Rega Napisano 7 lutego Napisano 7 lutego 3 godziny temu, Sipo napisał: Uważasz Sansui z lat 70-tych za 'średnie/słabe'? Podobnie jak z Fiatami z lat 70 - Był Fiat 124 Abarth i był kaszlak. 1 Odpisz, cytując
Sipo Napisano 7 lutego Napisano 7 lutego 50 minut temu, Rega napisał: Podobnie jak z Fiatami z lat 70 - Był Fiat 124 Abarth i był kaszlak. No chyba ze tak. Myślałem ze Sansui to marka premium, ale jak to poziom Fiata, to nie ma kwestii. Odpisz, cytując
Rega Napisano 7 lutego Napisano 7 lutego Nie, nie - to nie tak. Nie generalizuj. Były produkty Sansui bardzo wysokiej jakości, ale były też i mizernej. 2 Odpisz, cytując
gienas Napisano 7 lutego Napisano 7 lutego Zupełnie nie na temat ale wzrokowo, dla mnie, nie ma lepszego niż AU 707... Odpisz, cytując
Jakiś tam Napisano 5 marca Napisano 5 marca (edytowany) Witam Kolegów. Tak ostatnio zszedłem na nowe tory w ,,zberactwie,, i w związku z tym oferuję na sprzedaż AU - 999 i TU - 999 w świetnym stanie oraz rodzynek, czarny Sansui AU-07. Mam też do sprzdania DAC Sansui DA 607i - jedyny oddzielny Dac tej marki. Wtajemniczeni wiedzą, że taki sam Dac był 911-ce. Stan owego Dac-a elektrycznie bdb, wizualnie średni+, sprowadzony z Japonii , więc ma problemy ze rdzą. Info na priw. gienas - rzecz gustu co się podoba. Chyba nie widziałeś nigdy jak wygląda Alpha AU-07 czy 907 NRA. Pozdrawiam Jan Edytowano 5 marca przez Jakiś tam Odpisz, cytując
czubsi Napisano 16 marca Napisano 16 marca W międzyczasie naszła mnie taka refleksja : co zrobić gdy kondensatory we wzmacniaczu są w złym stanie ? Wyrzucić urządzenie ??? ... No chyba jednak nie 🙂 Fakt - wszędzie szumnie sam powtarzam o ważności utrzymania oryginalnych cech urządzenia a co dalej za tym - oryginalnych wysokiej klasy części w nich zawartych jednak w życiu często bywa, że nie zawsze jest to możliwe. W sytuacji wzmacniaczy Sansui jest parę kluczowych miejsc gdzie charakterystyka elementów elektronicznych ma kluczowe znaczenie. O ile w kwestii rezystorów jest możliwość zastąpienia Rikenów Amtransami (tak - Amtrans przejął technologię produkcji węglowych rezystorów RIKEN) o tyle w kwestii kondensatorów już tak słodko nie jest. Oczywiście istnieje możliwość zastąpienia Elny Silmic alpha super gold Silmikiem II RFS i wcale nie będzie to mezalians o tyle już nawet z tymi drugimi jest problem ... Większe wartości na napięcie 50 V już nie są dostępne ... Podobną sygnaturę do Silmika ma Nichicon FG i niektóre Nippony z serii premium ale zanim zdecydujemy się na taką zamianę - próbujmy jednak znaleźć Silmiki. Sytuację nieco ratuje fakt, że wszystkie kondensatory w pobliżu toru audio w tych urządzeniach bocznikowane były polipropylenami U-con i polistyrenami Soschin co znacząco wpływa na zachowanie pierwotnych cech urządzenia - nawet przy zmianie kondensatora. Ostatnio dostałem pytanie co gdy padną 10/50 elna silmic alpha super gold - zamiennik Elna Silmic II jest dostępny ale wygląda jak mikrus przy tamtym ... No i cóż - lepszy śmieszny i mały ale zdrowy Elna Silmic II 10/50 niż uszkodzony i wysuszony Elna Silmic alpha super gold ... No i ciężko się z tym nie zgodzić skoro różnic na ucho w zasadazie w tej sytuacji nie słychać. Dlaczego o tym piszę ??? Ano minęło kolejnych parę lat i nie czarujmy się - kiedyś oryginalne kondensatory się skończą ... Szczególnie problem dotyczy konstrukcji mosfetowych jak 907 limited - w nim, wystarczy zapomnieć go wyłączyć na noc i parę razy to powtórzyć .... Coraz częściej trafiam na urządzenia z dolegliwościami, których wcześniej po prostu nie było .... Odpisz, cytując
RoRo Napisano 16 marca Napisano 16 marca Paweł-czy mógłbyś rozwinąć temat "wystarczy zapomnieć go wyłączyć na noc i parę razy to powtórzyć ..." odnośnie wzmacniaczy i końcówek mocy MOS? Pozdrawiam Odpisz, cytując
DiBatonio Napisano 16 marca Napisano 16 marca Chodzi o to, że pewno się grzeje i kondensatory dostają po gaciach chyba, że się mylę i chodzi o stan ciągłego naładowania pod napieciem, albo co... Odpisz, cytując
