-
Zawartość
11 550 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez tomek4446
-
Dostaliśmy parę euro pożyczki na zbrojeniówkę. Znowu rankingi wzrostu gospodarczego podskoczą , tyle że nie każdy robi w zbrojeniówce. Zmieniła się mentalność i priorytety. Dobra, które były dla mnie osiągalne gdy miałem 18-20 lat teraz są na wyciągnięcie ręki. Wmówiono ludziom , ze to niezbędne do życia. Samochód , smartfon , telewizor , komputer, wakacje za granicą , ciuchy markowe , wypad do klubu co weekend , bo trzeba się pokazać , abonament za telefon , kablówkę , internet ..... jak to zsumujemy to nie ma szans na odłożenie czegokolwiek na chałupę. Oszczędzanie które było normą za moich czasów odeszło do lamusa. Chcesz czegoś ? To trzeba wziąć kredyt i tyle. Nie możesz , lub Cię nie stać to nie oszczędzasz a z frustracji przejadasz . Takie czasy.
-
Przyczyniłeś się do mojego rozwoju intelektualnego / oszczędziłem na krzyżówkach / za co jestem Ci bardzo wdzięczny. Dowiedziałem się masy rzeczy o audio pomiarowym. Jednym słowem na plus. Mam wyjście na suba w Blazeberdzie ....... Bez tej zwrotnicy to do dzisiaj bym kręcił tymi gałkami , by dopasować suba do kolumn. Jest naprawdę dobrze.
-
Ten rozwój to średnia z ogółu PKB. Gospodarka opiera się na mikroprzedsiębiorstwach i średnich firmach. Poczytałem i zrobiłem taką analizę , jakie z tych firm są najbardziej stabilne ? Ano związane ze służbą zdrowia , kulturą , rozrywką , rekreacją , turystyką , komunikacją ...... o produkcji ani słowa. Wg. mnie jedziemy na konsumpcji , knajpy w Łodzi są pełne młodych ludzi, a obiadek na dwie osoby to 3 stówki. Po prostu własna chałupa stała się nieosiągalna i przejadają pensje. Każdy wzrost minimalnej krajowej to większa kasa do budżetu , każda inflacja , wzrost cen to dodatkowe jego zasilenie. I potem jak się wyciągnie średnią to w tabelce wygląda dobrze. Wg. mnie najwięcej w dupę dostaje produkcja. Konkurencja cenowa ze strony Chin gigantyczna , a koszty budynków , energii ,pensji , leasing maszyn , kredyty ...... Naprawdę współczuję.
-
@pairtick miałem klienta , gdzie tak była skonstruowana Klauzula Poufności , iż przed wejściem na teren budowy wszyscy wykonawcy musieli zdać telefony komórkowe u Kierownika Budowy. Trzy strony kar za jakiekolwiek udostępnienie adresu budowy , zdjęcie , lub chociaż wzmiankę w jakichkolwiek mediach. A trzy lata po zakończeniu inwestycji gościa obrobili na czysto. Widać złodzieje nie czytali klauzuli Moimi ulubieńcami są Konserwatorzy Zabytków. Robię sporo kamienic , a że w Łodzi mamy ich 8 tysięcy to jest co robić. Choć mam swoje zdanie nad ekonomiczną trafnością tych działań. Robiłem okna w Kamienicy Simensa , bardzo oryginalny budynek inny niż secesja wokół. Pani konserwator doczepiła się , że ozdobna rozetka ślemienia w oknach na drugim piętrze jest chyba za płytko frezowana. Okna były robione z odtworzenia , a to o czym ona mówiła to różnica ok. 0.5 cm w oknach na wysokości 10 metrów !!!
-
Zrobiłem dzisiaj ze trzydzieści pomiarów REW w różnych konfiguracjach spadków. Następnie włączyłem muzykę i przerobiłem te wszystkie ustawienia na żywo. Wyszło mi , że najbardziej płaski wykres uzyskuje mając 6 lub 12 dB/oct na filtrze górnoprzepustowym i tyle samo na dolnoprzepustowym. Największe różnice w basie , a i w średnicy uzyskuje zmieniając wartości filtra HP , na LP są minimalne. Pomiary , pomiarami ,a na słuch wyszło mi zupełnie coś innego. Dźwięk który mi najbardziej pasuje to 18 dB/ oct na HP i 30 dB/oct na LP. @nowy78 , @MariuszZ mieliście rację , teoria teorią , a nie ma jak to nasze ucho POMIAR 1 07.02.26.mdat
-
Nie wrzucam zdjęć zamontowanych w domach klientów okien ani drzwi. Mamy taką klauzulę w umowie ściśle określającą ,czy klient wyraża zgodę na zdjęcia . A jak wyraża, to mogą być tylko na naszej stronie internetowej.
