-
Zawartość
2 125 -
Dołączył
Wszystko napisane przez lpomis
-
Pamiętacie problem z brumieniem z kolumn u @MMarek pochodzący z duetu Naim + Bowers? Znaleźliśmy dziś rozwiązanie. Wystarczy w ten sposób trzymać przewody głośnikowe. I nie, nie żartuję. Marku - musisz teraz podwiesić te kabelki na żyłkach do sufitu
-
Dobry wieczór. Rezerwujcie powoli wolny czas na 22 stycznia. Szykuje się kolejny zlot! Kierunek - Warszawa. Więcej szczegółów wkrótce
-
Po lewej jest jeszcze szafeczka ze sporą ilością książek i białym futerkiem, które podprowadziłem żonie i postawiłem na nim Dali Menuet Tak czy inaczej na ściany coś się ewidentnie przyda. Rozglądam się. Co proponujesz? Może jakiś Topping?
-
No tak to aktualnie wygląda. Na ściany wlecą jeszcze jakieś audio gadżety po Nowym Roku. Najśmieszniejsze jest to, że zawsze chwaliłem się na forum w jakim to ja wspaniałym salonie 13m2 nie pogrywam. Wszystko spoko, ale wziąłem kilka dni temu miarkę, zmierzyłem i wyszło, że ma nieco ponad 11 metrów. Szok.
-
-
Wrażenia są takie, że Sitary zmotywowały mnie do szybkiego, weekendowego remontu, który dopiero co skończyłem. Przeniosłem całą elektronikę na przeciwległą ścianę w pokoju na której nie ma drzwi. Powstało takie trochę lustrzane odbicie. Kolumny mają teraz większy rozstaw - około 210cm, punkt odsłuchowy jest w takiej samej odległości. Mam więc w końcu trójkącik. Zwiększyła się też przestrzeń dookoła kolumn, mają więcej oddechu dla siebie. Każda zyskała dodatkowe 30cm. Gra to fajnie, szerzej, wszystko jest jakby bardziej poukładane. Co ciekawe - po takim zabiegu ubyło wysokich tonów, tak po prostu ilościowo o jakieś 10%. Jakby się bardziej rozpyliły po pomieszczeniu. Słucham dalej
-
-
Polk Audio Legend L100 Przez ostatnie kilka dni miałem okazję testować bardzo ciekawy monitor od Polk Audio - model Legend L100. To konstrukcja dość mało popularna w Polsce, rzadko polecana. Nie ma też lekko jeśli chodzi o jej wypożyczenie. A szkoda. Mój egzemplarz miał boczki w kolorze orzechowym, które całkiem nieźle się prezentowały i miały fajną fakturę. Niestety jeśl chodzi o wygląd, cała reszta pozostawiała sporo do życzenia i była dość fikuśna, dyskusyjna. Na froncie mamy dwa oryginalnie wyglądające głośniki, otoczone panelem, który psuje praktycznie wszystko. To, że się łatwo brudzi to mało powiedziane. Kurz, odciski palców, ślady po magnesach od maskownic? Ten plastik bierze je na siebie! Przecieranie ściereczką z mikrofibry ze specjalnym preparatem do delikatnych tworzyw sztucznych powoduje powstanie kolejnych smug. I nawet jak już wydaje się, że wszystko ładnie doczyściliśmy to spojrzenie pod innym kątem szybko obala nasze nadzieje i starania. Koszmar. Jeśli chodzi o tył - podobnie jak w serii Signature, Polk zastosował coś w rodzaju korektora ze stożkiem skierowanym w kierunku bas refleksu. Dzięki niemu powietrze rozpraszane jest na boki. Czy to faktycznie w czymś pomaga czy pełni bardziej funkcję ozdobną? Ciężko mi powiedzieć. Czas na opis brzmienia. Barwę mamy tu praktycznie na zero. Bas jak na monitory jest naprawdę dobry - jeden z lepszych jakie słyszałem z takich stosunkowo niewielkich skrzyneczek. Bardzo ładnie rozciągnięty, pokazuje wiele, ładnie różnicuje, ale ma charakter typowo monitorowy. Precyzja jest dobra, sam bas ciężko wyprowadzić z równowagi, a jego dynamice coś zarzucić. Ale uwaga - mimo zastosowania udziwniacza bas refleksu z tyłu obudowy, Polkami polecam jednak wyjechać trochę bardziej od tylnej ściany wgłąb pokoju. Średnica idzie zdecydowanie w stronę precyzji i pozbawiona jest upiększeń. Odebrałem ją jako dość techniczną. Na pewno nie znajdziemy tu żadnej gładkości i zaokrągleń - to zupełnie nie ten kierunek. Instrumenty mają wyraźne kontury, nic się nie rozmywa. Wokale i ich namacalność - poprawnie, ale w żaden sposób nie wybitnie. Wysokie tony są minimalnie podbite, czuć to. Nie ma w nich za to rozjaśnienia ani chłodu. Jest za to doza metaliczności, którą można też zauważyć w wielu innych amerykańskich konstrukcjach. Dużo informacji, sporo detalu, otwartość, dźwięczność. Samego napowietrzenia i nośności jednak brakuje. Zastrzeżenia mam do sceny i tego jak dźwięk odrywa się od kolumn. Większość dzieje się jakby na ich linii, pomiędzy samymi monitorami. Polki chyba nie potrafią sztuczek góra, dół, lewo, prawo, ale tutaj winne też mogło być moje małe pomieszczenie odsłuchowe. Chociaż z kolei innym w tych warunkach jakoś się udaje takie czary robić Legendów słuchałem z Heglem H95 i Audiolabem 6000A wraz z DC Blockerem. Wiązałem z nimi spore nadzieje i w sumie się nie zawiodłem. Trochę jednak im zabrakło żeby mogły zagościć u mnie na stałe. Cena: ~6000zł Ocena ogólna cena/jakość/brzmienie: 6/10
-
Nieźle! Konkret! Pochwal się z czym go łączysz i jak wrażenia
-
To normalne. Program potrzebuje połączenia sieciowego m.in. do sprawdzenia czy nadal masz aktywną subskrypcję. Co to za odtwarzacz? Masz w nim wifi? Do takiej weryfikacji możesz udostępnić mu raz na jakiś czas połączenie ze smartfona za pomocą hotspotu osobistego.
-
Sam Hegel na swojej stronie, w materiałach promocyjnych łączy swoje zabawki z kolumnami AP. I odwrotnie. Firmy zestawiały się też wspólnie na targach. Ja mimo wszystko twierdzę, że nie będzie to połączenie dla osób które nastawiają się na namacalność i prezentację wokali i stawiają je na pierwszym miejscu. Miłości i ciepełka w tym duecie nie ma. To nie ten kierunek poszukiwań. Bez problemu znajdą się w tym zakresie lepsi.
-
No jest to recenzja łączona (swoją drogą bardzo przeciętna) suba i kolumn. Przeczytałem ją dwa razy, typowe pitu pitu w stylu whathifi. Tak czy inaczej ten wykres jest dla mnie zagadką. Pozwolę sobie zawołać specjalistę @nowy78. Może wyjaśnisz Piotrku z czego taki deficyt basu na tym pomiarze powyżej mógł wynikać? Wielkość pomieszczenia? Możliwe, że mierzyli to w 50m? Moim zdaniem nie. Hegel + AP to nie jest duet do takiej muzyki. Jest ok, ale czy jakoś super? Jest na pewno czysto i przejrzyście. Motylków w brzuchu od tego nie dostaniesz. Sitary z męskimi wokalami radzą sobie swoją drogą znacznie lepiej.
-
@J4Z - znam ten Twój wykres. Ale zauważ też na wartości na osi X. On się zaczyna i kończy w dziwnym momencie, to jakieś wycinkowe pomiary. Ten mój jest z z niemieckiego magazynu Hifi & Records. Artykuł wrzucam poniżej. Jak to zestawienie nie będzie wymiatać to usuwam konto*. Audio_Physic_Sitara_Jan09.pdf
-
To jeszcze coś o graniu Audio Physiców. Do tej pory miałem okazji słuchać od tego producenta modeli Classic 3, Classic 15, Sitara. Wszystkie te kolumny łączy jedna wspólna cecha, którą fajnie określił kiedyś @kaczadupa. Jeśli dobrze pamiętam, napisał o APC3, że nie są "audiofilsko zmanierowane" - jeśli się mylę, popraw mnie proszę Adam. Zgadzam się z tym. Sitary też nie trzymają się utartych założeń perfekcyjnie neutralnego dźwięku i pogoni za czymś co chyba nie istnieje (?). Robią wszystko na swój sposób. To granie wyjątkowe, niekoniecznie lepsze od innych, na pewno inne jeśli chcemy posłuchać muzyki na sposób do tej pory nam nieznany i odkryć ją na nowo. Z jednej strony można powiedzieć, że są neutralne w barwie, a z drugiej że nie są liniowe. Bas mają równiutki na wykresie, ale znów zupełnie innych od pozostałych znanych mi kolumn, które przecież na tych szlaczkach wyglądają bardzo podobnie, jeśli nie tak samo. Środek to już w ogóle odejście od utartych schematów. Ciężko to opisać, trzeba posłuchać. I najważniejsze - nie każdemu się to musi spodobać. Tak czy inaczej, zastanawia mnie ten pomiar. Co tu się dzieje z basem?
