Skocz do zawartości
S4Home

Sprzęt używany - jak sprawdzić?

Recommended Posts

Misiek, w swiecie audio jest wielu oszustów. Nie kupuj nic czego nie dotkniesz i nie posluchasz. Tym bardziej, ze widzę nie masz duzego obycia w audio. Ja raczej omijam zagraniczne serwisy. W Polsce jest drozej ale zawsze mozesz wrocić i dać w ......reklamację ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem warto rowniez zwrocic uwage na wyswietlacz urzadzenia, bo czesto swiadczy on o intensywnosci uzytkowania przez poprzedniego wlasciciela.

Widac to wyraznie na CD Arcama, Primare, Audiolab a takze na amplitunerach kina domowego. Czesto zdaza sie ze czesc informacji jest wyswietlana slabiej niz inne, lub calkowicie zanika, czasami podswietlenie wyswietlaczy jest nierownomierne a to oznacza, ze sprzet byl czochrany praktycznie bez przerwy. Podczas zakupu odtwarzacza CD mozna tez lekko potrzasnac urzadzeniem lub mocno tupnac nogo w jego poblizu co obnazy stabilnosc odczytu plyty. W dobrym urzadzeniu nie powinne wystapic zadne przeskoki czy przerwy w odtwarzaniu. W innym przypadku moze swiadczyc to o dogorywajacym juz laserze. Stan pilota tez o czyms swiadczy moim zdaniem.

Zadbany sprzet nie powinien posiadac wyraznych rys, zadrapan czy wgniecen, wszystkie pokretla i przyciski powinne dzialac jak nalezy, w zestawie powinien byc pilot, kabel sieciowy i dobrze jak jest oryginalne opakowanie i instrikcja. To wszystko swiadczy o tym, ze poprzedni wlasciciel to nie jakis scrap collector tylko normalny fan audi ktory sprzedaje swoj klocek w celu upgrade swojego systemu. Moze i w takim przypadku cena jest nieco wyzsza ale chyba warto doplacic.

Zdjecia z pierwszego postu pokazuja sprzet ktory prawdopodobnie zostal dawno temu zezlomowany gdzies na zachodzie europy a polacy ktorzy go z tego zlomowiska pozyskali i przywiezli do kraju w celach zarobkowych, bo inaczej nie mozna tego nazwac jezeli ktos wystawia na sprzedaz sprzet w takim stanie, licza na to ze znajda frajerow ktorzy zlapia sie na aukcyjne opisy typu legendarny, hi endowy, vintage, wysokiej klasy, niesamowite brzmienie itp.

Ja rozumiem, ze sa sprzety ktore da sie uratowac i warto to robic jezeli widac w tym jakis sens, jednak wiekszosc tych klockow to zlom ktorym nie warto zawracac sobie glowy. Lepiej kupic w tej cenie cos mlodszego, moze z nizszej polki cenowej, ale w stanie ktory zapewni nam jeszcze kilka lat zabawy z nim.

No chyba ze ktos lubi siedziec przy starociach, remontowac, czyscic, malowac doprowadzac do stanu normalnego dla samego siebie to tak.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, S4Home napisał:

A apropo wyświetlacza powiem wam coś w tajemnicy :)

da się sprawdzić ile godzin pracowało urządzenie. Ale cicho sza!! 

Piotrek :)

No to powiedz, bo napisales ze powiesz a nie powiedziales.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tyle. Powiedziałem że się da. W różnych sprzętach jest to inaczej "schowane".

Biorąc pod uwagę jeszcze ostatnie doniesienia z rynku wtórnego dodam kolejna rzecz. 

Sprawdźcie proszę cenę. Ostatnio używane klocki pojawiają się w cenach znacznie przewyższających ich wartość. 

Piotrek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, S4Home napisał:

Sprawdźcie proszę cenę. Ostatnio używane klocki pojawiają się w cenach znacznie przewyższających ich wartość. 

Piotrek oczywiście , że trzeba sprawdzać, ale jak się odnieść do pierwotnych cen z lat 70,80 -tych ?

Można porównywać ceny z powiedzmy 7-15 lat, z wcześniejszymi jest problem , bo zaciera się punkt odniesienia , kurs dolara , zarobki itp.

Po za tym jak słucham np. starego , 25 letniego Nad-a i obecnego za 4k., to ten stary powinien kosztować 6k. a nie tysiąc zł. :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, S4Home napisał:

Tyle. Powiedziałem że się da. W różnych sprzętach jest to inaczej "schowane".

Biorąc pod uwagę jeszcze ostatnie doniesienia z rynku wtórnego dodam kolejna rzecz. 

