Skocz do zawartości

Kraft

Uczestnik
  • Zawartość

    14 167
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Kraft

  1. Polityka informacyjna firmy rzeczywiście trochę kuleje (może się poprawią jak to przeczytają;)
  2. Choćby z opisanego na tej stronie testu Harmana i z opisywanego trochę wcześniej efektu McGurka (by nie sięgać do starszych postów).
  3. No to fakt. Jakiś dopisek do nazwy by się w tej sytuacji przydał. Z drugiej strony firmowe nazewnictwo Pylona chyba nie przewiduje takiego rozwiązania. Z trzeciej strony, spojrzałem na zdjęcia i różnica w wyglądzie kolumn jest tak wielka, że trudno w tej sytuacji posądzać producenta o chęć ukrycia zmian. Widać gołym okiem, że to inna kolumna, która tylko się tak samo nazywa. Aha. Do listy pylonowych głośników którą podał Moby trzeba dopisać jeszcze Tonsil, bo w starszych Pearlach były montowane GDN 17/40 i DWK 10/80/26 tej firmy.
  4. W którym? I czemu to może niepokoić?
  5. Jedynie ślepy test Yamahy R-N803D i T+A R 1520 R z twoimi kolumnami mógłby nam dać odpowiedź, co właściwie u Ciebie zaszło. Test z Shepardem tak samo podważa sensowność ślepych testów, jak podany przeze mnie test z Pavarottim, czy Carrerasem. Co z tego, że w ślepym teście część słuchaczy nie rozpozna obu tenorów? Czy przez to nie możemy sensownie porównać na ślepo dwóch kabli? Wersja tekstu dla kolegi Pboczka: Test z Shepardem tak samo podważa sensowność ślepych testów, jak podany przeze mnie test z Pavarottim, czy Carrerasem (Oba wymienione przykłady nie podważają moim zdaniem sensu stosowania ślepych testów). Co z tego, że w ślepym teście część słuchaczy nie rozpozna obu tenorów? (Nic. Nie ma to znaczenia dla sensu stosowania ślepych testów w audio) Czy przez to nie możemy sensownie porównać na ślepo dwóch kabli? (Odpowiedź brzmi - możemy)
  6. A możesz nam pstryknąć fotkę tego swojego głośnika? Zobaczymy, czy jest rzeczywiście taki sam. I napisz w jakiej kolumnie jest zainstalowany.
  7. Panowie, naprawdę użycie wyszukiwarki nie boli. Firma Pylon produkuje wiele serii kolumn i używa w nich bardzo różnych głośników: SEAS-a, Scan Speak-a, Visatona a także głośników własnej produkcji. Skoro te informacje są łatwe do zdobycie, to jaki sens mają Wasze wpisy. Kolega @Dragonium, popełnił niedawno podobny post i mimo, że dostał wówczas obszerne wyjaśnienie, to dalej udaje niedoinformowanego.
  8. Wyobraźmy sobie taki ślepy test. Mamy rozpoznać czy śpiewa Pavarotti, czy Carreras. Albo mamy określić dźwięki, które gra pianista. Czy fakt, że te zadania znacznie łatwiej wykonać kiedy widać kto śpiewa lub jak gra podważa Twoim zdaniem sens przeprowadzania ślepych testów? Przecież to absurd. Ślepe testy służą po pierwsze do badania, czy między urządzeniami występują różnice dźwięku. Po drugie do tego, żeby wyłączając kontekst ocenić, które urządzenie gra lepiej. Tylko tyle i aż tyle. I powtarzam. Zmysły są bardziej oszukiwane w testach "widzialnych" niż w ślepych. Np. do czego ma w tym przypadku dojść?
