Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano
Dnia 7.01.2026 o 18:35, marcinmarcin napisał:

Po godzinie mnie zmiotło poczucie miałkosci, sztucznie wykreowanych postaci, braku scenariusza i parę innych.... mówisz ze warto skończyć? Rozkręca się?

Nie, nie rozkręca się. Ten film ma chyba po prostu zmęczyć i dać do myślenia. 

Mi jakoś wyjątkowo nie podszedł ale ja wolę jednak bardziej "przystępne" kino. 

Napisano

Byłem w kinie na filmie "Pomoc domowa". Odkryłem go przez przypadek.

Zostałem zaproszony na seans Avatara 3, którego też chciałem obejrzeć. W holu kina zobaczyłem plakat filmu, z twarzą Amandy Seyfried. Tak, poszedłem głównie ze względu na Amandę, to jedna z moich ulubionych aktorek.

Film ciekawy, początkowo trochę nudnawy, ale z czasem wszystkie niedopowiedzenia zaczęły układać się w jednym kierunku w całość. Aż do momentu, który wszystko postawił na głowie...

2 godziny zleciały błyskawicznie, moim zdaniem warto się wybrać na ten film. 
W sumie, lubię takie przypadki...

 

Pomoc_domowa.jpg.c06b7e5a23eed029146c86f70fb34d98.jpg

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Napisano

SIRAT.

Film, który zostaje w głowie. Kino drogi w fenomenalnym ujęciu, bo z punktu widzenia ludzi żyjących dla muzyki i tylko dzięki niej, wręcz muzyką opętanych...., którzy swe życie wiodą w trudny ale i na swój sposób romantyczny sposób, podporządkowany tylko jednemu celowi. Oczywiście muzyce. Momentami jak dokument, rewelacyjne zdjęcia, muzyka bardzo charakterystyczna ale nadzwyczaj pasująca do klimatu filmu. Raczej tylko w kinach studyjnych. 

  • 3 weeks later...
Napisano (edytowany)

… owszem plenery przepiękne, jak to na pustyni. Ale zdjęcia mi się nie za bardzo podobały. Podobnie - irytująca muzyka, i nieco infantylny scenariusz.

Edytowano przez TAtomicus
Napisano

Piękne plenery, dekoracje, kostiumy i zdjęcia, i bardzo romantyczne i wzruszające. No i świetnie opowiedziana historia.

Początkowo myślałam, że to całkiem fikcja, ale potem doczytałam i okazuje się, źe w sumie dośċ zgodna biografią Szekspira.

  • 2 weeks later...
Napisano (edytowany)

Właśnie wróciłem z seansu "Grzeszników". Dobry film o muzyce. O tym, co w niej niepojętego.

Ale 16 nominacji? Serio?

I dlaczego muzykę do filmu o bluesie napisał Ludwig Göransson???

Dnia 5.03.2026 o 01:02, TAtomicus napisał:

Piękne plenery, dekoracje, kostiumy i zdjęcia, i bardzo romantyczne i wzruszające. No i świetnie opowiedziana historia.

A ja nie polecam "Hamneta". Uważam, że nie powinno się tak pogrywać na emocjach i cynicznie manipulować widzem. Do tego to grafomańskie zakończenie.

Edytowano przez Kraft
Napisano
5 godzin temu, Kraft napisał:

Właśnie wróciłem z seansu "Grzeszników". Dobry film o muzyce. O tym, co w niej niepojętego.

Ale 16 nominacji? Serio?

I dlaczego muzykę do filmu o bluesie napisał Ludwig Göransson???

Ja tez jestem zdziwiony,  samym faktem ze Grzesznicy wogole sa nominowani do Oscara. Nie wiedziałem ze aż do 16 stu statuetek.

Jak dla mnie,  nic nadzwyczajnego.

Nawet na liście sie nie powinien znaleźć. 

Napisano
Dnia 7.01.2026 o 20:49, lion napisał:

Nie warto :) Scenariusz tego filmu to jakaś pomyłka

Za scenariusz adoptowany Oscar ;) 

Film po którym zostają mieszane uczucia, jednym się podoba bardzo, innym zupełnie. Ale jedno trzeba mu oddać, technicznie "One Battle After Another" to najwyższa półka, montaż, zdjęcia, prowadzenia kamery czasem ala Tarantino , muzyka czasem wkur...  po jego obejrzeniu wiedziałem że statuetki będą murowane właśnie ze względu na to. 

A jak oceniacie listę nagrodzonych filmów? Dla mnie nuda jak flaki z olejem, wszystko mega przewidywalne jakoś  w tym roku. 

Napisano
3 godziny temu, Arek_Gd napisał:

A jak oceniacie listę nagrodzonych filmów? Dla mnie nuda jak flaki z olejem, wszystko mega przewidywalne jakoś  w tym roku. 

Oskary to często polityka , koterie , za zasługi itp. Mało który film roku by Oskar był dla mnie ciekawy , wielu nawet nie obejrzałem bo nie moja bajka. 

Napisano
Dnia 16.03.2026 o 09:06, misiekx napisał:

"Sny o pociągach"

Obejrzałem wczoraj po Waszych (Twojej i Marcina - @sonique) rekomendacjach. Mam mieszane odczucia. Zdjęcia absolutnie wspaniałe. Nie pamiętam już, kiedy ostatnio jakiś obraz dostarczył mi równie wiele przyjemności za sprawą samej strony wizualnej. Ileż czułości ma kamera dla przyrody i bohaterów, ile tu zabawy światłem. :)  Dobre dialogi i aktorstwo, również to drugoplanowe (jak zwykle świetny William H. Macy). Ogólnie duża kultura prezentacji materiału i ulga dla zmysłów - szczególnie na tle współczesnej sieczki. Tyle, że tego materiału (w sensie fabuły) prawie nie ma, a to co jest okazuje się do bólu przewidywalne. Panowie Twórcy - nie kręci się 100-minutowego obrazu na podstawie noweli! Tutaj naprawdę nie było dość surowca do obróbki.

"niespieszna narracja" to niedopowiedzenie. Przypomina mi się, jak komentator meczu piłkarskiego stwierdził kiedyś, ze jeden z zawodników zachował się "nietaktownie" (chodziło o to, że opluł sędziego). ;) 

Napisano
1 godzinę temu, Rafał S napisał:

ulga dla zmysłów - szczególnie na tle współczesnej sieczki.

Rafał, chyba o to w tym głównie chodzi. Ale ja to kupuję bo jestem tego głodny. Dzisiaj taka przyjemność jest tak srodze reglamentowana przez przemysł filmowy, że wpadłem w ten film bez zbytniego marudzenia. ;)

A w temacie pociągów, choć też nie o pociągach, polecam leciwy już film „Dróżnik” (2003), z podobnie kojącą narracją… i nawet lepszą obsadą.

https://www.filmweb.pl/film/Dróżnik-2003-104183

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...