Skocz do zawartości
S4Home

Sprzęt używany - jak sprawdzić?

Recommended Posts

SPRZĘT UŻYWANY - JAK SPRAWDZIĆ?

Witajcie. Przeglądając fora czy też doradzając w sprzęcie używanym, często słyszę pytanie "Jak sprawdzić sprzęt używany?".
Skomponujmy zatem wspólnie mały poradnik tego jak sprawdzić i jak wybierać sprzęt używany.
W tym miejscu nie będziemy się skupiać na konkretnych modelach, bo o tym może być rozmowa gdzie indziej.

Gdzie kupić?
To pierwszy dylemat i jak się często okazuje też trudność. Mimo wszelakiego wyboru źródeł należy zwrócić uwagę na to w pierwszej kolejności. Oczywiscie najbezpieczniej jest kupować w lokalnych KOMISACH. Sprzęt tam dostępny powinien być raczej sprawny i zadbany. Raz że sprzedawcy są często mniejszymi lub większymi amatorami elektroniki i sami w nich dłubią. Dwa, sprzęt przed zakupem sprawdzają. Możemy też u nich na miejscu sprzęt sprawdzić i go odsłuchać. Są natomiast najdroższym miejscem nabycia używanego audio. No coś za coś.
Idąc dalej przechodzimy do najczęściej wybieranego miejsca, czyli INTERNETU. Portale z aukcjami i ogłoszeniami zasypują nas ilością sprzetu. Warto spojrzeć, który sprzęt audio jest dostępny w naszej okolicy. Rozumiem, że często nie mamy czasu, chęci lub możliwości, ale zalecam w pierwszej kolejności przegląd tzw. ogłoszeń lokalnych. Tam gdzie realnie jesteśmy w stanie podjechać i sprawdzić sprzęt (jak o tym dalej).
Uważajmy na internetowych HANDLARZY, którzy często sprowadzają sprzęt z zachodu który tam jest tak zwanym szrotem, czyli po prostu już zezłomowaną elektroniką. Na szczęście na allegro możemy sprawdzić po komentarzach, na innych portalach jest to jednak nieco trudniejsze. PRYWATNI użytkownicy także ogłaszają się w takich miejscach. Na prawdę polecam podjechać i porozmawiać osobiście ze sprzedającym. Zobaczyć jaki ma stosunek do sprzetu i co najważniejsze go sprawdzić.
Jeśli po kontakcie na odległość, maile, sms wyczuwamy że coś jest nie tak odpuśćmy.
Jeśli sprzedający nalega na wysyłkę i zaleca sprzedaż przez rożne "bezpieczne" portale i kurierów, odpuśćmy. To pierwsza oznaka OSZUSTÓW. A jest ich na rynku audio na prawdę sporo. Jeśli już zdecydujemy się na zakup na odległość płaćmy tylko przy odbiorze! Otwórzmy paczkę przy kurierze i spiszmy ewentualny protokół szkody. Pamiętajcie, że OLX i inne podobne portale nie chronią kupujących! ALLEGRO ma jakieś centrum sporów, jednak mam nadzieje że po analizie tego tematu nie będziecie z tego nigdy korzystać.