  9. Zupełnie nie rozumiem Twoich wątpliwości. Dlaczego pozornie logicznym? Jakiś czas temu w tym wątku sporo wpisów poświęciliśmy złudzeniom, którym poddają się nasze zmysły. Ślepe testy są właśnie sposobem na ograniczenie ich wpływu na odbiór dźwięku. Czyżbyś uważał, że złudzenia, które mogą wystąpić podczas testów ślepych nie będą miały wpływu na testy "widzialne"? Jest odwrotnie. Na większe szwindle ze strony naszych zmysłów jesteśmy narażeni właśnie podczas testowania "widzialnego". I jeszcze jedno. W ślepych testach niekoniecznie musi brać udział grupa. Równie dobrze może to być pojedynczy słuchacz. I przy pewnej dawce zachodu możemy je przeprowadzić sami. Nie musimy wcale polegać na zdaniu innych.
  10. Napisałeś, że masz od jednej kolumny do ściany 7 m. 7m + rozstaw kolumn 2 m + do drugiej ściany 1 m to wychodzi 10 m. Zakładając że twój salon nie jest kiszką, to powinien mieć raczej bliżej 100 m2. Ale oczywiście Ty wiesz lepiej. Chyba jesteś już zmęczony. więc dziękuję za wyjaśnienia i życzę Ci dobrej nocy.
  11. O, to mi się już rozjaśniło. Jeszcze jakbyś określił, co rozumiesz w tym przypadku za niskie częstotliwości? 400-1000 Hz, a wyższe 1000-5000 Hz, czy inaczej? PS gratuluję Ci salonu. Musi mieć z 90 m2.
  12. Ściana oddalona o 6 metrów w budownictwie mieszkaniowym praktycznie nie występuje. Dla sporego pokoju, powiedzmy 35-metrowego, ściany będą oddalone od kolumn o góra 2 m. Jedyna ściana, która może być daleko od kolumn, to ściana tylna (za słuchaczem). Jaką odległość uważasz za maksymalną, by zastosowanie dyfuzora miało sens? 2, 3, 4, 5 m?
  13. No to nie rozumiem. Skoro jak piszesz straty w powietrzu "na odległości do ok 6 m są pomijalne", to jak jednocześnie odbicia od "bardzo oddalonej" ściany mogą być "znacznie słabsze". Ścianę oddaloną o 6 m możemy chyba nazwać "bardzo oddaloną". W budownictwie mieszkaniowym takie przypadki się raczej nie zdarzają.
  14. @THX1138, myślę, że jesteś teraz trochę skołowany. To typowy dysonans podecyzyjny wzmocniony jeszcze dysonansem przeddecyzyjnym, bo musisz wybrać w którą stronę iść dalej. Daj sobie parę dni na ochłonięcie. Przyszedł mi do głowy taki pomysł. Jeśli masz komputer, to spróbuj go podłączyć do wzmacniacza. Puść sobie w Foobarze utwory, które sprawiają Ci największe problemy z sybilantami i pobaw się korektorem wbudowanym w Foobara. Z tego co pamiętam za sybilanty odpowiadają częstotliwości 1-3kHz. Zobacz, czy obniżenie tego zakresu przyniesie poprawę.
  15. Czyli jak? Na jakiej zasadzie działają "zamulające' kable?
  16. Zakładam, że nie czytasz dokładnych opisów testów, które zamieszczam. W przeciwnym razie wiedziałbyś, że właśnie zaprezentowałeś typowe podejście do tego typu prób. W połowie opisów do ślepych testów czytamy o gierojach, co to uważają, że na pewno różnice usłyszą. Co więcej, póki widać co gra, różnice są dla nich oczywiste. Potem gaśnie światło, różnice gdzieś się ulatniają, a wyniki wychodzą 50:50. To powtarzający się schemat. Był w wątku zamieszczony fajny test przeprowadzony przez firmę Harman. Przypomina on test białego wina, o którym wspomniałem wczoraj. Badani słuchali tych samych kolumn (z tą samą resztą toru). Raz na ślepo, raz na widząco. Ciekawe są wyniki uzyskane przez kolumny oznaczone jako S i T. S to plastikowe monitory, T kolumny podłogowe wysokiej klasy. Zwróć uwagę na różnice w wynikach uzyskane przez te kolumny w ślepym i widzialnym teście. W ślepym plastikowe kolumny zostały ocenione nieco wyżej niż luksusowe. W widzialnym znacznie od nich słabiej. A przecież dźwięk jaki się wydobywał z plastikowej kolumny w obu próbach był taki sam. Zadecydowało przekonanie słuchających, że tani plastikowy monitor nie może zagrać dobrze, a już na pewno nie może zagrać lepiej niż solidna kolumna podłogowa. Czy to może być odpowiedź na Twoje pytanie, dlaczego słyszysz, że wzmacniacz gra lepiej niż amplituner KD?
