Skocz do zawartości

Recommended Posts

10 godzin temu, wpszoniak napisał:

Uściślijmy- "nie grają" bo chrzanią...O!

Jak to nie grają !!! Zapłaciłem 40 zł i nie grają !!! :) 

Dzięki , Wpszoniak za informację , a już miałem kupić Gato , ale oświeciłeś mnie , poodcinam wszystkie wtyki RCA , wywalę gniazda, wlutuje bezpośrednio albo ...przyszła mi do głowy jeszcze jedna opcja , kable to też dodatkowy element toru który psuje / bo jak wtyki to kable też/,  przejdę na bluetooth i będzie malina. :)

Sieciowy też psuje ,bo pierwsze dwa wtyki/ i to wielkie/, i do tego jeszcze gruby kabel / jak gruby to musi duuuużo psuć/ , przerobie wzmacniacz na baterie i zrobi się taki hi end , że Gato będzie mnie na kolanach prosić o licencje.  :)  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Tomku, nie gniewaj się, ale nie odwzajemnię Ci się i nie skorzystam z Twoich pomysłów, bo są jeszcze bardziej kłopotliwe niż zastosowanie się do moich uwag.

P.S. Nie zapomnij też podziękować Richardowi Vandersteenowi , oto adres: https://www.vandersteen.com/contact

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, wpszoniak napisał:

niż zastosowanie się do moich uwag.

Przepraszam ,bo może coś mi umknęło , jak pominąć gniazda i wtyki ?

42 minuty temu, Smerfciamajda napisał:

Nooooo QED

Spoko kabel , przewodzi prąd aż furczy i elektrony wyglądają na zadowolone ,bo maja wyznaczony kierunek i nie muszą główkować w którą stronę się udać. :)

Posiadacz Qed Qunex 2. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, tomek4446 napisał:

Przepraszam ,bo może coś mi umknęło , jak pominąć gniazda i wtyki ?

Tomek przecież nie każde, tylko te które można np. w kablach głośnikowych, dodatkowo redukować ich ilość poprzez unikanie wszelkiej maści przejściówek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale w sumie, dlaczego nie pociągnąć sobie kabla od szafki z bezpiecznikami i nie wlutować go bezpośrednio do wzmacniacza? Obejdzie się wtedy bez gniazdek i wtyczek. Czy to nie będzie lepsze rozwiązanie niż gniazdko, droga listwa zasilająca (z wtyczką i z gniazdkiem) i drogi kabel zasilający (z dwiema wtyczkami)?. Tak będzie o trzy degradujące gniazdka i trzy psujące wtyczki mniej.   

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
8 minut temu, Kraft napisał:

Ale w sumie, dlaczego nie pociągnąć sobie kabla od szafki z bezpiecznikami i nie wlutować go bezpośrednio do wzmacniacza? Obejdzie się wtedy bez gniazdek i wtyczek. Czy to nie będzie lepsze rozwiązanie niż gniazdko, droga listwa zasilająca (z wtyczką i z gniazdkiem) i drogi kabel zasilający (z dwiema wtyczkami)?. Tak będzie o trzy degradujące gniazdka i trzy psujące wtyczki mniej.   

Niestety, choć wydaje się to rozwiązanie jako rozsądne to w praktyce nie działałoby korzystnie (najprawdopodobniej), bo jak doświadczenie wskazuje listwa (porządna) "daje lepszy dźwięk" systemowi niż pomijanie jej. Przypominam, że nie jestem producentem listew, więc  nie zależy mi na wyciąganiu kasy z Waszych kieszeni. A więc- co nam się zdaje to zdaje tylko....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja myślę ze po prostu warto jest nie popadać w skrajności. W gramofonach gdzie sygnał jest bardzo słaby kable zwykle wlutowywało się na stałe. Przewód zasilający również może być zamontowany na stałe w sprzęcie. Nie bez powodu złącza kabli głośnikowych zazwyczaj są przystosowane do użycia przewodów z odizolowanymi końcówkami.  Listwa rozgałęziająca zasilanie z założenia nie służy do poprawiania brzmienia tylko do podłączenia kilku urządzeń do jednego gniazdka w ścianie. Niektórzy producenci zabraniają używania do ich sprzętów kondycjonerów sieciowych ( chyba nie bez powodu ) np. Lyngdorf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, Pboczek napisał:

Tomek przecież nie każde, tylko te które można np. w kablach głośnikowych, dodatkowo redukować ich ilość poprzez unikanie wszelkiej maści przejściówek.

U mnie w Sony STR-V5 , Yamaszce MX-1000 zadbał o to producent , przyjmują tylko gołe głośnikowe i wszystko , Dali mnie trochę oszwabiło , muszą mieć jakiś pakt z producentami wtyków bananowych :) 

1893_image_7_l.jpg

IMG_2158.JPG

IMG_2166.JPG

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Kraft napisał:

Posiadaniem kota?

Eeee no co ty..... I co ... gościa zaprowadzisz do kuchni albo łazienki żeby pokazać mu nowa kuwetkę?