Jak sprawdzić?
Pierwsza rzecz czy sprzęt ma pudełko, pilota i wszystkie akcesoria. O ile w przypadku kolumn faktycznie gromadzenie pudeł jest problematyczne o tyle w elektronice wręcz zalecane. Brak wszelkich akcesoriów może być właśnie oznaką sprowadzenia z Niemieckiego złomu. No bo jak ktoś prywatny korzystał z amplitunera bez pilota? Pomyślmy.
AMPLITUNERY
Tu absolutnie zalecane jest aby amplituner posiadał wszystkie akcesoria w komplecie. Jeśli jest kinowy, mikrofon kalibracyjny, pilota, anteny itp. Jeśli to amplituner stereo przy najmniej pilota.
Warto sprawdzić wszystkie złącza HDMI oraz zapytać gdzie stał amplituner! Wiele osób wkłada je do jakże obecnie modnych szafek RTV gdzie po prostu realnie nie ma miejsca. Nie dziwmy się później, że amplituner mający 5 cm luzu od góry gotuje się wręcz przy normalnej pracy i padają złącza HDMI itp.
CD
Tu sprawa jest prostsza. CD Albo działa albo nie. Warto zabrać ze sobą kilka płyt mniej lub bardziej porysowanych różnych wydawnictw, to ważne! I sprawdzić czy odtwarza je bez przerw i skoków. Zwróćmy także uwagę na głośność napędu, która w domu potrafi być wręcz irytująca.
DAC
Biorąc pod uwagę, że to stosunkowo nowe urządzenia. A ich prąd pracy jest stosunkowo niski. Tu warto zwrócić uwagę po protu na stan urządzenia. Zadbany powinien być sprawny.
WZMACNIACZ
Nie dziwmy się, że wzmacniacz był na przykład otwierany. To jednak sprzęt wiekowy, raz na jakiś czas przyda mu się przedmuchanie sprężonym powietrzem. To akurat nie jest wyznacznik złego wyboru. Zwróćmy uwagę na stan zewnętrzny. Często spotykam na aukcji ubytek w postaci braku gałki od potencjometru..... Trochę to dla mnie dziwne i od razu włącza mi się czerwona lampka (sprzęt z zachodniego złomowiska).
Sprawdźmy czy potencjometry chodzą bez problemu czy nie szumią ani dziwnie nie harują. To akurat jest w naprawie stosunkowo proste, ale może ktoś chce nabyć w 100% sprawny, a przecież tak głoszą wszystkie ogłoszenia. :) Warto wzmacniacz sprawdzić pod kątem dźwiękowym. Czy ruchy potencjometrami powodują zmiany w barwie (basy, soprany, balans, głośność). Czy wzmacniacz od najniższych poziomów głośności gra równo. To częsty przypadek wytartego potencjometru głośności, jeden kanał gra wyraźnie głośniej. Czy ściszając do minimum dźwięk nadal się wydobywa. Czy przy włączaniu wzmacniacza słyszymy klik po około 1-3 sekundach? To tak zwany miękki start. Nawet stare wzmacniacze były w to wyposażone. Jeśli włączając wzmacniacz od razu słychać dźwięk to znaczy że ktoś przy nim grzebał i to nie umiejętnie.
KOLUMNY
Najważniejsze to aspekt wizualny. Nigdy nie kupujmy kolumn rozszczelnionych. Widywałem takie ogłoszenia a przy nich dopisek "nie ma wpływu na dźwięk". Owszem ma!
Prawidłowo użytkowane kolumny stoją ...... z reguły. Więc wszelkiego rodzaju obicia, obdarcia, uszkodzenia mechaniczne są skutkiem ich przewożenia. Pół biedy jeśli z mieszkania na mieszkanie ale jeśli z mieszkania na imprezę i z powrotem to chyba gorzej prawda? Unikajmy zawieszeń piankowych. Te nie wytrzymują zbyt długo i raczej nie pochodzą z nowszych konstrukcji. Zawieszenie gumowe ma być sprawne. Guma nie wygięta, nie nadszarpnięta, nie wgnieciona. Same przetworniki często widzimy z wgniecionymi nakładkami przeciwpyłowymi. Faktycznie to z reguły nie ma wpływu na brzmienie zestawu, jednak wybór takowych pozostawiam Wam do prywatnych rozważań. Ja po prostu wychodzę z założenia, same się nie wgniotły. Słuchając zwróćmy uwagę czy kolumny grają tak samo głośno. Czy wszystkie membrany drgają. Zróbmy test:
odkręcić na maksa potencjometr basu a na minimum sopranu. Delikatnie dawajmy coraz głośniej. Czy kolumna gra czysto. Później na odwrót, basy na min, soprany na maks i znowu to samo. Często mocne obciążenie jednego pasma, przetwornika, powoduje okazanie jego słabości czy wstępnego uszkodzenia.

Nie muszę mówić że aspekt wizualny w każdym sprzęcie audio powinien być brany pod uwagę. Nie liczmy na okazję cenowe. Jeśli coś jest wyjątkowo tanie zastanówmy się 3 razy dlaczego?

Pozdrawiam
Piotrek

25299072_1387589961352980_5512921035208169711_n.jpg

25398849_1387590088019634_3665883522660335272_n.jpg

25442961_1387589944686315_1162241206940535630_n.jpg

25443152_1387589971352979_3305015370335809920_n.jpg

25498083_1387590004686309_3089936639971182059_n.jpg

25498131_1387589978019645_7591490810928606588_n.jpg

25591836_1387590018019641_2349180222852149243_n.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Fajny artykuł. Wszystko w jednym miejscu.

