Skocz do zawartości

Wasze systemy...


npl

Recommended Posts

Niestety trochę kosztuje i trudno ja znaleźć na rynku wtornym. Jesli chodzi o jej budowę to odsylam do sieci. Nie mogę jej rozkręcić bo utracę gwarancję. W każdym razie w calosci robiona w PL łącznie ze srebrzonymi gniazdami.

Łączona w gwiazdę, szyny z polerowanej miedzi katodowej. Zabezpieczona przez kaskadowy system iskiernikow plazmowych i jakies nowe warystory. Filtracja to RLC zbudowane na metalizowanych kondensatorach. Chroni przed przepieciami itp niespodziankami.

Ladny, prosty, elegancki design. Ciężka i ladnie wykonana. Bez bajerow. Czerny mat z blyszczacą tabliczką. Prawidlowo podłączona swieci jedną białą, dyskretną diodą.

Trochę nagród na swiecie zdobyła. W PL GigaWatt wydaje mi się, ze jest mniej znany niz np we Francji czy Niemczech.

Jeśli chodzi o dźwięk to trudno nie zauwazyć różnicy. Nie chodzi o brak szumow czy brumow, bo mam absolutna ciszę w systemie głównym. Jest inaczej. Podobno musi się dobrze wygrzać, wiec narazie daruje sobie opis zmian.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, audiowit napisał:

Niestety trochę kosztuje i trudno ja znaleźć na rynku wtornym. Jesli chodzi o jej budowę to odsylam do sieci. Nie mogę jej rozkręcić bo utracę gwarancję. W każdym razie w calosci robiona w PL łącznie ze srebrzonymi gniazdami.

Łączona w gwiazdę, szyny z polerowanej miedzi katodowej. Zabezpieczona przez kaskadowy system iskiernikow plazmowych i jakies nowe warystory. Filtracja to RLC zbudowane na metalizowanych kondensatorach. Chroni przed przepieciami itp niespodziankami.

Ladny, prosty, elegancki design. Ciężka i ladnie wykonana. Bez bajerow. Czerny mat z blyszczacą tabliczką. Prawidlowo podłączona swieci jedną białą, dyskretną diodą.

Trochę nagród na swiecie zdobyła. W PL GigaWatt wydaje mi się, ze jest mniej znany niz np we Francji czy Niemczech.

Jeśli chodzi o dźwięk to trudno nie zauwazyć różnicy. Nie chodzi o brak szumow czy brumow, bo mam absolutna ciszę w systemie głównym. Jest inaczej. Podobno musi się dobrze wygrzać, wiec narazie daruje sobie opis zmian.

Dzięki za opis. Faktycznie pod wzgledem budowy, listwa wygląda na całkiem porządnie wykonaną.

Ciekawy jestem jak filtruje zakłocenia, składową stałą itp. U mnie w sieci syfu jest od groma i ma to jakiś tam wpływ na pracę traf.

Gdybyś był w Szczecinie to prośba abyś mnie odwiedział :) i koniecznie z listwą:)

Bez listwy też oczywiście zapraszam :)

Edytowano przez elektron6
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, elektron6 napisał:

Jak widzę mamy brak włącznika zasilania? to w zasadzie plus bo  te elementy często zawodzą

Teoretycznie tak, ale czasami wyłącznik się przydaje-i nie trzeba z niego codziennie korzystać. Tutaj na szczęście jest gniazdo zasilania i można je wyjąć z listwy by ją odłączyć z prądu (np. burza albo urlop) bo nie zawsze jest dobry dostęp do ściany.

Ja używam zarówno listew bez wyłącznika jak i z wyłącznikiem i to mi pasuje 😎

Tomek -tak często się psują wyłączniki w listwach audio?

Pozdrawiam 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Akurat "audiofilskie listwy" to jesli chodzi o wyłacznik to niechetnie. To dodatkowe połączenie, wlasnie najczęście słabej jakości. 

W przypadku listwy Giga, śmiało mozna mieć ją caly czas włączoną. Chroni sprzet przed piorunami, przepięciami, krotkotrwalymi wachnieciami. Mam kilka komponentow na standby i jest to najlepsze rozwiazanie.

Najlepszym rozwiazaniem jest wogóle pozbycie się gniazdka i pociagniecie kabla instalacyjnego bezposrednio od bezpiecznika do listwy/kondycjonera. Pominiete wszystkie domowe połączenia. Np do kondycjonera GigaWatta.

W zeszlym tyg sluchalem takiego systemu pelnego rozwiazań audiovoodu i nawet ja byłem zaskoczony niektorymi. I mozna się z tego śmiać na forum. Ale system grał wybitnie, nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak dobrze. A nie nalezał do jakichś b drogich. Ale tam wszystko było dopracowane.

Edytowano przez audiowit
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zdjęcie rozbierane ze strony producenta.

 

PF-2-EVO-EU_inside_1008x672.jpg

Dnia 1.04.2025 o 21:35, elektron6 napisał:

Przyszedł czas na spokojne delektowanie się dźwiękiem germanowca Telefunken V201 ( nie mylić z wersją V201a bo to już krzem). 
Model trudny do zdobycia, szczególnie w stanie w miarę ok wizualnym. 
Wzmacniacz stereo z końca lat 60 tych z stopniem mocy zbudowanym na tranzystorach germanowych. W tym modelu zastosowano top tranzystory RCA z pasmem aż 2Mhz 2n2148 ( choć dzisiaj 2Mhz to wynik na który nikt nie zwróci uwagi)

W tamtym czasie nie było lepszych komponentów. Stopnie wejściowe i drivery są zbudowane na tranzystorach krzemowych co zapewnia niski poziom szumów. 
Moc 25W na kanał choć w tym wzmacniaczu im ciszej słuchamy tym jest lepiej. 
Świetne wykonanie wzmacniacza, piękny design, elektrolity Rifa i Philips, odłączana sekcja kontur potencjometru, dwa wejścia o czułości 320mV oraz wejście phono.
Jest to taki rodzynek, gdyż w tym czasie królowały amplitunery a wzmacniaczy za dużo nie było choć Grundig miał konkurenta SV40 (mam i gra jednak gorzej).

