Skocz do zawartości

Rafał S

Uczestnik
  • Zawartość

    5 100
  • Dołączył

Wszystko napisane przez Rafał S

  1. Na pewno spędzisz z nimi miły tydzień, czy dwa. I tego Ci zazdroszczę. Z brytyjskich marek, których jeszcze nie poznałem chyba właśnie ATC i Grahamów posłuchałbym najchętniej.
  2. Adam, kiedy je dostaniesz na testy? Przeczytałem recenzje i sam bym ich chętnie posłuchał. Natomiast obstawiam, że dla Ciebie będą jednak zbyt spokojne i bas nie taki. Ciekawe, jak wypadłoby bezpośrednie porównanie z Xavianami Corallo, które obaj znamy. Podobna cena, też grająca obudowa, charakter po łagodnej stronie i lekki akcent na średnicę, ale jednak OZ zamiast tylnego BR Grahamów. No, ale Grahamy mają hebelek - zazdroszczę Ci zabawy.
  3. Ale przecież nie musimy tego robić sami, prawda? Od tego mamy prezydenta.
  4. Dodam, że w Harbethach SHL 5 Plus XD bardzo dobrze się to sprawdzało. Wysokie tony były jednocześnie otwarte i soczyste.
  5. Adam, ale dlaczego uważasz, że jego wzmianka o brytyjskich wzmacniaczach była ironiczna?
  6. Ależ oczywiście. Poza tym, Afryka jest strasznie nierówna. Znacznie bardziej niż Europa. Osobiście uważam, że dużym ryzykiem jest przyjmowanie kogokolwiek stamtąd, kto nie ma wykształcenia wyższego. Chyba, że mówimy o studentach, którzy już tu są i zdążyli się częściowo zintegrować.
  7. Co za stek bzdur. Ale w sumie nie dziwi. Przesłanie: ludzie, nie wydawajcie pieniędzy na wzmacniacze - wydawajcie je na Harbethy.
  8. Ponoć to monitory, które kupują sobie do drugiego systemu ludzie mający już bardziej wyczynowe paczki w pierwszym.
  9. W Trójmieście stówka to jakieś 1.5-2 mln. zł zależnie od różnych czynników. Dlatego mam mniejsze mieszkanie.
  10. Niestety nie jest to takie proste. Najwięcej kosztują... mieszkania. A własne cztery kąty chce mieć każdy. A jak już je ma, to rodzi się ochota, żeby zabezpieczyć dzieci. Drugi problem: nie w każdym zawodzie da się tak ustawić, żeby móc mniej pracować. Nawet za mniejsze pieniądze. Znam osoby, które dogadywały się z firmą, że przejdą na 3/4 etatu, a kończyło się na tym, że dostawały 3/4 pensji i zasuwały tyle, co dawniej, bo przecież projekty, spotkania, wyjątkowo gorący okres, potrzeba komunikacji z partnerami z innych stref czasowych itd. Na laptopie lub czasem tablecie.
  11. Wierzę na słowo. Sam nie posiadam. Halo - czy jest na forum jeszcze ktoś, kto nie ma i nigdy nie miał smartfona?
  12. Nie wiem, cz aż 80. Na pewno powyżej 60. I - tak - są produktywni. Czasem ze szkodą dla jakości - bardzo różnie z tym bywa i nie chciałbym uogólniać. Dotyczy to również doktorantów. Muszą wysłać raport następnego dnia po obronie i wrócić do kraju w ciągu miesiąca. Bo jeśli nie przyjadą w tym terminie, to lepiej dla nich, żeby nie wracali w ogóle. Większość stosuje się do tego (choć są wyjątki). Po powrocie znacznie łatwiej im o szybki awans i ogólnie - karierę. Dodam, że ci wykształceni na zachodzie to już inny rodzaj Chińczyków. Niektórzy potrafią wziąć to, co najlepsze z obu kultur i mentalności, a wtedy efekty są imponujące.
  13. Zapytałem o to znajomego Chińczyka z Wuhan. Odpowiedział: "bo wszyscy dookoła tak robią". Tam jest bardzo duża wewnętrzna konkurencja. Również na etatach państwowych. Cały czas trzeba udowadniać, że jest się dość dobrym / produktywnym / przydatnym.
  14. Przede wszystkim cechuje ich daleko posunięta bezwzględność - zarówno wobec innych, jak i czasem siebie samych. Mentalność kopca mrówek - liczy się dobro nadrzędne, a jednostkę można poświęcić. Przykład. Kolega (inżynier) opowiadał, jak będąc tam w delegacji był świadkiem wypadku. Robotnik leży na ziemi ze złamaniem otwartym i wyje z bólu. Pozostali obchodzą go dookoła i pracują dalej. Nikt nie reaguje, bo czas to pieniądz, a ludzie mają swoje zadania, z których są rozliczani. Zwierzchnicy udają, że nie widzą, co się stało. Dopiero po prośbach mojego kolegi ktoś w końcu zadzwonił po pogotowie i udzielił poszkodowanemu pierwszej pomocy. Dobrze jest mieć świadomość drugiej strony tego etosu pracy.
