Skocz do zawartości
Kraft

Yamaha R-N803 - test mało subiektywny

Recommended Posts

Dzięki uprzejmości chłopaków z S4Home otrzymałem na testy amplituner Yamaha R-N803. Zamierzam sprawdzić, jak się w nim sprawuje system autokalibracji akustyki YPAO (Yamaha Parametric Acoustic Optimizer), a także porównać brzmienie all-in-one Yamahy z brzmieniem systemu dzielonego (wzmacniacz+źródło). Nie zamierzam się za to zajmować funkcjonalnością, stabilnością działania oraz oceną łatwości obsługi urządzenia. 

TEST 1A - YPAO

Na pierwszy ogień poszła ocena skuteczności działania firmowego systemu autokalibracji YPAO. Chciałem sprawdzić, czy jego zastosowanie jest w stanie poprawić jakość basu wydobywającego się z moich kolumn. Nie to, żeby bas Pylonów był zły, ale wiadomo, nie zaszkodzi sprawdzić, czy nie może być lepszy. Anegdota na marginesie. Dzisiaj rano, jeszcze przed podłączeniem Yamahy, odwiedził mnie znajomy, doświadczony organizator koncertów i wodzirej w jednej osobie. Słuchałem akurat "Limit To Your Love" Jamesa Blaka - utworu który ma bardzo nisko schodzący bas. Znajomy zaczął się rozglądać po pokoju za subwooferem. Był w szoku, że dwie 15-stki moich Diamondów mogą wygenerować tak niskie tony. YPAO ma więc czym się u mnie zajmować;). Podłączyłem Yamahę i przeprowadziłem kalibrację. Ważna uwaga. Moje pomieszczenie nie sprawia wielkich kłopotów "na basie". Punkt odsłuchowy nie jest umieszczony w miejscu występowania wzmocnień sygnału (modów), więc raczej nic nie dudni. By dać YPAO większą szansę na wykazanie się, usunąłem z pomieszczenia część absorberów, zastawiając tylko te znajdujące się na przedniej ścianie (za kolumnami). Do odsłuchów wybrałem kilkanaście utworów w których bas odgrywa znaczącą rolę. Jakie wnioski? Chciałbym napisać, że YPAO przeniosło dźwięk moich kolumn na wyższy poziom, ale tak się niestety nie stało. Wyniki porównania są niejednoznacznie. W niektórych utworach zmian nie słyszałem, w niektórych były pozytywne, ale w wielu przypadkach bardziej podobało mi się brzmienie bez autokalibracji. Przykłady. W utworze Stinga "The Last Ship" w 45 i 47 sekundzie pojawiają się dwie niskie basowe nuty. Z mojego dotychczasowego doświadczenia pierwsza z nich długo rozbrzmiewa snując się po podłodze. W wersji YPAO pierwsza jest bardzo skrócona, kompletnie nie robiąca wrażenia, za to druga wpada w lekki rezonans, którego nie słyszałem w wersji bez korekcji. W utworach Kraftwerk "Tour de France étape 1" i "Aéro Dynamik" wersje YPAO ON i OFF różnią się tak, jakby były DJ-skimi remiksami, w których na chwilę redukuje się bas i stopę, by za chwilę przywrócić je w pełnej krasie. Zdecydowanie YPAO ujęło tym utworom dynamiki. Podobnie trochę uderzenia stracił kontrabas w "Seven Days Of Falling" EST. W "Thrillerze" Jacksona słynny bas z minimooga podobał mi się bardziej też przy OFF. Były też jednak sytuacje odwrotne. W piosence Somi "Lady Revisited", gdy w 49 sekundzie pojawia się szybko i nisko grający bas, jest on czytelniejszy w wersji ON. Jeśli miałbym wybrać konfigurację do odsłuchu w mojej konkretnej sytuacji akustycznej, to wybrałbym YPAO OFF. Z drugiej strony, nie zaszkodzi mieć taki pstryczek w pogotowiu, gdyby kłopoty z niskimi tonami na jakiejś płycie się pojawiły.  

Po namyśle postanowiłem dać YPAO jeszcze jedną szansę. Sprawdzę jak się spisze, gdy w pomieszczeniu nie będzie żadnych absorberów, a punkt odsłuchowy będzie ulokowany mniej korzystnie. Napiszę o tym w kolejnej części.  

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

YPAO w większości przypadków się sprawdza. W większości pomieszczeń akustyka jest słaba, a ten mikrofon wręcz pomaga. Sam go kiedyś sprawdzałem w trudnych pokojach i sądzę, że warto go stosować. Nie wiem jak u innych producentów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Miras23 napisał:

YPAO w większości przypadków się sprawdza. 

Nie żebym to negował, ale skąd masz wiedzę o zastosowaniu YPAO w większości przypadków? 

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam kilku znajomych którzy korzystają z RN 602 i RN 803. Każdy z tych pokoi ma raczej słabą akustykę, więc na tej podstawie stwierdzam jakie zmiany u nich po zastosowaniu mikrofonu YPAO

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

TEST 1B - YPAO Volume

Zastosowana w R-N803 korekcja YPAO składa się z dwóch modułów. Opisanej w teście 1A korekcji akustyki oraz funkcji nazwanej YPAO Volume, będącej automatycznym loudnessem.

