-
Zawartość
4 871 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Rega
-
Nie mam pojęcia jaki tranzystor mógłby z nimi zagrać. Moją zasada jest powstrzymanie się od doradzania sprzętu. Tak będzie i w tym wypadku. U mnie JBL grały z lampą. Czasem też na chwilę z tranzystorowym Tandbergiem o lampowym brzmieniu. Wszystkie Denony , które słyszałem, grały tragicznie w stereo. Może dlatego że to były amplitunery KD.
-
Jeśli dobrze ustawisz to może zagrać nienajgorzej. Ustawiałem tak JBL L-86. Później grały na standach, ale tragedii nie było kiedy były bez standów.
-
@elektron6 - Masz całkowitą racje. Obecnie produkowany sprzęt, może byłby dobrej jakości GDYBY nie wszechobecna oszczędność. Porównuję trochę sprzętów i nie mam co do tego żadnych watpliwości. Co z tego, że nowatorskie pomysły, niespotykane projekty, innowacyjne schematy, skoro do wykonania używa sie najtańszych, chińskich podzespołów, które dokonują zywota po kilkunastu miesiącach. Przykładem choćby telewizory Samsung. Nie bez powodu coraz częściej spotyka sie ogłoszenia o upgrade sprzętu audio. Dobrze wykonany (na dobrej jakości elementach) tego nie potrzebuje. Mógłby ktoś powiedzieć - to sobie używaj i nie zawracaj d.... . No i używam. Tylko dlaczego sprzęt którego używam podwaja swoją wartość co dwa lata , zamiast tanieć? Może to ktoś wytłumaczyć. Bo chyba nie chodzi o odwrót od niebieskich diod.
-
Na tej stronie powyżej, 2 sierpnia zamieściłem zdjęcia odtwarzaczy CD. M.in Micromega i NAD 545BEE. Różnią sie znacznie zarówno jakością trafo, jak i ilością elementów. Bardzo wyraźnie na korzyść NADa. Natomiast w Micromedze ,,hula,, audiofilskie powietrze. Pytanie - dlaczego znacznie lepiej gra Micromega? I to we wszystkich aspektach. Jak jednak wytłumaczyc, że ilość nie przeradza sie w jakość. Czyżby producenci upychali wiekszą liośc elementów po to aby zepsuć jakość? Podobna sytuacja w innych moich odtwarzaczach CD. Np dwa Marantze 63 MK II z tym że jeden KIS a drugi SE. Oprócz miedziowanej obudowy i okrągłego trafo, różnica polega na znacznie mniejszej ilości elementów w KIS. Czyżby na polecenie Kena usuwano części? No więc skoro mniej części, a gra lepiej to w jakim celu są te części w wersji SE?
-
No nic nie wiadomo. Swojego czasu (lata siedemdziesiąte ub stulecia) w Szczecinie był taki salon gier obok kina Kosmos, w piwnicy, gdzie cztery Altusy były umieszczone w czterech rogach pod sufitem pomieszczenia. Tak więc, te dwa pokoje to nic pewnego😉
-
Seba - spokojnie. Gdyby Twoje przewody miały po 10-12 metrów i były z aluminium to miałbyś sie o co martwić, ale przy długościach, którymi dysponujesz to różnic nie ma lub niezauważalne. Chodzi głównie o oporność. Zauważalne to jest w marketowych (CCA) przewodach. Zwyczajnie te dłuższe muszą mieć lekko wieksze wzmocnienie na kanał. No ale to dopiero przy większych długościach. Śpij (i słuchaj) spokojnie😄
-
@seba3002 ja też nie twierdzę, że kogoś chciałeś urazić. Chce jednak zwrócic uwagę na to, że czasem można niechcacy urazić kogoś naprawdę wartościowego, jak to miało miejsce na tym forum z wpszoniakiem. Uważam, że to bardzo wartościowy człowiek, pomimo, że z jego sposobem urządzania systemu nie wszyscy muszą się zgadzać. Jednakże Jego opisy i przemyślenia mogą stanowić bardzo cenne wskazówki w sposobie urządzania systemów. Też nie wydałbym 2800 zł na metr kabla, bo uważam to raczej za snobizm. A duże różnice w przekazie dźwieku można zauważyć już w znacznie tańszych przewodach. Uzależnione jest to od jakości pozostałych elementów toru. Z tym że im lepszej jakości (nie mylić z cena) sa te pozostałe elementy to tym tańsze przewody mogą to już wykazać.
-
@MobyDickOczywiście , masz rację. Chyba najważniejszym elementem w całym torze są kolumny. Jeśli kolumny są dobre (niekoniecznie drogie) to dobrze zagrają i na marketowym przewodzie. Pisząc o różnicach w brzmieniu nie miałem na myśli ich ceny. U mnie np z najlepszymi kolumnami jakimi dysponuje najlepiej sprawdza sie przewód, który nie jest tm najdroższym. Oczywiście, stara prawda mówi że całość jest na tyle dobra na ile dobry jest najsłabszy element.