-
https://www.audio-markt.de/en/market/ W prawym górnym rogu możesz jeszcze zmienić sobie na język szatana
-
@Khedron - podziel się proszę jakimiś sprawdzonymi zagranicznymi stronami (giełdami) z używanym sprzętem audio. Ja przeglądam czasami ebay, hifishark, audio-markt. Dorzucisz do tego coś jeszcze? Odnośnie cen starszych AP to zauważyłem, bywają szalone. Ale zależy to też od tego czy sprzedaje typowy handlarz czy osoba prywatna. Zgadzam się. Dlatego jak ktoś chce więcej i lepiej to nie pozostaje nic innego jak tylko słuchać i jeszcze raz słuchać. Teoria na forum nie zastąpi praktyki, aczkolwiek może pomóc zebrać np. wstępnych kandydatów do odstrzału czy kierunek który może nam się spodobać i w którym warto podążać.
-
Bardziej relaksujące i czarujące kolumienki już mam. Nie chciałem powtarzać sposobu prezentacji i marzył mi się troszkę taki skok w inną galaktykę Nie wiem też jak grały starsze Heńki. Obecne ponoć też łagodniejsze, mimo wszystko nieco cieplejsze w barwie i bardziej wygładzone. Mimo wszystko dzięki za kolejny fajny opis! Dzięki. A Ty się tam nie użalaj tylko działaj, wypożyczaj, słuchaj. Kibicuję mocno! No i zdajcie jakąś relację z odsłuchów z kolegą @Seb.
-
Dokładnie tak. Jak miałem u siebie 8.2 QXR to dla mnie to był taki Audiolab 6000 z bardziej krzykliwą wyższą średnicą. Co kto lubi, ogólnie ten sam poziom.
-
Przekleję to co pisałem m.in. koledze Marcinowi w PW. Dla mnie ten PSX to taki must have do Cyrusa. Miałem wersję 8.2 QXR u siebie bez tego dodatkowego zasilacza i grało to poprawnie, ale bez szału. U Adama vel @kaczadupa porównywaliśmy tradycyjnego 8.2 bez i z zasilaczem. I jak nie wierzyłem zbytnio w takie wynalazki to naprawdę dźwięk dostał kopa. Granie ze zdecydowanie większym rozmachem, większa scena i przestrzeń (jakby Ci się pokój poszerzył), lepsze wypełnienie całego pasma i fajniejsze różnicowanie na basie. Całe granie wskakuje na wyższy level i słychać to od razu. Nie wyobrażam sobie mieć Cyrusa bez tej zabawki.
-
Kurczę, jednak strategia i podejście do brzmienia przez Audio Physic zmieniła się znacznie przez ostatnie lata. Nowe serie są zdecydowanie bardziej zmiękczone, wygładzone i subtelne w brzmieniu. Łatwiej przy nich odpocząć, zrelaksować się. Powiedziałbym, że są nawet bardziej przystępne dźwiękowo. Nie bez powodu dotychczasowe hasło, które widnieje jeszcze m.in. na Sitarach "No loss of fine detail" zostało zastąpione nowym "Nothing but music". To mówi w zasadzie wszystko o charakterze tego co było kiedyś, a co jest teraz. I absolutnie nie chcę tutaj oceniać które granie jest lepsze - przed czy po zmianach. W Sitarach mamy jeszcze starą doktrynę "Bez zatracenia drobnych detali" i to na niej polega cała zabawa. Znacie ten efekt gdy słuchacie dobrze znanego sobie utworu na kolumnach, a później przełączacie się na słuchawki? Nagle okazuje się, że na nausznikach słyszymy znacznie więcej niuansów i szczegółów, których nie sposób wyłapać na kolumnach. A jeśli już są to gdzieś tam w oddali, delikatnie zaznaczone. Sitarom nic nie umyka lub umyka bardzo niewiele. Pokazują ulubioną muzykę w zupełnie nowym obliczu, pozwalają ją odkryć na nowo i wyławiają z nagrań praktycznie wszystko co jest w nich zawarte. Za wszelką cenę chcą nam te informacje przekazać. Takie podejście jest strasznie angażujące, ale jednocześnie wymagające od słuchacza. To jak grać w ulubioną grę multiplayer i skupiać się na wykręceniu jak najlepszego wyniku. Tu nie ma czasu na popijanie kawusi w trakcie odsłuchów. Trzeba słuchać i tylko słuchać.
