Skocz do zawartości
Kraft

Szkiełko i ucho, czyli obiektywnie o audio

Recommended Posts

7 minut temu, wpszoniak napisał:

Wystarczy, że usłyszę dokładnie to co muzyk zechciał zagrać i to mi naprawdę wystarczy

Ładne mi wystarczy. Przecież do niedościgły ideał Hi-Fi!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jeśli audiofil będzie chciał to ten ideał osięgnie, albo się do niego zbliży, bo to jak z buławą w plecaku. Natomiast Ci co nie wierzą, że można osiągnąć to do czego zdążamy to lepiej żeby tu na forum się nie wypwiadali, bo nikomu nie pomogą a zaszkodzić mogą całkiem łatwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja myślę, że można osiągnąć jedynie to, co można i próba osiągnięcia czegoś więcej jest skazana na porażkę. Od wiary, że coś można osiągnąć, lepsza jest wiedza (najlepiej naukowa), jak tego dokonać.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
7 minut temu, Kraft napisał:

Ja myślę, że można osiągnąć jedynie to, co można i próba osiągnięcia czegoś więcej jest skazana na porażkę. Od wiary, że coś można osiągnąć, lepsza jest wiedza (najlepiej naukowa), jak tego dokonać.  

A więc drogi @Kraft skazujesz się od wstępu na porażkę, bo jeśli nauka czegoś Ci nie podpowie to staniesz w miejscu. A dlaczego to nie Ty masz nowe teorie stworzyć? Bez marzeń i próby ich osiągania nie byłoby postępu, prawda?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ci co nie wierzą, że można osiągnąć to do czego zdążamy to lepiej żeby tu na forum się nie wypwiadali, bo nikomu nie pomogą a zaszkodzić mogą całkiem łatwo.


Ja jestem święcie przekonany, że tzw. "audiofile" NIGDY nie osiągną swojego mitycznego "ideału"

A co do wypowiadania się na temat "grających kabli sieciowych", to przypomina mi to walkę z homeopatią. Po prostu trzeba walczyć z ciemnotą i zabobonami :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
3 minuty temu, j23 napisał:

 


Ja jestem święcie przekonany, że tzw. "audiofile" NIGDY nie osiągną swojego mitycznego "ideału"

 

Ja jestem święcie przekonany, że Ty NIGDY nie osiągniesz tego co audiofile.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zrobiło się chyba trochę zbyt mistycznie. Przypominam wszystkim, że audio to domena inżynierii (i do tego nieszczególnie skomplikowanej). Przynajmniej "technicznie" wyobrażam sobie ten szczególny wątek.

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jestem święcie przekonany, że Ty NIGDY nie osiągniesz tego co audiofile.


Audiofilem jestem od ponad czterdziestu lat i to całe współczesne "sprzętofilstwo" najzwyczajniej w świecie mnie śmieszy :)
audio to domena inżynierii


AMEN ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przypomne tylko, ze najwiecej w audio osiągają wlaśnie ci inzynierowie, ktorzy wierzą w ten mistycyzm i scigają się z tymi milisekundami. Inzynierowie z krwi i kosci osiedli w dobrym, solidnym hifi. Tak jak Kowalski w passacie. Przepraszam z gory wlaścicieli passatow.

Lot na księżyc też był bez sensu. Krafcie, myślę, ze nie kumasz o co w tym wszystkim chodzi. Zastanawiam się czy ty wogóle sluchasz muzyki, a jeśli tak to czy traktujesz ją jak matematykę. Wszak muzyka jest matematyką....

A jeśli chodzi o to nieszczególnie skomplikowaną to podzespoly audio są najbardziej zaawansowane. Komputery to inna dziedzina i jak slyszymy nieszczegolnie się w audio sprawdza.

A dla tych co myslą, ze mnie i Wpszoniaka powaliło i, ze bawimy się w mistycyzm. To slychać. Dla tych co mają trochę samozaparcia, traktują muzykę jak stan ducha nie jako zerojedynki. Warto się wysilić i poszukać. Wykresy i techniczne teorie sprawdzają się tylko do pewnego momentu. Później już jest muzyka.

Edytowano przez audiowit

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

To jest choroba.Nawet rzeklbym choroba psychiczna ten audiofilizm czy jak to zwac.Voodooo......Kable kabelki......Jesli posiadamy naprawde dobry drogi sprzet to byc moze lepsze przewody cos tam nam poprawia.Ale w przypadku np mojego zestawu napewno niczego nie zmieni ani kabelek za 8 zl ani taki za 8 tys zl.....To jest choroba.Sam juz troszke zachorowalem dlatego wiem co mowie.Wszystko juz jest w porzadku ale mimo to dalej szukam nie wiadomo czego ?.Wiec jak to nazwac?Ciezkie psychiczne schorzenie trudne do leczenia i tyle ?....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przypominam kolegom, że to jest wątek poświęcony pomiarom i testom. POMIAROM i TESTOM! Nie temu, by wywlekać, co tam komu leży na wątrobie, publikować wyznania wiary czy inne coming outy. A już z całą pewnością nie temu, by obrażać innych. Jak ktoś nie ma nic do powiedzenia o pomiarach i testach w audio, to proszę tu nie pisać.  