-
Masz rację. Tłumaczę to cały czas kuzynowi, który będąc w słusznym już wieku nadal jedzie na robotę do Austrii ,czy Niemiec. Stary budowlaniec , zna się na wykończeniówce , murarce , zbrojeniach. Jest nisza tu w Polsce dla takich osób. Bo , znajdź fachowca, który Ci położy płytki w łazience , przeniesie hydraulikę do prysznica , pomaluje jeden pokój , położy 10 m2 kostki przed garażem , tapetę w jednym pokoju, wyreguluje i wymieni uszczelki w trzech oknach. Całe domy owszem , każda ekipa weźmie taką robotę , ale tych drobnych nikt nie chce robić. A tak jeszcze. W listopadzie ubiegłego roku grzałem z Łodzi do Poznania kuzynce powiesić trzy karnisze w pokojach. Jest sama , przeniosła się do nowego bloku , na klatce 16 mieszkań. Mieszkają ludzie młodzi , była wszędzie prosząc o pomoc i kurna nikt nie umiał wymierzyć i wywiercić paru otworów. Chciała normalnie zapłacić za tą usługę. Dzwoniła do firm od wykończeniówki i pewnie śmieją się do dzisiaj. To tak a'propos niszy. Kolejny temat renowacja starych drewnianych okien. Jest tylko parę ekip w Polsce. Terminy roczne , stawka stała 50% ceny nowych plus dojazd. Też nikt tego nie chce ruszyć.
-
Stary , uprzedzaj na drugi raz . Włączyłem i miałem serce w gardle, bo myślałem , że mi się kolumny spieprzyły A wiesz , że słuchałem tej płytki godzinkę temu
-
Ok. dwa tygodnie dla 8-10 osób. Piszę o tej konkretnej inwestycji. Wszystko było porąbane , dom w kształcie spodka na stromym wzgórzu . Całe piętro w szkle, a dach nachodził na okna i aby je tak wstawić był potrzebny specjalistyczny dźwig i dużo szczęścia. Dwa systemy okienne , aluminium montowane do konstrukcji stalowej i drewno - aluminium do muru, ale wysunięte na zewnątrz tzw. ciepły montaż w systemie Mowo / 170 zł 1mb systemu/. A żeby było łatwiej, to pod domem Inwestor wybudował podziemną strzelnicę i normalny dźwig nie mógł podjechać z oknami, więc potrzebny był z łamanym ramieniem i specjalistyczną ssawką. Cała masa kombinacji , cholerna odpowiedzialność / najlżejsze okno tam ważyło 380 kg. , a były tafle po 700 kg./, masa nie tanich materiałów, aby to zamontować. Chciałem mieć tą realizację , ale z drugiej strony , śpię spokojniej.
-
Powinno być : " innej od winylu "
-
Może mieli problem z pętlą masy
-
Pięciogwiazdkowy hotel we Włoszech. Poszedłem do łazienki , patrzę, a tam wychodzi ze ściany kabel , leci po rurze i jest skręcony na zaworze od kibla. Przyjrzałem się dokładniej , kabel leciał z pokoju obok , dziura w płytkach na kabel była czymś wydłubana. Jednym słowem uziom jak się patrzy Tam na zachodzie Pany to są fachowcy !
-
No to masz farta , bo ja mam odwrotnie. Dzisiaj klient straszył mnie sądem jak nie dostanie rabatu, bo ma centymetrowe wgniecenie na brzegu ramy drzwiowej. Wgniecenie jest pod taśmą paroprzepuszczalną , na to pójdzie ocieplenie i tynk. Ale twierdzi , że ma produkt niepełnowartościowy. Oglądanie okien i drzwi z odpaloną latarką w telefonie ,czy halogenem jest prawie normą. i nie pomaga jak mówię , że te okna, czy drzwi to wg. klasyfikacji produkt budowlany taki sam jak pustak , czy dachówka. A odbiór wg. normy odbywa się z dwóch metrów nie uzbrojonym okiem.
