-
Zawartość
2 833 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Wito76
-
Ja już nie wiem o czym jest ten wątek. Bawimy się w jakąś dyplomację, etykietę, bierzemy bułkę przez bibułkę. Choć każdy kto to czyta i każdy kto tu pisze wie o co chodzi. Nazwijmy to wreszcie po imieniu. Chodzi o TomkaN i tę jego psychoakustykę która jest zwyczajnym trollowaniem tematów a sam TomekN jest forumowym trollem. Kilka postów wcześniej napisał, że "Gdy poznasz jej działanie, oszczędzisz sobie wydatków na kolejnego DACa i czy kolejny wzmacniacz, który będzie grał tak samo". - Przecież to zdanie to takie zagranie na nosie setkom forumowiczów i zdeprecjowanie setek wątków na tym forum i sprowadzenie całego naszego hobby i pasji do bycia frajerami. Jeśli ktoś nie słyszy zmian na różnych wzmacniaczach, DACach, kablach, zasilaniu, streamerze to co w ogóle taka osoba robi na tym forum, czego tu szuka. No chyba tylko rozrywki w postaci trollowania.
-
To wyżej nie do Ciebie było
-
Za przeproszeniem walisz głupa teraz, przepraszam udajesz Greka. Kto uważnie czyta forum dobrze wie ile dziesiąt razy Troll używał tego słowa.
-
Oczywiście że ma miejsce takie coś. Może nie tyle nastroju co naszej kondycji psychofizycznej. Ale tu nie ma reguły, czasem wracam cholernie zaorany z pracy, wstałem dajmy na to o 4 rano, cały dzień jakieś gówniane sytuacje, zjeby na naradzie u szefa, kontrolka check w aucie, żona przed okresem i inne takie i sprzęt gra super, a czasem budzę się jak młody Bóg, weekendzik i czegoś brakuje w brzmieniu, jakoś niemrawo to gra, A sprzęt stoi jak stał, nic nie ruszane przecież.
-
Najwyżej będą punkty za off-top. Przypomnijcie, Fafniak dopytywał ostatnio, ile punktów miało być za "jesteś głuchy". Nie twierdzę że ktoś jest głuchy tylko pytam o pytanie Fafniaka.
-
Przeczytałem wątek i po jakimś czasie odpisywałem. Generalnie rozmawiamy o kontekście psychoakustyka vs trolling i obok "kable nie grają" psychoakustyka to kolejny punkt zapalny, czyż nie? No i o tym właśnie rozmawiamy. To przecież ni mniej ni więcej jakbyś napisał do mnie "jesteś frajerem dającym się robić w bambuko". Ja się oczywiście na to obrażam, leci riposta i zaczyna się kocioł. A w sumie to znalazłem punkt zaczepienia.
-
@Chyba Miro 84 Nie wiem czy uwierzysz, ale przedwczoraj w wątku "Wprowadzamy system ostrzeżeń" miałem ochotę dopisać, że punkty powinny być nadawane za słowo "psychoakustyka". Ale że od kilku dni była cisza w wątku i spokój postanowiłem nie burzyć forumowej harmonii i dać sobie na wstrzymanie. Dziękuję Ci za tę słuszną uwagę, bo to święta prawda że są słowa wytrychy otwierające zawsze forumową kłótnię. Jednym z nich jest ta irytująca psychoakustyka.
-
To i ja się powtórzę. Miałem taką sytuację, że dźwięk na maxa i nie było jeszcze hamulca biologicznego "ścisz bo ogłuchniesz" - to było przy podpiętych Dynaudio Emit M30. Wymagające podłogówki o niskiej skuteczności. Przypomnij, jakie kolumny masz podłączone?
-
A myślałeś o wzmacniaczu lampowym? W takim budżecie spokojnie znajdziesz Yaqina, który często zestawiany jest z klipschami. Wg wielu opinii spokojnie konkuruje i wygrywa z wieloma tranzystorami w tej półce.