-
A ja myśle, że zmiany zauważone po kilku dniach to raczej działanie mózgu. Uważam, że jakiekolwiek porównania należy robić TU I TERAZ czyli ten sam sprzęt, ten sam utwór i na zmianę słuchanie testowanego przedmiotu (w tym wypadku kabli) inaczej to raczej bez sensu. Sam jestem z tych słyszących, ale nie podjąłbym sie porównań po kilku dniach przerwy. Aby usłyszeć różnice, muszę słyszec to działanie na bieżąco.
-
Nie ważne czy zestaw budżetowy, czy też za grube setki tysięcy. Ważna mentalność człowieka. Dlatego może zdjęcia owszem z opisem właściciela, ale bez komentarzy. Krytykę zostawmy dla siebie, bo możemy doprowadzić do sytuacji jak na AS. I jeszcze jedno - zanim ktoś zechce coś koniecznie skomentować to najpierw musi pokazać co sam posiada. Pozdrawiam.
-
Tak, Tandberg, Czasem gra zastepczo, ale to może na priv, jeśli oczywiście Cię interesuje bo TU TO BYŁOBY ZAŚMIECANIE.😉 Nawiasem mówiąc, właśnie Chario z BR od spodu, dobrze komponują sie z Tandbergiem.
-
@RLC - masz słuszność, na szczudłach nie postawimy, JEDNAKŻE kolumny z BR od spodu mają najczęściej specjalnie dedykowane standy i nie wymagają specjalnego podnoszenia. Poza tym, jednymi z moich kolumn są kolumny Chario Syntar 300 właśnie z takimi tunelami BR. Poza tym takie kolumny posiadaja w 99% specjalne nóżki podnoszące je nad podłożem i to w dużej mierza już załatwia sprawę. Tak , wiec ,,nie ma strachu,, a bas jest referencyjny i niejedne podłogówki takiego nie mają.
-
@ MobyDick - zdjęcie przedstawia kabel w momencie kiedy go otrzymałem i nawet jeszcze nie miałem okazji go wypróbować bo sprzęt był w domu a ja daleko poza. Zdjęcie było wykonane w celu pokazania komuś w godzinę po otrzymaniu.. W tej chwili końcówki wyglądają zdecydowanie inaczej, ale nie chciało mi się robić kolejnego zdjęcia. Ogólnie jestem zwolennikiem używania bez jakichkolwiek wtyczek czy widełek. Ogólnie mam 6 kompletów przewodów głośnikowych, ale tylko jeden zakonfekcjonowany i to tylko z jednej strony. Poza tym w omawianych kolumnach (JBL L86) są takie terminale do których nie sposób byłoby podłaczyć jakikolwiek kabel o grubości większej niż 1,5 mm2. Kabel wkłada sie w widoczną na zdjeciu dziurke i przekreca w prawo tym samym ustalajac jego położenie w terminalu. Bardzo niewygodne i w najbliższym czasie mam zamiar wymienić. PS Nie jestem też zwolennikiem cynowania kabla. U mnie sprawdziło się zaciskanie kawałka blaszki miedzianej na samej końcówce. Mam też Suprę 2.0 PLY i ona jest cała cynowana. Jak zdołałem sie dowiedzieć, aby przeciwdziałać efektowi naskórkowości. Jednak dźwięk poprzez ten kabel ,, NIE POWALA,,.
-
@Audio Autonomy- może wyglądają nienajgorzej, ale mają prawie 40 lat. Lekko je odnowiłem. Wymagają jeszcze wymiany terminali przyłączeniowych, bo oryginalne wytrzymały próbe czasu tylko w jednej kolumnie.
-
U mnie taką różnice wprowadza kabel Aurora w porównaniu z np Suprą. A pewnie więcej zabawy miałbyś gdyby te Altec posiadały dwa potencjometry do regulacji tak jak w moich Coralach😉. Odczucia ze słuchania JBL masz prawie identyczne jak ja i w związku z tym, JBL są u mnie na ,,etacie,, kolumn zapasowych do lampy, co nie oznacza ze z tranzystorem nie grają lepiej. Jak zauważyłeś - w pewnych chwilach odnosi sie wrażenie, że trochę może brakować średnicy. Z tranzystorem tego się nie odczuwa i spokojnie mogą być używane ze wzmacniaczami o mocy 120-200W. Myśle, też, że z mocna lampą typu PP też zagrałyby lepiej w pasmie średnicy. SE jest moim zdaniem zbyt słaba aby rozruszać te kolumny na 100% ich możliwości. Choć np dla kogoś kto nie słyszał kolumn vintage z najwyższych półek, też mogą byc nienajgorszym uzupełnieniem zestawu.
