Litości. Jak można być tak oderwanym od rzeczywistości.
Zapewniam kolegę, że na all-in-one czy na jakimś tanim "chińczyku" można słuchać muzyki na okrągło i czerpać z tego nieskrywaną radość.
Ludzie, co się z wami dzieje? Dzisiaj gość zrezygnował z kupienia wymarzonych kolumn przez jakieś suflowane mu wzmacniaczowe mrzonki od czapy. A teraz obrzydzacie audio kolejnemu człowiekowi, który chce najprawdopodobniej po prostu słuchać muzyki.
Jeden zgaszony dziennie wystarczy. Dajcie pożyć.
Jeśli rezygnujesz tylko z tego powodu, to nie jest to rozsądne posunięcie. Nic nie musiałbyś do nich dokupywać. Twój wzmacniacz doskonale się do nich nadaje.
A tak na marginesie, to czy korzystasz z Diraca w M10?
Tak, tylko moc tranzystorów przy niskiej impedancji wzrasta, więc jest z czego ciągnąć.. M10 ma przy 4 omach prawie 300 W na kanał. Nie starczy?
Najzabawniejsze, że będziesz grał pewnie na 1W, więc cała dyskusja jest bez sensu;).