Dnia 17.01.2018 o 15:26, S4Home napisał:

CD

Tu sprawa jest prostsza. CD Albo działa albo nie. Warto zabrać ze sobą kilka płyt mniej lub bardziej porysowanych różnych wydawnictw, to ważne! I sprawdzić czy odtwarza je bez przerw i skoków. Zwróćmy także uwagę na głośność napędu, która w domu potrafi być wręcz irytująca.

Niestety nie jest to takie proste jakby się mogło wydawać.

Umierający laser w odtwarzaczach CD, który skutkuje właśnie przerwami w odtwarzanych utworach, przeskakiwaniem itp przeważnie można "podkręcić" i wtedy wszelkie wady z reguły znikają a laser działa jak nowy. Tyle, że okres takiego działania jest dość krótki. Także można kupić odtwarzacz Cd z super działającym laserem , a po kilku/klilkunastodniowej eksploatacji laser pada i mamy utopione pieniądze.

Kupując używany odtwarzacz Cd zalecam sprawdzić przede wszystkim czy są dostępne do niego oryginalne lasery  w sprzedaży . Tutaj podkreślę słowo - oryginalne, należy o tym pamiętać aby nie pchać się w zamienniki, ktore z reguły działają znacznie krócej, bądź sprawiają problemy już od samego początku, choć nie zawsze.

Przy zakupach starszych odtwarzaczy z wyższej półki należy jeszcze zwrócić uwagę, jak wygląda montaż nowego lasera. Są modele, gdzie pomimo , że będziemy mieli nowy laser do niego to będzie olbrzymi problem z jego instalacją i mało serwisów może sobie z tym poradzić.

Tak jak jestem za używkami większości sprzętu audio (wzmacniacze, kolumny, dac'i ...) to akurat jeśli chodzi o odtwarzacze Cd to osobiście bym wolał jednak kupić coś nowszego, jak nie nowego ze sklepu.

No chyba , że ktoś ma wiedzę, zna się na elektronice, do tego ma dostęp do oryginalnych laserów to tutaj sprawa wygląda zupełnie inaczej ;)

Dnia 17.01.2018 o 15:26, S4Home napisał:

WZMACNIACZ

Nie dziwmy się, że wzmacniacz był na przykład otwierany. To jednak sprzęt wiekowy, raz na jakiś czas przyda mu się przedmuchanie sprężonym powietrzem. To akurat nie jest wyznacznik złego wyboru. Zwróćmy uwagę na stan zewnętrzny. Często spotykam na aukcji ubytek w postaci braku gałki od potencjometru..... Trochę to dla mnie dziwne i od razu włącza mi się czerwona lampka (sprzęt z zachodniego złomowiska).
Sprawdźmy czy potencjometry chodzą bez problemu czy nie szumią ani dziwnie nie harują. To akurat jest w naprawie stosunkowo proste, ale może ktoś chce nabyć w 100% sprawny, a przecież tak głoszą wszystkie ogłoszenia. :) Warto wzmacniacz sprawdzić pod kątem dźwiękowym. Czy ruchy potencjometrami powodują zmiany w barwie (basy, soprany, balans, głośność). Czy wzmacniacz od najniższych poziomów głośności gra równo. To częsty przypadek wytartego potencjometru głośności, jeden kanał gra wyraźnie głośniej. Czy ściszając do minimum dźwięk nadal się wydobywa. Czy przy włączaniu wzmacniacza słyszymy klik po około 1-3 sekundach? To tak zwany miękki start. Nawet stare wzmacniacze były w to wyposażone. Jeśli włączając wzmacniacz od razu słychać dźwięk to znaczy że ktoś przy nim grzebał i to nie umiejętnie.

Tutaj dodam kilka informacji ...

Jeżeli kupujemy używany wzmacniacz przez internet , który nie jest już na gwarancji to nie bójmy się prosić o zdjęcia wewnątrz. Zwracamy uwagę na to czy płytki nie są zalane, czy niemają zmienionego koloru od przegrzania, czy kondensatory elektrolityczne nie mają wylewów, czy też znaczących wybrzuszeń.

Z doświadczenia wiem , że nie wszyscy sprzedawcy się godzą na otwarcie wzmacniacza i też u takich nie kupuje. Dla mnie osobiście byłby to żaden problem jakby ktoś mnie o to poprosił, więc wychodzę z takiego założenia , że jeżeli komuś nie po drodze , aby takie rzeczy robić to najprawdopodobniej coś ukrywa. Nie wiem , może i nie zawsze. Ale osobiście odpuszczam takie aukcje i kupuje od takich ludzi co z tym problemu nie mają i jeszcze nigdy się nie zawiodłem.

