Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano
Dnia 2.10.2020 o 13:02, seba3002 napisał:

Przeogromna szkoda, że tegoroczne AVS zostało odwołane.

Nie mogło być inaczej. Wyobrażasz sobie że w tych ciasnych pomieszczeniach w Hotelach jest dystans? Po takim AVS było by kilka tysięcy chorych.

Trudno musimy to przeczekać. Może , jeśli to odejdzie to przyszła edycja będzie dzięki temu premium. Albo ta za dwa lata.

Napisano (edytowany)
9 godzin temu, MobyDick napisał:

A to było zupełnie poważnie. No może nie do końca :) ale taka jest prawda jeśli tego nie wiedziałeś. Wychowywał się zaadoptowany przez rodzinę Szwedów. Alban Uzoma Nwapa z zawodu jest lekarzem dentystą.

Szkoda, że nie poprzestał na "No Coke". To był naprawdę niezły kawałek. Bo potem to już...

 

Edytowano przez Kraft
Napisano

Opery już odesłane. Inny kurier, inne podejście do klienta. Ten nie miał oporów, by pomóc bliźniemu. Chwyciliśmy razem, 10 sekund (dosłownie) i po robocie.

W weekend zamieszczę podsumowanie z bardzo odkrywczego testu tych kolumn.

Napisano (edytowany)

Jak Opera, to opera. Na koniec testu posłuchałem więc muzyki operowej, ale także symfonicznej, kameralnej i trochę innych różności akustycznych.

Płyty: VA "Audiophile Speaker Set-Up", VA "Classical Music 30 of the Best" i America "America" (dla sprawdzenia też gitar akustycznych).

Opery zdecydowanie dobrze czują się w takim repertuarze. Procentuje rozmach stereofonii, naturalne barwy i namacalność. Znowu mam jednak problem, by ująć ich brzmienie w jakieś precyzyjniejsze ramy. Na przykład. Mimo, że kolumny wydają się grać delikatną górą, to trąbki, skrzypce, czy tenor wznoszący się na wysokie C, potrafią nas wprost przyszpilić do fotela. Przyszpilić, ale jednocześnie nie poranić uszu. Miejscami bywa ostro, ale pewnej granicy komfortu kolumny nie przekraczają. Niby więc jest łagodnie, ale gdy trzeba Opery potrafią przywalić czy zaświdrować, tak dołem, jak i górą. Brzmienie akustycznych instrumentów jest realistyczne i wciągające. Rewelacyjnie brzmią też śpiewy wielogłosowe. Tu zaobserwowałem dziwne zjawisko. Chórki czy dodatkowe wokale pojawiające się z bokach sceny brzmią zjawiskowo, przyćmiewając główny wokal w środku. Gdy jakiś głos pojawia się po bokach, nie sposób się nie uśmiechnąć, tak jest namacalny. Może to jakaś fluktuacja związana z akustyką mojego pomieszczenia, ale chórki w wykonaniu Oper są po prostu bombowe. Jedynie nie podobał mi się fortepian, co może jednak świadczyć o tym, że Opery oddają jego dźwięk całkiem przekonująco - ja po prostu nie przepadam za tym instrumentem;).

Muzyka poważna zatem tak.

 

Edytowano przez Kraft
Napisano

Polecam do Krafttestów asmr kawałki ;)

Ostatnio na ampli kd (tryb stereo 2.0) odpaliłem , to dźwięk z lewej strony poszedł 1,5-2m w bok i do przodu pod kątem jakiś 45st / z drugiej strony niestety nie gdyż mam róg pokoju :(  
Zabawne odczucie , taki efekt jakby pokój się obracał :P  

 

Napisano
5 godzin temu, Kraft napisał:

Rewelacyjnie brzmią też śpiewy wielogłosowe.

 

Tak dla referencji, jeśli masz jeszcze ochotę to proponuję posłuchać chóru OLDARRA. Męski zespół z Kraju Basków, fantastycznie brzmią w Katedrze, ta płyta ma zresztą tytuł "Katedrala".

Napisano
Dnia 13.10.2020 o 07:19, S4Home napisał:

Kraft a recenzja cyferkowa jak w pozostałych konstrukcjach?

