-
Zawartość
14 169 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Kraft
-
Wprowadzilibyście też może jakieś eleganckie dyfuzory geometryczne, bo człowiek nie ma co wieszać na bocznych ścianach. Wszyscy polscy producenci olali ten rodzaj paneli, a szkoda, bo jak są ładnie zrobione, to nawet zdobią wnętrze.
-
Tak trochę enigmatycznie się wypowiedziałeś. Poprawny, ale niepoprawny. Wiem, ale chyba nie mogę powiedzieć. To może krótko: warto go stosować, gdy inne panele nie wchodzą w rachubę, czy nie? Wiadomo - pianka akustyczna jest tańsza i lepsza, ale estetycznie często nie do zaakceptowania. Macie coś podobnego w ofercie? Jakieś fotki?
-
Z cyklu "Aranżacje akustyczne schodzą pod strzechy". IKEA wprowadziła do oferty panel akustyczny ODDLAUG. Wygląda to to ładnie, choć konstrukcja, a zwłaszcza grubość panela - ledwo 1,5 cm, nie obiecują rewelacyjnych parametrów. https://www.ikea.com/pl/pl/p/oddlaug-panel-dzwiekochlonny-szary-00427366/ Opis produktu sugeruje, że Szwedzi poważnie podeszli jednak do sprawy i nie ma to być jedyne modna ozdóbka. "Właściwości pochłaniania dźwięku zależą od liczby użytych łącznie paneli i sposobu ich zawieszenia. Aby uzyskać maksymalny efekt, zalecamy użycie co najmniej 4 paczek i zawieszenie paneli w odległości 10 cm od ściany." Czy te 1,5 cm może coś realnie dać? Chyba jednak tak. Znalazłem w sieci podobny panel. Właściwie to nawet cieńszy, bo mający 1,2 cm. Artnovion Altay - Absorber. Z dołączonego wykresu wynika, że coś tam pochłania, a po odstawieniu od ściany na 10 cm (jak zaleca IKEA), to nawet nieźle. Opierać na tym panelu aranżacji akustycznej oczywiście nie polecam, ale jak żona nie daje się namówić na nic innego, to może warto tego ODDLAUGA spróbować. Żona się nie połapie, że kombinujemy z akustyką, a może nawet pochwali, że wnętrze zyskało na urodzie;)
-
Rozumiem, że ktoś, kto jest zainteresowany tymi kolumnami nie może się doczekać mojego opisu;) Ale Ty Piotrze? Przecież masz do nich dostęp na co dzień. Wiesz lepiej ode mnie jak grają (przynajmniej na razie). Skąd te ciągłe ponaglenia?
- 506 odpowiedzi
-
- fyne audio
- f501
- (i %d więcej)
-
Dokładnie. Dr Paul Mills pracował w Tannoy prawie 27 lat (od 1988 r. - można sobie sprawdzić jakie model Tannoya w tym czasie powstały). Reszta renegatów tworzących Fyne ma podobne doświadczenie.
- 506 odpowiedzi
-
- fyne audio
- f501
- (i %d więcej)
-
Może to nie jest najlepsze miejsce, ale Forum pozdrawia Wojtka.
-
Tannoy, którego pomysły rozwija obecnie Fyne, ma jeszcze dłuższą tradycję, bo głośniki produkował na masową skalę jeszcze przed II wojną światową, a Dual Concentric wprowadzili w 1947 r., więc sporo przed założeniem B&W;) A co do zaproszenia, to chętnie skorzystam, bo po dobrych doświadczeniach z Waszymi 706 i 603 zastanawiam się, czy takie 704 nie trafią przypadkiem w punkt w moje potrzeby.
- 506 odpowiedzi
-
- fyne audio
- f501
- (i %d więcej)
-
Dziadkowe? I tak stanowią postęp względem Tannoy-a;) A tan na poważnie, to nie jest łatwo wymyślić coś nowego i oryginalnego. Myślę, że z F1 Fyne się akurat udało. Zresztą zobacz na inne wykończenie. Już nie są takie "dziadkowe" prawda? Szerokość skrzyni - 20 cm, głębokość - 27,6 cm, wysokość z podstawą, ale bez kolców - 98,5 cm. Podstawa ma 27x29 cm.
