-
Zawartość
6 258 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez kaczadupa
-
Zwłaszcza, gdy wokale są tak piękne jak w Coplandzie, za średnicę - czapki z głów, można się zatracić. Muzyka płynie ale nie jest to potężny wodospad jak z "supernaimem 3" czy trochę mniejszy jak z Cyrusem i9XR a spokojnie płynąca, przeźroczysta rzeka. Nie ma tej brutalnej siły wodospadu.
-
Na świeży słuch są kolejne wnioski. Wbudowany w Coplanda przetwornik jednak ustępuje dynamiką, atakiem Qutestowi. Qutest gra chyba jaśniej (nie jestem na 100% pewien) , zrywniej, z twardszym atakiem na niskich tonach (na 100% jestem pewien).
-
I po reklamie! .... Wracamy do dalszego słuchania.
-
W niedzielę sprawdzę jak zatrybi Copland z Dynaudio x14, Dali Menuet i JMR Lucia. Dwa ostatnie monitorki to fantastyczne paczuszki. A co do odkryć wzmacniaczy to już jest mój koniec. Potem są już tylko Accu, Gryfy i Levinsony. Wolałbym kupić domek nad jeziorem. Fantastyczna przestrzeń, oddech czy bardzo gęsto i metr przed sceną Jacku? Ciężkie, bardzo efektowne uderzenie basowe czy lżej ale z większą kontrolą i zróżnicowaniem?
-
Albo mam dobry dzień albo Copland popełnił majstersztyk. Ewentualnie wybitna synergia z ATC scm 7.
-
Wolałbym Castle Knight 2 i NAD. Ale nadchodzi czas na męską decyzję czyli co ma być to będzie
-
Pamiętasz jak dzisiaj rozmawialiśmy o kompromisie. Gdzie odpuścić? Oto jest pytanie.
-
Cyrus i9xr bardzo fajny ale im dłużej go słuchałem tym bardziej zaczynałem tęsknić za brzmieniem Cyrusa 8.2 DAC z PSX r2. W nowym wydaniu brakowało mi organiczności wokali i tylko dlatego nie został. Pewnie dedykowany zasilacz Cyrus psu-xr załatwi/domknie temat ale jego cena będzie raczej wyższa jak cena Coplanda csa 70.... Taki nieistotny drobiazg. Copland csa 70 tę organiczność ma z pewnością dużo większą niż Cyrus i9xr ale jego średnica absolutnie nie zamula (naim) , jest przestronnie a zarazem soczyście i bardzo! zróżnicowanie barwowo ale bez podgrzewania (naim) . Średnica csa 70 robi ogromne wrażenie (jak w SuperNait 3 chociaż zupełnie inaczej) . Oczywiście ani Cyrus ani Copland tak soczyście i tak dynamicznie nie wystrzeli na basie jak Naim, ta bomba atomowa na niskich to jego broń. Ps. Przypomnę tylko dla Pana uszczypliwego (nie Rafał) , że obok Coplanda na podłodze leży nowy, oryginalnie zamknięty SuperNait 3 ( bardzo chciałbym go rozpakować ale nie chcę być świnią by w razie zwrotu oddać go do salonu rozgrzebanego). Jego cenę (ale i Cyrusa i9XR) każdy widzi i każdy się domyśla, że rabat na Naim to RABAT a rabat na Coplanda to nawet nie rabacik a jednak kaczadupa ma z jakiegoś powodu stresa. NA KONIEC DODAM, ŻE TO MOJE WRAŻENIA. Staram się być maksymalnie obiektywny w tym maksymalnie subiektywnym hobby...
-
Jacek zrozumiał jako jedyny...
-
Tak, miało być tak se a jest faktycznie źle ale ze mną.
-
Ojej... Koniec recenzji. Ktoś mówił, żeby się nie stresować naszym hobby. Fajnie...
-
Jest. Na teraz łapie temp. pokojową, za dwie godzinki podłączę. Serduszka na opakowaniu dodatkowym (nie oryginalnym, które jest za nim) Czy stojący obok w kartonie, zupełnie nowy "supernaim 3" wróci w poniedziałek? Czy brzmienie będzie tak urocze jak serduszka i ryciny? Jeżeli tak to jest mój Na żywo prezentuje się bardzo solidnie, wszystko perfekt spasowane, nie widać oszczędności
-
I dla mnie to jest największy atut SOL II. Niestety przeszkadzało mi w nim całościowe zmiękczenie dźwięku, które słyszałem zawsze. A co do niskich tonów, już pomijając miękkość to nie jest to wzmacniacz typu naim, gdzie niskie tony mają bardzo wyraźnie oddany "wykop". Niestety i ten wykop naima i ta ostrożność/nieśmiałość i miękkość niskich tonów SOLII ma swoje plusy i minusy. Naim nie jest wyjątkową, inteligentną maszyną, która wie kiedy ma przyłożyć a kiedy nie, on zawsze "przyłoży", nawet wtedy kiedy tego nie oczekujemy. No chyba, że zawsze oczekujemy Kompromis, jak zawsze.
