-
Zawartość
884 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Profi
-
Czy oprócz mnie i muzycznego_gościa ktoś w Polsce jeszcze słucha ambientu? Jeśli tak, niech da oznaki życia i coś wrzuci od siebie. A ja wrzucam kilka godzin przepięknych muzycznych pejzaży elektroniką malowanych. Polecam wszystkim Solar Fields i kilka ulubionych albumów / fragmentów Extended Leaving Home Until We Meet The Sky Origin #01 Movements Albumy niestety często są na YT blokowane, toteż nie gwarantuję, że linki będą zawsze prowadziły do celu.
-
Też tak mam, choć to ostatnie często ma większą siłę przebicia Dobrze wiedzieć, że nie jestem sam Chciałem kiedyś coś takiego napisać, lecz obawiałem się etykietki 'PSYCHOPATA' Pozdrawiam!
-
Na razie miałeś mało propozycji kolumn, to ode mnie masz trzy pewniaki firmy Canton: Ergo SC-S Ergo SC-L Ergo RC-L Ręczę Ci, że do tych kolumn nie będziesz potrzebował suba... Dzięki pewnemu zabiegowi grają swobodnie od 18 Hz, czysto, bardzo dynamicznie i mocno, nie przytłaczając reszty pasma. Potrafią porządnie "uderzyć", a kiedy trzeba, grają delikatnie. I co jest ich atutem, niskie tony przyjemnie mruczą nawet przy bardzo cichym graniu. Pierwsze z nich wg danych katalogowych dedykowane są do pomieszczeń do 60 m^2, pozostałe do 125 m^2, co przy nie tak znów dużych gabarytach świadczy o ich potencjale. Pytanie tylko, czy znajdziesz w sobie tyle motywacji, żeby jechać po nie do Niemiec, bo w Polsce ciężko je uświadczyć... Na allegro są np. takie modele: http://allegro.pl/canton-ergo-90-kultowy-n...2945703128.html http://allegro.pl/canton-ergo-92dc-i2953674841.html widzisz ile teraz już kosztują, choć do końca aukcji daleko (a modele DC nie dorównują dynamiką moim pewniakom). Przy Twoim założonym budżecie masz spore szanse nabyć kolumny i pokryć koszt paliwa na podróż. Żeby nie być gołosłownym: ponad połowa mojego zbioru płytowego to muzyka elektroniczna, również wszelkiej maści techno i jestem bardzo wymagający co do jakości dołu pasma. Jak na razie pod tym kątem nie znalazłem godnego przeciwnika dla Cantonów na tym poziomie cenowym.
-
Z tym linkiem od Shivvera to naprawdę bajer. Dzięki za nowinkę! A poniżej mój eksperyment TA DAM
-
Mam propozycję dla wszystkich niepoprawnych basolubów , eksplorujących granice możliwości swoich głośników niskotonowych. Biosphere i ekscentryczny album "Autour de la lune" (Wokół Księżyca). Muzyka z gatunku dark ambient, przy czym jest to ambient taki najbardziej mroczny z mrocznych. Muszę jednak przyznać, że w odróżnieniu od albumu "Dropsonde" wcale nie dołuje. Pozycja zawiera muzyczny podkład ze słuchowiska radiowego i praktycznie w ogóle nie ma tu tradycyjnie pojmowanej melodii, są tylko piski, szumy i przepotężny, miażdżący, bardzo nisko schodzący BAS. Niskich tonów naprawdę nikomu nie zabraknie, a takiej zabawy z owymi frekwencjami nie słyszałem od czasu wybitnych ambientowych płyt Thaemlitza z pierwszej połowy lat 90-tych. Album jest oczywiście totalnie odjechany, zwariowany, większość znajomych, którym to puszczałem, używała sporo charakterystycznych polskich słów i ich tu nie przytoczę... Muzyka ma jednak w sobie coś, co nie pozwala przerwać odsłuchu - pod warunkiem, że słucha się całej płyty, od a do z, wtedy wszystko układa się w logiczną, spójną całość. Zresztą gdzieś w necie czytałem, iż bardzo głośne słuchanie tego wyzwala odczucia jak po zażyciu LSD. Dragów nie biorę, więc nie mam porównania, słuchałem na tyle głośno, na ile pozwolił mój sprzęt i cóż, czułem się jakoś... inaczej Są ma się rozumieć płyty, na których jest więcej i głębiej basu, szczególnie płyty z tzw. basem ekstremalnym, ale takiego klimatu jak na Autoure nie ma nigdzie. Nie wiem, czy jest sens wklejać linki do youtube'a, bo będzie może 5% jakości oryginału, ale co tam... http://www.youtube.com/watch?v=cjTomg07iUM http://www.youtube.com/watch?v=7aSo4yAmX6A A żeby zwolennicy dźwięków z przeciwnego końca pasma nie czuli się zaniedbani, wklejam linki do innej płyty z rodzaju "trzeba mieć". Oryginału jeszcze nie mam (DROGO!), ale muzyka potrafi w fotelu sponiewierać All Star Percussion Ensemble KLIK Pozdrawiam!