- 506 odpowiedzi
-
- fyne audio
- f501
- (i %d więcej)
-
- 506 odpowiedzi
-
- fyne audio
- f501
- (i %d więcej)
-
Też nie wiem. Może nasz słuch jest mniej czuły niż nam się wydaje i ta 0,1% zniekształceń mniej, którą udaje się uzyskać dzięki zaawansowanej technologii jest i tak dla nas niesłyszalna. W końcu kto na ucho rozróżni wzmacniacz z odstępem szumu 85dB od takiego 90 dB? Nikt.
- 496 odpowiedzi
-
- pylon audio
- diamond
- (i %d więcej)
-
No to małe repetytorium z konstrukcji F501 (specjalnie dla kolegi @Top Hi-Fi & Video Design, żeby wiedział, że nie tylko Bowers ambitnie kombinuje;) Po kolei. Jakie patenty dr Paul Mills wymyślił dla swoich kolumn. 1. IsoFlare - czyli głośnik koaksjalny symulujący źródło punktowe dla całego zakresu częstotliwości, który zapewnia doskonałe obrazowanie stereo. Zastosowano w nim stożkową membranę Multifibre oraz tytanową kopułkę ze skomplikowanym falowodem i komorą kompresyjną (która ułatwiła zastosowanie niskiej częstotliwości podziału - 1700 Hz). 2. FyneFlute - komputerowo zaprojektowane zawieszenie stożków, "zmniejszające negatywny wpływ nieskorelowanego fazowo (przy pewnych częstotliwościach) ruchu zawieszenia i membrany.", co skutkuje mniejszym podbarwieniem dźwięku. 3. Bas-reflex z dodatkową komorą rezonansową dostrojoną do wyższej częstotliwości niż komora w której pracują głośniki. W zamyśle taki układ ma stanowić tłumik odciążający głośniki od dużych amplitud w szerszym zakresie częstotliwości. 4. BassTrax Tractrix - 360-stopniowy dyfuzor dla systemu bas-reflax mający sprawić, że kolumny są mniej wybredne pod względem ustawienia w pomieszczeniu. 5. Zakrzywiony front kolumny mogący mieć wpływ na rezonanse obudowy oraz dyfrakcję i odbicia fal na przedniej ściance. Myślę, że jak na kolumnę z półki 6000 zł, to ponadprzeciętnie zaawansowany wsad techniczny, nie gorszy od tego w B&W 603 (a jeszcze w cenie udało się zmieścić naturalny fornir i niezłe kolco-stópki).
- 506 odpowiedzi
-
- fyne audio
- f501
- (i %d więcej)
-
Sam parę postów poświęciłem na opisanie zaplecza produkcyjnego Bowersa. Robi ono wrażenie. Nie ma dwóch zdań. Ale nie wystarczy znać tylko dokonania własnej firmy, by stwierdzić, że "znacznie" wyprzedza konkurencję. Czy widziałeś zaplecza i fabryki innych dużych graczy? A tak na szybko.: Plecionkowe membrany? Inni też stosują. Metalowe, powlekane kopułki? Inni też stosują Sandwiczowe membrany? Inni też stosują. Wytłumienia tweeterów? Inni też stosują. Jedyne rozwiązanie Bowersa, które wydaje się oryginalne, to szczątkowe zawieszenie średniotonowców. Ale inni mają za to fajerwerki w postaci koncentryków, ceramiki, tubek, wstęg i innych cuda-wianków.
- 506 odpowiedzi
-
- fyne audio
- f501
- (i %d więcej)
-
Chyba nikt nie sądził, że wyrażę opinię po przesłuchaniu paru piosenek;) Po to są te dwa tygodnie, żeby się dogłębnie z brzmieniem zapoznać i dopiero coś starać się sklecić w temacie, jak to gra. Ustawodawca chyba wiedział, co robi. Widocznie szybciej się nie da obiektywnie nic stwierdzić;) A tak w ogóle, to młodzi podjęli spontaniczną decyzję o wyjeździe na weekend nad morze i za chwilę podrzucają mi wnuka. W tej sytuacji kolumny do kartonów i dalsze odsłuchy dopiero w tygodniu. Sorry boys. Miałem okazję słuchać czterech modeli Bowersa i nie mam wątpliwości, że robi świetne kolumny. Wsadu technicznego też nie można im odmówić. Ale wielu innych też nie zasypia gruszek w popiele. Z tym "znacznie więcej" to jednak trochę przesada.
