Skocz do zawartości

michaudio

Uczestnik
  • Zawartość

    1 443
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez michaudio

  1. Jak kogoś naprawdę stać, to używa auta w wynajmie długoterminowym, albo leasingu. Potem bez wykupu oddaje auto dealerowi i bierze kolejne. Bez kupowania na własność, i użerania się potem z ich sprzedażą i ponoszenia odpowiedzialności sprzedającego. A kupujący potrafią być mega męczący i czasem ciągać sprzedających po sądach. Więc niech męczy się dealer.
  2. Ja miałem czarne minidecka z mechanicznym sterowaniem, normalnie otwieraną kieszenią i wycieraczkami + mini amplituner, który jednak szybko wyzionął ducha. Potem miałem dużą grafitową Unitrę, amplituner i po kolei decki. Aż do sterowanego elektronicznie, z ledowymi wskaźnikami. I to był mój najgorszy deck ever, nie dało się mimo kilku napraw ustabilizować prędkości przesuwu taśmy. Użytkowa katastrofa. Dlatego nie tęsknię za Unitrą, chyba że za Amatorem 2 z zieloną skalą, ale to przez wspomnienia związane z radiową Trójką.
  3. Strzeżcie się, imperium czai się w mroku. Wyczuwam moc...😁😁😁
  4. Propozycja grania z Yes nastąpiła kiedy Vangelis grał już sam, bo na dłuższą metę nie odnajdował się w zespołach. No i nie zawsze grał elektronikę, miał też romans z jazzem.
  5. Nie zabrałby, Vangelis był zbyt wielkim indywidualistą, żeby wiązać się z jakimkolwiek zespołem. Poza tym był znany z nagrywania muzyki na raz, powtarzalność go nudziła. Więc perspektywa nagrywania wielu podejść w studio nagraniowym, czy konieczność powtarzalnego grania na trasach koncertowych to z pewnością nie była zabawa dla Vangelisa.
  6. A lampy mocy zdaje się są droższe niż cały wzmacniacz.
  7. To wiele wyjaśnia... 😁
  8. Skromnie i ze smakiem urządzone wnętrze...
  9. Ale na zdjęciu widać, że w użytku są Rogersy z podstawkami zawierającymi dodatkowe niskotonowe. Więc użytkownik jednak lubi bas.
  10. Bo macie podobne preferencje brzmieniowe.
  11. Niech każdy dobiera harmoniczne pod siebie. Jedni lubią szybkiego trana, z wyraźną nieparzystą trzecią harmoniczną, inni wolą parzyste z lampy. Tu nie ma jednej prawdy, co kto, lubi, wedle preferencji. Tego nie da się odmierzyć aptekarsko, pomiarami.
  12. Co kto lubi, mnie muzyka albo kręci, albo nie. Nie zwracam uwagi na składy. Poza tym Waters też ma swoje odpały... Dla mnie nie jest żadnym autorytetem.
  13. 😁😁😁
  14. Jeśli lubisz granie 3020I, zastanów się trzy razy. Lepiej kup tego 356 za swoje środki, porównaj jeden do jednego. Żebyś potem nie żałował. Zalecam ostrożność. A 3020I zawsze sprzedasz, chętnych nie brakuje
  15. To mój dzisiejszy zestaw, właśnie kończę dział Patologii... Dalej "Pink" wycieczka do lat młodości, potem Rybka i nudziarstwo Marka na deser... Mniam!
  16. Moje trzy "wycieraczkowce" (wyskalowane do czterech omów, skala do 100W, klasa AB) przy normalnym słuchaniu na kolumnach ( ok.87dB do 88,9dB/W 4Ohm) dochodzą w piku do 1-1,5W. Przy takim graniu, nawet całodziennym pozostają zimne. Jedynym ciepłym miejscem, jest to nad żarówką podświetlenia wycieraczek. Przy kolumnach ośmioomowych (minimum imp. 7,1Ohm, 88dB/W) wskazania są podobne, przy czym moc trzeba podzielić przez dwa. A gra dobrze, bo korzystam z tej strasznej funkcji "Loudness" (ale zaprojektowanej w czasach zdroworozsądkowej inżynierii) A teraz ciekawostka: Miałem Yamahę A-S2100 która miała uczciwe 150W/4Ohm. (wg pomiarów miesięcznika Audio 157W/4Ohm przy dwóch kanałach równocześnie) Zdarzało mi się ją rozkręcać w pobliże granic przesteru, z kolumnami 89dB/W i lampowym preampem WBA, który potrafił podać na wyjściu napięcia do 9-12V. Przy standardowej czułości wejścia XLR w Yamasze na poziomie 4V. Grało to naprawdę głośno, sąsiedzi mogli się dobić do drzwi tylko w przerwach między utworami... 