Skocz do zawartości

Kraft

Uczestnik
  • Zawartość

    14 168
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Kraft

  1. Najlepiej jednak metodologię dopracować na ile to możliwe w danych warunkach, by trud testowania się nie zmarnował i wnioski były jeszcze cenniejsze.
  2. Pragnę tylko zwrócić uwagę, że to co zapamiętujemy jest pewną kreacją, naszą interpretacją rzeczywistości. Czy nie zdarzyło się Wam, np. podczas zjazdu koleżeńskiego doświadczyć, że każdy z kolegów zapamiętał jakieś wydarzenie z przeszłości odmiennie i każdy myślał, że jego wersja jest tą prawdziwą. Czy to co zapamiętujemy i to co miało rzeczywiście miejsce, to na pewno to samo?
  3. Jak słucham radia i jakaś melodia wpadnie mi w ucho, to też potrafię ją zanucić następnego dnia.
  4. Może @Top Hi-Fi Poznań się podłączy do akcji? Przecież idą w pierwszym szeregu słyszących różnice między czystymi i brudnymi wzmacniaczami. Można by zrobić wtedy dwie sesje. Jedna dla tych z centrum kraju i druga dla tych z południa.
  5. Przecież Pan Audiowit już odpowiedział. Najlepiej nic nie czytać. Tylko taka postawa jest poważana w środowisku
  6. No i czar prysł...
  7. Czy fakt, że recenzent rezygnuje, po konsultacji z producentem, z publikacji nieprzychylnej recenzji możemy nazwać zmową, czy nie? Czy Kolega ma dowody, że takie sytuacje rzeczywiście mają miejsce?
  8. Progresem będzie już samo pozbycie się kółka sterującego z X1, bo sprawuje się ono beznadziejnie;)
  9. Już kiedyś podawałem jakich utworów używa do testów Harman Jennifer Warnes - “Bird on a Wire” Tracy Chapman - “Fast Car” James Taylor - “That’s Why I’m Here” Steely Dan - “Cousin Dupree” Paula Cole - “Tiger” Little Feat - “Hangin’ on to the Good Times” Fritz Kreisler - “Toy Soldier March” Ponoć pozwalają usłyszeć różnice (choć ja różnic nie usłyszałem;)
  10. Taki natywny loudness by mi się przydał. Spróbuję tego Fiio jakoś posłuchać, jak już będzie szerzej dostępny.
  11. Dzięki. Już załapałem o co chodzi.
  12. Nie słyszałem o takim typie osobowości. Gdzie o nim czytałeś?
  13. Ja bym to widział tak. Ogranicz się tylko do porównania dwóch lub trzech kabli. Nawet jeśli różnice są, to przy przepinaniu i odsłuchiwaniu 7 kabli przegrasz ze znużeniem. Wybierz kable, które mają dość podobne wtyczki od strony wzmacniacza. Owiń te wtyczki jakąś taśmą tak, byś nie mógł ich rozpoznać dotykiem. Podłącz wszystkie kable do listwy, a potem losowo, nie patrząc, wpinaj wtyczki do wzmacniacza. Odsłuchuj i zapisuj, czy dźwięk jest dobry, średni czy kiepski. Po odsłuchu sprawdź którego kabla słuchałeś i dopisz rezultat do tabelki, np. średni - kabel A. Następnie zamieszaj kablami i wylosuj kolejny do podłączenia (może się zdarzyć, że to będzie ten sam, co poprzednio). Powtórz próbę 30 razy i zobacz, czy istnieje jakaś korelacja między ocenami, które wystawiałeś a marką kabla.
  14. Pojawiła się oferta sklepowa nowego odtwarzacza Fiio M6, o którym wcześniej rozmawialiśmy. Cena to 699 zł. Recenzent kropka.audio pisał z tego co pamiętam, że odtwarzacz lekko podkreśla skraje pasma. Może zatem nowy Fiio będzie dobrym partnerem dla Hawków, bo trochę doświetlenia góry nie powinno im zaszkodzić.
  15. Jaką wymyśliłeś procedurę? Będzie "na ślepo"?
  16. I tu się nie zgodzę (kurde, wyjdzie, że zawsze jestem na nie;). Ćwiczenia z logiki są tak samo potrzebne, jak ćwiczenia gimnastyczne. W zdrowym mózgu, zdrowy duch.
