-
Zawartość
9 629 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez audiowit
-
Czyli masz dodatkową ochronę np przed składową stałą. Trzeba tylko pamiętać, że kondensator zmienia fazę.
-
Chyba przede wszystkim trzebay Spotify zmienić na Qobuz.
-
U mnie na szczęście zawsze jest cicho. Raz w tyg słychać kosiarkę sąsiada, a latem o 4 rano ptaki hałasują;). Ale o tej h raczej muzyki nie słucham.
-
Adi aktywnie uczestniczy w wątkach muzycznych jak i sprzętowych. Gdyby ktoś go nie znał, doszedłby do wniosku, że osluchany Panowie, iodata nie została stworzona do streamowania... w żaden sposób. To odtwarzacz plików. O czym wogole mówicie? To jakaś dodatkowa funkcjonalność i przeszczep. Wojtek, jeśli nie usłyszysz różnic w streamerach np malina vs iodata to zastanów się czy cos jest nie tak. Nie podejzewam, ze nie wychwytujesz różnic, tylko jest coś nie tak że sprzętem. Rozumiem, że jakiś dać ma Amanero, inny nie. Ale nawet przy podłączeniu przez Amanero vs i2s są różnice. A ja tu słyszę, że nie słyszysz różnic w odtwarzaczach... to jest po prostu niemożliwe. Nie da się nie usłyszeć różnicy iodata, a np laptop. Nieważne czy stosujesz przewód usb Fidaty, drukarkowy czy mokrą sznurówkę. Nieważne, czy na lepsze, czy gorsze. Wracając do funkcjonalności, chrobotania itd. Jak pisałem w wątku Wasze systemy nie polecałem jakoś specjalnie iodaty, bo u mnie apka słabo działała. Pojawiało się opóźnienie polecenie-wykonanie go, albo długo wczytywała mi się biblioteka ( 10 min). Od kiedy zmieniłem apkę iodata działa błyskawicznie. Jeśli chodzi o chrobotanie. Teraz wyciszyłem muzykę i posłuchałem samego użadzenia. Słychać jego pracę z 0.5m ale nie jest to żadne chrobotanie tylko, delikatny szum, który nie przeszkadzałby mi nawet gdyby był słyszalny z odległości miejsca odsłuchu. Chrobocze podczas butowania, przez chwilę. To tak, żeby już być sprawiedliwym, nieprawdaż Wojtku? Wogole mam wrażenie, że Twój wpis jest raczej po to, żeby skrytykować. Ja wiem jedno. Niezbyt chętnie polecałem ten odtwarzacz że względu na to, że nie działał ( w czasie przeszlym) idealnie ale wszystko przebijał dźwiękiem. A osoby, które kupiły iodate po mojej cichej rekomendacji są nią zachwycone.
-
Niedostępne ale długowieczne. U mnie świeci bez zarzutu. Tomek, buczące trafo w cd powinno być wskazówką. Coś jest nie tak z prądem. Może za zadki?
-
Ubzdurałem. Niech Ci będzie. Jestem zmiękczony. Nie będę wchodził w polemikę.
-
Oczywiście, że ma każdy. Bardziej obawiam się teoretycznych wskazówek. Pomiary o brzmieniu mowią,ok ale tym co się na tym znają. Ja nie odwarzylbym się dyskutować o brzmieniu systemu po tak niewiele mówiących pomiarach. Czy w przyjacielskiej atmosferze? Przykład już mamy. Mariusz, napisałem "prawdopodobnie" przeczuwając nadciągające ciemne chmury. Mam nadzieję, że się mylę.
-
Krafcie, oczywiście, że zmieklem. Uznałem jakiś czas temu, że nie ma sensu edukowanie czy dzielenie się doświadczeniami. Ludzie swoje wiedzą i tak muszą sami się sparzyć. Gadanie im mądrości prowadzi tylko do niepotrzebnych dyskusji, a samo pisanie na forum bez słuchania różnic... jest bez sensu. Ja tylko wiem od swojego agenta specjalnego że dźwięk znacząco poprawił się u Mariusza, a dodatkowo jak widać robi to niewielkimi kosztami i raczej praca swoich rąk i uszu. Dlatego wolę w jego przypadku pochwalić i zaproponować rozpraszacze, niż zjechać. Jak widać próbował gąbek, zmierzył, spróbował wełny ( za cienkiej) zmierzył. Efekt możemy zobaczyć na wykresie. Wybrał. Prawdopodobnie zrobił błąd zamieszczając swoje pomiary, bo teraz każdy będzie wytykał mu górki i dołki. Jego sprawa.