-
A pamiętasz szaleństwo 2020-21. Nie wyrabiałem się z zamówieniami , fabryki zaczęły mieć terminy z kosmosu. Znalezienie wykonawców graniczyło z cudem. Pojawiły się ekipy na rynku , którym nie dałbym nawet zbudować budy dla psa. Oglądałem takie dzieła na odbiorach. Szczytem było postawienie kobicie domu w drugą stronę. Miała zaprojektowane duże przeszklenia w sypialni z widokiem na las. Przyjeżdżamy , a te otwory są, ale na ulicę Oczywiście kobita nie miała żadnej umowy, a tamci nagle przestali odbierać telefony Ile to razy słyszałem od klientów o zalanych po pierwszym deszczu chałupach bo nowy dach przecieka. Naprawdę nie rozumiem , ludzie kupują drogie systemy dachowe, a potem biorą ekipę z ulicy by to położyć , bo jest taniej niż certyfikowana.
-
Już kiedyś pisałem , trwa wojna producencka , mamy nadprodukcje, a właśnie uciął się eksport, bo tam też trwa kryzys. Wszyscy rzucili się na rynek krajowy. Ale jak tu utrzymać załogę, sprostać rosnącym kosztom , spłacać kredyt za maszyny i być konkurencyjnym. To właśnie rodzi patologię.
-
O , to już waży i tanie nie jest. Zakładałem takie dwa aluminiowe ostatnio na strychu w Przedszkolu. Złapałem na samochodzie aby wysunąć , a to bydle nawet nie drgnęło Firm produkujących okna PCV i aluminiowe powstała gigantyczna ilość , bo można to robić nawet w piwnicy. Byłem w grudniu na takim nie oficjalnym spotkaniu właścicieli dużych fabryk produkujących stolarkę aluminiową. Dowiedziałem się tego o czym wcześniej pisałeś , prognozy na 2026 nie są optymistyczne. Wszyscy mieli pretensje do producentów profili , że sprzedają każdemu jak leci. Sam wyceniałem w trzech fabrykach aluminiowe drzwi do sklepu dla klienta , najmniejsza cena jaką dostałem to 7 tysięcy netto bez montażu. Znalazłem ogłoszenie na Allegro , że ktoś robi taką stolarkę pod Łodzią. Pojechałem , duży garaż , na środku duży stół i nic więcej. Zamówiłem. Cała firma to trzech facetów , złożyli drzwi na tym stole i pojechali zamontować. Cena 3 200 zł brutto z montażem. A najlepsze , że na tych samych profilach i panelu Aluprofa co te za 7 tys. Małe koszty własne , zero jakiegokolwiek biura , technologów ..... Te drzwi ok. ale już do większej roboty to bym ich nie wziął , za duże ryzyko.
-
A tak jeszcze , nie zaskakują Was ceny tego co sami produkujecie lub wykonujecie ? Ja się za cholerę nie mogę przyzwyczaić. Naprawdę mnie to przeraża. Dzisiaj robiłem wycenę dwóch witryn i drzwi w środku , wszystko w aluminium i wyszło 50 tys. Trzy razy liczyłem, czy gdzieś się nie pomyliłem , bo wydawało mi się to nie możliwe. A jednak. 10-8 lat temu za tyle to robiłem w oknach cały nie najmniejszy dom. Jak wpadło zamówienie za 100 tys. to było święto w firmie i piliśmy przez tydzień A teraz ta kwota ledwie starcza na okna w średnim domku. Przecież to nie jest normalne. Piszę o tym bo często wytykamy ceny innym , nie zwracając uwagi jakie są nasze.
-
Kolega chciał kupić w Szanghaju chiński t-shirt , nie da się , wszystko Wietnam , Bangladesz. Czyli już mają podwykonawców. Czytałem , iż Chińczycy już oficjalnie powiedzieli , że nie po to kupili połowę Afryki ,aby uruchamiać jakąś produkcje w Europie .
-
Przepraszam, mogłem źle zrozumieć. Przeczytałem Twoją wypowiedź jeszcze raz. Masz rację , poziom życia wzrósł , stać nas na dobra o których trzydzieści lat temu mogłem tylko marzyć. Martwi mnie jedynie to , że w coraz mniejszym procencie te dobra są produkowane w naszym kraju. Zapala mi się po prostu lampka , że na moich zakupach nie zarabia mój rodak tylko wzmacniam obcą gospodarkę.
