-
Zawartość
14 169 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Kraft
-
Pomiar, co kable wnoszą w układzie wzmacniacz - przewód - kolumny zrobiłem kiedyś sam. Jeśli chodzi o odpowiedź częstotliwościową, to... nic.
-
Myślałem, że chodzi Ci o skalibrowanie zera od którego odliczamy te -0.0065dB.
-
Myślę, że w tym przypadku relatywne różnice w zupełności wystarczą, by wyrobić sobie zdanie.
-
Czasem teoretyczne rozważania wystarczą. Jak teoria nie daje nadziei, że coś zadziała, to szkoda tracić czas na sprawdzanie tego empirycznie.
-
Wpływ przewodów na DF, z tego co pamiętam, był już badany.
-
The Audio Critic - krytyka współczesnego rynku audio
topic odpisał Kraft na Kraft w Audiofile dyskutują
Aha. Jakby pytanie o regulację brzmienia kablem zasilającym wydało się komuś zbyt banalne, to pan Radosław buduje też kable cyfrowe wyposażone w podobny regulator. To dopiero ciekawe, jak w cyfrówce dokonać pokrętłem sensownych zmian w sygnale? -
Coś dla zapalonych kablarzy. Pomiary, jak budowa różnych kabli głośnikowych wpływa na różne ich parametry, m.in. pasmo przenoszenia i fazę przenoszonego sygnału. Autor pomierzył sporą grupę kabli różniących się przekrojem, budową, materiałem przewodnika i oczywiście ceną (od kilkudziesięciu dolarów do ponad tysiąca). Doświadczenie opisane zostało w dwóch artykułach. http://archimago.blogspot.com/2020/02/measurements-archimagos-colorful.html http://archimago.blogspot.com/2020/04/measurements-nb-cables-vigilante.html Na zachętę przytoczę pomiary dwóch bardzo różnych kabli: miedzianego NB „The Vigilante” za 100 $ i srebrnego, tubowego Slinkylinks Biwired za ponad 1000$. Odchyłki w paśmie przenoszenia (4Ω przy 20kHz) to odpowiednio: -0.0065dB i -0.026dB, a w fazie -2.2° i -4.5°.
-
The Audio Critic - krytyka współczesnego rynku audio
topic odpisał Kraft na Kraft w Audiofile dyskutują
Z opisu Pacuły wynika, że kręcenie przełącznikiem zmienia "barwę, dynamikę i głębię dźwięku" oraz "detaliczność, różnicowanie, głębię sceny". I teraz ćwiczenie intelektualne. Co można zmienić w prądzie zasilającym, który nie przenosi przecież jeszcze żadnego sygnału muzycznego, by na wyjściu zacisków głośnikowych wzmacniacza nastąpiły zmiany opisane powyżej? Ktoś ma choćby zarys pomysłu? Chyba, że chodzi jedynie o zredukowanie napięcia zasilania, co zaowocuje zmianą głośności, a ta spowoduje subiektywnie inny odbiór dźwięku (choćby z powodu krzywych izofonicznych). Jak wiemy z praktyki ślepego testowania, 0,5-1 dB mogą tu już robić różnicę. -
The Audio Critic - krytyka współczesnego rynku audio
topic odpisał Kraft na Kraft w Audiofile dyskutują
Zmiana napięcia na niższe na 100% ma wpływ na dźwięk. Jest cichszy. -
The Audio Critic - krytyka współczesnego rynku audio
topic odpisał Kraft na Kraft w Audiofile dyskutują
Ale to jest kabel ZASILAJĄCY! Pokrętła we wzmacniaczu to nie to. -
The Audio Critic - krytyka współczesnego rynku audio
topic odpisał Kraft na Kraft w Audiofile dyskutują
W temacie "Niedrogie kable zasilające" o kablu za 45 000 zł ??? W audio "niedrogość" to jednak pojęcie względne;) -
The Audio Critic - krytyka współczesnego rynku audio
