Skocz do zawartości
Gość

Wibracje i drgania

Recommended Posts

Panowie, jesli granit to wiekszej grubosci i masy. Tak zeby nie oddawal na kolumnę rezonansow wlasnych. Weżcie swoje granity do reki i uderzcie palcem. Pewnie zadzwoni. Mozecie też wyprobować piaskowiec. On dziala w inny sposób. Gasi rezonanse. Piaskowiec dobrze sprawdza się pod elektroniką. Spelnia podobną funkcję jak maty. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Te R900 są już same w sobie wysokie i nie chciałem ich jeszcze podnosić. Specjalnie zamówiłem większe płyty 45x45 żeby były ciężkie i stabilne. 

Tym filcem podkleiłem rogi i jeszcze dodatkowo na środku 

Edytowano przez Inferno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Pboczek napisał:

Pisz śmiało.

 

1 godzinę temu, audiowit napisał:

Panowie, jesli granit to wiekszej grubosci i masy. Tak zeby nie oddawal na kolumnę rezonansow wlasnych. Weżcie swoje granity do reki i uderzcie palcem. Pewnie zadzwoni.

To ja uważam, że przyczyna jest inna. Nie jest problemem to, że granit się wzbudza, a raczej to, że odbija sporą część fali akustycznej generowanej przez ścianki kolumny. Jak wiadomo fala akustyczna niechętnie przechodzi z ośrodka o mniejszej gęstości do takiego o dużej. Przykładem może być odtwarzanie muzyki w pomieszczeniu. Zdecydowana większość tego co słyszymy to dźwięk pochodzący z odbić. W przypadku kolumny (jak również elektroniki, która także generuje wibracje w swoim wnętrzu) sytuacja może być podobna. Drgania ścianek kolumny, trafiając na twardą i masywną przeszkodę w postaci bloku kamienia, odbijają się od niego i pędząc w skrzynce w przeciwnym kierunku, nakładają się na drgania pierwotne. Taka interferencja nie wydaje się dobra. Zobrazuje to przykładem w większej skali. Jeżeli stojąc na pomoście zaczniemy zanurzać coś miarowo w wody jeziora, zaobserwujemy kręgi rozchodzących się po jego powierzchni fal. Teraz ta sama sytuacja, tyle że przedmiot zanurzamy w akwarium. Po chwili fale odbite od jego ścianek zaczną nakładać się na te dopiero co wygenerowane. W akwarium robi się "sztorm". Jeżeli do tego odpowiednio dobierzemy częstotliwość zanurzania przedmiotu, możemy spowodować, że fala odbita będzie zgodna w fazie z falą generowaną. Przy takiej "częstotliwości rezonansowej" niewielkim wkładem energii możemy z łatwością zrobić sobie potop w domu. 

Być może właśnie dlatego, wszyscy, którzy wypróbowali miękkie podkładki, wyraźnie odczuwają zmniejszenie natężenia dźwięku. Po prostu skrzynka kolumny mniej gra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardzo obrazowo przedstawione. Przemawia do mnie bardziej niż poprzednie wypowiedzi.

42 minuty temu, nowy78 napisał:

Jak wiadomo fala akustyczna niechętnie przechodzi z ośrodka o mniejszej gęstości do takiego o dużej.

Dlatego wybrałem te brzydsze sprężyny bo wydawało mi się, że z drewnianej skrzynki drgania (fale) chętniej przejdą styk drewna i plastyku, niż drewna i aluminium 😂 Teoretycznie, praktycznie pewnie żadnej różnicy nie doświadczymy ale teraz trochę żałuję bo te kanapkowe, które zamówiłem takie festyniarskie są hehe 😋 Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiecie co, gumy i sprężyny w porządku bo grają i nie psują, ale podkłady granitowe i dociążenie (nie wiem co za to odpowiada, bo mi się nie chce już testować) wprowadził dźwięczność której wcześniej nie było. Być może jest to efekt nakładających się fal - nie wiem, ale co tam skoro to nie degraduje a wg mnie wzbogaca brzmienie. Wysokie dostały zaczepności, zwłaszcza skrzypce, dęciaki, blachy stały się bardziej naturalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nowy, tak wlaśnie. Granit oddaje energię ( gruby). Jesli chodzi o dźwieczenie granitu to chodziło mi o obrazowy przyklad '' dodania" czegos od siebie.

Teraz, skoro wiemy, ze ma to slyszalne efekty wyobraźmy sobie gumę ( narazie o sprezynach nie gadamy bo to inne zjawisko). Guma oddaje ( nie pochłania) energię ale ze znacznym opóźnieniem w stosunku do granitu, gdzie energia jest oddawana niemal natychmiast. Czyli tak jak z odbiciem od sciany fali akustycznej. Następuje odbicie wtorne znieksztalcające nieco pierwotne. To oczywiscie takie uproszczenie. Pamietajmy o tym, ze konstruktor kolumn wiedzial z jakiego materialu chciał budować kolumnę i nie jest on przypadkowy. Wprowadzajac inny niz producent przewidział rezonans nie zawsze idziemy do przodu.