  15. Pewien właściciel salonu audio powiedział mi: "zamiast sprzedawać niby europejski sprzęt pełen tanich chińskich części, wolę wziąć na stan solidnego "chińczyka", który w środku ma dobre komponenty japońskie, europejskie czy amerykańskie". I tu mamy przykład takiego właśnie urządzenia. Brytyjskie i czeskie trafa (osobne dla pre i końcówek mocy), amerykańskie kondensatory i japońskie okablowanie. Ładnie wygląda w środku i robi wrażenie parametrami - przynajmniej tymi, które deklaruje producent. Jeśli jeszcze gra...
  16. @pairtick Naprawdę mógłbyś już odpuścić. Kopiesz do własnej bramki. Nie byłoby to dla mnie problemem, gdyby nie fakt, że to również moja bramka. Czy koniecznie musisz wszystkich przekonywać, że twardy elektorat KO umie być równie zajadły, co niektórzy wyborcy PiS-u? Też należę do tego twardego elektoratu i nie chcę, żeby tak o mnie myślano.
  17. Niektóre już tam są. Nie sprawdzałem dokładnie spisu, ale wiem, że forumowicze posiadają miedzy innymi sprzęt takich marek jak: Shanling, Denafrips, Gustard czy mój Jay's. To niekoniecznie budżetówka. Zresztą cena wyjściowa Toppinga D900 sięga 8 tys. zł. Chińczycy są coraz lepsi - również w dodawaniu kolejnych zer na metkach.
  18. Puste oznacza jedną sztukę. Wartości liczbowe Tomek wpisał tylko od 2 wzwyż.
  19. Jasne. Zaznaczam, że nie wartościuję "frekwencji" spisu, chodzi mi tylko o to, że przy okazji jest on pewną miarą liczby zaangażowanych forumowiczów. Wiadomo, że wiele osób wpada tu po porady i znika, gdy już je dostanie, bądź gdy dokona zakupu. Niektórzy zaglądają tu potem sporadycznie w poszukiwaniu następnych informacji czy opinii. I wreszcie jest też trochę stałych / regularnych bywalców, którzy wyrobili sobie nawyk sprawdzenie nowości na forum i wymiany poglądów na wybrane tematy. I okazuje się, że jest ich - tzn. nas - około setki.
  20. Osobny wniosek jest taki, że stosunkowo niewielka liczba użytkowników (około setki) identyfikuje się z forum na tyle, by wziąć udział w spisie.
  21. Taką łatkę można przyczepić wielu markom. Jeszcze przed Makiem załapałby się na nią Pathos. Z kolei miłośnicy takiego grania odpowiedzą, że dla nich to intensywniejsza barwa, większe poczucie namacalności i bogactwo dźwięków. I bądź tu mądry. Ja tam bym Maka przygarnął. Tylko żeby jakąś uczciwą dzielonkę dali, koniecznie monobloki z autoformerami...
  22. Dobrze, że to wkleiłeś, bo ładnie widać argumenty obu stron. Każdy odczyta to, jak zechce. Hołownia oczywiście nie jest tu bezstronny, ale moim zdaniem ma rację. Ile można ciągnąć tę wyborczą szopkę? Wszyscy pamiętamy, co powiedział Churchill o demokracji. Zgadzam się z kilkoma przedmówcami: ogłoszenie o debacie już nieaktualne - temat do zamknięcia.
  23. Ostatnio dochodzę do wniosku, że to jest jednak dyskusyjna sprawa. Raz, że subiektywny gust, a dwa - różne "realizacje". Podam przykład. Otóż lubię sobie czasem latem posłuchać muzyki skrzypcowej. I tak słuchając ostatnio stwierdziłem, że mi czegoś w tym dźwięku brakuje. Za mało życia u góry, za mało blasku, zbyt gładko i spokojnie. Im dłużej słuchałem, tym bardziej mi to przeszkadzało. A korektora brak. Wciąż to mnie chodzi, nie daje spokoju. Co z tym zrobić? Z jednej strony, jakaś poprawa byłaby mile widziana. Ale z drugiej - sami rozumiecie: człowiek jest delikatny z natury i jakoś głupio mu powiedzieć młodej dziewczynie grającej przy plaży, że jej skrzypce nie brzmią jak trzeba...
  24. Ale i tak wolałeś QLN-y. Mogę Cię prosić o choćby symboliczne porównanie tych 2 modeli?
  25. Niestety to prawda. I do tego te mocniejsze czasem trochę mniej czarują. Nie wiem, na ile Ci budżet pozwala, ale ja celowałbym w coś typu Primaluna Evo 300 z dwoma trybami pracy (jako trioda lub pentoda) do różnej muzyki. Akurat tej Primaluny miałem okazję posłuchać i bardzo mi się podobała.
×
×
  • Utwórz nowe...