-
No skoro cała płyta jest dobra (a jest!), to trzeba było napisać tu Ja z kolei zaproponuję inne klimaty: Terje Isungset - Fading Sun Myślę, że poprawne odtworzenie tego utworu będzie sporym wyzwaniem dla niejednego zestawu
-
Jak dorzucisz słowo stereoanlage, to pewnie znajdziesz coś więcej , mi się nie chce szukać... Stereoanlage to po niemiecku wieża stereo. Sprzęt taki rozprowadzany był głównie przez niemieckie domy wysyłkowe typu Otto, Quelle, Neckermann itp. Z przodu wygląda to jak kilka segmentów, ale prawdopodobnie jest to jedna wspólna obudowa z miękką płytą wiórową z tyłu (ew. dwie obudowy). Wzmacniacz zbudowany w oparciu o tanie układy scalone typu STK. Moc rzędu 30 - 60 W na kanał, choć w katalogach pewno były krzykliwe reklamy, że 250 W Jakość dźwięku - dla całkiem raczkujących melomanów, dla mnie to taki typowy szajsung Do gniazd Aux podłączysz dodatkowe źródło dźwięku, np. Twój DVD Jeśli są wyjścia głośnikowe surround, to pewnie sprzęt miał imitować kino domowe... Na pewno pisze 8 Ohm MIN - po prostu minimalna impedancja kolumn, które podłączysz, musi być 8 Ohm. Może być 16 Ohm, 32 Ohm też, w żadnym wypadku 6 ani 4 Ohm, bo zjarasz wzmacniacz. Obawiam się, że ten sprzęt jeszcze nie ma porządnych zabezpieczeń. Być może nie jest to jeszcze tandeta Made in China, skoro po tylu latach działa, lecz nie jest to solidna robota Made in Japan
-
Mo' Horizons i moje dwa ulubione albumy: Come Touch The Sun KLIK Remember Tomorrow KLIK Jest jeszcze trzeci album, którego ostatnio często słucham, ale o nim raczej nie napiszę. Ktoś się zestresuje i będzie na mnie...
-
Kolega zieluwid mnie tu ubiegł, ale mój tekst też co nieco Ci wyjaśni W poprzednich postach wspominałeś tylko o opcji komputer i/lub odtwarzacz CD, toteż w tym kontekście napisałem odpowiedź. Już tłumaczę o co chodzi z tymi wejściami: Wszystkie wejścia liniowe we wzmacniaczu mają identyczną budowę elektryczną, lecz inną niż gramofonowe. Przystosowane są do przyjęcia większych (głośniejszych) sygnałów. Jeśli masz dajmy na to odtwarzacz CD, nie ma znaczenia, czy podłączysz go pod gniazda CD czy Tuner czy AUX czy Line 3, za każdym razem zagra tak samo. To samo z komputerem, to samo z tunerem, odtwarzaczem DVD czy co tam będziesz miał. Wejście Phono jest dla gramofonu. TYLKO I WYŁĄCZNIE dla gramofonu. Gramofon daje znacznie słabszy (cichszy) sygnał niż w/w i w dodatku trzeba ten sygnał skorygować wg tzw. charakterystyki RIAA, żeby grało to poprawnie. Jeśli teraz podłączysz gramofon pod którekolwiek z wejść liniowych, usłyszysz co prawda jakiś dźwięk, ale bardzo bardzo cicho. Natomiast gdy zrobisz odwrotnie, czyli podłączysz źródło liniowe (CD, DVD, komp, tuner etc.) do gniazda gramofonowego, usłyszysz dźwięk bardzo głośny, charczący, mocno zniekształcony - w skrajnym przypadku możesz co nieco we wzmacniaczu i kolumnach uszkodzić. Teraz rozumiesz sens słowa 'unikać'? Kolej na nieszczęsne gniazda Tape. Jak zapewne wiesz, kiedyś bardzo popularne było urządzenie o nazwie magnetofon. Początkowo szpulowy, następnie kasetowy. Służyło toto do odtwarzania muzyki, ale i do nagrywania. Dwie funkcje wymagały dwóch odrębnych zestawów gniazd, które ktoś sprytnie nazwał Input (IN) i Output (OUT). To pierwsze