Powtorzę się. Juz kilka lat temu sprawdzalem rożne materiały i miekkie nie sprawdzaly się. Dopiero drewno i to to twardsze zaczynało grać zwartym dźwiękiem. Najgorzej wypadal filc, gumy bardzo slabo. Tak, że ostatecznie wylądowalem na twardym :).

Jeszcze jedno, bardzo dobrze jesli slyszycie różnice. Tylko pytanie czy idą we wlasciwym kierunku. Sprawdzajcie na nagraniach z zywymi instrumentami. Czy ich obraz jest realny. 

I to co napisal Pboczek, dźwieczność. Na gumach dźwięk matowieje. Ale zeby też nie zapedzic się w kozi róg. Twarde podstawy powodują nerwowość w dźwięku. Pboczkowi to nie groziło, bo ma kulturalny, poukladany dźwięk i może sobie pozwolić na dokladanie precyzji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, audiowit napisał:

Pamietajmy o tym, ze konstruktor kolumn wiedzial z jakiego materialu chciał budować kolumnę i nie jest on przypadkowy

Ciekawe czy inżynier dźwięku odpowiedzialny za mastering nagrania wiedział co chciał projektant kolumny osiągnąć ? Myślę, że dodawanie od siebie "dźwięczności" i korygowanie tego co chcieli Ci dwaj poprzedni jest niewłaściwą ścieżką i powinniśmy dążyć do niwelowania pasożytniczych zjawisk akustycznych powstałych w wyniku interferencji, zakłóceń i innych niedoskonałości sprzętu audio. Tylko to trudna i żmudna droga jest jak widzę ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, MariuszZ napisał:

Myślę, że dodawanie od siebie "dźwięczności" i korygowanie tego co chcieli Ci dwaj poprzedni jest niewłaściwą ścieżką i powinniśmy dążyć do niwelowania pasożytniczych zjawisk akustycznych powstałych w wyniku interferencji, zakłóceń i innych niedoskonałości sprzętu audio. Tylko to trudna i żmudna droga jest jak widzę ;) 

Mariusz a sprężyny to nie korygowanie czegoś? Tu nie chodzi o pasożytnictwo akustyczne, tylko o poszukiwania brzmienia, trochę jak z akustyką. Producent moich kolumn, nie w ciemię bity R. Vandersteen, zęby zjadł w tym fachu ale sprężyn, czy gum nie zaleca (jeszcze). Nie podaje też, by podkładać coś pod spód, ale miejsce na dociążenie balastem przewidział. Jego instrukcja ustawienia to szczegółowy poradnik, wszystko przemyślane.

Też myślę że to długa i żmudna droga, dlatego wole słuchać a nie lubię testować. Do tego trzeba nie tylko wyrobienia ale niezgorszego słuchu. Są pacjenci którzy mają i to i to, ale ja do nich nie należę.

@wpszoniakskubany, nie ujmując nikomu niczego, potrafi wsłuchać się w drewno, kamień czy inne szpeje... On by nam dokładnie opisał co z tymi sprężynami się dzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Pboczek napisał:

Mariusz a sprężyny to nie korygowanie czegoś?

Masz rację i nie masz wg moich wyobrażeń o tym zjawisku. Wielcy projektanci może i uwzględnili pasożytnicze rezonanse i interferencje w skrzynkach ale myślę, że raczej robili wszystko by ich nie było bo trudno je okiełznać i wykorzystać po swojej myśli (zbyt dużo zmiennych takich jak akustyka pomieszczenia, waga kolumn, impedancja wewnętrzna źródła i wiele innych, które to są jeszcze funkcją częstotliwości dźwięku). Sprężyny w tym kontekście nie korygują tylko zapobiegają niechcianym zmianom dźwięku (interferencje, rezonanse), w efekcie czego to co zamierzone i oddane przez wzmacniacz na wejście do skrzynek jest odtworzone wiernie przez przetwornik kolumny. Kwestią do ustalenia pozostaje w jaki sposób to uzyskać ? Czy sprężyny są lepsze od granitowych czy innych płyt jest sprawą indywidualną i do sprawdzenia co robimy szukając odpowiedzi. Logika podpowiada mi, że sprężyny lepiej się sprawdzą w lżejszych kolumnach, a inne rozwiązania w tych bardziej masywnych. Myślę, że nie ma jednego złotego środka na wszystkie przypadki i trzeba próbować lub korzystać z doświadczeń innych nie zapominając o słuchaniu muzyki bez rozmyślania co by tu jeszcze poprawić ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ze sprezynami jest prosta sprawa.