9/10?

Musi być. Tradycja zobowiązuje;) Tylko miałem problemy z komputerem, więc sprawa się trochę opóźni,

PS Żebym jeszcze wiedział, co napisać. Na jednej płycie grały tak, na innej inaczej. To jakie cyferki mam wpisać? Z najlepszej, z najgorszej, czy wyciągnąć średnią?

Napisano

@Kraft był na teście JMR - Oxygene , Pt.2 ?

U mnie ten kawałek generuje dźwięk w każdym pkt pomieszczenia , mega wrażenie + super kawałek

A z nowszych gdzie przyjemnie słychać niskie tony w rytmie 4/4 (takie rytmiczne przejście w dół z Hz) Anton Ishutin , Note U - Cause you are young (trochę moder talking zalatuje) :D

 

Napisano (edytowany)

No to jeszcze ogólniejsza refleksja, która mnie naszła po teście Oper. Każda z testowanych kolumn coś wnosi do mojego postrzegania audio. Niektóre wnoszą jednak więcej. Zmuszają wręcz do rewizji wcześniejszych poglądów. Tak jest z Operami. Przy okazji innych testów często zachwycałem się rozwiązaniami technicznymi, które producenci zastosowali w swoich najnowszych modelach. Wynikami badań, zapleczem naukowo-badawczym, stosowaniem nowatorskich rozwiązań. Dalej uważam, że to ciekawe i warto o tym wszystkim wiedzieć. To obowiązek hobbysty;). Tylko, co z tych nowinek technicznych wynika dla brzmienia. Producenci zapewniają, że bardzo wiele, ale ja mam kłopot, żeby ten zapowiadany progres usłyszeć u siebie w pokoju. Spójrzmy na Opery. Konstrukcja obudowy wspaniała, ale przetworniki wiekowe i wcale nie z najwyższej półki. Gdzie im tam to wynalazków materiałowo-konstrukcyjnych KEF-a, czy Bowersa. Układ głośników też klasyczny (choć aplikacja bardzo staranna). Znowu KEF ze swoim koncentrykiem wydaje się nie dawać takiej konstrukcji szans. A odsłuch? No właśnie. Słuchając Oper wcale nie czułem przewagi KEF-a w jego koronnej konkurencji, czyli stereofonii. Scena była maksymalnie szeroka, oderwanie dźwięku doskonałe, zgranie fazowe bez zarzutu. Jak już pisałem, może R3 w bezpośrednim porównaniu ujawniłyby jakieś swoje przewagi nad klasycznymi Operami w kwestii stereofonii. Z większego dystansu jednak tych przewag nie widzę. To gdzie ten obiecywany postęp? Jak tak pomyśleć, to wiele firm stosuje "wiekowe" rozwiązania głośnikowe. Dynaudio też przecież nie wymyśla przy każdej serii prochu na nowo. Dali również. Kilkunastoletnie (a nawet starsze) rozwiązania wciąż są uważane za wystarczająco dobre. Ciekawy jest też przypadek firmy Q Acoustics, wciąż młodej i budującej wizerunek na swojej nowoczesności. Od 14 lat, w kolejnych wprowadzanych seriach, firma stosuje praktycznie te same głośniki. Postęp deklaruje jedynie we udoskonaleniach konstrukcyjnych obudów (i w modniejszym wzornictwie). Jaki jest zatem ten rzeczywisty postęp w konstruowaniu głośników? Czy te ułamki procenta zniekształceń, których poprawę niektóre firmy deklarują, mają przełożenie na to, co słyszymy? Czy jednak wciąż bardziej liczy się umiejętne zestrojenie całości, a nie wyśrubowane parametry poszczególnych składników układanki (choć te zapewne nie przeszkadzają)?

Wnioski z odsłuchu Oper zbliżone zatem do tych z testu Impulsów. Jak to możliwe, że gra tak dobrze? Przecież firma mała i bez zaplecza, którym mogą się pochwalić branżowi potentaci. A dźwiękiem im nie ustępuje (co najmniej).

Edytowano przez Kraft

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...