Skocz do zawartości

Kraft

Uczestnik
  • Zawartość

    14 169
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Kraft

  1. Michał, albo lekko, albo dobrze. Skoro ogarniają pogłos, to znaczy, że pochłaniają wystarczająco. Bartek kiedyś pokazywał przykład pomieszczenia, które aranżował prawie samymi ciężkimi zasłonami. Miały dużą powierzchnię i okazały zadowalające.
  2. Myślę, że to może wynikać z rozmiarów/wagi Twoich membran.
  3. Mini wieża oparta na R-N602? Wow! Moim zdaniem obie opcje mogą być. 5 cm to nie tak mało. Ja mam mniej i przez parę lat eksploatacji nie odnotowałem żadnych problemów, a też mam wzmacniacz w klasie A/B. Długie kable też wchodzą w rachubę. Na jakości nie stracisz, nawet jaki kupisz tanie. Świat stoi przed Tobą otworem!
  4. I tego dociekamy. Jak to wygląda w przypadku audio. Czy docieranie trawa sekundy, minuty, godziny czy może miesiące. Bo ma to bardzo praktyczne znaczenie. Ale przyjmuję do wiadomości, że Cię to nie interesuje.
  5. Wróciłem, bo się rozpadało:( Przeciwnie. Rozstrzygnięcie kwestii wygrzewania wydaje się mieć duże znaczenie praktyczne (pomijając nawet działkę DIY). Odesłać kolumny w 14 dni, czy może czekać miesiąc aż się wygrzeją i zagrają tak, jak oczekujemy? A jeśli nie ma na co czekać? Znajdując odpowiedź możemy zaoszczędzić ludziom straty nerwów i pieniędzy. Nie warto?
  6. Potwierdzam, a też trochę korespondowaliśmy i rozmawialiśmy przez telefon. Obaj panowie z YB prezentują zdrowe podejście do audio.
  7. W temacie, który ostatnio podlinkowałeś znalazłem takie zdanie: "As a driver breaks in (as the spider(mainly) "softens" - usually by the "glue" cracking), more often than not you'll see the Fs drop, the Qts will drop, and the Vas will rise, and in many/most instances, the box model will not significantly change." Czy w swojej symulacji uwzględniłeś jednoczesną zmianę parametrów Fs, Qts i Vas?
  8. A możesz wrzucić stosowne wykresy? Samo -3dB 10Hz niewiele bez nich mówi.
  9. No tego Twojego konceptu nie rozumiem. A wspominasz o tym któryś raz. Szerokość pasma się przecież nie zmienia. Zmienia się tylko poziom głośności pewnych częstotliwości. I to niewiele, o ułamki dB (np. 0,5 dB dla 30 Hz w powyższym przykładzie - dla wyjętego z pudełka i wygrzanego, bo między wygrzewanym godzinę i siedem różnica wynosi już 0 dB!). To -3 dB, czy - 6 dB to czysto umowna granica pozwalająca w bardzo uproszczony sposób porównywać różne kolumny. To nie jest tak, że nagle jakieś częstotliwości przestaje być słychać, bo jej poziom zmniejszył się o ułamek dB i wypadł poza linię oznaczającą -3 dB względem poziomu średniego. To tak nie działa.
  10. Pomijając pewne zastrzeżenia co do metody pomiaru, które zgłaszają w temacie dyskutanci, to zastanawia jedno. Symulacja pokazuje faktycznie 1-1,5 dB zmianę pasma przenoszenia kolumny z nowym i dotartym przetwornikiem. Jednak różnica między przetwornikiem wygrzewanym godzinę i wygrzewanym siedem godzin jest już minimalna (ułamek dB). I teraz pytanie. Czy zmiany zmierzone po godzinie faktycznie wymagały godziny wygrzewania, czy może nastąpiły znacznie wcześniej, np. po kilku sekundach lub minutach pracy przetwornika? Moim zdaniem ten eksperyment może potwierdzać to, co pisałem wcześniej, że wygrzewanie jest procesem bardzo krótkim. PS żeby nie było, że nie mam co robić i tylko siedzę i knuję, jak pognębić audiofilów, to właśnie wróciłem z koncertu Waglewski&Kasai;). Polecam.
  11. No to pojechałeś (po doktorze;).Chyba nie bardzo się orientujesz, jakie funkcje sprawował i jakimi zagadnieniami się zajmuje.
  12. @MarcKrawczyk "Happiness not Included" zaliczone. Almond dalej słabo śpiewa (jednak nie gorzej niż w latach 80-tych), ale dla mnie całość się broni. Udany powrót.
