Skocz do zawartości

sytuacja na rynku amplitunerów


Recommended Posts

15 godzin temu, S4Home napisał:

Jestem w niemal identycznej sytuacji jak autor tego wątku @13twister13, tylko ja czekam od lutego tego roku i jak patrzę, jak mój wybrany zestaw kosztował 8200zł w marcu br., a teraz wychodzi 10tys zł, to może rzeczywiście zakup w DE jest opcją do głębokiego zastanowienia. Różnica w cenie Yamahy RX-V6A to jakieś 750zł na korzyść sklepu z DE, ale najważniejsze, że jest dostępna od ręki.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 60
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

19 godzin temu, Top Hi-Fi & Video Design napisał:

Ceny które obecnie są wyższe na te amplitunery w Polsce, biorą się z mniejszej dostępności oraz przede wszystkim z wyższych kosztów transportu. 

Jeżeli w Niemczech jest to niższa kwota, to przepuszczam, że związane jest to z albo większą dostawą wcześniej lub dużym stokiem u dilerów.

.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie jako potencjalnego klienta na amplituner (kwestia kilku tygodni), widząc różnicę grubo ponad 1000zł na niekorzyść polskich dystrybucji, jeśli ceny nie spadną do akceptowalnych (uśrednionych) europejskich poziomów to kupię albo z drugiej ręki, albo sprzęt z innego kraju. Koszty wysyłki na gwarancji w przypadku awarii... Bym musiał 5 razy wysyłać. Argument odpada jednak po powyższych wpisach (europejska gwarancja).

Nie dość że ceny najwyższe w europie były już wcześniej, to jeszcze w poprzednich tygodniach poszybowały w górę (Amplituner Denon AVC-X4700H teraz 7799zł, jeszcze kilka tygodni temu 7299zł). A tu w hiszpanii 1428 € czyli niecałe 6600zł (plus niech będzie 100zł wysyłka). No ludzie... To jest moim zdaniem kpina prosto w oczy. https://www.madridhifi.com/p/denon-avc-x4700h-bk/

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Niestety akurat Denon/Marantz nie zrealizują gwarancji sprzętu w PL (tak samo jak Focal) - pytałem u źródła - czyli u polskiego dystrybutora.

Ja planowałem zakupić tu - https://www.homecinesolutions.fr/s/focal?s=pd

I robiąc cały zestaw w granicach 20kPLN jeszcze 15% rabatu przy negocjacji (a negocjacje to email w przeciągu 30 minut).

Ostatecznie jednak kupiłem w PL - choć jak ktoś jeździ do żabojadów to warto rozważyć.

Coś mi świata, że EU ma się zająć cenami sprzętu i gwarancjami w EU (najlepiej na modłę Dell INB) 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czym innym jest gwarancja, a czym innym odpowiedzialność sprzedawcy.

Są firmy, które udzielają gwarancji europejskiej, często obejmującej całą UE+EFTA+UK i tu nie ma obaw, natomiast inne rzeczywiście są gwarancjami dystrybutora.

Jedyne, co UE może zdziałać, to zaoferować harmonizację warunków i terminów, co oznacza, że jeden producent/zagraniczny eksporter nie może oferować innych warunków gwarancji w różnych krajach UE (np. w Polsce dwa lata, we Francji pół roku, a w Niemczech pięć lat), bo ma takie widzimisię.
Są może w stanie wymóc, aby jeden importer działający w wielu krajach UE miał obowiązek przyjąć reklamację sprzętu z tytułu gwarancji w każdym kraju, w którym działa niezależnie od tego, w którym kraju nastąpił zakup.
Ale nie wyobrażam sobie, żeby UE wymogło, aby importer A w kraju XX miał obowiązek przyjęcia reklamacji z tytułu gwarancji sprzętu, który został wprowadzony na rynek UE przez importera B w kraju XX, a tym bardziej importera C w kraju XY.

Tyle gwarancja. Do tego jest odpowiedzialność sprzedawcy, która w Polsce z tytułu rękojmi trwa dwa lata, w innych krajach podobnie. Ale sprzedawca nie ma żadnego obowiązku przyjąć reklamacji i ponieść koszty dostawy sprzętu do siebie i z powrotem do klienta nawet wewnątrz kraju, a co dopiero za granicami.

Tutaj UE też raczej nic nie zmieni, bo z oczywistych względów koszt dostawy z Polski do Portugalii będzie wyższy niż z Polski do Polski, więc sprzedawcy mają wprawdzie obowiązek (z tytułu jednego rynku) umożliwienia sprzedaży wysyłkowej do innego kraju UE, ale nie mają obowiązku np. oferować darmowej dostawy na terenie całej UE (przynajmniej dopóki firmy kurierskie nie będą miały obowiązku zharmonizowania cen w całej UE).

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, yahoo111 napisał:

Ale nie wyobrażam sobie, żeby UE wymogło, aby importer A w kraju XX miał obowiązek przyjęcia reklamacji z tytułu gwarancji sprzętu, który został wprowadzony na rynek UE przez importera B w kraju XX, a tym bardziej importera C w kraju XY.

Jakby reguły i umowy pomiędzy importerem a producentem miały na celu dobro klienta to by się dało. Producent nie może się rozliczać z importerem za naprawy? No po prostu nie do przejścia. Wszelkie koszta serwisu gwarancyjnego by wróciły tam gdzie centrala i nie było by problemu serwisować sprzęt od A w kraju XX nawet na innym kontynencie. Ale ja się tam nie znam, prosty ze mnie odbiorca końcowy którego można tylko golić na lewo i prawo.