Sprawdźcie proszę cenę. Ostatnio używane klocki pojawiają się w cenach znacznie przewyższających ich wartość. 

Piotrek

Nie musiales w takim razie mowic tego w tajemnicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.10.2018 o 17:40, S4Home napisał:

A apropo wyświetlacza powiem wam coś w tajemnicy :)

da się sprawdzić ile godzin pracowało urządzenie. Ale cicho sza!! 

Piotrek :)

No i fajnie, a co ze sprzętem którego praktycznie nie wyłączamy? Jak ktoś zobaczy motogodziny mojego wzmacniacza to się zdziwi... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jaki masz wzmacniacz, którego nie gasisz a ma wyświetlacz? 

Godzinne liczenie głównie odnosi się do amplitunerów AV oraz stereo. 

Wzmacniacze które mają małe wyświetlacze, np z poziomem mocy raczej nie mają takiej opcji. 

 

Piotrek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Cześć Wszystkim !

U mnie zawsze się sprawdza rozmowa. Fakt, oglądanie zdjęć, zapytania itp...

Jeżeli jestem zainteresowany dzwonię, zawsze można ocenić i upewnić się jak człowiek rozmawia, jaki jest, czy nie stara się czegoś ukryć. Oczywiście różnie można trafić, ale jeżeli ktoś dzwoni do mnie i ma pytania, konkretne, a ja wiem co mam i jak to wygląda to co mam do ukrycia ? To samo zauważyłem w większości przypadków kiedy szukam sprzętu dla siebie czy dla znajomych, rozmowa zazwyczaj trawa kilkanaście minut, a czasami dłużej. Zauważyłem że w droższych sprzętach, gdzie sprzedający to w 99% miłośnik audio jak ja czy Wy (nie mówię o handlu jak na alle czy olx gdzie sprzęt przychodzi na paletach i czasami sprzedający nie jest pewien czy sprzęt jeszcze ma czy już sprzedał bo są i tacy) zazwyczaj nie spotyka się ludzi którzy będą próbować oszukać nowego nabywcę. Najczęściej wymieniają sprzęt na ten z wyższej półki, lub pozbywają się kolekcji, proponują odbiór osobisty, zapraszają na odsłuch.

Oczywiście najlepiej sprzęt odebrać osobiście, niestety nie zawsze jest taka możliwość, dlatego taka rozmowa przynajmniej mi daje trochę więcej pewności, niż samo pisanie wiadomości.

Edytowano przez zieluwid

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To prawda. Też kilka razy dla klientów robiłem wstępna rozmowę. Od razu poznać gdzie ktoś coś kręci. 

Gorzej z tymi którzy siedzą w temacie. Oni mają wszystko przygotowane wcześniej. Rozmawiałem ze sprzedawcą kiedyś godzinę wszystko ok. O sprzęcie z czym grał jak grał wiedział wszystko. 

Jak zaczęło się pojawiać z mojej strony że ja po sprzęt przyjadę to wymiekl.

- pan jest z Krakowa to daleko. Transport dołożę gratis.

- ale ja akurat będę w Gdańsku po jutrze w delegacji. 

Aaaaa, yyyuu, eeee

;)

Ok dziękuję.

Sprawdzajcie też tak. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Tak, masz rację, są przygotowane bestie i na takie okoliczności. Opowiem `Wam historię...

Na początku ubiegłego roku zainteresowałem się mini cedekami z lat 80-tych. Szukałem co mogę kupić, znalazłem aukcję na której człowiek miał 4 różne modele PHILIPS CD 150, PHILIPS CD 151, PHILIPS CD 450, MARTANTZ CD 273. Zadzwoniłem, głównie żeby zapytać który z nich jest w najlepszym stanie wizualnym. Gość może nie był bardzo rozmowny, ale zapewnił że stan sprzętów jest idealny wszystkich na równi. Opis był świetny (to też zwróciło głównie moją uwagę), a bardziej wyrażający szczerość i stawiał kilkukrotnie na fakt że człowiek ten jest pedantem i jego sprzęt nie posiada rys, jest sprawny i zadbany bo on innych sprzętów nie zbiera.

Cedeki miał wystawione za 300 zł od sztuki plus wysyłka, więc to cena za którą faktycznie powinien być sprzęt gabinetowy, bo i takie się trafiają.