-
I właśnie dlatego przystąpiły do programu firmy państwowe. Bo tam urzędnikowi wisi czy zarobi na siebie, czy nie. @misiekx pisałeś , że płaczemy. a nie jest tak źle. Ano płaczemy , aby na dłuższą metę było właśnie tak dobrze. Aby ktoś w pewnym momencie nie powiedział nam sorry Winnetou , zamykam interes , bo przestaje mieć sens. Wszystkie f-ry firmy przechodzą przeze mnie więc znam koszty stałe. Z roku na rok jest gorzej. Jak zaczynałem swoją karierę w branży ,to aby wyjść na zero musieliśmy zrobić 200 tys. obrotu , teraz jest to już 320 tys. I tak jak te 200tys. 11 lat temu nie stanowiło dużego problemu , tak teraz już to takie łatwe nie jest , a są m-ce gdzie nie osiągamy tej kwoty. Każda podwyżka pensji minimalnej , energii , mediów podbija stawkę i towar robi się droższy, a więc klientów ubywa. To o tym chciałem pogadać , jak to jest w innych branżach. i za to płacą ? Nie gadaj ?
-
Gadałem właśnie z szefem. Jak załatwię bańkę / a tyle jest max. na podmiot/ w ramach programu Pani Dziemianowicz - Bąk 4 dni roboczych w tygodniu , to powiedział , że mogę do roboty w ogóle nie przyłazić. Będzie mi płacił pensje , a jak się kasa skończy ,to się napisze raport , że jednak program oceniamy negatywnie. Wracam wówczas normalnie do roboty i gra muzyka
-
@pairtick W normalnym kraju po takich słowach Jarek byłby już dożywotnio wyeliminowany z polityki. Wszyscy wiemy , że facet w życiu sam nie zapłacił ZUS -u nie mówiąc o wypłaceniu pensji pracownikowi. Jechał cały czas na garnuszku państwa , czyli to my płaciliśmy i nadal płacimy mu pensje.
-
@Grzesiek202 mądrze napisane. Pamiętam jak mój profesor nam mówił jaki skok cywilizacyjny osiągnęliśmy przeobrażając się z kraju rolniczego , na przemysłowo - rolniczy. I jego takim marzeniem było , byśmy w przyszłości osiągnęli poziom preindustrialny czyli gospodarka oparta na handlu i usługach. Teraz jak na to patrzę to była mrzonka , taki model owszem może się sprawdzić w krajach gdzie dominująca jest turystyka , my raczej szans nie mamy. Forsa musi być z przemysłu , innej drogi nie ma. Piszesz o reformie służby zdrowia. Na razie / i faktycznie nikt tego nie ruszy/ 1 mln. obywateli płaci składkę ubezpieczeniową w wysokości 170 zł m-cznie / KRUS/ korzystając z tej samej służby zdrowia co pozostali ,którzy płacą : pracownicy minimum 1000 zł , przedsiębiorca 2400 zł. Jest mała dysproporcja.
-
Siedzę w oknach i drzwiach. Na obsługę deweloperki nie mam szans , jesteśmy za ciency to już dawno przejęły fabryki. Od roku fabryki przejmują również pozostałości rynku jednorodzinnego. Wystarczy zatrudnienie architekta , dwóch handlowców do pomiarów , zakup mini żurawia. Na 6 fabryk okiennych 4 już tak zrobiły. Przejmują nie tylko region , ale cały kraj. W środę klient z Łodzi przysłał mi wycenę okien z fabryki z Zakopanego. Przyjadą , pomierzą , wyprodukują ,zamontują i jest taniej. Jest tylko jedno ale. Nikt potem nie wyśle pracownika z Zakopanego , by wyregulował przez 10 minut jedno okno jak się opuści ,czy włożył uszczelkę. I klient zostaje z problemem. Na cenach montażu też fabryki nie pobije , bo tam się bierze pracowników z produkcji , którzy mają normalną dniówkę. Często są to ludzie po krótkich przeszkoleniach , są dobrzy w tym co robią na hali produkcyjnej, ale o montażu wiedzą niewiele. Też mam taki przykład. Nie weszła mi umowa na okna do chałupy 1700 m2. Właśnie ze względu na koszt montażu. Montaż bardzo trudny , olbrzymie przeszklenia , łączenie ze sobą różnych systemów , trzy rodzaje dźwigów. U nas ten montaż wyniósł 162 tys. Fabryka z Lublina zrobiła ten projekt z montażem 72 tys. Sprawa jest w Sądzie , nic nie trzyma parametrów domu pasywnego , montaż na samą pianę , brak uszczelnienia łączeń ram , brak podwalin i hydroizolacji ,dom nie przeszedł próby szczelności ani termiki, ogólnie tragedia. Ale było tanio .
-
To jakaś kpina i wg. mnie sprawa dla prokuratury. Wydano 10 baniek NASZYCH pieniędzy , by ktoś , a głównie są to podmioty państwowe pracował 4 dni w tygodniu. To ja też tak chce !!! Państwo , czyli podatnicy będą mi płacić za krótszy tydzień pracy. To się nie trzyma kupy.