czasami oznaczano jako Play, drugie Record lub w skrócie Rec. Pierwsze oznacza wejście sygnału, drugie - wyjście. Łopatologicznie mówiąc, gdy chcesz posłuchać muzyki, sygnał musi do wzmacniacza wejść, a zatem trzeba się podpiąć pod gniazda IN. Zamiana wejść tym razem nie spali Ci sprzętu, ale najzwyczajniej w świecie niczego nie usłyszysz. Analogiczna sytuacja wystąpi w przypadku gniazd Video. Jak zwał, tak zwał, w każdym bądź razie masz do czynienia z wejściami LINIOWYMI. W starszym sprzęcie wspomniane gniazda są na porządku dziennym, w nowym trochę mniej, ale prewencyjnie napisałem, z czym możesz się spotkać. zasobnością portfela, własnym gustem, preferencjami muzycznymi - których jeszcze nie potrafisz określić; tym co napisał Ci Profi Patrz mój wpis #6. To są na tyle bezpieczne propozycje, że możesz brać w ciemno. Uważam, że obojętnie co kupisz, będzie to znaczący krok w przód. Natomiast gust muzyczny i preferencje brzmieniowe wyrabia się latami. Nie ma znaczenia, co podłączysz. Więcej troski wymaga dobór wymuskanego sprzętu wysokiej klasy, ale to Ci na razie nie grozi. Ryzyko polega na tym, że bardzo dobry sprzęt firmy X podłączony do bardzo dobrego sprzętu firmy Y wcale nie musi dać dźwięku, o jakim marzysz. Czytałeś inne tematy, co się tu najczęściej powtarza? "Posłuchaj" "Idź posłuchaj" "Wypożycz do odsłuchu" - jak mantra, ale to jest najlepsza droga do celu. Nikt Ci tu nie poda gotowego rozwiązania, bo takie nie istnieje. Ilu ludzi, tyle gustów. Pozdrawiam!
-
Zatem żeby podłączyć kompa do wzmacniacza potrzebna Ci będzie taka przejściówka, o odpowiedniej długości: http://allegro.pl/kabel-przejsciowka-jack-...2645625943.html Do podłączenia kolumn wystarczy zwykły dwużyłowy kabel instalacyjny o przekroju 1,5 - 2,5 mm^2 (ale żeby to była linka, nie drut), przy Twoim obecnym budżecie nie ma się co szarpać na coś lepszego. W przyszłości przecież można kupić porządniejsze. Nie odwlekałbym też zakupu odtwarzacza CD. W przedziale 50 - 100 zł jest mnóstwo tego sprzętu, a jak dobrze poszukasz, znajdziesz nawet model z pilotem. Warto tylko zwrócić uwagę w opisie, czy dany model czyta wypalane płyty CD-R, bo niestety nie jest to takie oczywiste. Z podłączeniem nie ma problemu, co już sygnalizował zieluwid. Musisz jedynie unikać wejścia o nazwie PHONO (przeznaczone dla gramofonu) i ewentualnie wyjść do nagrywania (zazwyczaj Tape-OUT, Tape-REC bądź Video-OUT, Video-REC). Wszystkie pozostałe są dozwolone, różnią się tylko nazwą i są to ogólnie zwane wejścia LINIOWE (CD, Tuner, Tape, AUX, Line itp.) Tu jako żywo przypomniały mi się czasy, kiedy tępiłem sąsiadów alkoholików. Oni balanga wieczorem, ja rano czad . Raz nie wytrzymałem i kiedy się zaczynali rozkręcać, zaserwowałem im 15 minut muzyki, o której za chwilę. Przyłożyłem chyba 3/4 skali, a było dobrze po 22... Balangi przeniosły się do innego mieszkania... Muzyka zwie się acid. Jest to najstarsza odmiana techno, obecnie niszowa, moja ulubiona. Zdecydowana większość znajomych odbiera ją jako agresywną, a przynajmniej "ciężkostrawną". Do stresowania sąsiadów jak znalazł Jak chcesz, to Ci podrzucę parę linków do youtube'a
-