Oczywiście to samo się tyczy przy odbiorze osobistym.

PS. Ostatnie zdjęcie to majstersztyk :D

Edytowano przez mordor12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ponieważ obraz ten przedstawia zmęczony życiem i zapomniany wzmacniacz, pokryty pyłem czasu , któremu towarzyszą kolumny niegdyś tętniące energią , a to wszystko na tle majestatycznego krajobrazu w postaci odkurzaczowych rur niczym węży wijących się przed gorącem tego jakże karmazynowego kaloryfera :D

Edytowano przez mordor12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No tak skupiłem się tylko na wzmacniaczu a tu cała historia.

A zagadka jaki to wzmacniacz czy ktoś potrafi odpowiedzieć.

Stawiam piwo lub drinka😋.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hahaha no proszę :)

Dziękuję za uzupełnienie artykułu. Świetnie. ! O to chodziło. Abyśmy mieli , nowy użytkownicy mieli , wszystko w jednym miejscu.

Co do ostatniej fotki. Odkurzy się, nabłyszczy prontem, napisze kilka pięknych zdań, że prawie nowy, bo nie używany. I na aukcji pójdzie. Niestety takie historie się zdarzają.

Piotrek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To prawda. Czasem sprzedawcy potrafią być bardzo bezczelni, szczególnie kupując przez internet. Kilka razy spotkałem się z faktem jak co niektórzy upiększają zdjęcia wzmacniaczy w programie graficznym, bądź tak robią zdjęcia, gdzie "gra świateł" odgrywa ważną rolę i akurat te najważniejsze wizualne defekty jak rysy, czasem wgniecenia , "plamy" są ukryte. Myślimy ,że kupujemy sprzęt w super kondycji wizualnej, a później okazuje się , że już nie jest tak wesoło.

Inną praktyką, tutaj szczególnie niektórych handlarzy amatorów jest wystawianie kolejnych egzemplarzy danego modelu wzmacniacza pod zdjęciami jednego konkretnego egzemplarza. Czyli wzmacniacze się zmieniają, a zdjęcia są ciągle te same. Kiedyś mój znajomy tak właśnie kupił wzmacniacz od takiego delikwenta i następnie się zapytał, dlaczego zdjęcia nie są konkretnie tej jednostki której kupił. Na co handlarz odpowiedział: No przecież to jest taki sam model, a one wyglądają tak samo ;)

Oczywiście nie wszyscy handlarze na internecie to kombinatorzy, wręcz przeciwnie - bardzo porządni ludzie, którym zależy na sprzedaży dobrych jakościowych klocków i nie mogą sobie pozwolić na sprzedaż jakiegoś złomu gdyż dbają renomę swojej firmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Fajne rady, super. Zastanawia mnie, jak można doprowadzić kolumny do takiego stanu...ktoś ciosał siekierą, czy tarł brzegi papierem ściernym? Może ciągnął je za autem po lesie ? Przecież narty po paru sezonach lepiej wyglądają, czy auto z nabitymi 300tys km. Dziwne, moje najstarsze kolumny miały z 11lat i miały co najwyżej ryskę, a miałem np przeprowadzki, zwierzaki itp. Co do wzmacniacza to jak mam okazję to z raz na 1,5roku otwieram i czyszczę z kurzu, sprawdzam ogólny stan. Kiedy sprzedawałem jeden z niedoszłych nabywców stwierdził, że to niedopuszczalne, zabronione i nosi znamiona czegoś tam, ja życzyłem mu kupna nie odkurzanego i nie serwisowanego od 4 lat auta;) Dla kolejnego nabywcy taka rzecz była już normalna. Według mnie taki strasznie poniszczony sprzęt wizualnie, nie był dbany też od strony technicznej, takim dziękuje/my;) Jak dbasz, to na dłużej masz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hahaha fajna fotka:) też bym się napił :)

I dyskusja zdrowa. Super. 

Jacku wiesz jak?