🤭 Jednak nie grało to tak dobrze, jak teraz ze słabowitą A-klasową lampą typu set 845 o mocy 22W na kanał. Różnica w skuteczności kolumn jest mikro, bo lampa gra z kolumnami mającymi 90dB/1W. Standardowy czarny Alps nigdy nie sięga wyżej niż na godzinę dziesiątą. Yamaha grała im głośniej, tym lepiej. Teraz nie czuję potrzeby łojenia, bo dźwięk brzmi pełnie od samej granicy słyszalności. Nawet słuchając Toola, czy koncertowego Zimmera, jestem usatysfakcjonowany przy bardzo rozsądnych poziomach głośności. Bo trójdrożne, pełnopasmowe kolumny potrafią przyjemnie pomasować podroby... Nie tylko usłyszeć, ale też poczuć na sobie muzykę, nawet przy stosunkowo niewielkich poziomach głośności. No i sąsiedzi już nie marudzą... Moc to nie wszystko, można sobie zrobić dobrze... bez zbędnego hałasu. Tak, wiem, to zasługa tych strasznych zniekształceń... Parzystych harmonicznych. Uwielbiam je 😍
  17. Źródło jest ważne. Tyle, że dobre jakościowo nagrania obronią się zawsze, niezależnie od klasy systemu. Miałem większy problem z tymi ukochanymi płytami, a gorszymi jakościowo. Znalazłem rozwiązanie po stronie rozrywkowo brzmiącej amplifikacji vintage i współczesnych pełnopasmowych kolumn z niewysokiej półki. I słuchanie Toto, Elo, Cocteau Twins (szczególnie "The Moon and The Melodies😍),ogólnie 4AD, Comy, czy starego polskiego rocka daje frajdę. Trzeba tylko zmniejszyć "rozdzielczość" systemu na korzyść rytmiki, drajwu.
  18. Jak to kiedyś mawiano: "Gość w dom, cukier do szafy" 😁 A co do wzmacniaczy, to niech każdy dobierze taki, który najlepiej spełnia jego oczekiwania. Miałem różne piecyki, słabe średnie, mocniejsze, integry i dzielone. Przedział mocy 22-150 W. Skończyłem z trzema integrami (w czterech egzemplarzach). Co je lączy? Rzecz podstawowa, dla mnie brzmią po prostu dobrze, ich tonalność, wypełnienie dźwięku, są niezależne od poziomu głośności. Wcześniej różnie z tym bywało, raz lepiej grało ciszej niż głośniej, kiedy indziej piecyk ożywał wraz ze wzrostem głośności. Sama moc nie jest już dla mnie wskaźnikiem jakości wzmacniacza. Liczy się dopasowanie do kolumn i pomieszczenia. Więc szukajcie "swoich" wzmacniaczy, i "May Force be with You"!!!
  19. Zgadzam się, szczególnie kiedy obserwuję boje użytkowników z basem w nieprzyjaznych akustycznie pokojach. W tej kwestii jestem szczęściarzem. Własne doświadczenie potwierdza mi też, że zmiana kolumn daje największe zmiany brzmienia. Mamy też zaznaczoną jakość źródła, bez tego ani rusz (Bo shit in = shit out). Tu zwróciłbym też uwagę na dopasowanie elektryczne źródło-piecyk. Dalej wzmacniacze, tu zmiany są mniejsze niż przy zmianie kolumn. I na końcu druciarska biżuteria i gadżety.
  20. No tak, żółte kolumny pasują do pomarańczowych ludzi 👍😁
  21. Film z kanału 0dB.pl na temat AI w muzyce. https://youtu.be/6GOY6y6rMGc?si=NW-MZzBMio7P2neX
  22. System start-stop jest kolejnym z systemów stosowanych dla sztuki pseudo ekologii. Jak to wygląda w korkach? Jeśli silnik zostaje zgaszony na 5-10 sekund, to po jego uruchomieniu doładowanie akumulatora spowoduje zużycie większej ilości paliwa, niż gdyby te kilka sekund przeterkotał na wolnych obrotach. Do tego specjalne wzmocnione akumulatory, rozruszniki (czytaj droższe). W efekcie dla klienta oznacza to wyższe koszty serwisu. I cała ta niby oszczędność i ekologia idzie się kochać na jot.
  23. I mnie w salonie na widoku leżą ciśnieniomierz i pulsoksymetr. Wystarczy chorować na nadciśnienie, nie trzeba być lekarzem, żeby mieć takie urządzenia pod ręką. 😎
  24. Albo prawnik, bo "cebulki" i elektronika MBL-a to nie zabawki dla zwykłego Kowalskiego. Ale widać że akustyka jest podgarnięta, więc tym razem audiofil.
×
×
  • Utwórz nowe...