  17. No to mamy problem. Ci którzy czytali wątek "W co grają producenci audio?" zapewne pamiętają opisy budżetowych chińskich lub japońskich bebechów przepakowywanych w hi-endowe obudowy i oferowanych za grube pieniądze. Albo recenzujący te przepakowane cuda robili nas w bambuko, udając, że nie słyszą, iż gra dalekowschodnia budżetówka, albo też, nawet najtańsze podzespoły potrafią wydać z siebie dźwięk wysokiej klasy. Bramki numer 3 nie widzę. Jak dobrze poszperać, to entuzjastyczne recenzje drogich wzmacniaczy opartych na taniutkich scalakach w końcówkach mocy też da się znaleźć. To jak to jest z tymi tanimi częściami (albo drogimi recenzentami)?
  18. Droga Olu, pragnę zwrócić uwagę, że nie utrzymujecie się wyłącznie z reklam. Co miesiąc płacę w kiosku za możliwość czytania Waszych tekstów. Macie więc dwóch pracodawców. Płacę za numery Audio dlatego, że po pierwsze uważam Wasze recenzje za wartościowe merytorycznie (co nie znaczy, że zawsze bezkompromisowo obiektywne), a po drugie - choć to może nawet ważniejsze - że to świetna literatura. Teksty są pisane przez erudytów, nie pozbawione dowcipu i głębszych odniesień. Myślę, że większość piszących na forum wybrała forum magazynu Audio nieprzypadkowo. Nie musisz nas przekonywać, że jesteście jako redakcja Ok. Jesteśmy tu, bo o tym wiemy.
  19. Może najprościej będzie, jak wrzucisz plan i zdjęcia swojego pomieszczenia. Najłatwiej się doradza na konkretnym przykładzie.
  20. Drogi Kolego, nigdzie nie napisałem, że oba urządzenia są "takie same" lub "identyczne". Czytaj uważniej moje posty. Moja uwaga dotyczyła jedynie nieuprawnionego moim zdaniem (by nie powiedzieć bezsensownego) przeciwstawienia PowerNodowi wzmacniacza C368, bo ma on być rzekomo od Noda bardziej "klasyczny". Pokazałem, że akurat moduł wzmacniacza (power amplifier) jest w obu urządzeniach identyczny, a cała "klasyczność" C368 wyraża się jedynie w wymiarach jego obudowy (przepisowe 435 mm) i materiale z którego jest wykonana (blacha).
  21. Czemu nie. Nawet pasuje do tematu.
  22. Pytanie jest uzasadnione. Uważam, że istnieją na to co napisałem dowody. Na przykład, jeśli ktoś zachwala działanie gadgetu, który działać NIE MA PRAWA, to jest to wystarczający moim zdaniem powód do uznania go za nieuczciwego (ewentualnie uczciwego. ale konfabulanta). Opisywałem też sprawę kabli zasilających i urzędowego zakazu przedstawiania ich rzekomych zalet. Było wiele przesłanek, by napisać to, co napisałem.
  23. Nawet chciałem zmienić słowo "otumanionych", ale chyba nie jest ono dalekie od prawdy, więc je zostawiłem (można ewentualnie zamiast niego napisać "oszołomionych"). To określenie wyprowadziłem z własnego doświadczenia. Opisuję stan w którym sam się znajdowałem na początku mojej audiofilskiej przygody. Wierzyłem w to co przeczytałem w magazynach i w to, co doradzali na forum zaprawieni w bojach audiofile. Czy ten fakt zaprzecza mojej inteligencji? Chyba nie. Pokazuje raczej, jak łatwo ulegamy wpływom tzw. autorytetów. PS Żeby nie było, że mam pretensje do kogokolwiek. Wcale tak nie jest. Dałem się na początku trochę powpuszczać w maliny, ale rozumiem, że to tylko hobby, zabawa, trochę też gra, więc spoko, luz.
  24. No to jestem w szoku! Mają moduł sieciowy w jednej obudowie z "czystym wzmacniaczem" i nie pogarsza to brzmienia? Czemu np. konstruktorom Yamahy się taka sztuka nie udaje? U nich zawsze moduł sieciowy oznacza brzmieniową mogiłę. Czapki z głów przed Kanadyjczykami.
  25. Jestem realistą.
×
×
  • Utwórz nowe...