Mariusz, ale ja wlaśnie podalem Ci receptę na jak najmniejsze znieksztalcenia....guma jest wiele, wiele bardziej zamazujaca rzeczywistość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, audiowit napisał:

Mariusz, ale ja wlaśnie podalem Ci receptę na jak najmniejsze znieksztalcenia....guma jest wiele, wiele bardziej zamazujaca rzeczywistość.

Teraz już wiem ;) kostki z gumy porowatej zostały u mnie jeszcze pod subwooferem KD tylko ale już kombinuję jak zagonić do roboty te sprężyny co mi zostały z eksperymentów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, audiowit napisał:

guma jest wiele, wiele bardziej zamazujaca rzeczywistość.

Witek, wiem o czym piszesz. Słyszałem to kiedy podłożyłem spore kawałki gumy pod odtwarzacz. Dźwięk bardzo się rozjaśnił, rozmył. Uwierz, że przy odpowiednio dobranych kwadracikach fajnej gumy (spreżynach) podłożonych pod kolumny (pod odtwarzacz jeszcze mi się nie chciało), dźwięk nic, a nic się nie rozmywa. Wręcz przeciwnie, staje się zwarty, skupiony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wpadłem na pewien pomysł jak rozwiązać mój problem

potrzebne mi jest coś takiego :

https://www.castorama.pl/produkty/narzedzia-i-artykuly/mocowania-i-laczenie/wkrety/do-drewna/zlaczki-wbijane-w-drewno-ocynkowane-m10.html

Tylko o mniejszej średnicy - wbite w gumę przyjmie dość głęboko kolec od kolumny i zapewni niezbędny opór przy ew. przesuwaniu

Jak to cholerstwo się nazywa ?

 

edytka

moje wrażenia dotychczasowe są dość mieszane. Wokale odsunęły się trochę w głąb

fortepian zyskał na "twardości" i detalu (tak mi się wydaje)

Reszta jakby nie zmieniłą się chyba

Edytowano przez Fafniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, audiowit napisał:

Fafniak, zmienileś kolumny, bo pojawilo się logo dls w avatarze?

A to nie RLS ?

DLS to głównie car audio , wiem bo takie mam u siebie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@audiowit , u mnie ani marmur ani granit się nie sprawdził. Podstawy wylądowały w piwnicy , najpierw je miałem pod Dynavoice df-8 / 28 kg./ a następnie pod Grandami i efekt ten sam, czyli miałem wrażenie że dźwięk drży, a przecież te podstawy miały go tłumić. Może powodem była drewniana podłoga na której stały nie wiem, ale wszystko się uspokoiło gdy postawiłem bezpośrednio, czyli kolce , podkładki pod kolce drewno.

Nie mogę znaleźć artykułu który czytałem w necie sprzed ok. 8 lat w którym opisywano montaż dużych kolumn w jakimś domu w Japonii bezpośrednio w ścianach. Kolumny jak i sposób montażu miał być specjalnie pod muzykę klasyczną. Wnęki w ścianie były obłożone marmurem i po włożeniu kolumn ściany wokół nich tez były wykładane tym materiałem. Jak pamiętam autor artykułu pisał iż miało to zapewnić maksymalną sztywność konstrukcji oraz tłumienie wszelkich wibracji / ? /.

Ma to sens wg. Was czy kolejny chwyt marketingowy ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cóż :) jak przemyślicie z czym nam się kojarzy granit/marmur to będziecie mieli odpowiedź dlaczego niektórym wydaje się że jest niezbędny pod kolumnami ;)

@tomek4446 słuchałem kolumn zbudowanych w na/w ścianie - brak jakiegokolwiek widocznego marmur granit itp. Ale może był gdzieś wewnątrz...? Ale myślę że autor by się tym pochwalił :)

 

PS. coś wiadomo ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Fafniak, tak bez uszczypliwosci. Gdybys przewalił tyle sprzetu co ja na rożne sposoby to troszkę by Ci bylo glupio. Ale Ty lepiej wiesz...

Tomek, wiem o czym mowisz. Robia tak w Japonii co bardziej odjechani audiofile. W/g mnie bilans zyskow do strat jest ujemny. Wlasnie chodzi o szerokosć scianek frontowych ( w tym przypadku sciany). Dobrze dostrojone kolumny nie przez przypadek mają takiej szerokosci sciany, a nie inną i taki, a nie inny uklad przetwornikow na niej.

Sztywnosć mozna uzyskać na tysiace innych sposobow.

Jeszcze nachodzi mnie teraz refleksja, ze pewnie ten Japonczyk zamurowal jbl everesty bo Japonczycy mają fiola na ich punkcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...