Wzmacniacz został doprowadzony do stanu top top. Poświecono sporo czasu i pieniążków aby doprowadzić go do perfekcji. W lewym kanale ktoś namieszał i narobił cudów łącznie z wstawieniem innych tranów z kiepskim pasmem 0,3 MHz. To zostało wymienione, elektrolity wstawione w większości z epoki Rifa i Siemens. Jeden z elektrolitów filtrujących - wersja z mocowaniem gwintowym przyjechał do mnie z Szwecji. Tranzystory zamówione z UK (trudne do zdobycia) kupione z zapasem w razie w.

No cóż oryginalnych części trzeba szukać gdzie się da. Punkty pracy ustawione katalogowo. 
Sam się trochę dziwię iż jeszcze mi się chciało bo na brak zajęć nie narzekam:)
Dzwięk? Choć mam awersję do tranzystorów to ten wzmacniacz zostawiam. Jest dużo racji w tym że german to ani tranzystor ani lampa - jest gdzieś po środku. Całościowo dźwięk jest wysokich lotów - wysokie i średnie są referencyjne wręcz genialne. Instrumenty brzmią naturalnie i wciągające. Bas jest jakby z lampy- miękki i zaokrąglony. Całość można słuchać przez długie godziny bez analizy i zmęczenia. 

Technologia sprzed 60 lat a jak gra! 
Aha ten model sporo namieszał na ostatnim AVS i zawstydził sporo klocków za grubą kasę.
 

 

 

 

IMG_8787.jpeg

IMG_8785.jpeg

IMG_8788.jpeg

IMG_8789.jpeg

IMG_8799.jpeg

IMG_8794.jpeg

IMG_8796.jpeg

IMG_8815.jpeg

IMG_8817.jpeg

IMG_8820.jpeg

Z jakimi kolumnami grał na Avs?

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Teraz zasadnicze pytanie - czy lepiej używać listwy przyłączonej do jednego gniazdka , czy też mieć kilka gniazdek w ścianie (np tak jak u mnie 10 oddalonych od siebie co kilkadziesiąt cm) i właczac sprzęt do kolejnych? Pomijam fakt wykorzystania filtrów zamontowanych w listwie. Czy też jest to bez znaczenia? I jeszcze jedno - czy obowiązuje jakaś kolejność włączania sprzętu, tzn czy np pierwsze, od strony ZK w skrzynce, powinno być źródło, czy wzmacniacz?

@Audio Autonomy - kiedyś też miałem Corale (niższy model) i też głośnik średniotonowy był obudowany specjalną skrzyneczką. Do czego to służy?

Edytowano przez Rega
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czy łączyć do jednej listwy czy do gniazdek w ścianie? Wszystko rozchodzi się o fakt aby wpięte urządzenia miały możliwie ten sam potencjał uziemienia czy też aby połączenie uziemienia dla wpiętych urządzeń były jak najkrótsze. Wspólna listwa na pewno nam to zapewnia. Gniazdka w ścianie to zależy od ich rozmieszczenia i wzajemnego dystansu. Przy dużych odległościach mamy przykładowo te 10m okablowania co daje nam jakieś tam różnice potencjałów. Kolejność podłączenia? Przyjmuje się iż urządzenie o największym poborze mocy podłącza się najbliżej źródła zasilania czy to w sieci zasilania czy to w listwie.

Chodzi o uniknięcie spadków napięć  i zasilanie najkrótszą możliwą ścieżką. To tyle z poradnika elektryka:)

Edytowano przez elektron6
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Rega napisał:

Teraz zasadnicze pytanie - czy lepiej używać listwy przyłączonej do jednego gniazdka , czy też mieć kilka gniazdek w ścianie (np tak jak u mnie 10

Czym dalej oddalone tym większe pętle masy.  Jak zapnę np dać kilka metrów od wzmacniacza to aż buczy (mówię o najgorszym dac pod tym względem jaki mialem eversolo z8)

Edytowano przez marcinmarcin
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

43 minuty temu, Rega napisał:

Nigdy nie miałem żadnych problemów z przydźwiękiem ani brumem. Więc u mnie ten problem nie występuje.

Albo go nie słyszysz... Ja zwróciłem uwagę przez 1 kiepskiego daca. Czym był bliżej do wzmacniacza tym brzmienie mniejsze. Na innym sprzęcie to nie będzie mocno słyszalne, ot po prostu zepsuje jakość troche...

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Rega napisał:

Audio Autonomy - kiedyś też miałem Corale (niższy model) i też głośnik średniotonowy był obudowany specjalną skrzyneczką. Do czego to służy?

W takim przypadku głośnik średniotomowy ma po prostu swoją własną komorę. Jest ona o odpowiedniej pojemności (głośnik nie pracuje w za dużym pudle) i do tego oddziela głośnik średniotonowy od fal, które są emitowane w obudowie przez woofer.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

43 minuty temu, pairtick napisał:

https://en.m.wikipedia.org/wiki/Ring_circuit 

W sumie, to co kto lubi 😉 

Screenshot_20250405-121717~2.jpg

Tego typu pętla stosowana jest w UK. A koledzy to raczej większość w Polsce ;)

Ten temat jest wyjątkowo OT- opogenny ;)

Jak się rozwinie, to znowu będzie trzeba na "szybciora" tworzyć nowy temat, bo będzie usuwanko :)

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...