Skocz do zawartości

tomek4446

Uczestnik
  • Zawartość

    11 847
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez tomek4446

  1. Odszczekuje ten nawilżacz. Napisałem i wyłączyli mi Forum na 15 minut. Nie wiem Adam jakie Ty masz układy .....
  2. No to super. Widać , że ktoś pomyślał. W ogóle widać , że firma dba o klienta. Sprzedają wzmacniacz w komplecie z nawilżaczem powietrza. Bo to wyższe to nawilżacz , prawda ?
  3. Acha. No to od początku , co to jest to pomarańczowe i czy można to wyłączyć.
  4. Dobra , dobra . Co to jest to pomarańczowe ?
  5. Jak zbliżyłem to chyba jakoś taki
  6. Działać powinno. Dual ma wbudowany przedwzmacniacz, więc podłączasz pod AUX w kolumnach i tyle. Jak posłuchasz to sam się przekonasz, czy ma sens.
  7. Stosował , stosował to jak nic nie powiedzieć Miałem wszystkie możliwe , ten podlinkowany z Amazona też i jeszcze ze trzy jego wariacje. @BlaBla wszystkie działają i nie miałem z nimi problemów po za .... Do tego switcha z przełącznikiem musiałem dobierać kable RCA , bo niektóre działały jak antena i powodowały brum. Po losowym dobraniu ogarnąłem temat. Mam propozycje , nim kupisz cokolwiek mogę Ci jutro wysłać dwa rodzaje/ zdjęcia/, sprawdzisz czy Ci pasuje.. Testowałem ostatnio oba jak chciałem z jednej pary wyjściowych RCA podłączyć suba i monobloki. Teraz mam oddzielne wyjście na suba , więc nie korzystam.
  8. @Chyba Miro 84 nic nie mam do Wilson Audio. Moim skromnym zdaniem są to kolumny wymagające dobrych warunków akustycznych , dobrania modelu, czyli wielkości przetworników do pomieszczenia. Kiedyś myślałem , że jak hi end i drogie to zagra rewelacyjnie wszędzie. Moje doświadczenia pokazały mi , że jest wręcz przeciwnie. Tak to jest robiona masówka , wyższa półka ma swoje wymagania , począwszy od źródła, na akustyce kończąc. Jasne , że jesteśmy podatni na bodźce. Od koloru począwszy po zapach czy dźwięk. Marketing to psychologia. Audio nie jest wyjątkiem , wiele osób już w Salonie widzi i SŁYSZY kolumny czy wzmacniacz u siebie. Potem następuje proces racjonalizacji , bo przecież MY nie mogliśmy się tak pomylić Cena , marka , dobry sprzedawca , prasa , opinie w necie to wszystko ma wpływ na to co usłyszymy u siebie. przynajmniej na początku Nasze postrzeganie zależne jest od naszej kondycji psychicznej w danej chwili. Stres , to czy jesteśmy wyspani czy nie , obciążenie obowiązkami , to wszystko składa się na odbiór muzyki w danej chwili. Dlatego nasze opisy tego samego systemu , słuchanego w tych samych warunkach mogą się znacznie różnić. I tak ma być
  9. No i spieprzyłeś interes. Teraz dostaniemy z Adamem po Marantzu
  10. Jeszcze parę naszych wpisów i nas będą błagać byśmy wzięli po sztuce za darmoszkę
  11. Od godziny tłukę Luxmana i nie przestanę ,aż się przyzna , że jest Gryphonem
  12. Gad. A co nie prawda ? Adam , zdajesz sobie sprawę , że nas zaraz wywalą za tą konwersacje ?
  13. No i przegiąłeś , właśnie piszę pozew o inwigilację A na poczet przyszłego odszkodowania zamówiłem już tenora z Rocportami fakturka na firmę czy normalnie ?
  14. @kaczadupa Adam dopisz do tej listy prezentów dla mnie na gwiazdkę
  15. Tych czynników jest więcej i ładnie to opisałeś. Ile to razy pisałem , że z Diraciem jest cudownie , a następnie zmieniałem zdanie. Było cudownie gdy w dźwięku bez filtrów coś mnie uwierało i pisałem , że odkryłem panaceum na wszystkie bolączki. Przyzwyczaiłem się do takiej prezentacji , gdy jednak przy okazji dołożenia DBX-a pominąłem w torze Diraca, to ta poprzednia nirvana jakoś przestała mi się podobać. Dlaczego jestem sceptyczny wobec zmian jakie oferuje okablowanie ? Prosty przykład , mój organizm, a ściślej układ nerwowy. Włączyłem dzisiaj rano muzykę i zachwyciłem się