A jak masz wypasiony rozgałęziacz i kuwetkę że żwirkiem i do tego to wszystko ma kolce, jakieś blaszki fikuśne.... Efekt murowany

Edytowano przez Fafniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
7 minut temu, MobyDick napisał:

 Niektórzy producenci zabraniają używania do ich sprzętów kondycjonerów sieciowych ( chyba nie bez powodu ) np. Lyngdorf.

Chyba rzeczywiście słusznie, bo ja (dla przykładu) nie natrafiłem na kondycjonery takie, które nie degradowałyby dźwięku w stosunku do dystrybutorów bez układów aktywnych (obojętne czy to były kondycjonery: Shunyata Research czy GigaWatt). 

4 minuty temu, tomek4446 napisał:

IMG_2166.JPG

 

Ooooo! Co ja widzę? Czyżbyś był z Tych słyszących wpływ kabli? (i słusznie zresztą)

 

 

5 minut temu, Fafniak napisał:

A jak masz wypasiony rozgałęziacz i kuwetkę że żwirkiem i do tego to wszystko ma kolce, jakieś blaszki fikuśne.... Efekt murowany

O czym piszesz Fafniaku? Nie zrozumiałem Twojej wypowiedzi....

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Taaa.... Oszuści, piszą o tym, że nie mogą działać, a w swoich systemach ukrywają pełną różnorodność. 

P.S. Proszę nie traktować postu jako obraźliwego, słowo "Oszust" użyłem bez złych intencji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, wpszoniak napisał:

Ooooo! Co ja widzę? Czyżbyś był z Tych słyszących wpływ kabli? (i słusznie zresztą)

Nie , ale nie mogę zmusić klocków by chodziły po bluetooth , jakieś oporne :) 

A ta gruba czarna Koda /głośnikowy/ jest fajna , bo może robić za linę holowniczą , ot, takie dwa w jednym. :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Yamaha

34 minuty temu, tomek4446 napisał:

 

1893_image_7_l.jpg

Yamaha jest z czasów przed bananowych. Później branża się trochę rozwinęła i wychodząc na przeciw wygodzie klientów zwietrzyła możliwość dodatkowego zarobku i efektem tego są gniazda np. w Dali. Równolegle co poniektórzy zorientowali się że te dodatkowe gniazda i wtyki choć wygodne, to trochę degradują dźwięk.

Vandersteen przy ostatnich zmianach swoich modeli zastąpił gniazda śrubkami pod kabel, ew. dla upartych widły, o czym pisał i co prezentował wyżej Wojciech.

Edytowano przez Pboczek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Pboczek napisał:

Yamaha jest z czasów przed bananowych.

Oj ciemnota wtedy panowała , mało tego, jeszcze jakiś niedouczany konstruktor, zaprojektował tak w Sony jak i w Yamasze kabel sieciowy na stałe !!! A mógł przecież , dyletant jeden, poczytać o wpływie klocków drewnianych na dźwięk i dać mi szansę. Normalnie średniowiecze. :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Smerfciamajda napisał:

Ale widły maja dużą powierzchnię styku wiec są chyba lepsze od bananów.

Hm… Tylko czy powierzchnia styku jest tak ważna? ? Spójrzmy np. na szybkozłączki ostrzowe do połączeń instalacji elektrycznej. Tam powierzchnia styku jest naprawdę mała, a przepływający prąd często spory. Wydaje się, że ważniejsza jest jednak czystość powierzchni (w szybkozłączce ostrze wcina się w przewód) i odpowiedni nacisk, który także zapewniają - styk się nie rozluźnia. 

 

Edytowano przez nowy78

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Smerfciamajda napisał:

A jeszcze spróbuj wsadzić do tego zacisku coś grubszego niż 1,5mm2

A i tu Cię zaskoczę , mam chyba wersję super HI End / albo mieli pakt z producentami miedzi/, bo Soniak przyjmuje do 4 mm2 a Yamaha 7mm2 / normalnie można zaszaleć/. :) 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tomek to masz zaciski od audiofilskiej spawarki zamontowane.

Co do tych ostrzowych zacisków to jeśli masz na myśli szybkozłączki to one raczej słabo się sprawdzają przy dużych prądach.
Powierzchnia styku ma znaczenie bo gdyby tak nie było to nie miała by znaczenia grubość przewodu dla obciążalności prasowej. Zakładając ze na 5A stosujemy 1mm2 bez grzania przewodów i taki prąd chcemy przekazać z tego przewodnika poprzez złączkę ostrzową to będzie się grzała na miejscu styku. Bo powierzchnia styku jest o wiele mniejsza niż powierzchnia przekroju przewodnika.

Może w głośnikach przy nierównomiernym przepływie prądu (dużych wartości) to nie ma wypływu ale jednak. To jak wypychanie cieczy z dużej strzykawki przez cienka igłę do dużego naczynia.






Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zwróć jednak uwagę, że ten zmniejszony przekrój wystąpi tylko na bardzo krótkim odcinku, dążącym do 0. Wydzielona tam moc, na skutek zwiększonego oporu będzie więc także niewielka (dążąca do 0) i łatwo ją rozproszyć w łączonych przewodach. Porównanie do cieczy także nie wydaje się dobre (prąd tak faktycznie nie płynie :P ). Tak to w teorii widzę. W praktyce nie sprawdzałem :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...