To co dostałem było stanem dobrym - , a typ z pewnością nie był pedantem. Zadzwoniłem do niego, powiedział że na te lata to jest i tak bardzo ładny, a faktem jest to że akurat wybrałem ten w najgorszej kondycji, bo pozostałe były szczerze idealne. Mówił że posiada inne modele, wyższe, więc zaproponowałem żeby mi wysłał PHILIPSA CD 104 za dopłatą, a ja mu ten odeślę. Stwierdził że nie robi takich rzeczy. Pozdrowiłem go odpowiednio. Cedek został. Zająłem się nim, został rozłożony na części, wyczyszczony. Obudowa posiadała fabryczne stopki, które stanowiły jej całość. Usunąłem je mechanicznie, zastąpiłem pięknymi aluminiowymi w wysokim połysku. Górne i boczne części panelu przedniego polerowałem, pokrywa została pomalowana proszkowo... Cedek wygląda świetnie obecnie i bardzo fajnie gra. Jest to CD 450, trudno go znaleźć, osobiście nie widziałem jeszcze od kiedy kupiłem, na ebayu widziałem jeden egzemplarz. Tak więc mam odtwarzacz, wygląda teraz ok, ale włożyłem w to mnóstwo pracy i trochę pieniędzy. Do tej pory mam już 4 sztuki, trzy są gotowe, zrobione tak jak pierwszy z kolekcji, jeden czeka jeszcze cierpliwie.

Przed świętami szukałem dla znajomego amplitunera, wybór padł na PIONEERA, bo wcześniej mu znalazłem ampli z serii SX. Zgodziliśmy się że urokiem są wyjątkowe i szukamy PIONEERA. Znalazłem SX 939, znajomy prosi dzwoń do gościa i wybadaj temat, bo wygląda super i cena niezła. Do odbioru było prawie 300 km w obie strony, ale w opisie możliwe, zapraszam na odsłuch i oględziny. Znajomy zgrzany, mówię dobra, pojedziemy jutro, dzwonie się umówić. Wybieram numer, dzwonię, a na wyświatlaczu pojawia się nazwa kontaktu PHILIPS CD 450...

Rozłączyłem się. Opowiadam kumplowi że to jakiś cinkciarz i mam złe doświadczenia, kolega prosi nadal, chociaż pogadaj, myślę a co tam zobaczymy jak będzie zachwalał.

Odbiera, przedstawiłem się, rozmawiamy... Ten PIONEER to jedyny taki w Polsce, stan jest 100% sprawny i oryginalny, nigdy nie był rozkręcany, obudowa była tylko robiona i to nie przez byle kogo, kosztowało to 600 zł, ale już tego nie liczy, tylko mówi. Pytam w końcu czy jest na bank jak mówi bo kupiłem od niego CD miało być ok, a było nie ok. No to jest za drogi sprzęt, żeby robić z siebie durnia, wszystko jest git, można kupować. Mówię dobra, jutro jestem po sprzęt (jutro była niedziela). On go nie ma w domu.

Jak to, pytam. Bo Sprzęt jest u znajomego, ja prowadzę teraz firmę jeździmy po całym kraju, to mogę dowieźć na miejsce. Kiedyś zbierałem takie sprzęty, miałem nie takie tylko a pięć razy droższe i teraz to sprzedaje, bo już mu nie potrzebne, nawija jak najęty, po czym krzyczy do jakiejś kobiety czy w przyszłym tygodniu będą mieli coś w okolicach Skierniewic, ktoś tam w tle odkrzykuje że będą tam wieźć jakieś meble,  to on może tak mi przywieźć ten sprzęt. Na to go pytam, gdzie ten sprzęt jest. W Warszawie. Mówię świetnie, pracuję w Warszawie, mogę podjechać, obejrzeć i zabrać. To nie jest takie proste, sytuacja jest nieco skomplikowana i on tam nikogo przyjąć nie może.  Ale poprosi wcześniej kupmpla żeby włączył sprzęt i niech chodzi, bo nie chodził dawno i niech chodzi żeby mieć pewność że działa, ale raczej wszystko działa na 100%.

Ja już wiem że nic z tego nie będzie ale mam ubaw po pachy, więc ciągnę dalej, że się muszę zastanowić, że nie ja decyduję itp. No i w końcu jak mi on to przywiezie. Pytam, to co, podjedzie Pan i tak mi Pan z szoferki da sprzęt do ręki ? No tak. Od razu miałem przed oczami Pawlaka i tekst : łooj ja nie cygan na środku ulicy nie wyprzęgnę...

Napisałem mu potem że rozmawiałem z kolegą i sprawa jest nieaktualna, odpisał od razu że nie ma problemu. Po ok. trzech godzinach napisał żeby przekazać znajomemu żeby się dobrze zastanowił, bo to serio jedyny taki egzemplarz w Polsce w takim stanie... 

Taki herbatnik.

 

Edytowano przez zieluwid

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...