Edytowano przez Butler
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, A_C napisał:

Czy sprzedawca aby na pewno nie ma obowiązku? Z tego co pamiętam to klient wybiera rękojmia czy gwarancja.

Przeczytaj jeszcze raz całe zdanie:

Cytat

Ale sprzedawca nie ma żadnego obowiązku przyjąć reklamacji i ponieść koszty dostawy sprzętu do siebie i z powrotem do klienta nawet wewnątrz kraju, a co dopiero za granicami.

Tam jest bardzo wyraźnie napisany spójnik „i”.

Sprzedawca ma obowiązek oczywiście przyjąć reklamację, klient wybiera, czy korzysta z rękojmi, czy gwarancji*, natomiast uszkodzony sprzęt musi do sprzedawcy dostarczyć klient.

Jeśli chodzi o koszty, to w przypadku uzasadnionej reklamacji koszty transportu winien ponieść sprzedawca, ale też w granicach rozsądku. Jeśli reklamujący wyśle towar ekspresowym kurierem jednostkowym i koszt wysyłki wyniesie 2000 zł, wtedy sprzedawca absolutnie nie musi zwracać kosztu takiej wysyłki.

Dlatego wielu sprzedawców idzie klientom na rękę i opłaca kuriera w obie strony.

I też nie zawsze jest to najkorzystniejsza opcja dla klienta, bo trzeba wziąć pod uwagę, że jest sprzęt kruchy (np. telewizory), za który kurierzy nie chcą ponosić odpowiedzialności i gdy się zdarzy problem, cała wina jest po stronie  nadawcy. Jeśli nadawca jest zleceniodawcą (czyli reklamujący płaci sam, pakuje sam i nadaje sam), może składać reklamację. Jeśli nadawca nie jest zleceniodawcą (zleceniodawcą jest sklep), wtedy następuje przerzucanie odpowiedzialności między nadawcą, zleceniodawcą a kurierem, przy czym ten ostatni od razu umywa ręce.

Jeśli nie ufamy kurierom, wtedy jedyną bezpieczną opcją jest dostarczenie sprzętu do sklepu i zrzucenie całej odpowiedzialności na sklep, który potwierdza przyjęcie sprzętu w stanie nienaruszonym.

*) Wprawdzie rękojmia jest zwykle korzystniejsza i obowiązek jej przyjęcia trwa dwa lata (gdy niektóre gwarancje trwają rok), to sprzedawca nie ma związanych rąk i może sprzęt przekazać do producenta w celu naprawy gwarancyjnej (jeśli gwarancja nadal obowiązuje). Wtedy rękojmia jedynie wydłuża termin realizacji gwarancji.

Oprócz tego rękojmia może być niekorzystna gdy naprawa wymaga specjalistycznej wiedzy i/lub narzędzi. Jeśli sprzedawca przekaże rzecz do naprawy w serwisie mało kompetentnym, po naprawie sprzęt może działać, ale wcale nie mamy pewności, że wszystko działa prawidłowo. Znam przypadki, gdy z rękojmi wrócił monitor z wymienionym panelem LCD, ale bez przeprowadzonej poprawnie kalibracji i kolory były całkowicie niepoprawne, a w owym modelu nie było możliwości nadpisać wewnętrznej LUT (tablica odnosiła się do wcześniejszego panelu, nowy był zupełnie inny). Profesjonalna kalibracja i tworzenie profilu kolorów przywróciły jako-taką poprawność kolorów, ale kosztem zupełnie rozjechanych gradientów.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 weeks later...
Dnia 20.08.2021 o 01:01, yahoo111 napisał:

Sprzedawca ma obowiązek oczywiście przyjąć reklamację, klient wybiera, czy korzysta z rękojmi, czy gwarancji*, natomiast uszkodzony sprzęt musi do sprzedawcy dostarczyć klient.

Jeśli chodzi o koszty, to w przypadku uzasadnionej reklamacji koszty transportu winien ponieść sprzedawca, ale też w granicach rozsądku. Jeśli reklamujący wyśle towar ekspresowym kurierem jednostkowym i koszt wysyłki wyniesie 2000 zł, wtedy sprzedawca absolutnie nie musi zwracać kosztu takiej wysyłki.

To nie tak. Klient zgłasza sprzedawcy roszczenie reklamacyjne ale wcale nie musi od razu wysyłać sprzętu. Zwraca się do sprzedawcy z zapytaniem w jaki sposób sobie życzy by mu go wysłać czy sam zorganizuje transport. I wysyła tak jakie dostanie wytyczne oczywiście na koszt sprzedawcy. Mało tego sprzedawca ponosi wszelkie koszty związane z reklamacją więc i demontaż, pakowanie jak za nie płaciliśmy będzie nam musiał zwrócić.

Dnia 20.08.2021 o 01:01, yahoo111 napisał:

*) Wprawdzie rękojmia jest zwykle korzystniejsza i obowiązek jej przyjęcia trwa dwa lata

Też nieprawda. My klienci mamy rok czasu na zgłoszenie wady sprzedawcy od momentu jej zauważenia. Więc w praktyce mamy trzy lata rękojmi. Wystarczy, że zauważyliśmy wadę przed upływem dwóch lat i po następnym roku ją zgłaszamy.

I najważniejsza sprawa w przypadku rękojmi to to, że jeśli w czasie dwóch lat wystąpi drugi raz niezgodność towaru z umową, to możemy skutecznie zażądać zwrotu kwoty zakupu. Więc w przypadku o którym piszesz można było zażądać zwrotu kasy i kupić nowy.

Edytowano przez HQ150
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.




×
×
  • Utwórz nowe...