-
Jeszcze tylko małe 3 grosze - żółte z zewnątrz druty nie oznaczają że kable są miedziane. W tej chwili wiekszość dostepnych w marketach budowlanych przewodów głośnikowych jest JEDYNIE miedziowane. A naprawdę są aluminiowe. Skrót na szpuli to CCA. Natomiast całkowicie miedziane to OFC. Zwróc na to uwagę.
-
MobyDick ma rację - to wizualizacja oświetlenia. Z tak umieszczonych głośników otrzymałbyś dźwięk typu ,,radiowęzłowego,, Żadnego stereo a tym bardziej efektów związanych z KD. Jeśli nie chcesz już robić bruzd w ścianach, a podłoga gotowa to pozostaje Ci miejsce za listwami przypodłogowymi, jeśli takie będa. A moja rada jest taka - daj sobie spokój z chowaniem przewodów głośnikowych. Po wykończeniu podłącz wszystko zwyczajnie. Przynajmniej częśc przewodów można zamaskować, jeśli bardzo będą Ci przeszkadzały. Istnieje też możliwość zastosowania kolumn bezprzewodowych i jeśli nie zależy Ci bardzo na wysokiej jakości to właśnie takie rozwiązanie może okazac się dobre w Twoim mieszkaniu.
-
Tu nie chodzi o to kto jest dłużej na forum, a jedynie o merytoryczne porady. Ja wcale nie chce abyś siedział cichutko. Czy Ci to powiedziałem? Pokaż mi w którym miejscu udzieliłem błędnej porady. Nie mam zamiaru wyluzowywać bo nie uważam abym był zdenerwowany. Czego nie można powiedziec o Tobie. Natomiast wracając do kładzenia kabli to jeśli masz praktykę to doskonale wiesz, ze położenie dodatkowych kabli w nowych bruzdach nie jest niczym szczególnym, ani pracochłonnym A na marginesie, myślę, że ta dyskusja do niczego nie prowadzi. Ważne jest jak pomóc Koledze w kłopocie.
-
Chyba Kolego nie wiesz co znaczy spinanie sie. Propozycja lokalizacji należy do właściciela pomieszczenia i umieszczanie kabla w ścianie jest uzależnione od Jego decyzji. Chciałem Ci tylko uświadomić że podprowadzenie kabla w ścianie nie jest niczym szczególnie trudnym nawet w obecnej sytuacji. A swoją drogą Kolego RLC może trochę pokory po zaledwie kilku dniach obecności na forum.
-
@RLC- wycięcie bruzdy w ścianie na podprowadzenie kabla z podłogi to kwestia dwudziestu minut na pięc lub sześć kabli. Późniejsze ich zamaskowanie to nastepne trzydzieści minut, więc Twoja sugestia , że kable w podłodze odpadają ma sie nijak do rzeczywistości. Wszystko można naprawic. Trzeba ratować sytuację jak najtańszym kosztem. Właściciel już i tak zapłacił komuś za ,,padakę,, i rzecz w ty,m aby nie podwyższać kosztów i zrobić z tego coś sensownego.
-
Widać, że nie ma jeszcze posadzki ani połogi. Możesz to wykorzystać rozprowadzając nowe kable pod podłogą w celu rozmieszczenia normalnego systemu KD (z atmosem lub bez). Możliwe, że jedna para tych kabli w suficie mogłaby pasować do głośników sufitowych atmosa (jeśli zdecydowałbyś się na ten system). Zadanie rozmieszczenia kabli do kolumn podłogowych zleć komuś kto sie na tym zna, a nie komuś takiemu jak ten który Ci zmontował te kable w suficie. A przynajmniej komuś kto ma jakieś pojęcie o tym jakie jest rozmieszczenie kolumn w systemie stereo lub KD. ,,Fachowiec,, od kabli w suficie powinien Ci zwrócić kase za taki projekt oraz wykorzystany materiał.
-
-
Ja, co prawda mam tylko Mentor Menuet, ale tez uważam, ze scena i detalicznosć dźwieku jest bardzo dobra. Basu w Mentor1 , z tego co wynika z wypowiedzi Seby, nie brakuje w 14 metrach. W moich Mentor Menuet było trochę mało w 17,5 metrach. No ale weźmy pod uwage, ze to kolumny nie za 500zł tylko z kilka tysięcy. Te kolumnienki mogą być użyte zarówno jako fronty lub też jako surroundy. Niektórzy dziwią się, że takie kolumienki można używać jako fronty. A jednak sprawdzają sie nieźle. Zadowolą gust nawet osłuchanego amatora takich maluchów i wiele nawet dużo większych kolumn nie dorówna im pod wzgledem szerokosci sceny. Co, prawda na codzień używam czegoś zupełnie innego, ale ,,złego słowa,, na nie nie powiem. Seba - myśle, ze dokonałeś dobrego wyboru. Przepraszam za OT w temacie Cyrusa.