dźwiękiem. Wszystkim , detalami , sceną , spójnością pasma , klimatem bluesowych utworów , tembrem wokalu. Wczoraj wieczorem gdy słuchałem po całym długim , trudnym dniu w robocie , ciężkim treningu, muzyka brzmiała jak by zgaszona , bez wybrzmienia , jak z przysłowiowego kuchennego radia. I tak sobie myślę , jak tak duży wpływ na to co słyszę ma moje samopoczucie ,tak w jakim stopniu cokolwiek może zmienić kawałek przewodnika. Jasne , że nie. Pisałem już , że nigdy nie miałem okazji posłuchać Gryphona w warunkach domowych. opieram się wyłącznie na brzmieniu z AVS różnych systemów grających w podobnych warunkach metrażowych , bez adaptacji akustycznej.
  16. Tak Adam , w końcu pozycja zobowiązuje , nie schodzimy poniżej pewnego poziomu Żona mówi , że czytała o takich przypadkach w prasie medycznej
  17. To trudne pytanie , ale w określeniu dźwięku systemów łatwych nie ma Po prostu to nie moja prezentacja. Zachwyciłem się Gryphonem jak miałem w chałupie starego NAD-a z małymi B&W , ten dźwięk który wówczas usłyszałem zawierał mnóstwo informacji, których nie mogłem usłyszeć u siebie. Potem jak przesłuchałem już trochę więcej systemów i wyrobiłem sobie zdanie co mi najlepiej pasuje to Gryphon, niestety nie jest tym. Słuchałem go z Wilsonami i kolumnami Gryphona. Za każdym razem było na wskroś poprawnie, ale ten dźwięk nie budzi we mnie emocji. To co pisze to czysty subiektywizm, a nie recenzja Gryphona , aby było jasne. Tak dla porównania Mcintosh z Rocportami i słyszę od razu precyzję i klasę dźwięku , oddanie klimatu utworów , Tenor z Wilsonami i jest magia , jak ma być klimat zadymionej knajpy, to nawet czuje ten dym . Nawet średnio przeze mnie lubiany Dan De'Agostino z Wilsonami ma jakiś taki pazur , ba choćby moje lampy z Altecami prezentowały w utworach muzyki klasycznej lub filmowej, monument i rozmach czyli coś się działo Gruphon mimo tych milionów złociszy, co to tam stały na AVS mnie nie rusza , Nie przeżywam dźwięków, tylko je odbieram. Po prostu czegoś mi brakuje w emocjach związanych z utworami. Słuchałem z systemu Gryphona muzyki klasycznej , było super, jako częsty bywalec opery mam jako takie pojęcie. Super było, ale nie wiem czemu czułem , że to co słyszę to jakieś takie sztuczne. Brakowało mi oddania całościowego , tego co skłania się na klimat , bardziej czułem się jak w studio lub w reżyserce, niż w fotelu na widowni. To Rafał tyle z tego co zapamiętałem
  18. Na dobry poranek nie ma jak dobry blues
  19. Prorok czy jak ?
  20. A ja się dziwiłem , że Trampowi odwaliło
  21. Rozumiem , że sąsiad o tej porze idzie spać i można się podłączyć Moja krew
  22. To trwałe solidne połączenie. Pochodzi z czasów jak ludzkość jeszcze nie odkryła , że za pomocą wtyków bananowych czy innych można zmieniać sygnaturę systemu W moim obecnym Luxmanie i poprzednich też nie mogę zastosować wtyków bananowych. A jakoś żyję z tym
  23. Jak byś chciał kable Linna to mogę Ci chyba załatwić Miałem je pół roku w chałupie , a wpiąłem tylko na tydzień. I nie chodziło o dźwięk , tylko wygląd. Jak mowa o audio , to estetyka dla mnie może zejść na plan dalszy , ale są do cholery jakieś granice Ten naprawdę gruby i sztywny kabel ,wygląda jak wykopany z ziemi kabel wysokich napięć ,powleczony najtańszym tworzywem z recyklingu Na tym zdjęciu i tak jest piękny , w realu traci
  24. Gratuluje systemu. Brawo za pójście w vintage , dzisiaj takie podejście do audio staje się naprawdę unikatowe. Co do kolumn , nigdy ich nie słuchałem , ale przypomina mi się powiedzenie mojego serwisanta " Linn gra tylko z Linnem " , posłuchałbym ich przed zakupem.
  25. Dobre. Tylko taka rada od syna handlowca. Na drugi raz weź trzy , hurt zawsze wychodzi taniej
×
×
  • Utwórz nowe...