  17. @Redakcja AUDIO, ponieważ - jak widać - temat "Czy wszystkie wzmacniacze grają tak samo?" jest nadal dyskutowany, to proponuję odblokować wątek "The Audio Critic - krytyka współczesnego rynku audio", gdzie kwestii tej poświęcono najwięcej miejsca. Będzie to posunięcie pragmatyczne, gdyż uwolni od OT inne wątki mniej się do takiej dyskusji nadające.
  18. Czasem pobieżna analiza wykresu może być myląca (a co dopiero wspomnienie o niej). Zobacz poniższy. Na pierwszy rzut oka wygląda kiepsko. Widać duże różnice w pasmie przenoszenia. W rzeczywistym odsłuchu będzie to jednak trudne (a raczej niemożliwe) do uchwycenia. Ważne jest, ile decybeli i w jakim zakresie częstotliwości mają anomalie.
  19. No to jednak słaba ta reminiscencja. Nie wiem, czy warto na jej podstawie wyrabiać sobie pogląd. Mogłeś przecież coś źle zinterpretować albo źle zapamiętać.
  20. A pamiętasz ile decybeli miały te wzmocnienia/osłabienia?
  21. Tylko na prawidłowo skonstruowane i grające na stosownych dla siebie poziomach głośności. Jeśli wzmacniacz nie ma poważnych błędów projektowych lub nie jest całkowicie niedopasowany do konkretnego głośnika, dźwięk, który słyszymy, jest brzmieniem głośnika, a nie wzmacniacza.
  22. I niewierzący czasem odpuka w niemalowane. Dwoista jest natura ludzka.
  23. Odbicia są, ale w zależności od odległości kolumn od ściany ich uciążliwość jest różna. Fale dźwiękowe tracą przecież energię wraz z dystansem, jaki pokonują i przestrzenią którą sobą wypełniają. Nie wiem czy zastosowałem właściwą metodę, ale posługując się kalkulatorem akustycznym (http://myhometheater.homestead.com/splcalculator.html) obliczyłem co następuje. Na dystansie 2 metrów sygnał traci na głośności ok 5 dB, przy 3 m - ok. 9 dB, przy 4 m - 11 dB, przy 5 m - 13 dB. To straty sygnału na "dolocie" do ściany. Po odbiciu muszą jeszcze wrócić, więc wartości musimy pomnożyć przez dwa (zdaję sobie sprawę, że mogłem coś pomieszać, więc proszę kolegę Bartka o doprecyzowanie). Kwestia jednak pozostaje. Wydaje się, że bardzo oddalona ściana jest mniejszym problemem niż ściana bliska. Pytanie, o ile mniejszym?
  24. @wpszoniak, czy podczas Tego spotkania będą przeprowadzane ślepe testy, bo naprawdę nie wiem czemu o nim wspominasz czwarty raz w tym wątku?
  25. Oczywiście, że dyskusja jest mile widziana. Ale o ślepych testach. Zgodnie z tematem wątku. Żeby nie robić bałaganu, o "nieślepym" testowaniu proponuję dyskutować gdzie indziej. Czy aby nie nazbyt nachalna ta promocja?
×
×
  • Utwórz nowe...