jackov15 Napisano Środa o 14:27 Napisano Środa o 14:27 Dnia 25.11.2025 o 11:59, il Dottore napisał: Korzystając z pobytu na łonie Ojczyzny kupiłem kilogram Bazzary Piacerepuro (Piacerepuro znaczy po polsku Czystaprzyjemność ). Kuzynka mówi, że fajna, choć d*** nie urywa. Zobaczymy... A w domu już czekają dostarczone z Orfeoshop w Czeskich Budziejowicach następujące egzemplarze: 1/ Czarny Murzynek czyli Lucaffe Mister Exclusive - moja podstawowa kawa od lat. Mogę nic innego nie pić. 2/ Lucaffe Piccolo & Dolce: ta podobno jest mocniejsza od Murzynka bo ma dodatek 10% Robusty w mieszance. Jeszcze nigdy nie piłem - dam znać, czy dobra. 3/ Bristot Tiziano - też ludzie chwalą, więc kupiłem kilogram na próbę. Jeśli nie próbowałeś jeszcze, to polecam New York Extra(tą z dodatkiem ziaren Blue Mountain). Co zaś do kawy, jakiś czas temu przekonałem się do kaw świeżo palonych, wcześniej nie przykładałem do tego większej uwagi i jest dobrze, bardzo dobrze. Ale cóż, muszę pomyśleć o zakupie ekspresu kolbowego, bo jednak automat, mimo że praktycznie bezobsługowy, to nie zrobi dobrego, gęstego espresso :< a przynajmniej ten co posiadam. Odpisz, cytując
Nowy75 Napisano Środa o 14:51 Napisano Środa o 14:51 @Wing0 będzie 😁. Decydentka skoczyła oczko wyżej,bo tam podobno jakieś udoskonalenia tego co było w c8 zaaplikowano,no i jakąś dodatkową kawę umie robić ta c9-tka. Kobieta😁. Odpisz, cytując
il Dottore Napisano Środa o 16:39 Napisano Środa o 16:39 2 godziny temu, jackov15 napisał: bo jednak automat, mimo że praktycznie bezobsługowy, to nie zrobi dobrego, gęstego espresso Zwykła maszynka na dźwignię u moich albańskich mechaniorów (zdjęcia wrzucałem wyżej) na ESE pody robi pyszne espresso gęste jak smoła. Dziś piłem Americano w kawiarni - zapłaciłem 13 złotych i wyszedłem zdegustowany. Niby lokal full profeska a kawa gorsza niż w moim warsztacie samochodowym. Za to u Grycana spoko wodza! Niby sieciówka a Americano dużo lepsze! Wypiłem z przyjemnością. Ekspres już kupiony to korzystając z Black Friday kupiłem jeszcze maszynkę do obcinania palców. Odpisz, cytując
tomek4446 Napisano 10 minut temu Napisano 10 minut temu Dzisiaj zrobiłem eksperyment. W większości porad o parzeniu kawy w kawiarce jest mowa o nalewaniu gorącej wody , by napar był robiony szybko i kawa miała jak najkrótszy kontakt z kawiarką. Zwykle wlewałem wodę ok. 60 st. , dzisiaj wlałem z czajnika zaraz po zagotowaniu. Różnica w smaku kawy diametralna na plus dla wody z czajnika. Kawa pozbyła się tego specyficznego aromatu kawiarki , bardziej przypominała tą z ekspresu. Dobrałem też idealny dla mnie stopień zmielenia. trochę mniejsza ziarnistość od polecanej , czyli owszem jak ziarenka piasku tylko takiego drobnego. Odpisz, cytując
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.