Powiem ci bo sam miałem no ok nie taki stan. Ale. Za gówniarza miałem magnaty wtedy to była linia motion teraz to jest supreme. Były ze mną na każdej imprezie. Każdej. Domowe w bloku, na działce u kumpla. Słuchajcie, nikt ich nie brał do domu na noc. Czaicie? Wilgotność, kiełbasa z musztardą na nich. No tak było. Imprezy imprezy. Ale do tego służyły. Swoją drogą ile one wytrzymały to sam się dziwię. No i obudowy później tak wyglądają. Kumpel który zazdrościł mi imprezowych kolumn. Wiadomo musiałem być na każdej bo nie było muzyki. Też kupił. Z giełdy tanie. Na pierwszej imprezie obydwie nakładki przeciwpyłowe wciśnięte z czego jedna z dziura. Kto, kiedy? A kto to sprawdzi. 

Dołożymy do tego wszystkiego, że taki sprzęt jedzie z Niemiec w ciężarówkach bez kartonów dobrego pakowania. I Jest. Wyrzucony ktoś podniósł i myśli że sprzeda. Przepraszam ale jak czasem widzę co ludzie wystawiają. No jak skąd. 

 

A podbarwienia. Tu się pomaluje, tu odkurzaczem wyjmie kopułkę i jest ok. Nie mówię. Jest grono super sprzedawców sprzętu używanego. Tylko wiecie w Polsce to cena gra rolę nie kontakt, nie serwis tylko cena. Ostatnio wyceniał u mnie miły zreszta pan Onkyo 656 dalem mu dobra cenę na 676 no bo nie mam starego modelu. Odpisuje że kupił na eBay czy gdzies 656 uwaga 50 zł taniej 😒😒

Po dwóch dniach dzwoni i pyta jak ustawić, dlaczego "pyka" i nie ma instrukcji po polsku. No i co? Powinienem też otworzyć Leszka i powiedzieć trudno. 

Piotrek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 17.01.2018 o 15:26, S4Home napisał:

SPRZĘT UŻYWANY - JAK SPRAWDZIĆ?

WZMACNIACZ
...

Czy przy włączaniu wzmacniacza słyszymy klik po około 1-3 sekundach? To tak zwany miękki start. Nawet stare wzmacniacze były w to wyposażone. Jeśli włączając wzmacniacz od razu słychać dźwięk to znaczy że ktoś przy nim grzebał i to nie umiejętnie.....

Jest wiele wzmacniaczy, popularnych modeli, bez miękkiego startu np starsze Cambridge serii A.

 

Dnia 17.01.2018 o 15:26, S4Home napisał:


KOLUMNY
Najważniejsze to aspekt wizualny. Nigdy nie kupujmy kolumn rozszczelnionych. Widywałem takie ogłoszenia a przy nich dopisek "nie ma wpływu na dźwięk". Owszem ma!
Prawidłowo użytkowane kolumny stoją ...... z reguły. Więc wszelkiego rodzaju obicia, obdarcia, uszkodzenia mechaniczne są skutkiem ich przewożenia. Pół biedy jeśli z mieszkania na mieszkanie ale jeśli z mieszkania na imprezę i z powrotem to chyba gorzej prawda? Unikajmy zawieszeń piankowych. Te nie wytrzymują zbyt długo i raczej nie pochodzą z nowszych konstrukcji. Zawieszenie gumowe ma być sprawne. Guma nie wygięta, nie nadszarpnięta, nie wgnieciona. Same przetworniki często widzimy z wgniecionymi nakładkami przeciwpyłowymi. Faktycznie to z reguły nie ma wpływu na brzmienie zestawu, jednak wybór takowych pozostawiam Wam do prywatnych rozważań. Ja po prostu wychodzę z założenia, same się nie wgniotły. Słuchając zwróćmy uwagę czy kolumny grają tak samo głośno. Czy wszystkie membrany drgają. Zróbmy test:
odkręcić na maksa potencjometr basu a na minimum sopranu. Delikatnie dawajmy coraz głośniej. Czy kolumna gra czysto. Później na odwrót, basy na min, soprany na maks i znowu to samo. Często mocne obciążenie jednego pasma, przetwornika, powoduje okazanie jego słabości czy wstępnego uszkodzenia.

 

Niektóre świetne modele mają jednak tylko piankowe zawieszenie. Jeśli pianka nie stoi bezpośrednio na słońcu to wytrzyma min. 10 lat, często i 15-20. Koszt wymiany w serwisie nie jest duży i głośnik gra jak nowy przez kolejne naście lat. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To inaczej.

To że są takie wzmacniacze to ja wiem. Ale jeśli ktoś szuka wzmacniacza to w 90 procentach jednak takowe "zabezpieczenie" mieć będzie. 