-
Słyszałem o postępach. Widzę, że większe niż myślałem, a co najważniejsze, przesz do przodu z głową :). Gratulacje.
-
Bubbleup rozwiązują sprawę. Wszystko działa szybko. Odtwarzacz musiałby być dużo droższy bo iodata była porównywana z szeregiem dobrych transportów, łącznie z pełnowymiarową fidatą. Narazie jest to Best buy. Cytat "są też opnie że drogie zestawy są tak detaliczne że aż za ostre i mało muzykalne, ja słucham zestawu Pawła i naprawdę rozdzielczość jest dobra i zero ostrości, chociaż teraz sporo poprawił ten transport na plus" Żle zestawione, drogie zestawy.
-
Ło jeżu, to chyba na słuchawkach najlepiej próbowałeś innego ustawienia kolumn?
-
W R300 i R3 bas jest ewidentnie doklejony. Potocznie nazwę go subwooferowym czym mocno odstają od Ls50 gdzie jest go mniej ale jakościowo dużo lepszy. Jednym słowem, gdybym miał wybierać to wybrałbym ls50. I nie do sypialni, one się tam nie nadają :))) Tylko, że Twoje jest błędne;) No więc właśnie, szybszych kolumn jest cała masa. Tyle, że tak jak pisałem ls50 jest Mistrzem kompromisow I to w audio jest bardzo ważne. Szczególnie w tej grupie cenowej. Gdyby kosztowały 10kzł to już bym nie chwalił ich tak bardzo a gdyby 20kzł to polecałbym wiele innych. Ls50 ma być sukcesem kasowym i nim jest. Świadczy o tym podejście marketingowe firmy. Nie testowałem ich u siebie w domu. Napisałbym coś więcej. Narazie tyle wymądrzania się.
-
Kraft, rozdzielczość, to nie szybkość ani mikrodynamika. To umiejętność różnicowania i pokazywania niuansów, cieniowania. Tutaj te kolumny są średnie. Szybkości im nie brakuje, ale nie jest to trudne przy tych gabarytach. Ważne, że zachowana jest równowaga tonalna. Oczywiście w swoim zakresie :). Brak niskiego basu, a nawet tego średniego powoduje, że sam charakter dźwięku wydaje się szybszy, bas ( przesadzony w znakomitej wiekszosci naszych systemow) nie przeslania pozostalego pasma. Nadal sugeruję podłączać te kolumny do mocnych wzmacniaczy. Nie tych z dużą ilością watów tylko z wielkimi trafami i kondensatorami.
-
A jak pisałem kilka lat temu z Moby o ls50 to jakoś nikt nie dawal wiary. W/g mnie są niebo lepsze w każdym aspekcie oprócz wolumenu od R3 czy tam wtedy od R300. No ale znów bez przesady... są idealnym przykładem sztuki kompromisów. Nie bez powodu stały się ikoną i znakiem rozpoznawczym kef. Za 20-30 lat będą podawane jako wzór monitora początku 21 wieku. Czy będą kultowe? Oczywiście. A brakuje w nich.... masy, basu, rozdzielczości są wymagajace w stosunku do wzmacniacza itd, itp. Ale jako całość, za te pieniądze... rewelacja.
-
W sumie, nie musisz. Wiemy, że brzmi wspaniale ;). Ale oczywiście nie jest połączona przez i2s i przez zegar? Zrozumcie, że to bardzo ważne. Minimalizuje się w ten sposób jither. Wskakujemy na wyższy poziom dynamiki i płynności.
-
Tomek, dzięki. Zainstalowałem BubbleUp i iodata śmiga, aż miło. Okazuje się, że dotychczasową niestabilność/mulenie iodaty nie było spowodowane samym urządzeniem tylko aplikacją nią sterującą. Miałem ją źle skonfigurowaną lub zainstalowaną. Tak, że jedyna bolączka tego źródła wyeliminowana i można go z powodzeniem polecać. Pisałeś też o wymianie zasilacza. Wszyscy moi znajomi wymienili na liniowy i również polecają.
-
Nie ma znaczenia. Z racji konstrukcji i z założenia lampa jest szybsza od tranzystora. Miałeś po prostu kiepskie pre lub kiepskie lampy.
-
Dobry przedwzmacniacz lampowy niczego nie zaciemnia.