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kraft, Ty nie będziesz mi pisał co mozemy, a czego nie. Zylka Ci pekla. Powstrzymaj nerwy na wodze :). To tylko hobby. Jesteś usherem takim samym jak ja ;). Nie widzę tutaj zadnych pomiarow wykonanych przez Ciebie.

Wyluzuj bracie, to internet, wyimaginowany świat. Troszkę dystansu do tego. Nigdzie Cię nie obraziłem. Zastanawiam sie tylko czy liczysz metrum podczas sluchania muzyki ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pomiary asynchronicznego przesyłu kablami ethernetowymi nie wykazały znaczenia jakości kabla dla mierzalnych parametrów sygnałów audio. Czy zatem możemy żywić przypuszczenie, że w przypadku asynchronicznego transferu USB będzie inaczej? Na wszelki wypadek sprawdźmy. 

TEST 1. Test kabli z interfejsem Asynchronous USB

Do testu użyto trzech kabli USB. Zwykłego (A), trochę solidniejszego z pozłacanymi wtykami (B) oraz kabla nazwanego przez testera Dr. Frankenstein (C) - składającego się z kilku części, m.in. łączówki i przedłużacza, a do tego mającego nieco większą długość niż zalecana przez specyfikację USB.

TEST 2. Testy kabli z interfejsem Adaptive Isochronous USB

Do testu użyto trzech kabli USB identycznych jak w teście 1

TEST 3. Test kabli z interfejsem Asynchronous USB (inna konfiguracja sprzętowa niż w teście 1 i dodatkowy kabel dodany do porównania)

Do testu użyto trzech kabli USB identycznych jak w teście 1 plus kabla Belkin Gold (D)

Wyniki. Pomiary nie wykazały wrażliwości DAC-a na rodzaj kabla, którymi dostarczane są do niego dane. Warto zwrócić uwagę, że w teście 2 nie używano bardzo odpornego na wszelkie zakłócenia interfejsu asynchronicznego, a mimo tego mierzalne różnice między kablami nie ujawniły się.

Link do testu: http://archimago.blogspot.com/2013/04/measurements-usb-cables-for-dacs.html

 

 

 

 

USB A & B.jpg

USB C.jpg

USB D.jpg

USB 1.png

USB pasmo.png

USB THD.png

USB Przesłuch.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Krafcie, moze podaj na początku swojego wątku link do bloga Arkimago i sprawa zalatwiona. Po co przeciażać serwery.

Juz Ci powiedzialem, że kable ethernetowe mają nikly wplyw na dźwięk. Mam 3 i nie slyszę rożnicy.  Te zdjecia też chyba wklejasz po raz trzeci.

Jak Ci się nudzi to mozemy porozmawiać o testach analogowych, ktore odpowiednio dobrane maja zbawienny wpływ (lub destruktywny). No i bedziesz mial szansę uslyszeć zmiany. Moze w koncu znajdziesz jakiś kabelek dla siebie. Ja już znalazlem i nawet nie za bardzo chce mi się testować. Przejolbyś pałeczkę. Bylby jakiś pozytek. Szczeze namawiam. Troszkę kreatywnosci, bo widzę, ze masz czas i duzo checi do pisania. W polsce jest mnóstwo manufaktur,  salonów. Nie wydasz ani zlotowki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Swoja drogą, dlaczego zmiana przewodu wpływającego na dźwięk zestawu - jest wg niektórych zalecana (wręcz konieczna), za to zmiana barwy dedykowanym pokrętłem (o ile takowe są do dyspozycji: treble, bass, loudness itp.) uznawana będzie za degradującą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Od strony elektrycznej ma to nawet sens. Kabel jakiś musisz mieć. To niezbędna część toru. Natomiast regulatory tonów w wielu wzmacniaczach można "wyciąć  specjalnym przyciskiem. Nie są zatem niezbędne. Pomiary, np. w miesięczniku Audio, pokazują, że zostawienie w torze regulatorów - nawet ustawionych na "0" - może nieco zmieniać pasmo przenoszenia wzmacniacza (pojawiają się na nim niewielkie zafalowania). Przeważnie potencjometry barwy są gorszej jakości niż potencjometr głośności, więc ich ominięcia może mieć sens. Sygnał jest mniej zakłócony.    

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dlatego w bardziej zaawansowanych systemach omija się nawet potencjometr stosujac drabinke rezystorową. Idąc dalej nawet selekcjonuje się rezystory. Ma to niebagatelne znaczenie gdyż potencjometr jest bezposrednio na drodze sygnału.

Jeszcze jedna rzecz. Filtr ze swojej natury jest zlem. Sygnal filtrowany bezpowrotnie traci swoje wlasciwosci. Tor sygnalowy powinien być jak najkrótszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
8 godzin temu, steff napisał:

...dlaczego zmiana przewodu wpływającego na dźwięk zestawu - jest wg niektórych zalecana (wręcz konieczna), za to zmiana barwy dedykowanym pokrętłem (o ile takowe są do dyspozycji: treble, bass, loudness itp.) uznawana będzie za degradującą?

