Skocz do zawartości
widghet

Akustyka salon 20m2

Recommended Posts

38 minut temu, tomek4446 napisał:

Zawsze mi się wydawało , że miarą artysty jest jego popularność.

`Źle Ci się wydawało, bo np przykład  Bela Bartok umarł w biedzie, a jeden z paru zaledwie geniuszy- Schubert, też nie zaznał wielkiej popularności. Mozart we Francji w ogóle się nie podobał, a we Wiedniu to Salieri z nim wygrywał "pojedynki" popularności.... Itd, itd....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nowy 78 , Bartek ,chylę czoła zrozumiałem tylko " zazwyczaj" i " kluczowe"  
A tak poważnie, to Panowie prezentujecie profesjonalne podejście do tematu i pełen szacunek. Bartek , chciałbym o ile to nie tajemnica dowiedzieć się w jaki praktyczny sposób ustalić najbardziej odpowiednie ustawienie mebli w pomieszczeniu, w którym słuchamy muzyki, lecz na co dzień pełni funkcje użytkową dla całej rodziny. Jak określić jakiego typu ustroje są nam potrzebne i jak je rozmieścić. Mówię tutaj o metodach czysto amatorskich bez wykorzystywania , zaraz jak to było a , " metody całkowania wstecz odpowiedzi impulsowej "oraz "aproksymacji". Czy standardowo podawane zapełnienie narożników , dywan , zasłony to już wszystko ? Czy możemy jeszcze coś podziałać ? 
Zachowaj symetrię, tak na początek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Wolf Son napisał:

Zachowaj symetrię, tak na początek emoji3.png

Staram się jak mogę , lewą kolumnę postawiłem po lewej stronie a prawą po prawej :) / a poważniej ,to faktyczne mam na kolumnach "L", "R", bo wynika to z przesunięcia pozycji głośników względem osi/. Utworzyłem podręcznikowy trójkąt równoboczny , kolumny stoją w zalecanej przez producenta odległości od ścian, dywanik i zasłony wręcz wzorcowe , pułapki basowe w rogach ,ale nadal to nie filharmonia , więc walczę nadal i nie ukrywam , że sprawia mi to przyjemność.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Bartek z Mega-Acoustic napisał:

Niestety to nie do końca tak działa, żeby nie powiedzieć - zupełnie inaczej. Przede wszystkim nie rozumiem trochę tego o "stanie ustalonym", pomiaru nigdy nie dokonuje się w stanie ustalonym (okej, w bardzo specyficznych przypadkach), z kilku powodów. Po pierwsze, stan ustalony w muzyce, a więc finalnym celu, nie występuje nigdy. Chyba że nie wiem, intro organowe w Also Sprach Zaratchustra... no ale trzymajmy się tego że nie występuje, więc taki pomiar nie miałby zastosowania. Po drugie doskonały stan ustalony jest sam w sobie nieco nieosiągalny, bo czasem odbicia zbierane mikrofonem mogą mieć mniej lub bardziej losową naturę wywołaną niedokładnością wszystkiego po kolei w torze pomiarowym choćby częstotliwością próbkowania, więc nie można mówić o stanie ustalonym. Pomiar to nie "odtworzenie szumu" i nagranie go, tylko zebranie odpowiedzi impulsowej (kilka metod na to), a odpowiedź impulsowa to taka funkcja przejścia pokoju, czyli wyklucza "stan ustalony".

Wyjaśniam więc. W tym celu przejdźmy na bardziej ogólny model obiektu charakteryzujący się pewną funkcją przejścia (może to być nawet transmitancja ;) ). Obiekt ten znajdzie się w stanie ustalonym, gdy na skutek stałego pobudzenia, np sygnałem sinusoidalnym, na jego wyjściu otrzymamy także sygnał sinusoidalny, o innej amplitudzie i przesunięty w fazie (z uwagi na liniową w przybliżeniu funkcję przejścia) jednak niezmienny w czasie. Teraz odnieśmy to do pomieszczenia (załóżmy dla uproszczenia, że głośniki są idealne). Pobudzamy je (pomieszczenie) sygnałem sinusoidalnym. Dźwięk zaczyna rozchodzić się w pomieszczeniu, odbijając się od różnych powierzchni, przez pewien czas następuje wzrost ciśnienia akustycznego - to stan nieustalony. Stan ustalony osiągamy w momencie, gdy amplituda sygnału z mikrofonu jest stała, a więc gdy dopływ energii akustycznej jest równoważony przez jej straty występujące na skutek pochłaniania. O ile wiem w ten właśnie sposób uzyskuje się charakterystykę amplitudową. Pobudzamy obiekt (pomieszczenie) sygnałem sinusoidalnym, a pomiar w postaci np ciśnienia akustycznego "zdejmujemy" w stanie ustalonym. I tak dla kolejnych częstotliwości. No i właśnie... Pisałem już niejednokrotnie (a nawet cytowałem książkę), że charakterystyka amplitudowa nie jest wystarczająca do jednoznacznego określenia, jak w danym pomieszczeniu będzie odbierany sygnał w postaci muzyki, nie mający nic wspólnego ze stanem ustalonym (jak sam zresztą wspomniałeś). Innymi słowy, muzyka odtwarzana w dwóch pomieszczeniach o jednakowych charakterystykach amplitudowych (w miejscu odsłuchu) niekoniecznie zabrzmi tak samo. Czy zgodzisz się z taką tezą?
Jeżeli chodzi o odpowiedź impulsową, czy może korzystniej mówić w tym przypadku o transmitancji widmowej to można ją uzyskać właśnie przez pomiar stanu wyjścia obiektu (amplitudy i fazy) w odpowiedzi na pobudzenie harmoniczne, w stanie ustalonym.

