Skocz do zawartości

Rafał S

Uczestnik
  • Zawartość

    5 100
  • Dołączył

Wszystko napisane przez Rafał S

  1. Dużo treści doszukałeś się w moim krótkim poście. A sprawa jest prosta. Nie tak dawno, gdy w wątku Dynaudio gratulowaliśmy koledze nowych monitorów, pozwoliłeś sobie na komentarz, że czarne pewnie prędko mu się opatrzą. Stąd moje zaciekawienie faktem, że kolor ten cieszy się teraz Twoją przychylnością i zainteresowanie, jak daleko ta przychylność sięga (czy dopuszczasz myśl o zakupie).
  2. Ostatnio przekonywałeś, że czarne się szybko opatrzą. 😎Ale rozumiem, że nie bierzesz pod uwagę zakupu, więc nie zdążą?
  3. To może lepiej przez ten czas sprawdzić coś większego? Bo jak by nie stroić tych różnych maluszków, to dynamiki i basu na miarę Twoich oczekiwań chyba się z nich nie wyciśnie?
  4. "Humans in the loop" (Indie, 2024, Netflix). Młoda Hinduska z Jharkhand (ubogi rolniczo-górniczy stan we wschodnich Indiach) wraca z dwójką dzieci do rodzinnej wioski, gdzie znajduje pracę przy... etykietowaniu danych (tworzeniu zbiorów uczących dla AI). Nie żałuję, ze obejrzałem, choć liczyłem na trochę więcej. Wątek zawodowy (praca z AI) zmarginalizowany, a i wątki osobisto-społeczne jakoś mało rozwinięte. Osobiście nie przepadam za konwencją stylizacji na dokument. Niemniej, nie miałem poczucia zmarnowania tych 72 minut i polecam osobom lubiącym kino z innych stron świata.
  5. Z Rubikore 2 miałeś w 17m2 problemy z nadmiarem basu, a z APC5 nie?
  6. Dave McKenna - "Shadows 'n' dreams", Concord, 1991. Muzyk, którego często słucham w roli sidemana. Tym razem jako solista - i to dosłownie, bo to płyta na fortepian solo (zresztą nagrał ich trochę). Swing, blues i ballady. Uwielbiam ten staroświecki rodzaj jazzowej pianistyki, niestety odchodzący powoli w zapomnienie. Na szczęście są płyty - niekoniecznie audiofilskie, ale muzycznie mają dla mnie nieodparty urok. Nie mam pojęcia, co i ile z dorobku McKenny jest w streamingu. Nawet na wikipedii nie ma jego kompletnej dyskografii. https://en.wikipedia.org/wiki/Dave_McKenna https://www.ripopmusic.org/musical-artists/musicians/dave-mckenna/
  7. Też bym tak zrobił - nie ma co męczyć metalem sympatycznych maluchów.
  8. @KrólKiczu Seba, a słuchałeś na Mulidine Alma swojego Toola? Dały radę?
  9. To ta firma spokrewniona z Denafripsem, która produkuje daki korzystając z tych samych fabryk i częściowo projektów, tak? Pamiętam, że ze 2-3 lata temu kusił mnie Musician Pegasus, ale odpuściłem, bo nie udało mi się załatwić wypożyczenia od dystrybutora.
  10. Przyłączam się z dużym opóźnieniem. Zaczynałem od rocka. W liceum było to Queen, ELO, Dire Straits, Guns N’ Roses, Marillion i oczywiście Pink Floyd. Do tego trochę muzyki poważnej, szczególnie koncerty fortepianowe. Potem, pod koniec liceum i na studiach doszła z jednej strony klasyka wyspiarskiego hard rocka (Deep Purple, Led Zeppelin, Black Sabbath Uriah Heep, Rainbow, Thin Lizzy, Whitesnake, Nazareth), a z drugiej - kanon rocka progresywnego (King Crimson, Yes, ELP, Jethro Tull, Wishbone Ash, Camel itp.). Również jazz-rock, blues-rock, southern i jam bandy. Ogólnie - łykałem prawie wszystko z przełomu lat 60-tych i 70-tych. Czasem, dla odmiany - klasyka AOR (Asia, Journey, Toto, Foreigner). Gdzieś pod koniec studiów pojawił się mainstreamowy jazz i czysty blues (już bez rocka). A żona wniosła w moje życie muzykę soul i różne wokalistki. Im jestem starszy, tym mniej słucham rocka, a tym więcej spokojniejszych rzeczy. Już nie musi być gęsto, szybko i głośno - wystarczy mniej, byle było starannie zagrane i z ciekawymi aranżami. Wieczorami: jazz i blues, przed południem - folk i singer / songwriter, a latem dodatkowo bluegrass i country w starym stylu. Ostatnio otworzyłem się bardziej na muzykę poważną, szczególnie barok (Bach i Scarlatti), ale też trochę późniejsze rzeczy z Francji i USA. To tak z grubsza - w pewnym momencie okazało się, że mam blisko 4 tys. płyt.