-
No i tu jest sedno. TomekN napisał na tym forum 1,2k postów. Z czego ogromny udział to właśnie napierd... się w kwestii kabli. Taka misja życiowa, krucjata czy jak tam zwał. Co się pojawi nowy temat to znowu Tomkowa mantra o ABX, o tym że nikt nie udowodnił itd. A weź chłopaku chociaż raz doradź komuś jakie wybrać kolumny, CD, opowiedz jak gra Twój streamer, jakie masz doświadczenia, który sprzęt był fajny a który rozczarował itd. Po to jest to jest to forum. Jak zobaczyłem tytuł tego tematu to pomyślałem sobie tak: pszczoła-miód, parasol-deszcz, system ostrzeżeń - kable. Skojarzyło mi się bezbłędnie. I rzeczywiście dyskusja głownie o tym (no i o TomkuN).
-
Ale po znajomości załatwisz jakiś rabacik dla forumowiczów?
-
Na jednej takiej grupie kablarskiej na FB mocno chwalą chińczyki 8TC - klony Kimberów 8TC. Sam nie wiem czy w ramach ciekawostki sobie nie kupić. Wiem, że nie boisz się kabelków z Ali i nawet bardzo pozytywnie zaskoczyły Cię wygryzając Neotecha więc pomyślałem, że to może być dobra propozycja. ZEwnętrznie wyglada identycznie, nawet różnorodne średnice Variostrand pojedynczych przewodów mają zrobione jak w Kimberze. Ewentualnie oryginał Kimber 4PR, który gra fajnym kontrolowanym basem lub lepszy 4VS - na olx bywa często. Miałem tego 4VS od kolegi z forum, któremu kiedyś sprzedałem wzmacniacz i jakoś tak zakumplowaliśmy się, tak wiec słuchałem i mogę polecić. Oryginał 8TC już sporo drożej wychodzi, ale wg sporej dyskusji na FB te klony z Ali nie do rozpoznania brzmieniowo, grają równie bardzo dobrze.
-
Wypowiedź o kablach Ethernet w tym wątku to off-top i zaczepka.
-
Dodam tylko jedno zdanie, jakość swojej pracy i dobrą organizację oceniam po tym, czy mam w pracy czas posiedzieć na forum
-
Wszyscy to wiemy, że w każdej pracy jest tak że to "kierownik jest głupi i się nie zna na robocie" :). Temat rzeka i oczywiście offtop nadający się na punkty karne
-
Ja się obawiam, że dostosowanie się do nowych zasad będzie polegać na większym gryzieniu się w język, ale przekaz będzie wciąż ten sam i kocioł jak był tak będzie. Kiedyś na szkoleniu menadżerskim prowadzący powiedział nam, że nie można powiedzieć podwładnemu "ale ty głupi jesteś" tylko "postąpiłeś niemądrze" - to samo ale chodzi o formę.
-
A tak zupełnie na spontana na Olx znalazłem chłopaka praktycznie po sąsiedzku z SMSL M3 - to taki DAC/AMP słuchawkowy - takiego DACA kupiłem. Dla mnie było ważne że ma wejście USB, by synkowi podłączyć komputer, ma wejście optyczne pod Wiima i w rezerwie jeszcze coaxial jest na pokładzie. Synka mini wzmacniacz lampowy w klasie D (Fosi Audio T20) ma tyko wejście RCA i do tej pory taka trochę partyzantka to była bo przez trójnik jak na zdjęciu podłączony był komputer z wyjścia jack czyli badziewnej karty muzycznej i równolegle Wiim po kabelku jack-rca (gdzie Wiim lepiej gra po optyku jako transport). DAC wreszcie ucywilizował sposób podłączenia urządzeń i przede wszystkim jest wyraźny progres w brzmieniu. Młody słucha sporo Tidala i teraz to już naprawdę fajnie brzmi. Ten SMSL M3 jest na kości Cirrus CS4398. Mam drugiego DACa na kości AKM AK4493 i są różnice w prezentacji dźwięku. AKM jest wyrazistszy jakby, ciut więcej wykazuje chrypki w głosie, nerwowości w instrumentach strunowych a ten SMSL M3 na Cirrusie jest trochę grzeczniejszy, łagodniejszy ale na pewno nie powiem, że muli czy coś. Świetnie brzmią na nim perkusje, różne werbelki, stopa itd. To nie jest nowy model, taki sprzed 5 lat chyba, ale naprawdę do takich potrzeb świetnie daje radę. Za kwotę poniżej 3 stów nie ma się zupełnie do czego czepić. Z tego co wyczytałem tę kość wkładali do drogich sprzętów typu MyRyiad, cedeki Marantza czy urządzenia Apple. A odnośnie cytatu, no nie do końca tak jest, że wszystko rozbija się o kość, ważniejsza jest aplikacja czyli część analogowa.