w takim pokoju w zupełności wystarczy Ci wzmacniacz 2 x 30 W, żeby narobić hałasu. Zakładam jednak, że bardziej zależy Ci na jakości dźwięku niż na super mocy. Pierwszy sprzęt ma też to do siebie, że rozbudza apetyt na coś lepszego Na początek poleciłbym Ci przejrzeć aukcje z hasłem VINTAGE bądź CLASSIC w tytule. Chodzi tu o umowny podział wiekowy sprzętu, vintage to lata 70-te, classic 80-te. OK, wygląd może zniechęcić, za to dźwięk rzuca na kolana. Wiem, co piszę, gdyż dane mi było przywrócić kilka takich urządzeń do życia . Nie piszę 'naprawić', bo wystarczyło tylko gruntownie odkurzyć wnętrze, tu i ówdzie użyć dobrego sprayu i sprzęt grał jak lala. Jako elektronik nieco inaczej patrzę na budowę wewnętrzną niż pierwszy lepszy laik, w tym przypadku mogę tylko wyrazić słowa uznania dla konstruktorów z tamtych lat. Zresztą sam fakt, że 40-letni sprzęt gra bez napraw daje sporo do myślenia. I to jak gra! Nie będę odosobniony twierdząc, że klocki z lat 70-tych grają lepiej od tych z 90-tych, w podobnej cenie ma się rozumieć. Kilka moich propozycji: http://allegro.pl/amplituner-kenwood-kr-41...2698847099.html http://allegro.pl/amplituner-rotel-rx-403-...2701082959.html http://allegro.pl/amplituner-vintage-sanyo...2705794002.html http://allegro.pl/vintage-wzmacniacz-dual-...2718965687.html http://allegro.pl/marantz-pm-400-vintage-a...2702173890.html http://allegro.pl/wzmacniacz-stereo-pionee...2712735167.html Z kolumn oczywiście polecę Cantony, z pewnością zaspokoją Twój apetyt na żywy i dynamiczny dźwięk, a czadu też da się nimi zrobić http://allegro.pl/canton-fonum-400-i2716454224.html http://allegro.pl/canton-fonum-401-stan-ba...2700131126.html http://allegro.pl/canton-fonum-300-fonum-3...2715738694.html http://allegro.pl/kolumny-canton-fonum-601...2718605830.html To tyle, może uda mi się tu wrócić wieczorem
-
Hej, ludzie - tego Technicsa wrzuciłem tak dla żartu, na zasadzie kontrastu wobec droższych propozycji, więc po co te nerwy... Chciałem uświadomić, że tak też można, tanio i byle jak Pozdrawiam!
-
Spośród recenzji muzycznych w majowym Audio jedna dała mi impuls do zakupu kolejnej płyty. Nabyłem Filipowicz Quintet 'Jazz Tribute to Michael Jackson' i muszę przyznać, że album wart jest każdej złotówki. Ponad 60 minut bardzo energetycznego grania, czasami myślę, że każdy z muzyków przed sesją wlał w siebie kilka litrów redbula, a śledząc pracę perkusisty ciągle nachodzi mnie wizja Zwierzaka z Muppet Show (LINK ) Słowem odsłuch z bardzo wysokim wskaźnikiem przytupu. Polecam tę płytkę, bo muzycy chyba nie są jeszcze zbyt znani.
-
Ma być z Polski, najlepiej z Allegro? Proszę bardzo: Accuphase Carver Carver Adcom Nakamichi Nakamichi Do końcówek mocy potrzebujesz jeszcze osobno przedwzmacniacza. Jak chcesz taniej, może być np. Technics, ale jeśli to ma być sprzęt na lata, dołóż i kup Accuphase...
-
Tylko jak się trafi okazja... Obecnie masz dogodną aukcję na niemieckim ebayu: LINK Jest możliwość wysyłki za granicę, do Polski wg ustawień ebaya wychodzi 50 euro (to jednak lepiej dopytać u sprzedającego). Sprzęt wystawiony jako uszkodzony ze względu na sporadyczne trzaski w lewym kanale. Moim zdaniem pikuś, kwestia przeczyszczenia styków / potencjometru bądź przyłożenia lutownicy do gniazd wejściowych, gdybym chciał tego ampli kupić, tobym licytował.