YPAO-volume-feature-image600.jpg.3761776b75145126d1370b8e5d557cf4.jpg

W nocy sprawdziłem tę drugą funkcję. Przesłuchałem jedynie dwa utwory, ale muszę stwierdzić, że działa ona bardzo dobrze. Najpierw, przy wyłączonym YPAO Volume, ściszyłem muzykę o ok. 20 dB w stosunku do poziomu przy jakim słuchałem w dzień i dźwięk stał się nijaki, bezbarwny, pozbawiony niskich częstotliwości. Następnie włączyłem YPAO Volume i muzyka jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odzyskała pełnię brzmienia. Odsłuch na powrót stał się satysfakcjonujący. Rewelacja. Jeśli ktoś jest zmuszony słuchać muzyki bardzo cicho, np. w nocy, to ta funkcja mu się bardzo przyda. Duży plus dla Yamahy.

 

PS Poszperałem w necie i znalazłem parametry działania tej korekcji (są to parametry amplitunera AV RX-A3060 (?), ale być może w R-N803 zastosowano podobne). System działa dla częstotliwości z zakresu 20-400 Hz oraz dla tych powyżej 6.5 kHz. Wprowadzane korekty są następujące 

volume: -40dB: 4dB 
volume: -35dB: 3dB
volume: -30dB: 2dB
volume: -25dB: 1dB
volume: -22dB: 0dB

screen-shot-2017-08-05-at-11-40-05-am.png.24a2c62b2e3025fc7126e047483af663.png

Materiały ze strony: https://simpleonline.blog/2017/08/05/loudness-correction-and-yamaha-ypao-volume/

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie dobrze dziala yapoo volume.Choc napewno kolumny Melodika nie sa dobrym partnerem dla tej yamaszki.Zbieram kasiore na cos lepszego.Ale tak najbardziej to najchetniej bym sprzedal ten amplituner.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dawny sprzet nie byl narazony na warunki akustyczne pomieszczen.Przewody tez nie mialy zadnego znaczenia.Teraz kupujesz sprzet.Dodatkowo musisz sie bawic w kabelki i kombinowac z akustyka pokoju.Moze jak ktos to lubi to jest ok.Dla mnie to jest dziwactwo i poprostu zniechecilem sie do tego sprzetu.Postaram sie sprzedac co sie da i poszukam czegos z lat 80tych....Yamaha bardzo mnie rozczarowala....

Edytowano przez T Z6

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie zartuje.Ale to jest kwestia osobistego podejscia.Jak do wszystkiego zreszta.Wiekszosc z was uwaza ze przewody graja.A ja uwazam ze nie maja znaczenia.I mamy sie klocic?Kazdy ma wlasne ucho.Inne od kazdego innego ucha.Ale ogolnie ciesze sie ze pobawilem sie troszke nowym sprzetem.Sprawdzilem i wiem jak to teraz gra.Sa zwolennicy nowych super samochodow i sa ci kochajacy stare wysluzone auta....Ja naleze do tej drugiej grupy.Stare lepsze.Oby tylko nie angielskie.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

T Z mamy trochę podobne podejscie i widzę, ze nie tylko do audio. Jesli chodzi o kabelki troche odmienne ale też nie zamierzam Cie przekonywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mniejsza o to.Tak czy siak ide w strone starego sprzetu.Kazdy ma swoje zdanie.Co do kabelkow to pozostaje pytanie dlaczego w testach ktore robil np Reduktor Szumu wychodzilo ze to nie ma znaczenia.Odpowiedz moze byc tylko jedna.Ktos slyszy szum.A ktos inny slyszy jeszcze pisk.Czyli jeden uslyszy a drugi nie.A poza tym dochodzi jeszcze pewnie kwestia pasji.Bo zabawa w audiofilizm to przeciez tez moze byc pasja.Na fejsie czasem widze posty nowych przewodow.Ktos tam kogos zapytal czy jest roznica.Odpowiedz ze nie.Ponowne pytanie to po co to?Odpowiedz-bo mnie to kreci😎.A mnie np kreca pociagi😎I tez nikt chyba tego nie zrozumie.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No nie mniejsza o to :D bo to akurat jest istotne niezależnie czy sprzęt jest z 1970 czy z 2010 roku :)
Kable... nawet niechce mi się dyskutować - należę do tutejszej mniejszości która w kable nie wierzy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja mam cały czas pociąg do jednej dziewczyny :D haha Trzeba uważać by za szybko nie przeleciał przez stację :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, T Z6 napisał:

Mniejsza o to.Tak czy siak ide w strone starego sprzetu.Kazdy ma swoje zdanie.Co do kabelkow to pozostaje pytanie dlaczego w testach ktore robil np Reduktor Szumu wychodzilo ze to nie ma znaczenia.Odpowiedz moze byc tylko jedna.Ktos slyszy szum.A ktos inny slyszy jeszcze pisk.Czyli jeden uslyszy a drugi nie.A poza tym dochodzi jeszcze pewnie kwestia pasji.Bo zabawa w audiofilizm to przeciez tez moze byc pasja.Na fejsie czasem widze posty nowych przewodow.Ktos tam kogos zapytal czy jest roznica.Odpowiedz ze nie.Ponowne pytanie to po co to?Odpowiedz-bo mnie to kreci😎.A mnie np kreca pociagi😎I tez nikt chyba tego nie zrozumie.....

Starszy maszynista zrozumie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A wracając do testu Krafta , to jak wypada 803 na tle chociażby przezeń posiadanego marantza czy R-N500 ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×