-
Niestety to prawda.
-
Przypomniałem sobie... że stresuję się jak nagle zamierasz w bezruchu i zaczynasz słuchać u mnie moich nowych zabawek. Wszystko co nie przypomina Heńka ma prze...e. Przecież Ty zmiażdżysz "Supernaima" i na tą okoliczność popełnisz swoją najdłuższą reckę na forum... Nie wiem czy wogóle Ci go włączę Ps. Chyba, że wcześniej Copland mną wstrząśnie i Naima nawet nie będę rozpakowywał. Szykuj się na weekend na Coplanda.
-
A nawet dodam, że ktoś tu chyba wyznaczył sobie za cel przejęcie dystrybucji Chińczyka w ciągu najbliższego roku. A Chińczyk nie będzie miał sentymentów i nie nabierze się na malutki salonik w Wawie... Czas pokaże czy się pomyliłem.
-
A gdyby tak totalnie odstawić fora i ogólnie internet o tematyce audio? To też może zmniejszyć stres i objawy audio-choroby. Ale poznaliśmy tu wielu super Kolegów więc nie, to odpada. Rosnące ceny. Jak tak dalej pójdzie z cenami w audio to zostaną nam tylko Toppingi i faktycznie będziemy się z nich cieszyć tak jak byśmy jakiegoś Levinsona kupili. Tylko ten stres cenowy i nadciągający gigantyczny kryzys ekonomiczny musi też dopadać salony audio. Patrząc na obecne ceny nie dziwię się już największym w Polsce np. Q21, że tak mocno zaangażowali się w promocję i handel Toppingiem. Jeszcze trzy! miesiące temu mogłem kupić nowego Moona ACE za niecałe 11kzl a Moona 340 za 15kzl. Obecnie ACE to 20kzl a 340 prawie 30kzl i to nie koniec podwyżek ich cen w tym roku. Kto to u nas teraz kupi?.... Salony w obecnej sytuacji muszą! przejść na masową sprzedaż Topika aby dalej funkcjonować. Chiny znowu triumfują...
-
Wzmacniacz czy cztery implanty zębów? I jak tu się nie stresować...
-
Cyrus – dobry dźwięk z Wysp Brytyjskich
topic odpisał kaczadupa na RoRo w Kluby - Sprzęt znanych marek
Widać, że Cyrus obecny i starszy zawsze lubił się z monitorami od Dali. Cyrus i9XR (zapewne i7XR również ponieważ mają bardzo podobny charakter, chociaż nie taki sam - dla siebie wybrałbym i7XR) świetnie zgrywa się z obecnie produkowanymi Dali Menuet. Jak ktoś szuka systemu "pod wokale" to mamy tu pewne, gotowe zestawienie, włącznie z wysokiej klasy przetwornikiem. -
Dla Ciebie nie będzie
-
Seba, więcej optymizmu na wiosnę, zobacz jakie piękne słońce
-
Cześć. Producent do niedawna zupełnie mi nieznany. Aż mi wstyd z tego powodu. Zapowiedź testu wzmacniacza Copland CSA 70.
-
Na dalszych testach nie będzie "Expo" ale będzie coś u nas mocno egzotycznego, może nawet ciekawszego a mianowicie Copland CSA70. Zachodni recenzenci po jego testach "odchodzą od zmysłów" , podobno granie, które raz posmakowane uzależnia na zawsze. I to jest argument. Tymczasem... za rogiem czai się mój stary znajomy. Kto obserwował moje testy od samego początku będzie wiedział o jaki piec chodzi. Po wygrzaniu jego charakter brzmienia przypomina mi tego czarnoskórego mężczyznę Będzie się działo!
-
Tylko o ile o Naim mówi się, że najwięcej osób wraca do tego grania to o Krellu mówi się, że każdy audiofil powinien go poznać by po 2 tygodniach sprzedać. To ja już wolę wersję z Naimem dla ubogich