Odpowiem inaczej niż to ujął @Kraft i @audiowit, choć i oni mają rację:

Pokrętła o jakich piszesz zmieniają charakterystykę częstotliwościową wzmacniacza. Tylko tyle robią! A przede wszystkim nie redukują zniekształceń i szumów jakie są degradującymi dla dźwięku. Inaczej rzecz ujmując- jedynie ograniczają. Kable co prawda niczego nie dodają, nie naprawiają ale mogą zrobić coś poważniejszego-  ograniczają (piszę o tych dobrze skonstruowanych) zaszumienie wynikające z wpływu fal RFI/EMI, co przekłada się na lepszy przekaz muzyczny. LEPSZY a nie jak w przypadku korekcji ZMODYFIKOWANY.

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, wpszoniak napisał:

ograniczają (piszę o tych dobrze skonstruowanych) zaszumienie wynikające z wpływu fal RFI/EMI, co przekłada się na lepszy przekaz muzyczny. 

No takie twierdzenie aż prosi się o wskazanie odpowiednich pomiarów. Wątek idealnie się do tego nadaje. Nie powiesz mi chyba Wojtku, że rozróżniasz na słuch zakłócenia RFI od EMI w kablach audio?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
15 minut temu, Kraft napisał:

 Nie powiesz mi chyba Wojtku, że rozróżniasz na słuch zakłócenia RFI od EMI w kablach audio?

@Kraft, sądziłem, że rozsądnie moją odpowiedź potraktujesz. Oczywiście moje uszy nie wysłuchają, ani nie wysłuchują zniekształceń RFI i EMI, ale muzykę z dobrego systemu zaopatrzonego w filtry RFI/EMI odróżnię łatwo (Ty też) od systemu, który filtrowanie tego typu zaniedbał, tym bardziej że mam dwa systemy w domu- jeden z filtrowaniem a drugi bez.... I wiesz, wolę zdecydowanie ten z filtrowaniem. A co do pomiarów... Już tu na forum przedstawiałem takie w postaci filmu zrobionego przez firmę Cardas, ale Ty jak widać wolisz o tym zapominać, więc po co mam kolejny raz się podpierać pomiarami? 

Więcej na ten temat napisałem tu: http://wpszoniak.pl/portfolio/szumy_rfi_emi/

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wybacz tę delikatną prowokację, ale skoro temat jest o pomiarach, to dobrze by było je tutaj umieszczać. Filmu nie pamiętam. Przepraszam. Jeśli to nie kłopot, to podlinkuj. Niestety Twoje doświadczenia słuchowe są pod pewnym względem niemiarodajne. Skąd masz mieć pewność, że filtrowanie eliminuje u Ciebie zakłócenia RFI/EMI? Może to, że słyszysz poprawę wynika z eliminacji EMI? A może tylko z eliminacji RFI? Na słuch nie sposób o tym wyrokować, a pomiar by nam wszystko wyjaśnił.

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
15 minut temu, Kraft napisał:

Wybacz tę delikatną prowokację, ale skoro temat jest o pomiarach, to dobrze by było je tutaj umieszczać. Filmu niestety nie pamiętam. Przepraszam. Jeśli to nie kłopot, to podlinkuj. Niestety Twoje doświadczenia słuchowe są pod pewnym względem niemiarodajne. Skąd masz mieć pewność, że filtrowanie eliminuje u Ciebie zakłócenia RFI/EMI? Może to, że słyszysz poprawę wynika z eliminacji EMI? A może tylko z eliminacji RFI? Na słuch nie sposób o tym wyrokować, a pomiar by nam wszystko wyjaśnił.

@Kraft, chyba nie przeczytałeś zbyt wielu informacji na temat tych zniekształceń. I RFI i EMI są falami o zmiennej charakterystyce w czasie, mogą występować w tym samym momencie lub nie... Jednak polecam lekturę na stronach blogu (link podałem wyżej) Starałem się w nich opisać problem skrótowo i jasno (przynajmniej tak mi się zdaje).

Oto ten film:


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam, wasze odpowiedzi rozumiem następująco (w skrócie):

 

- muszę mieć jakiś element toru, chociaż wiadomo że żaden z nich nie będzie neutralny

  (zmiana elementu wpłynie na dźwięk), przy czym regulator barwy nie jest niezbędny.

- tor sygnałowy powinien być jak najkrótszy

- potencjometry barwy zmieniają dźwięk nie redukując zniekształceń i szumów, kable ulepszają ograniczając zaszumienie.

 

O ile dwie pierwsze konkluzje można uznać za spójne, to trzecia nie jest już dla mnie aż tak jednoznaczna. Wydawać by się mogło, że kable jako elementy pasywne nie powinny nic do toru dodawać, więc poprawiają filtrując. Ale założyliśmy już wcześniej że filtr to zło (ze swojej natury) i koło się zamyka. Po za tym, skąd kabel miałby wiedzieć gdzie się zaczyna i kończy zniekształcenie a co jest elementem utworu muzycznego?…

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...