-
-
Zgadza się. Apetyt na przestrzeń rośnie w miarę słuchania. Sam dostrzegam bardzo duży potencjał w Sitarach m.in. pod tym względem. Dziś zapadła kolejna, nieco spontaniczna decyzja. Czas na mały remont i adaptację pokoju. Będę przerzucał sprzęt na przeciwległą ścianę. Kolumny dostaną po dodatkowe 30cm wolnej przestrzeni po lewej i prawej stronie, zwiększy się też nieco ich rozstaw, do miejsca odsłuchowego powinien być idealny trójkącik. Będę chciał wycisnąć z mojej małej klitki co tylko możliwe. @Khedron - wrzuć Pan fotkę jak to wygląda teraz z ustawieniem według Herr Gerharda.
-
Opisuję AP Sitara (klasyczne). Modele 25 i 25 plus to wersje wypuszczone z okazji jubileuszu firmy. Rozpoznać je można m.in. po innym przetworniku wysokotonowym, dodatkowym pierścieniu dookoła kopułki, symbolem na dole kolumny i oczywiście dopiskiem "25" z tyłu na tabliczce. Załatwiaj te swoje nowe zabawki i jedziemy z orgietką 👹 A co to za pomysł na malinę? O tym jeszcze nie słyszałem. Co do basu - zobaczymy. Nie zdziwię się jak będzie go zwyczajnie mało.
-
No to czas na pierwsze wrażenia. Jest mega ale to mega ciekawie. Powoli zaczynam rozumieć na czym polega stara szkoła grania Audio Physic. Jest szybko, jest dynamicznie, bez absolutnie żadnego podgrzania temperatury (barwy), a jednocześnie z kulturą. To bardzo ciekawe granie, łączące troszkę kilka światów. Bas. Krótki, szybki, PIEKIELNIE szybki, skromny, monitorowy, ale potrafiący zejść dość nisko. Żadnego przeciągania, żadnych halucynacji. Jednocześnie wybuchowy bo potrafi przyłożyć. Robi się znacznie lżejszy w przekazie im bardziej odstawimy kolumny od ściany. 50-60cm dobrze im robi, kusi mnie przysunąć je nawet bliżej i chyba tak zrobię. Sitary nie są do wyjeżdżania nimi na środek pokoju. Zabrzmią za lekko, jakby były niedoważone. Jeśli ktoś tak planuje je ustawiać - moim zdaniem niech da sobie spokój i celuje np. w serię Tempo. Środek - bardzo oryginalny, czuć lekkie wyniesienie w niższej/średniej średnicy i charakterystyczny dla AP dołek w okolicach 3-5kHz, który zapobiega np. krzykliwości. Nie jest on tak słyszalny jak serii Classic. Duży wgląd w nagranie, detal, zmusza do skupienia na muzyce, mocno angażuje, wciąga, ale jednocześnie nie męczy. Sitary nie są mistrzami pod względem prezentacji wokali. Nie ma tu znanego mi romantyzmu z Dali Menuet czy JMR Lucia. To nie ten kierunek. Tu się zasuwa! Jest energia! Góra. Bałem się, że będzie mocno rozjaśniona i ostra. Docelowo planowałem więc zakup nowszych Sitar w wersji 25/25 plus, które mają inną kopułkę i są zestrojone bardziej asekuracyjnie. Cieszę się, że wybrałem model standardowy przed zmianami. Jest otwarcie, absolutnie nie jasno, nieco technicznie. Wysokotonowiec robi to co do niego należy. Nie ma w sobie oznak zapiaszczenia i wygładzenia, które mam w monitorach Classic 3. Z kolei lotna i gładziutka góra Hegla z którymi łączę Sitary dobrze im robi. Fajnie się to zgrywa i pod tym względem jestem zadowolony. Na duże uznanie zasługuje holografia i efekt 3D. Dźwięk potrafi wyłazić ze ścian. Lubię to. Na forum często można przeczytać, że tylko plastyczne, ciepłe, dociążone brzmienie angażuje. Audio Physic udowadnia, że to nieprawda i emocje mogą pojawić się też w zupełnie innym podejściu do prezentacji dźwięku.
-
Ładnie poszaleli. Ciekawe jak to się odbije Naimowi na sprzedaży i czy sam dźwięk ich obroni. W sumie na rynku sporo alternatyw, sfera all-in-one z ładnymi wyświetlaczami mocno się rozwija. Jest przecież NAD ze swoim M10 i M33, Lyngdorf z serią TDAI, seria Ace od Cambridge, Quad Artera Solus...