- 506 odpowiedzi
-
- fyne audio
- f501
- (i %d więcej)
-
Dobrze, że działają. Co do podejścia, które opisałeś, to mam mieszane uczucia. Niby wszystko brzmi z sensem, ale skąd pewność, że wykonawca posiada odpowiednią wiedzę, żeby tego dokonać. Sama pasja tu nie wystarczy. A jak się nie będzie zadowolonym z efektu, to wtedy co? Zabierają kolumny i rezygnują z zapłaty? W normalnym sklepie masz te 14 dni, więc zero ryzyka. Wiem, że temat był już wiele razy wałkowany, ale zawsze mnie dziwi wiara w to, że gość w przysłowiowym garażu, robi lepsze kolumny niż firmy z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem, zapleczem badawczo-rozwojowym, konstruktorami z doktoratami itd. Nie rozstrzygając kto, to ktoś tu ściemnia. Albo "garażowcy", albo "korpoludki".
- 496 odpowiedzi
-
- pylon audio
- diamond
- (i %d więcej)
-
No własnie. W Tannoy są pierścienie maskujące kosz. A w Fyne sam kosz jest już na tyle ładnie obrobionym kawałkiem metalu, że nie trzeba go maskować;) A z maskownicą Tannoy miał prościej, bo nie musiał jej kształtu dopasowywać do zaokrąglonej ścianki przedniej. PS zresztą, co ja gadam, że ktoś miał prościej. Przecież obie kolumny zaprojektował ten sam konstruktor, a może i ten sam zespół.
- 506 odpowiedzi
-
- fyne audio
- f501
- (i %d więcej)
-
Wprawdzie nie bezpośrednio z F501, ale też słuchałem B&W 603 i nie nazwałbym w tym porównaniu Fyne zachowawczymi. Mi się wydają równie, a może nawet bardziej, rozrywkowe niż 603. Co do skali, to też nie czuję na razie niedosytu, ale może Wy w Top Hi-Fi słuchaliście w większej salce i głośniej i to zrobiło różnicę. Co człowiek, to opinia.
- 506 odpowiedzi
-
- fyne audio
- f501
- (i %d więcej)
-
Przesłuchałem dopiero trzy płyty, ale mam zupełnie inne odczucia. Właśnie odsłuchałem płytę Sebastien Tellier "Narco" i tak potężnych kopnięć stopy to jeszcze chyba u siebie nie miałem. Są zarówno głębokie, jak i bardzo energetyczne. Wczoraj słuchałem też Vollenweidera "Eolian Minstrel", po 22.00, więc słuchałem cicho (55 dB średnio, 62 dB w piku) i bas bardzo przyjemnie pomrukiwał. Gdyby te kolumny miały deficyt niskich częstotliwości, to na pewno przy cichym odsłuchu byłby on jeszcze bardziej słyszalny. Wiadomo, że odczucia "na basie" w dużym stopniu zależą od interakcji kolumn z pomieszczeniem. Tutaj upatrywałbym różnicy w naszych spostrzeżeniach. Pytanie jeszcze, co znaczy "w niektórych numerach"? Jakbyś je podał, to spróbuję odsłuchać ich u siebie. Może być ciekawie. Co do jasnego grania, to już bardziej sprawa gustu. Co dla jednego będzie za jasne, dla drugiego może być za ciemne;). Grają żywo, ale w mojej skali, do "zbyt jasne" jeszcze im brakuje. Tym bardziej, że basu jest sporo, więc balans wydaje się wyrównany.
- 506 odpowiedzi
-
- fyne audio
- f501
- (i %d więcej)
-
Ciekawy patent. W Fyne też tak można zrobić, bo magnesów jest sześć, a cztery spokojnie wystarczą żeby utrzymać maskownicę.
- 506 odpowiedzi
-
- fyne audio
- f501
- (i %d więcej)
-
OK. Kwestię wielkości membrany mamy chyba załatwioną. To teraz coś o maskownicy. Jest strasznie kraciasta. Pewnie ze względu na wyoblenie przedniej ścianki tkanina potrzebowała takiej konstrukcji, ale zdecydowanie warto ją zdejmować na czas odsłuchów. Konstruktorzy chyba przewidzieli częste operowanie maskownicą, bo na szczęście jest ona mocowana na wygodne magnesy, a dodatkowo można ją na czas odsłuchu przyczepić do tylnej ścianki kolumn. Fyne nie wpadli na to pierwsi, gdzieś już takie rozwiązanie widziałem, ale chyba nadal nie jest ono częste. A szkoda, bo jest niezwykle eleganckie i funkcjonalne.