Z kolei ja do piankowego zawieszenia podchodzę sceptycznie. Ale to już jak kto woli. Masz jakiś przykład dobrego używanego modelu na piankowym zawieszeniu?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Do lat 2000 połowa kolumn miała zawieszenia piankowe, wszystkie Infinity Kappa np popularne 8.2, większość JBL, Castle. Zawieszenia piankowe do dziś niejednokrotnie są stosowane w głośnikach średniotonowych. Pianka ma inną sprężystość od gumy, z takich obiegowych opinii - niby zapewnia lepszą kontrolę drgań od gumy, ale to z pewnością zależy od konkretnego głośnika i jego innych parametrów i to wszystko razem musi być zgrane. Nie poleca się wymiany pianki na gumę jeśli była w oryginale.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli była w oryginale, to nie. Zatem inaczej, skoro już jesteśmy przy tym temacie, a post brzmi "Jak sprawdzić". Co sugerujesz? Jak sprawdzić, czy zawieszenie piankowe nie jest na granicy wytrzymałości. Uzupełnienie temat o takie info?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nowe lub nie zniszczone zawieszenie piankowe jest gładkie i dość sprężyste. Na trochę przed wykończeniem staje się delikatnie chropowate/porowate i jest mniej sprężyste a na wykończeniu to ten efekt jest jeszcze większy, będzie kruszyć się pod wpływem nacisku, sypać pod wpływem przetarcia palcem po powierzchni itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pytanko  

Czy można samemu sprawdzić czy elektronika wzmacniacza  jest ok, czy odsłuchowo jest to możliwe? Jeśli tak to w jaki sposób?

Czy tylko serwis  może sprawdzić wzmacniacz pod kątem zużytych podzespołów?

W jaki sposób mogą być zużyte  elementy elektroniki ?

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Po pewnym czasie mogą paść potencjometry -regulacja głośności, balans. Do tego wylane (trzeba rozkręcić obudowę) i zimne luty. 

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale wszystkie te rzeczy sprawdzisz przy odsłuchu. Jak pisałem - grający wzmacniacz czysto najprawdopodobniej nie ma problemu z trzymaniem pojemności kondensatów. Chodź warto go wyłączyć odczekać pół godziny, włączyć i zobaczysz czy dalej gra ok. Lub też inaczej.

Ruszając potencjometrami, wiesz, czy są sprawne, czy nie. Słuchać trzaski, charczenie, takie piaskowanie przy przekręcaniu. Potencjometr głośności warto sprawdzić przy małym natężeniu głosu. Czy kanały grają równo, czy ścieżkach na maksa dźwięk wydobywający się z kolumn, czy nie. Warto też sprawdzić przy najmniej 3 wejścia liniowe. Pewnie więcej podpinać nie będziesz. Więc chociaż czy te 3 są sprawne.

Jeśli używany wzmacniacz jest drogi, sprzedający powinien pozwolić ci na jego otwarcie. 

Piotrek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam forumowiczów 

Zacznę z grubej rury - dawno takich banialuków nie czytałem o kupowaniu używanego sprzętu. 

Całe życie kupuję sprzęt używany i uwaga!!! - kupuję go tylko na zachodzie - do czego zachęcam wszystkich 

po pierwsze - tam nikt się nie bawi w pokątne serwisowanie - nie ma "Heńków" z lutownicą którzy wkładają chińskie lasery do odtwarzaczy po 20 tys i tanie tranzystory byle grał do markowych wzmacniaczy - takie rzeczy możecie uświadczyć tylko w Polsce. Z reguły w ogłoszeniach sprzęt jest opisany bardzo rzetelnie. Jeżeli był serwisowany to był to autoryzowany serwis danej marki tudzież producent - przepraszam ale trochę inny świat i inna mentalność, oraz co prozaiczne zdecydowanie mniejszy dostęp do nie autoryzowanych serwisów -  szansa trafienia na jakiś "dziwny" egzemplarz jest znikoma. 

po drugie bezpieczeństwo - płacąc kartą/ z karty mamy możliwość tzw checkback - więc w jakiś sposób nasz zakup jest chroniony. 

po trzecie - zupełnie inne podejście firm kurierskich do uszkodzonych przesyłek - w Polsce uzyskanie odszkodowania graniczy z cudem - tam po 4 tygodniach masz przyznane odszkodowanie. 

po czwarte - niestety tamtejsza mentalność jest troszkę inna niż nasza - raczej ciężko spotkać kogoś kto trzyma kartony i pudła od swoich sprzętów - po prostu ludzie je wyrzucają - nie panuje tam kult "kartonu" jak u nas (nie ważne że sprzęt do dupy ważne że ma karton - w końcu karton gra!) 