5 godzin temu, Bartek z Mega-Acoustic napisał:

Na wszystkich Twoich wykresach widać doskonały filtr grzebieniowy od 200 Hz w górę i będzie to widoczne niezależnie od "ilości odbić" (cokolwiek tym nazwiemy). Filtr grzebieniowy powodują pierwsze odbicia, a one są zawsze w konkretnym miejscu i docierają do słuchacza z konkretnym opóźnieniem, bardzo silne i dlatego w dziedzinie czasu mamy zniesienie pewnych częstotliwości zależnych od tego opóźnienia. Instalując jeden panel zlikwidowałeś jedno odbicie. Pozostało jeszcze 5, więc nie ma się co dziwić że na wykresach dalej jest widoczny bałagan.

A czy ten bałagan nie wynika mimo wszystko z rezonansów. Zgadzam się, że filtr grzebieniowy, powodowany przez pierwsze odbicia, w przypadku sygnału rzeczywistego w postaci muzyki rzeczywiście może mieć niebagatelne znaczenie. Mam jednak wątpliwości, czy będzie widoczny na charakterystyce amplitudowej. W stanie ustalonym dołki spowodowane zniesieniami są wypełniane innymi odbiciami, które już zdążyły dotrzeć w miejsce odsłuchu (stan ustalony) - takie luźne tłumaczenie, ale nie dopatrzyłem się w nim braku logiki.

5 godzin temu, Bartek z Mega-Acoustic napisał:

Wykres amplitudowo częstotliwościowy nie daje informacji o pogłosie, nawet jeśli rozszerzycie go o dziedzinę czasu tj. zrobicie spektrogram czy inny wykres wodospadowy, głównie dlatego że jest zależny od amplitudy. Parametr czas pogłosu ma jasną definicję i wyznacza się go z zależności energetycznych, np. metodą całkowania wstecz odpowiedzi impulsowej, aproksymacji krzywej zaniku itd. (trochę tego jest). Żadna z tych metod nie została tu zastosowana. Czas pogłosu ma to do siebie, że jest niezależny od amplitudy użytej do pomiaru, co jest w tym momencie kluczowe.

No i jeszcze pogłos :) W rozważaniach nie chodziło mi o pogłos jako parametr, czyli wymieniony przez Ciebie "czas pogłosu" a o zjawisko. W takim wypadku jest on widoczny o tyle, że zmienia amplitudę sygnału mierzonego. Znowu kluczem jest tu stan ustalony, w którym sygnał bezpośredni, zmieszany z odbiciami ma już niezmienną w czasie wartość. Biorąc pod uwagę, że pochłanianie energii akustycznej w pomieszczeniu może być różne w zależności od częstotliwości mamy realny wpływ pogłosu na charakterystykę amplitudową.

Edytowano przez nowy78

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak pytam, żebym sobie czasem nie kupił tej płyty;)

A na poważnie, to utwór ten ma tak przegięty bas, że jeśli u kogoś choć trochę on nie zadudni, to znaczy, iż w 99% pozostałych nagrań basu będzie zbyt mało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, Kraft napisał:

Tak pytam, żebym sobie czasem nie kupił tej płyty;)

A na poważnie, to utwór ten ma tak przegięty bas, że jeśli u kogoś choć trochę on nie zadudni, to znaczy, iż w 99% pozostałych nagrań basu będzie zbyt mało.

Nie wydaje mi się aby u mnie występowało "dudnienie" (ale może źle rozumiem to pojęcie) ale fkatycznie występuje męczace zjawisko podbicia jakiejś częstotliwości. Niezmiernie rzadko coś takiego słyszę .

Ale moze to byc też efekt basrefleksu ...? Ciekawe jak pracowałyby kolumny zamknięte

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak pytam, żebym sobie czasem nie kupił tej płyty;)
A na poważnie, to utwór ten ma tak przegięty bas, że jeśli u kogoś choć trochę on nie zadudni, to znaczy, iż w 99% pozostałych nagrań basu będzie zbyt mało.
Nie prawda, ten utwór słuchałem na wielu kolumnach i nie ma prawa zadudnic, jeśli tak jest to znaczy że masz złą akustykę. Na potwierdzenie tego jest to że u mnie pomogło ustawienie kolumn i panele akustyczne. Ten utwór powinien zabrzmieć bez zbędnego wzbudzania się basu. Ale zdaję sobie sprawę że upodobania są różne.

Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Fafniak napisał:

Ale odbierasz ten bas jako naturalny ? 

Jeśli to do mnie pytanie to jak najbardziej naturalny. Chodzi mi o to że normalnie w moim systemie było tak że

 

11 godzin temu, Fafniak napisał:

Nie wydaje mi się aby u mnie występowało "dudnienie" (ale może źle rozumiem to pojęcie) ale fkatycznie występuje męczace zjawisko podbicia jakiejś częstotliwości. Niezmiernie rzadko coś takiego słyszę . 

Ale moze to byc też efekt basrefleksu ...? Ciekawe jak pracowałyby kolumny zamknięte

czyli niezmiernie rzadko. Natomiast występuje co mnie doprowadzało do szału. Ten utwór jest takim wzornikiem, wiem doskonale że nie ma prawa dudnić a skoro tak jest to oznacza że coś jest nie tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@strefa ciszy - chyba się nie zrozumieliśmy :)

Ale nie ważne.

edytka:

Mi to przypomina mikrofon ustawiony bezpośrednio w "strumieniu powietrza" wydobywającego się z takiego otwartego bębna

 

Edytowano przez Fafniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×