-
Jak sygnalizowali przedmówcy, skłoń się w stronę sprzętu używanego. W przypadku wyższych pułapów cenowych można mieć pewność, że sprzedawane przez kogoś urządzenia są zadbane. Trudni mi uwierzyć, ażeby ktoś kto wydał kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy na sprzęt włóczył go potem po imprezach, czy katował go ponad możliwości. A używki kosztują ułamek ceny nowych. Ja mam dla Ciebie dwie propozycje na Twój metraż, niestety za granicą: 1. CANTON Digital 1, flagowy model z procesorem DSP LINK LINK2 2. Kolumny aktywne BACKES & MULLER LINK LINK2 Takie rozwiązanie zrzuca z Ciebie problem doboru / dopasowania wzmacniacza, bo tym zajął się producent. Wadą jest konieczność wymiany całości, gdybyś chciał kiedyś zmienić konfigurację swego zestawu audio. Wszystkie znane mi kolumny B&M grają niesłychanie szybkim, pełnym wigoru dźwiękiem, doskonale oddają przestrzeń, zwłaszcza głębię. Na niedostatek basu raczej trudno narzekać. Podobnie grają wspomniane Cantony, może trochę bardziej analitycznie. Jeśli chciałbyś posłuchać, odpowiednika Digital 1 szukaj wśród kolumn serii Vento Reference, a B&M też miały dystrybutora w Polsce.
-
Od świąt codziennie grałem mój nowy nabytek, Avishai Cohen Continuo. Muszę przyznać, że jestem trochę zawiedziony jakością nagrania, gdyż zapis nie jest tak wysokich lotów, jak np. perełki z ECM-u, na szczęście przednia muzyka wszystko rekompensuje. Nadal gorąco polecam tego muzyka! No a od wczoraj wpadłem znowu w klimaty psybientowe, słuchając drugi w moim zbiorze album Solar Fields-a Leaving Home. Większość płyt SF mi się nie podoba, ten jednak rzucił mnie na kolana (a raczej na fotel ). Polecam odsłuch przez kolumny w całkowitej ciemności!!
-
Czasami zdarza się, że w wyniku drgań luzuje się bądź przemieszcza mocowanie przewodów między zaciskami głośnika a jego cewką (czyli NIE TE kable, które dochodzą do głośnika ze środka kolumny). Najczęściej jest to miedziana skrętka, czasami taśma. Skutkuje to bezpośrednim kontaktem przewodów z membraną, słyszalnym jako buczenie / brzęczenie, tym silniejsze, im większy skok membrany, a więc bardziej odczuwalne przy niskich częstotliwościach (bas) lub przy głośniejszym graniu. Weź odkręć i wyjmij ten głośnik, następnie puść te kawałki, przy których słyszysz charczenie i obserwuj, czy przypadkiem nie masz wspomnianej sytuacji. Prąd Cię nie kopnie . Jeśli to jest to, wystarczy że trochę te przewody odgarniesz i masz problem z głowy . Jeśli nie, spisz od razu wszystkie oznaczenia z głośnika. Zakup nowego czy powiedzmy używki często wychodzi taniej niż naprawa u specjalisty (chyba że znajomy )
-
Tu masz znakomity tuner ONKYO T-4970, jeden z najwyższych modeli firmy: LINK Cena dość atrakcyjna, jak na ten model, stan wizualny oceń sobie sam. Jakbyś chciał nieco zaszaleć, weź ten: LINK
-
Pewnie, że warto. Jak każde solidne, markowe kolumny. Skoro przez tyle lat nic się z nimi nie stało, nic nie wskazuje na to, by miały tak od razu 'klęknąć'. Czytałem gdzieś, że średnia żywotność głośników to 50 lat i po lekturze opinii posiadaczy takichże wiekowych konstrukcji jestem skłonny w to wierzyć. Drobnym mankamentem niektórych głośników Infinity jest piankowe zawieszenie, które z czasem się wykrusza. Wg producenta żywotność tego elementu wynosi 10-15 lat, ale nowe pianki łatwo kupić, zatem taka ewentualność nie powinna Cię przerażać. Kolumny z aukcji są - jak widać - w znakomitej kondycji, ale ze zdjęć nie umiem wywnioskować, z czego jest wykonane zawieszenie, więc nie gdybam. Do sprawdzenia głośników polecam zwykły sygnał testowy o nazwie sweep sinus. Jest to PŁYNNE przestrajanie częstotliwości od 20 Hz (bywa, że od 10 - 16 Hz) do 20 kHz, czyli przejście przez całe pasmo akustyczne. Wierz mi, jeśli coś przetwornikom dolega, ten sygnał to wyłapie. Każda 'szanująca się' płyta testowa taki sygnał ma. Kolumny Infinity mają bardzo dobry stosunek cena/jakość i niewykluczone, że ich brzmienie zdystansuje pozostałe z Twoich propozycji, ale o tym powinny już zdecydować Twoje uszy