topic odpisał Kraft na Kraft w Audiofile dyskutują
Nowość na rynku (i to z Polski)!!! W numerze 191 Highfidelity ukazał się wywiad z konstruktorem Radosławem Rutką, w którym pan Rutka przedstawił koncepcję swoich rewolucyjnych kabli zasilających. Myk polega na tym, że za pomocą pokrętła możemy zmieniać nastawy kabla i modelować w ten sposób brzmienie naszego systemu. Mam wrażenie, że o kablu z pokrętłem już gdzieś wcześniej pisałem, ale raczej nie dotyczyło to kabla zasilającego. Jak konstruktor osiągnął ten efekt, tego dokładnie nie wyjaśnił, ale redaktor Pacuła po odsłuchach potwierdza, że regulacja słyszalne zmiany daje. Polecam lekturę całego artykułu. Jest przygotowany wzorcowo. Mamy w nim wszystko, co w takim tekście promującym nowy produkt (i nową firmę) powinno się znaleźć. Mamy przedstawioną wieloletnią pasję do eksperymentalnego modernizowania sprzętu audio (czyli klasyczny motyw, że rynek nie dostarczał odpowiednio dobrych urządzeń, co zmusiło konstruktora do projektowania własnych rozwiązań), mamy fragment upewniający nas, że konstruktor nie jest jakimś oszołomem (skoro uważa, że akustyka jest jednym z najważniejszych czynników warunkujących dobre brzmienie, to znaczy, że facet się zna), mamy relację z pierwszej ręki zadowolonego klienta (do tego stopnia zadowolonego, że nawet postanowił w firmę pana Radosława zainwestować), mamy biblijnego niewiernego Tomasza (w tej roli znajomy, odpowiednio wykształcony, który na podstawie posiadanej wiedzy najpierw nie wierzył w działanie tych kabli, ale jak posłuchał to zmienił zdanie, a nawet kupił). Jest też typowo audiofilska próba wyjaśnienia działania urządzenia, czyli "nie mamy bladego pojęcia dlaczego to działa, teoretycznie nie powinno, ale przecież nauka nie wie jeszcze wszystkiego". Wisienką na torcie jest stwierdzenie redaktora Pacuły, że momentami, przy odpowiednich nastawach, kabel pana Radka gra podobnie do jego Siltecha Triple Crown za 15 000 Euro. No to mamy prawie okazję, bo wynalazek ma docelowo kosztować ok. 45 000 zł, a pamiętajmy, że dzięki pokrętłu kupujemy niejako 4 kable w jednym (w czym mieści się prawie Siltech). Oczywiście nie wiem, czy ten wynalazek działa tak, jak go opisano, czy nie. Niezależnie od tego warto artykuł Highfidelity przeczytać, bo to redaktorski majstersztyk i wzór do naśladowania. Tak powinno się robić promocję. Absolutnie szczere brawa. http://highfidelity.pl/@main-3669&lang -
Budżet na promocję ustala się jako procent obrotów firmy. Nic dziwnego, że większe firmy bardziej widać w mediach. Jak mała firma przeznaczy na reklamę 10% i duża też 10%, to oczywiście na reklamy tej dużej natrafimy znacznie częściej. Nie ma się tu co doszukiwać drugiego dna.
-
Ale co? Nie kupisz VW czy Mercedesa, bo ma za dużo reklam?
-
I tak i nie. Wiele polskich firm tzw. garażowych, cieszy się wielkim uznaniem wśród audiofilskiej braci. Gorzej mają ci, którym udało się osiągnąć popularność i duży wolumen sprzedaży. Udało ci się odnieść sukces - to znaczy, że jesteś kiepski. Sprzedajesz jedną sztukę na miesiąc - z pewnością masz fantastyczny produkt. Taki polsko-audiofilski paradoks.
