Skocz do zawartości

kaczadupa

Uczestnik
  • Zawartość

    6 254
  • Dołączył

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez kaczadupa

  1. I odwrotnie. Można też więcej zapłacić za brak funkcjonalności Klasyczny piec, żadnego wbudowanego przetwornika, żadnego DSP a nawet... brak pilota. Użytkuje ktoś z Was piecyk bez zdalnego sterowania? "Da się z tym żyć" jak jest się przyzwyczajonym do regulacji głośności nie podnosząc tyłka z siedziska?
  2. Żadna ironia. Nie wiem tylko czy prawda służy temu hobby czy może zabija to co w nim... najpiękniejsze?
  3. To obniż chociaż trochę poziom techniczny dyskusji a nie jesteś jak jakaś cholerna, nieomylna maszyna matematyczna z którą nikt na forum nie może wygrać i nie wygra Znokautowałeś już bajkopisarstwo o przewodach, transportach i różnicach w brzmieniu prawidłowo skonstruowanych piecyków. Gdzie to Twoje dawanie szans oponentom?
  4. Mariusz, w tym hobby nie ma złotego środka. Jedne realizacje zyskają na Heglu (ideał - żadnych podbarwień) a stracą na Naimie czy Redze (podbarwienia), inne wprost przeciwnie... Uwielbiam album RHCP Californication, na takiej podbarwionej, ciepłej Redze Elicit mk5 czy Naimie XS3 dla mnie brzmi super a na Heglu nie do końca jestem zaspokojony Chociażby przez jakość realizacji już nie da się wskazać tego naj. do wszystkiego i dla każdego pieca. Na szczęście mamy wybór.
  5. Najważniejsze żeby podążać ścieżką - to dla mnie ma się podobać.
  6. Przecież masz pełno takich wzmacniaczy. Jak ma być niedrogo to pełno "chińczyków" za 2 -3 kzł. A jak na wypasie i nowy to Hegel h95.
  7. Ciekawe czy wszystkie egz. mają taką tolerancję czy może ten egz. jest i tak jeszcze wyjątkowo "udany".
  8. Jaki ze mnie Pan, jam jest kaczadupa (Adam). Fajnie będzie sprawdzić i bezpośrednio porównać Coplanda CSA 70 i Naita XS3 ponieważ to wyraźnie inne charaktery. Copland CSA 70 ma mocniejszą górną średnicę (dla mnie trochę za dużo) i nie dysponuje tak potwornie mocnym, efektownym uderzeniem ale i dociążeniem na basie jak Nait xs3. Osobiście szukałbym zupełnie inaczej grających głośników do ww wzmacniaczy. Copland podziękuje za dociążone, nasycone, z mocnym dołem głośniki. Naim xs3 będzie bardziej szczęśliwy z lekko, szybko, zwiewnie i detalicznie grającymi paczkami. Dwa zupełnie inne wzmacniacze, dwa różne pomysły jak dać nam przyjemność. Oba warto poznać, oba potrafią oczarować. Osobiście wolę.... a nie napiszę, żeby nie sugerować. Każdy musi sam wybrać. Ps. Do Naima xs3 najlepiej dedykowany mu strimer nd5xs2 od... Naima a więc tanio nie będzie. Chodzi o tzw. prowadzenie masy ale nie tylko.
  9. Nie ma sensu słuchać bo cholera wie czym to J4Z nagrywał i potem co wnoszą nasze telefony, słuchawki itp. U mnie na nausznikach Oppo pm3 jest aż do przesady sztywny, suchy, poszatkowany, ujednolicony karabin maszynowy. Jakby brakowało wypełnienia i było całościowo za jasno. I takie to dupne wnioski ze słuchania na fonie filmików...