czubsi Napisano Wtorek o 21:30 Napisano Wtorek o 21:30 (edytowany) Dokładnie... Po takiej akcji wzmacniacz ma jakieś 60 stopni non stop... Kondy / zwłaszcza tak stare już - niestety / gotują się niemiłosiernie... Widziałem już limited z wypukłymi deklami kondensatorów i mimo, że jeszcze pomiary były ok to raczej niedługo to potrwa... Widziałem też kondy po prostu zużyte... Najczęściej pierwsze padają pseudobipolary najbliższe tranzystorów końcowych - cztery wewnątrz płyty. Te cztery zewnętrzne dostają mniej i wytrzymują dłużej. Edytowano Wtorek o 21:32 przez czubsi Odpisz, cytując
Pygar Napisano Środa o 06:59 Napisano Środa o 06:59 Dlatego u mnie wzmacniacz stoi na specjalnych kostkach do kolumn Diatone. Prześwit rośnie o ponad 10 cm i znacząco polepsza się cyrkulacja. Po kilku godzinach słuchania temperatura rośnie do 42-43 stopni w ciepły dzień . A gdy na dworze 30-36 st. to klima robi robotę i wszystko działa jak należy . Polecam. Odpisz, cytując
czubsi Napisano 3 godziny temu Napisano 3 godziny temu Po krótkiej dyspucie z kolegą - właścicielem 907NRA zdecydowałem się trochę tą konstrukcje Wam przybliżyć - tym razem w trochę innej odsłonie ... W ostatnim czasie mam pod dachem 907 NRA. Zawsze (miałem wcześniej dwie 907 NRA) ten wzmacniacz był dla mnie taką trochę zagadką. Grał fajnie , wszystko teoretycznie miał ale "wiało" od niego naleciałościami znanymi mi z konstrukcji Accuphase - szczególnie jeśli chodzi o dość monotonny i upiększony (przesłodzony) sposób prezentacji dowolnego w sumie gatunku muzycznego. Zawsze uważałem, że to za co cenią ludzie Accuphase to tak naprawdę w moim odczuciu trochę jego przekleństwo - dla mnie po prostu nie jest to sprzęt wiarygodny choć szalenie przyjemny w odbiorze. No i zdarzył się taki o to przypadek, że kolejny egzemplarz 907NRA który w zasadzie ma wszystko to co opisałem ... ma też i cos więcej ... Teraz rozumiem dlaczego 907MR no i tym samym 907NRA (posiadają te same rozwiązania konstrukcyjne w sekcji biasu i desymetryzatora) potrafią grać tak różnie w zależności od egzemplarza ... No cóż - wszystko zależy od tego ile dany egzemplarz miał "szczęścia w swoim audio-życiu . To jak był traktowany , jak ustawiony i czy nie był po prostu katowany ... To kluczowe elementy, które dają to co dziś możemy z nich jeszcze wydostać ... Niestety - trzeba mieć naprawdę szczęście by trafić na zadbany i dobrze eksploatowany egzemplarz. No i taki się trafił ! ostatnia 907NRA po kompletnym przelucie , czyszczeniu , ustawieniu itd itd pokazała, że cechy znane z konstrukcji Accuphase można wzbogacić wszystkim czego im tak naprawdę brakuje ! Wygar, siła , zejście a przy tym totalna kontrola niskich rejestrów przy zachowaniu ich charakteru znanego z w/w marki + dźwięczność wybrzmień , szerokość sceny i wszechobecna wręcz otwartość i swoboda robią wrażenie, którego z żadnego wcześniejszego egzemplarza NRA po prostu nie znam ... Tzn - coś tam było no ale nie w takiej skali , nie z takim rozmachem i swobodą kreowania tego co się dzieje na scenie ! Nie żebym zmienił zdanie totalnie o NRA - wszystko nadal podtrzymuję - zwracam po prostu uwagę na to, że to sprzęt, który z założenia wykracza ze świata Sansui i swobodnie czerpie z tego co w innych markach premium jest tak pożądane ... I to moi drodzy wynika wprost z jego konstrukcji ! Połączenie schematu MR z rozwiązaniami znanymi z najstarszych konstrukcji serii Alpha i przy zastosowaniu dużych tranzystorów znanych z końcówek mocy B2301 / B2302 - daje właśnie taki o to efekt finalny ! Tyle, że nigdy w tak oczywisty i spektakularny sposób. Moja żona, (która jest najlepszym kryterium oceny) nucąc przy tym wzmacniaczu pod nosem jest najlepszym na to dowodem na trafność moich wniosków 🙂 Stwierdzenie, ze jest gładko przyjemnie i przy tym potężnie to chyba każdy ów przekaz zrozumie właściwie ... Ps. Będą fotki - ale nie teraz bo nie mam czasu 🙂 Odpisz, cytując
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.