- 506 odpowiedzi
-
- fyne audio
- f501
- (i %d więcej)
-
Określanie impedancji kolumn jest normowane i co z tego. I tak wszyscy piszą, że 8 omów;)
- 506 odpowiedzi
-
- fyne audio
- f501
- (i %d więcej)
-
Różnie z tym jest, ale ogólnie nie narzekam. Przecież nikt mnie do tego nie zmusza.
- 506 odpowiedzi
-
- fyne audio
- f501
- (i %d więcej)
-
Powiedzmy, że masz rację. No to policzmy. Obecnie zamierzam w moim cyklu poszukiwań odsłuchać 10 modeli kolumn. Te 10 odsłuchów zajmie mi około roku. Dodajmy teraz do tego jeszcze dwa dodatkowe wzmacniacze i dwa źródła. Wiesz, ile będzie kombinacji z którymi będę się musiał zapoznać? 90! No nie mam tyle czasu;)
- 506 odpowiedzi
-
- fyne audio
- f501
- (i %d więcej)
-
Jesteś pewien? Chyba czytamy inne fora;)
- 506 odpowiedzi
-
- fyne audio
- f501
- (i %d więcej)
-
Napisałem kiedyś taki tekst o dobieraniu do siebie komponentów audio. Niestety matematyka chłodzi moją chęć poszukiwań w tym zakresie. Wolę się skupić na dwóch, moim zdaniem, najważniejszych aspektach, czyli kolumnach i akustyce. Na pozostałe nie starczy mi już życia;) "Zainspirowany niedawnym wpisem kolegi @wpszoniak-ka, w którym wyraził pogląd*, że poszukiwanie synergii w audio "jest bardzo istotne, jeśli nie najważniejsze" postanowiłem na chłodno przyjrzeć się tej rekomendacji, a dokładniej praktycznej możliwości jej zrealizowania. Synergia (efekt synergiczny, z gr. συνεργία "współpraca") – współdziałanie różnych czynników, którego efekt jest większy niż suma poszczególnych oddzielnych działań. (wikipedia) Jako podstawę rozważań przyjąłem prosty problem. Jak skomplikowanym zadaniem będzie znalezienie synergii podstawowego zestawu audio? Załóżmy, że mamy zestawić system składający się ze: źródła, IC, wzmacniacza, kabla głośnikowego i kolumn. Oczywiście musimy zestaw podłączyć do prądu, więc dodajemy jeszcze listwę zasilającą i trzy kable zasilające. Wybieramy skromną ilość dwóch egzemplarzy każdego potrzebnego elementu, które zamierzamy odsłuchać, by wybrać ten najlepszy. Ile kombinacji musimy przesłuchać? Wychodzi na to, że 256. Nie tak źle. Mogło być gorzej. Tylko, że audiofil nie może tak sprawy zostawić. Przecież np. kabel zasilający składa się z wielu elementów, z których każdy może przecież wpłynąć na brzmienie. Inaczej brzmi kabel miedziany, a inaczej srebrny. Inaczej złącze pozłacane, a inaczej rodowane. Oplot też ma znaczenie. Szukajmy więc synergii dalej. Sprawdźmy te wtyczki, przewodniki i oploty. Znowu po dwie sztuki. Przy trzech kablach daje na to kolejne 18 kombinacji, czyli razem już 4 608. A co z kablem IC? Jego wtyczki też mogą "zagrać". No to sprawdźmy jeszcze dwa warianty. 9 216. A może przepiąć komponenty w listwie do innych gniazdek. Niektórzy mówią, że to ma znaczenie, więc spróbujmy. 18 432... Można tak ciągnąć jeszcze długo. Nawet nie będę próbował liczyć, ile na to wszystko należałoby poświęcić czasu. Cóż, wydaje mi się, że piękna idea szukania w audio synergii poszczególnych komponentów ma jeden słaby punkt - jest utopijna."
- 506 odpowiedzi
-
- fyne audio
- f501
- (i %d więcej)
-
Widzę, że zapoczątkowałem Miarka Challenge;) No właśnie. Fyne akurat "ściemniają" w dobrą stronę. Wykazują średnicę membrany (z zawieszeniem) a nie kosza. Tylko, że w ten sposób robią sobie kuku, bo ludzie są przyzwyczajeni do podawania średnicy kosza i uważają głośniki Fyne za mniejsze niż są w rzeczywistości.
- 506 odpowiedzi
-
- fyne audio
- f501
- (i %d więcej)