-
Zawartość
2 415 -
Dołączył
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez nowy78
-
-
Ano właśnie. Powiem Ci Tomek, że ja mam podobny problem z interkonektem. Wiem, że bez młota nie robota, ale u mnie nawet to nie pomaga. Albo wtyczki jakieś dziadowskie, albo coś źle robimy. Choć w to drugie szczerzę wątpię. Przy takim doświadczeniu wydaje się to po prostu niemożliwe. Czekaj, czekaj... A jakby zamienić? Tak, myślę, że to dobry pomysł. Spróbuj teraz wetknąć do gniazdka tą wtyczkę z drugiej strony kabla 😎
-
🤣 (i tu właśnie przydałaby się roześmiana buźka w reakcji ) Znaczy coś jak gitara po koncercie Hendrixa? Yyyy.. to może ja wezmę przejściówkę z RCA na XLR Też już żonie wspominałem, ale moja dla odmiany nie bardzo podziela zainteresowania. Ale za to lubi "rozmawiać" A ogólnie, fajny pomysł z tym spotkaniem 👍
-
O to, to 👍 Z tym, że pociągiem trochę trudniej będzie zabrać sprzęt, a w drodze powrotnej może się nawet poobijać 😜
-
Oooo. Akurat ta jest najbardziej potrzebna
-
Tak, przyznaję, że Twoja to zasługa w wykryciu problemu 👍 . Inaczej nawet bym nie pomyślał, żeby to sprawdzić. Po prostu wszystkie wcześniejsze kable także łączyłem wg schematu na obudowie i przez to nie miałem porównania do kabla połączonego poprawnie. No i nikt ich wcześniej nie słyszał, żyłem więc w błogiej nieświadomości. Powinno jednak zwrócić moją uwagę to, że na XLRach miałem nawet ciszej niż na RCA Nie ma problemu. Zatem prześle Ci je Tomek, gdy przetestuje u siebie
-
Ok. Ten metrowy jest za to poziomy Witek, kable już są poprawnie zlutowane, jeżeli to masz na myśli. Kłopot z tymi, które kiedyś miałeś, wynikał ze złego opisu na jednym z urządzeń do których łączenia były używane (obrazek obok gniazd w Cambridge Audio z serii Azur 840). Sprawdziłem to później. Gniazda połączone są standardowo, natomiast oznaczenia obok, wg których montowałem kable wprowadzały w błąd. Niedopatrzenie ludzi w CA. W każdym razie już jest tak jak być powinno.
-
Hmm.. Czyli konfiguracja pozioma. Akurat ten jest zmontowany do pionowej - elementy jeden nad drugim. Nie żartuję - w XLRach wtyczki mają określoną orientację w gniazdach. Kabel jest ekranowany i nie wiem czy przy tak małej długości będzie chętny do skręcenia się o 180 st. No nic, spróbuję wieczorem przekręcić wtyczki na kablu (bo niestety chyba i tak dzisiaj nie uda mi się ich wysłać).
-
W sumie to mam dwie pary Tyle, że jedna ma tylko 0,5m. Może być? Byłem kiedyś w galerii w Sanoku. Chętnie obwiesiłbym sobie tymi obrazami całe mieszkanie. Są niesamowite. Lepszych o takiej tematyce nie widziałem. Choć muszę też przyznać, że znawcą malarstwa nie jestem. Ani nawet miłośnikiem (oprócz Beksińskiego oczywiście).
-
Przyznam, że cieszy mnie to niezmiernie i tym bardziej jestem ciekawy dalszych wrażeń, gdy nieco "siądą" Pomyślałem, że przy okazji zamieszania z wyglądem forum i ja nieco ocieplę wizerunek, a że minionek jest już zajęty... . Żeby nie było Beksiński mi się nie znudził. Bardzo lubię jego obrazy. Takiego mroku jak w jego pracach, próżno szukać na okładkach płyt metalowych (nawet niektórzy sobie pożyczyli, np wrzucony jakiś czas temu przez @Adi777 Antestor - poniżej - i do tego całkiem popsuli kolory ). Niemniej jednak, na jakiś czas przechodzę na jasną stronę mocy. Choć muzyki się nie wyrzeknę 🤣 Akurat są wolne Pakować ?
-
Jeżeli masz na myśli tą w prawym dolnym rogu, to tak. Ja ją lubię i używam O nawet przed chwilą, po napisaniu tego posta 😜
-
Acha W takim razie napiszę inaczej. Jeżeli rozpatrujemy niskie tony i odsłuch w warunkach domowych, problemem jest to, że kolumny stojąc w określonych miejscach, w różny sposób "współpracują" z pomieszczeniem. Dźwięk docierający do słuchacza jest wypadkową dźwięku bezpośredniego i tej właśnie współpracy. Dołek na charakterystyce powstanie wtedy, gdy te wypadkowe fale z poszczególnych kolumn wraz z odbiciami, spotkają się ze sobą w miejscu odsłuchu w przeciwnej fazie. To rzeczywiście można próbować skorygować cyfrowo. Jeżeli natomiast rozważamy tylko jedną kolumnę, i przy pewnych częstotliwościach mamy dołki na skutek niekorzystnego sumowania się dźwięku bezpośredniego i odbitego, to w takiej sytuacji korekta cyfrowa nic nie zdziała. Czy teraz dobrze zrozumiałem i rozwinąłem Twoją wcześniejszą wypowiedź?
-
Nie chodziło mi o jakieś konkretne rozwiązania i porównania dźwiękowe, a bardziej o fakt, że nie jestem do tych spraw zrażony. Odpowiadając na pytanie, głównie bawiłem się REW, ale dzięki uprzejmości Tomka miałem też możliwość posłuchania korekty DL. Jeszcze raz, nie chcę zdyskredytować DL, "przyczepiłem" się jedynie do stwierdzenia o korygowaniu odbić. Zapewne widziałeś niewygładzoną charakterystykę amplitudową z pomiarów w pomieszczeniu. Jeżeli teraz weźmiesz pod uwagę, że przesuwając głowę o kilka cm, lub nawet ją przekręcając powodujesz gigantyczne zmiany w tych wszystkich szpileczkach powyżej 1 kHz... Nie bardzo to realne.