  10. XS3 miałem ostatnio ponownie u siebie, wygrzany/rozegrany itp. itd. Na co bym uważał i czego z nim nie dostaniesz: -uważaj na ilość niskich tonów bo Nait ma potężne uderzenie (naprawdę ten naleśnik ma ciężki cios), podbicie niskich tonów w okolicach średniego i wyższego basu, stopa kopie bardzo efektownie, - wzmacniacz ograniczy możliwości głośników w zakresie ukazania detalu, rozdzielczości, - wysokie tony, których jest wyraźnie więcej jak w Naim Atom czy SN3 są na tle jego konkurentów cenowych mocno ujednolicone. Żywe granie na planie litery V, nasycone, gęste, ocieplona średnica (górny środek bardzo delikatny, gładki) z dominującym, bardzo efektownie uderzającym średnim basem. Ma swój bardzo wyraźny charakter, który zawsze słychać i chyba dla którego właśnie wybiera się Naima.
  11. Fakt, zostawmy to lepiej tak jak jest. Już widzę oczami wyobraźni ATC scm7 w cenie 16,9 kzł. a marasia pm8006 za 22,9kzł. Jednak pomysł Jarka okazał się nietrafiony
  12. Jest jeszcze jedna możliwość , Chordy Qutesty itp. kosztowałyby tyle samo co chińskie odpowiedniki obecnie za 1/5 ich ceny. Same plusy?
  13. Ciekawe czy dożyjemy czasów, gdzie salony audio przed każdym odsłuchem klienta będą mu ustawiać dokładnie taki sam poziom głośności na każdym piecyku jakim jest zainteresowany. Jeżeli tak się stanie to będziesz Jarku ojcem takich praktyk.
  14. Heh. Pozdrawiam kacząnogę Na marginesie wspomnę tylko najśmieszniejsze przekręcenie mojego nicka przez czytelnika forum Audio, brzmiało "mokra kura". Też się zastanawiam nad Marantzem ale z serii PM 8XXX.
  15. A teraz coś "trochę" droższego. Goldmund
  16. W temacie dobrych niskich tonów chyba już nic więcej "nie drgnie", może czas na dobre wysokie tony? Zakres o wiele ciekawszy i bogatszy jak bas, nawet ten dobry.
  17. No i super. Miłego dnia.
  18. I co Ci to u diabła przeszkadza ? Czy ja Cię rozliczam czemu Atolla 300 czy Heńka słuchałeś raz czy dwa razy, czy może 10 razy? Nie. Baw się audio, baw się kablami i daj się bawić innym wzmakami.
  19. Jesteś wyjątkowo obiektywny Jacku... A myślałem, że ta rozmowa zakończy się dobrze. Niestety chyba tylko mi na tym zależało. Dobra, bawcie się dobrze. Nic dobrego z tej rozmowy już nie wyniknie. Ile razy wypożyczałeś te same piece ? Ja robiłem dokładnie to samo co Ty...
  20. A ja chcę poznawać nowe brzmienia. Lubię to.
  21. A ty wtedy bardzo skrzywdzony płakałeś do słuchawki bo wcześniej powiedziałem ci jaki piec dociąży SCMy.... I co ci się to traumatyczne przeżycie teraz przypomni to musisz odreagować i mi naubliżać. Proponuję wyciągnąć wirtualną grabę na zgodę, "tu i teraz", jak mawia W.P.
  22. Doceniam rolę mecenasa i formę tego życzliwego wpisu.... Doceniam też błyskotliwość. Mam nadzieję, że i Ty Jacku kiedyś docenisz, że ja w przeciwieństwie do Ciebie w taki sam jak Ty sposób nie komentuję Twojego doświadczenia z kablami, podstawkami pod kable, gniazdami, 400 godzinnym wygrzewaniu przewodów itp. Ps. Będę miał Moona 250iV2, mam nadzieję, że zajrzysz do właściwego wątku, gdy już się pojawi. A może nawet pogadamy ale już bez tej mowy nienawiści. Pozdrawiam.
×
×
  • Utwórz nowe...