  11. Dziel się.
  12. Są piękne. Jak zamiast pasty do butów dołożą mi bonus w postaci mieszkania z dużym salonem, to je kupię. I nawet nie poproszę o rabat.
  13. Seba, jesteś już dość doświadczonym audiofilem, żeby znać na pamięć 4 zasady dobrego brzmienia. 1. Tylko Tannoy. 2. Tylko R2R, ale nie za drogie. Najlepiej z Sugdenem, choć Fosi też wymiata. 3. Tylko tranzystor, bo lampa pogrubia, zmiękcza i bez dynamiki. Tranzystory są na ogół nie do odróżnienia - z wyjątkiem brytyjskich. Brytyjskie grają najlepiej. 4. Tylko lampa, koniecznie z kolumnami na dużych przetwornikach - bez tego nie ma wieczoru z analogiem. (Przepraszam za offtop, ale chciałoby się wziąć udział w rozmowie, a cóż może napisać domator, który nie jeździ an AVS - ile można zagrzewać innych i wyciskać z nich relacje? )
  14. Tak, serial ma już dobrych parę lat, ale jeśli ktoś jeszcze nie oglądał, to zdecydowanie warto - podpisuję się pod zachętą Michała.
  15. Dlaczego? Jeśli ktoś lubi swoje monitory i chciałby tylko dodać im trochę niższego basu, to czemu nie? Chyba lepiej tak, niż ładować do niewielkiego pomieszczenia paczki, które będą się w nim dusić?
  16. Coś więcej? Słyszałeś może C20 BE?
  17. Przepraszam, jeśli coś pomyliłem. Celem mojego odsłuchu nie były wtedy kolumny.
  18. Organizator podaje, że z Moonem 371. Suma cena katalogowych tych AE, Rela i Moona to ponad 70 tys. Czyli nawet na rynku wtórnym ok. 30k.
  19. A pamiętasz może, co je napędzało? (Kowalscy na ogół nie chcą szaleć z elektroniką. )
  20. Ja z kolei mam dość dobre doświadczenia ze sprzedażą kondycjonerów. Oba poszły bez problemu, a nabywcy byli konkretni.
  21. Niestety nie. Miałem w domu na testach jedną integrę w klasie D i jedną końcówkę mocy. (Z tych dwu końcówka mocy bardziej mi się podobała, bo podpiąłem ją do A-klasowego pre.) Nic z Primare. Copland może wymagać starannie dobranego toru (szczególnie kolumn, choć nie tylko) natomiast jak już się to zrobi, to powinien oczarować. CSA 100 z Proakami naprawdę robił wrażenie.
  22. To raczej propozycje dla różnych odbiorców i być może też do różnych kolumn. Klasa AB z lampką w pre kontra klasa D z impulsowym zasilaniem. Więc porównujemy nie tylko konkretne modele, ale też klasyczne podejście z nowoczesnym. Miałem okazję słuchać kiedyś CSA 100, który przypadł mi do gustu. Sądząc po opisach, CSA 150 mógłby spodobać mi się jeszcze bardziej. W ciemno głosuję więc na niego - po części z powodów "romantycznych" i ze względu na budowę pokrewną do mojego Pathosa. (Chociaż nie mam złudzeń: jeśli chodzi o separację instrumentów i kontrolę niskich tonów Primare najprawdopodobniej będzie górą.)
  23. No to czekam z niecierpliwością.
  24. Z czym grały? Miałem okazję słuchać ich w sopockim salonie. Moim zdaniem b. potrzebują muzykalnego pieca z soczystą średnicą. Z Luxmanem 509z kompletnie się nie dogadywały. Dużo lepiej było z moim (wtedy jeszcze Waszym) Pathosem.
  25. Wszystko jest względne. Podobnie jak wielu innych forumowiczów na wyjazdach wakacyjnych słucham muzyki z głośnika BT i czerpię z tego przyjemność. Czy mógłbym z tym zostać? Oczywiście, przecież ludzie nie takie rzeczy znoszą. Ale na szczęście nie muszę. To forum poświęcone audio więc skupia osoby, które chcą dźwięku lepszego niż np. z popularnego Wiim Ampa. (Co nie znaczy, że ten Wiim jest zły - wprost przeciwnie.)
×
×
  • Utwórz nowe...