Niestety świat jest mały i wszędzie są oszuści i u nas i u nich - nie wierzyć w okazje !!! super niskie ceny !!! - nikt na świecie nie chce oddać swojego dobrego zadbanego sprzętu za grosze!!!

Naprawdę zachęcam do zakupów za granicą - bo wg mnie są o wiele bezpieczniejsze niż w Polsce!

 

A jeżeli chodzi o kupowanie w Polsce - odległości nie są duże - więc zawsze warto pojechać po sprzęt - ot choćby z prozaicznego powodu - jakości firm kurierskich 

Zawsze warto wszystko dokładnie obejrzeć - podejrzenia powinno wzbudzać - to że sprzęt był otwierany/rozkręcany - nie znam żadnego audiofila który by sobie odkręcił wzmacniacz aby przeczyścić go z kurzu. ( inna sprawa w przypadku lamp - lampiarze zdejmują osłony dla wymiany/zabawy z lampami - to normalne). To samo z kolumnami jeżeli śruby noszą oznaki odkręcania - ja bym odpuścił nigdy nie wiesz po co to było robione. Warto również spisać jakąś umowę kupna sprzedaży w której sprzedawca zapewni że sprzęt jest wolny od wad ukrytych. Kartonami bym się nie przejmował - u nas ludzie też nie mają gdzie czasami takich rzeczy trzymać. Ważne aby sprzęt był w pełni sprawny, zadbany i nie nosił śladów ingerencji.

Co od kogo kupić - raczej bym unikał komisów - z własnego doświadczenia wam powiem - że tam się trafia najwięcej "dziwnych" sztuk. Jeżeli coś to najbezpieczniej w... salonie audio - nie które już u nas przyjmują od swoich klientów ich poprzedni sprzęt w rozliczeniu (na zachodzie to już standard)   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za ci za uzupełnienie tematu. Oczywiście takie opinie też są bardzo ważne. 

Odnosiłem się raczej do zakupu w Polsce i do zakupu nie sprzętu wyższej klasy tylko średnio niższej. Wówczas sam przyznasz że tam ten sprzęt jest tak wyrzucany a Polak go znajduje i przywozi.

Oczywiście twoje uwagi są bardzo cenne i pomocne. Dodam tylko jedna kwestie sprostowania. 

Jeśli kupujecie sprzęt z zagranicy i przywozie go kurierem do polski to w Polsce obsługuje go już polski kurier!! To nie pan z Niemiec cały czas wiezie ta paczkę. Więc o ile to o czym piszesz ma odzwierciedlenie do wożenia wewnątrz Niemiec i Anglii. Bo wiem. Sprowadzamy też dla klientów sprzęt używany. O tyle ściągnie go stamtąd tu i tak narażone jest na ryzyko jak to ująłeś polskiego kuriera. 

Jeszcze raz dziękuję za wpis. I nie obrażam się za te banialuki, bo w banialuce to akurat fajnie jest :)

 

banialuka_miadzy_waldka_a_zakaska_1.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z Niemcami różnie bywa , Ci starszej daty to zazwyczaj "skąpiradła" i nic za darmo nikomu nie dadzą , sprzętu pozbędą się albo jak się zepsuje albo za grube $$$ , młodzi różnie , zazwyczaj jak nowinka wejdzie , a jak się zepsuje to na śmietnik gdzie jakiś "obco" to weźmie i tanio naprawi w PL ;) 

Wg mnie warto używki kupować z pewnego źródła jakim mogą być "starzy" forumowicze takich for - oczywiście aktywni forumowicze z jakąkolwiek "reputacją" słyszący/niesłyszący , dobrze jak mają udokumentowaną historię czyli np. dokument zakupu , ew. jakieś info o naprawach (gdzie , jak , kiedy , co) i np. ja wolałbym kupić drożej od takiego niż łapać "okazję".

Samochody używane zawsze tak kupowałem 15-20% drożej niż ceny rynkowe ale nigdy się nie zawiodłem , wszystkie z PL salonu po jednym właścicielu z historią którą mogłem sprawdzić i potwierdzić  :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×