-
Skończy się tak, że nie dostaniemy tej kasy z Unii. Kolejna Izba Dyscyplinarna się tworzy
-
Ja swojemu nastolatkowi dokupiłem DACa do Wiima, właśnie dzisiaj na dzień dziecka. Niech się młody wciąga w hobby.
-
No coś w tym jest, ale to takie ogólne i trochę krzywdzące stwierdzenie. Są i egzemplarze buble jak się okazuje i normalne, z których użytkownicy są całkiem zadowoleni. Faktem jest, że trochę często tu na forum słychać o jakichś problemach. Ciekawe tylko, jak to się ma w skali całej produkcji i sprzedaży. Na pewno nie wszyscy posiadacze tu są i piszą. Podejrzewam, że jest tu jedynie jakiś odsetek posiadaczy w Polsce. Tak więc nie do końca wiemy jaka jest skala problemów. Niemniej jednak problemy o których tu piszą ludzie mogą być irytujące jak piszczące trafo, buczenie, problemy z potencjometrem czy jakieś krzywe podświetlenie lamp. U mnie np jedna z lamp była słabiej podświetlona i wizualnie trochę to denerwowało i przy sprzedaży trzeba było o tym wspomnieć i głupio się tłumaczyć, że to nie sama lampa tak świeci tylko nieistotne dla wzmacniacza jako grajka podświetlenie led. Ale to akurat był drobiazg. Co innego próbować sprzedać piszczący wzmacniacz, tu robi się trochę problem. Najgorsze, że nie do końca wiadomo gdzie jest problem z takim piszczeniem, nikt tu nie napisał jeszcze, że usunął problem samodzielnie bądź w serwisie
-
Coś jest nie tak z tym sprzętem (egzemplarzem). Klipsche mają wysoką skuteczność i nie powinno być żadnego problemu z głośnością. Co robi za źródło? Owszem, były tu głosy nowych posiadaczy, że "to nie moja bajka, Yamaha, Nad czy co to tam jeszcze gra lepiej" ale z Twojego opisu sprzęt gra jak zepsuty. Nikt tak grubo po Magnacie nie pojechał.
-
Dokładnie jak @Matt Daemon powiedział. Klipsch to dynamiczne ale takie trochę brutalne, nieaudiofilskie granie. Jak ktoś wejdzie to potrafią słuchacza wbić w podłogę, ale to tylko efekt pierwszych 5 minut, gdy zaczniesz doszukiwać się czegoś więcej, szukać dźwięku w dźwięku to okaże się, że średnica i wszystkie jej smaczki są trochę cofnięte. Wiem, bo tez miałem klipsche. Wspomniany Onkyo miał kolega, bronił się mocą i wygarem, ale dopiero po modyfikacji (wymiana kondensatorów w torze zasilacza) wzmacniacz dostał więcej barwy, kontroli basu i przyjemności ze słuchania
-
@Matt Daemon Zmieniłeś właśnie Magnata na Vincenta w podobnych pieniądzach. Pisałeś o mega zadowoleniu i znacznej poprawie względem Magnata. Przypomnij, który to model Vincenta? P.S. Szczerze mówiąc nie wiem co takiego fajnego jest w tym Onkyo. niektórzy twierdzą że trochę analityczny, czytaj: suchotnik. Też kiedyś myślałem, że te wszystkie opcje i jeszcze Hdmi na pokładzie to jest to czego mi trzeba. W audio tak jak w życiu, jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Najbardziej zawsze do mnie przemawiał przykład z fotografii i lustrzanek, którymi to też się interesuję. Jak obiektyw jest uniwersalny, tak zwany spacer-zoom czyli ma i krótkie ogniskowe do szerokiego kąta i długie do zbliżeń czyli mega uniwersalny sprzęt (nie trzeba plecaka obiektywów ze sobą nosić) to jakość niestety leci na łeb. Lepiej mieć dwa ale dedykowane do danych potrzeb.
-
Nie było dopóki.... sam wyciągnij wnioski.