  13. https://musicianshq.com/ I ostatni cytat. Re: Breaking in new Speakers I used to believe in speaker break-in, but after trying over several months (to no avail) to break in a pair of Infinity Primus P362's that initially, out of the box sounded too bright, I contacted Infinity's Sean Olive and asked him how much longer I should continue the process. Here was his reply: ----------- As far as "breaking in" the loudspeakers, this should have no effect on the performance or sound quality of the speaker; unfortunately this one of the many audiophile myths that, in most cases, has little scientific merit. Of course, over time, you may perceive the speakers have changed or improved because you may have adapted to their sound. That is a psychological effect that is not related to any physical change to the loudspeaker itself. Let me know if I can be of any more assistance. Thank you. Dr. Sean E. Olive Senior Manager of Acoustic Research R&D Group Harman International 8500 Balboa Blvd. Northridge, CA, 91329 Tel: (818) 895-5776 Skoro Dr. Olive napisał, co powyżej, to dla mnie temat jest zamknięty.
  14. Zasłyszane w necie: "The president of Bose came to our school (MIT) for a class on speaker building and spent a while talking about how there's no reason speakers would actually need to burn in and the idea of running them for 40 hours-ish before they sound the best is just a myth."
  15. Kup jakikolwiek, byle solidnie wykonany, np. naszego CABLETECH-a (25 zł starczy). Jak już koniecznie musisz mieć coś audiofilskiego, to kup markowy do 200 zł, np. Chorda. Te cechy kształtują kolumny. Kabel nic na tych polach nie wskóra. Nie daj się wkręcić. Pozdrawiam.
  16. Tears For Fears w miarę regularnie wydawali dobre płyty, więc w ich przypadku to nie jest teleportacja z lat 80-tych. Soft Cell borę właśnie na warsztat. Zachęciłeś mnie.
  17. Komuś przychodzi do głowy przypadek, żeby tego typu powrót okazał się choćby umiarkowanym sukcesem? Mi nie. Widać też po teledysku, że pieniędzy w ten projekt za bardzo nikt nie chce inwestować. Nie będzie promocji.
  18. No nie spodziewałem się. Spróbuję odsłuchać całego albumu. Ale z duszą na ramieniu.
  19. Nie wiem, czy perkusja u Bowiego jest referencyjna. Na pewno jest kultowa. Była papugowana setki razy. Efekt pogłosu ma dodany do werbla.
  20. A Menuetów słuchałeś? Jedne z lepszych werbli i tomów po tej stronie Drogi Mlecznej.
  21. Muzyka na żywo jest często tylko namiastką (nieudolną podróbą) tego, co możemy usłyszeć z naszych sprzętów - niekoniecznie tych wypasionych. Np. pogłos perkusji w "Let’s Dance". Ileż muzyka rozrywkowa byłaby uboższa, gdyby nie ten dodany w postprodukcji efekt.
  22. Czy zatem uważasz Tomku, że obiektywna, rzetelna i sprawdzona wiedza o audio nie istnieje?
  23. Rozumiem takie romantyczne podejście. Ale... Gdyby ktoś osobom modlącym się do świętego obrazu starał się tłumaczyć, jakie są logiczne konsekwencje pierwszej zasady termodynamiki to byłoby to zupełnie nie na miejscu. Tu się zgadzamy. Jednak, czy podejście subiektywistyczno-mistyczne ma być jedynym właściwym na forum audio? Wszystko pięknie, ale nasze hobby to jednak domena techniki (i to nieszczególnie zaawansowanej - żadne teorie strun i cząstki Higgsa). Rozumiem, że "sprowadzanie na ziemię" może trochę (a nawet mocno) zabawę w audio psuć. Celem jest droga, chodzi o gonienie króliczka itd. Wszystko rozumiem. Ale spójrzmy też na drugą stronę medalu. Czy oprócz zabawy i momentów uniesień subiektywistycznemu podejściu do audio nie towarzyszą też takie elementy, jak: dezorientacja, niespełnienie, stres, zniechęcenie, frustracja etc? Powracający niepokój, który na dłuższą metę może nawet odebrać pierwotną radość ze słuchania muzyki? Jeśli celem jest sama muzyka, to audio hobby jest zbędne. A nawet szkodliwe. Bardziej przeszkadza niż pomaga szybko osiągnąć zamierzony cel. Coś jak próba regulacji precyzyjnego urządzenia przy pomocy niepasujących albo zepsutych narzędzi. Namęczymy się, a efekt mizerny (choć zadowolenie, a nawet duma z bohaterskiego przezwyciężania problemu może się nawet pojawić:). Czy nie lepiej spojrzeć krytycznie na to, co trzymamy w ręku i sięgnąć po właściwy klucz?
×
×
  • Utwórz nowe...