-
Z relacją cena/jakość w kolumnach premium jest w ogóle problem. Dochodzi tu spory podatek od luksusu. Chcesz mieć produkt oryginalny, wyjątkowy, niedostępny dla pospólstwa, to płać. Ostatnio czytałem sporo testów kolumn Bowersa i uwagi recenzentów były często zaskakujące. A to, że 706 są pod niektórymi względami lepsze od 805. A to, że 703 nie ustępują wcale 804. A to, że 706 i 606 grają w zbliżony sposób. Podobnie u Cantona. Prasowe oceny oszczędnościowej serii A są zbliżone do znacznie droższych kolumn z serii Reference. A Dali z seriami Opticon i Rubicon? Można dyskutować, czy kupując Rubicony dostajemy produkt brzmiący na tyle lepiej, że warto za niego wysupłać dwa razy więcej pieniędzy. Takie życie. Jak chcesz mieć coś oryginalnego, to Jasper jest opcją. Za styl i wygląd wielu klientów jest gotowych te 20 000 zapłacić. Diamond takiego prestiżu nie zapewnia.
-
KEF R3 do singer-songwriter i B&W 706 S2 do electro.
-
To drugie na pewno.
-
Jest jeszcze problem pozbycia się starego sprzętu. Jak tu myśleć o kupnie nowego, jak rynek wtórny zamarł. Raczej nikt się teraz nie będzie umawiał na wycieczkę na drugi koniec Polski po używane kolumny. Bez ruchu na rynku wtórnym, zakupy nowych sprzętów dodatkowo dostają po tyłku. Naprawdę ciężkie czasy dla salonów. Idą za to dobre czasy dla chcących kupić sprzęt używany. Jak kwarantanna się skończy powinna być ogromna podaż tego, czego się ludziom nie udało sprzedać przez ostatnich kilka miesięcy. Duży wybór + duża podaż = niskie ceny.
-
The Audio Critic - krytyka współczesnego rynku audio
topic odpisał Kraft na Kraft w Audiofile dyskutują
Zakaz pisania głupot jest na forum audio bardzo ryzykownym posunięciem -
The Audio Critic - krytyka współczesnego rynku audio
topic odpisał Kraft na Kraft w Audiofile dyskutują
Słuchanie muzyki i audiofilia to niekoniecznie są synonimy. -
The Audio Critic - krytyka współczesnego rynku audio
topic odpisał Kraft na Kraft w Audiofile dyskutują
Spójrzmy, jak sprawa wygląda z punktu widzenia audiofila. Ślepy test win (opisywany w temacie o ślepych testach) wskazuje, że taki przewód gra adekwatnie do ceny. Czyli, jak nie widzimy metki, to wszystkie kable grają nam tak samo, ale jeśli wiemy, że dany kabel kosztuje 15 000 zł, to mamy dużą szansę odebrać jego dźwięk, jako nieporównywalnie lepszy od kabelka budżetowego. Z tego punku widzenia Bazodrut robi ludziom dobrze, bo dzięki wysokiej cenie jego kabli, audiofile doznają dźwiękowych uniesień, których nie odczuliby grając na czymś tańszym. Jednak w tym przypadku obniżka ceny robi robotę (oczywiście, jeśli dawny klient się o niej dowie), bo kabel kupiony za 15 000 zaczyna grać, jak kabel za 5 000, a to już jest niefajne. Z drugiej strony, skoro audiofil odsłuchał kabel przed zakupem i stwierdził, że jego brzmienie jest warte tych 15 patyków, to obniżka na 5 nie robi mu krzywdy, bo pierwotnie zapłacił przecież uczciwą cenę (przynajmniej w swoim mniemaniu, ale ono jest tu przecież kluczowe). Nie jestem pewien, czy jest tu za co potępiać producenta. Skoro ludzie chcą płacić takie ceny za kable, bo bez tego nie potrafią odczuć wystarczającej przyjemności ze słuchania muzyki, to ich sprawa. On tylko przychodzi im z pomocą w trudnej sytuacji. -
W audio też tak może być. Kupujesz procesor z Dirac Live i on ci automatycznie ustawia teoretycznie najlepsze parametry brzmienia (oczywiście w ramach obiektywnych ograniczeń).
-
Ich wysokotonowiec jest chyba trochę tańszy od tego zastosowanego w Diamondach;) (choć woofery są trzy razy droższe)