-
A chcesz zmieniać, bo faktycznie czujesz taką potrzebę czy dlatego, że na innym znanym forum stwierdzili, że te kolumny tylko na śmietnik się nadają? Tuning to bardzo śliska sprawa, zazwyczaj kosztowna, a uzyskane efekty mogą być (choć nie muszą) niewspółmiernie małe w stosunku do poniesionych wydatków. Często bardziej opłaca się sprzedać klocek, dołożyć trochę i kupić inny klocek. Może ktoś z Twoich znajomych posiada np. lepszy cedek, pożycz, posłuchaj, czy wymiana miałaby sens. Za brzmienie systemu największą odpowiedzialność ponosi duet kolumny/wzmacniacz, następnie źródło dźwięku, dopiero potem kable, kondycjonery i cała reszta tego audiofilskiego voodoo. Z drugiej strony najlepszy sprzęt nie pomoże przy kiepskich warunkach akustycznych pomieszczenia czy byle jakim ustawieniu kolumn - może tutaj jeszcze nie odrobiłeś lekcji? Do Twoich opcji dołożyłbym jeszcze jedną - zakup bufora lampowego. Nie zawsze się sprawdza, ale jeśli już, to przynosi dużo pożytku. Polecam Musical Fidelity X10-D, czasami się pojawia na aukcjach, niekiedy trafiają się inne konstrukcje.
-
Takie informacje można było znaleźć w Magazynie Hi-Fi, może nie w każdym numerze, ale często. Poza tym każde z testowanych u nich urządzeń przechodzi przez 2-3 recenzentów, przy zróżnicowanym sprzęcie towarzyszącym. Oktagon, Twoich 'wybranek' nie słuchałem, lecz kilka razy miałem przyjemność obcowania z Soavo 1. Muszę przyznać, że to był kawał solidnego grania i przychylne tym kolumnom recenzje na pewno nie zostały wyssane z palca. Trójki wobec wyższego modelu pewnie mają jakieś ograniczenia w dynamice, kreowaniu obrazu muzycznego itp itd, ale żeby to był powód do rozpaczy?
-
Rozważ ponadto flagowce Cantona, Digital 1 lub nieco mniejsze Digital 2/98. Jeśli zakup nie jest zbyt pilny, poczekaj na stosowną aukcję w Niemczech. Ostatnio sprzedało się parę modeli za 850 - 900 Euro. Jedynki brzmieniowo odpowiadają modelowi VENTO REFERENCE 1, czyli kolumnom za jedyne 60 tys. PLN (jak mnie pamięć nie myli). Tych 2/98 nie miałem okazji posłuchać, tutaj jednak wiem, iż były testowane przez nasze Audio to i jakaś recenzja jest do zdobycia. Był okres, w którym w Audio prezentowano listę konstrukcji typowanych przez redakcję jako wzorcowe i model Digital 2/98 zaliczał się do tej prestiżowej grupy. Oba z w/w modeli posiadają w komplecie procesor sygnałowy + mikrofon pomiarowy, kilka programów stałych + taki do ustawienia przez użytkownika. Dzięki temu masz możliwość zniwelowania wpływu pomieszczenia na odsłuch. Nie wspominałeś nic o budżecie na 'nowe' stare kolumny, tu trzeba by zarezerwować ok. 1000 Euro + max. 800 zł na paliwo. Na te kolumny moim zdaniem WARTO! Podsyłam Ci link do aukcji, cena oczywiście znacznie wyższa, ale zobacz fajne zdjęcia i dane techniczne tych kolumn: KLIK Pozdrawiam!
-
Ostatnio poszukując na YT klipów Marka Guiliana niejako rykoszetem odkryłem innego genialnego muzyka i... WPADŁEM PO USZY!! Nie wiem, na ilu płytach się skończy, bo jestem pod wielkim wrażeniem kunsztu i żywiołowości tego artysty. Kiedy tylko mam włączony komputer, w tle leci kolejka filmików, teraz też Ten człowiek to Avishai Cohen, a tu macie przedsmak jego talentu: KLIP_1 (polecam szczególnie 2-gą połowę) i KLIP_2