Skocz do zawartości
widghet

Akustyka salon 20m2

Recommended Posts

Gość
38 minut temu, tomek4446 napisał:

Zawsze mi się wydawało , że miarą artysty jest jego popularność.

`Źle Ci się wydawało, bo np przykład  Bela Bartok umarł w biedzie, a jeden z paru zaledwie geniuszy- Schubert, też nie zaznał wielkiej popularności. Mozart we Francji w ogóle się nie podobał, a we Wiedniu to Salieri z nim wygrywał "pojedynki" popularności.... Itd, itd....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nowy 78 , Bartek ,chylę czoła zrozumiałem tylko " zazwyczaj" i " kluczowe"  
A tak poważnie, to Panowie prezentujecie profesjonalne podejście do tematu i pełen szacunek. Bartek , chciałbym o ile to nie tajemnica dowiedzieć się w jaki praktyczny sposób ustalić najbardziej odpowiednie ustawienie mebli w pomieszczeniu, w którym słuchamy muzyki, lecz na co dzień pełni funkcje użytkową dla całej rodziny. Jak określić jakiego typu ustroje są nam potrzebne i jak je rozmieścić. Mówię tutaj o metodach czysto amatorskich bez wykorzystywania , zaraz jak to było a , " metody całkowania wstecz odpowiedzi impulsowej "oraz "aproksymacji". Czy standardowo podawane zapełnienie narożników , dywan , zasłony to już wszystko ? Czy możemy jeszcze coś podziałać ? 
Zachowaj symetrię, tak na początek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Wolf Son napisał:

Zachowaj symetrię, tak na początek emoji3.png

Staram się jak mogę , lewą kolumnę postawiłem po lewej stronie a prawą po prawej :) / a poważniej ,to faktyczne mam na kolumnach "L", "R", bo wynika to z przesunięcia pozycji głośników względem osi/. Utworzyłem podręcznikowy trójkąt równoboczny , kolumny stoją w zalecanej przez producenta odległości od ścian, dywanik i zasłony wręcz wzorcowe , pułapki basowe w rogach ,ale nadal to nie filharmonia , więc walczę nadal i nie ukrywam , że sprawia mi to przyjemność.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Bartek z Mega-Acoustic napisał:

Niestety to nie do końca tak działa, żeby nie powiedzieć - zupełnie inaczej. Przede wszystkim nie rozumiem trochę tego o "stanie ustalonym", pomiaru nigdy nie dokonuje się w stanie ustalonym (okej, w bardzo specyficznych przypadkach), z kilku powodów. Po pierwsze, stan ustalony w muzyce, a więc finalnym celu, nie występuje nigdy. Chyba że nie wiem, intro organowe w Also Sprach Zaratchustra... no ale trzymajmy się tego że nie występuje, więc taki pomiar nie miałby zastosowania. Po drugie doskonały stan ustalony jest sam w sobie nieco nieosiągalny, bo czasem odbicia zbierane mikrofonem mogą mieć mniej lub bardziej losową naturę wywołaną niedokładnością wszystkiego po kolei w torze pomiarowym choćby częstotliwością próbkowania, więc nie można mówić o stanie ustalonym. Pomiar to nie "odtworzenie szumu" i nagranie go, tylko zebranie odpowiedzi impulsowej (kilka metod na to), a odpowiedź impulsowa to taka funkcja przejścia pokoju, czyli wyklucza "stan ustalony".

Wyjaśniam więc. W tym celu przejdźmy na bardziej ogólny model obiektu charakteryzujący się pewną funkcją przejścia (może to być nawet transmitancja ;) ). Obiekt ten znajdzie się w stanie ustalonym, gdy na skutek stałego pobudzenia, np sygnałem sinusoidalnym, na jego wyjściu otrzymamy także sygnał sinusoidalny, o innej amplitudzie i przesunięty w fazie (z uwagi na liniową w przybliżeniu funkcję przejścia) jednak niezmienny w czasie. Teraz odnieśmy to do pomieszczenia (załóżmy dla uproszczenia, że głośniki są idealne). Pobudzamy je (pomieszczenie) sygnałem sinusoidalnym. Dźwięk zaczyna rozchodzić się w pomieszczeniu, odbijając się od różnych powierzchni, przez pewien czas następuje wzrost ciśnienia akustycznego - to stan nieustalony. Stan ustalony osiągamy w momencie, gdy amplituda sygnału z mikrofonu jest stała, a więc gdy dopływ energii akustycznej jest równoważony przez jej straty występujące na skutek pochłaniania. O ile wiem w ten właśnie sposób uzyskuje się charakterystykę amplitudową. Pobudzamy obiekt (pomieszczenie) sygnałem sinusoidalnym, a pomiar w postaci np ciśnienia akustycznego "zdejmujemy" w stanie ustalonym. I tak dla kolejnych częstotliwości. No i właśnie... Pisałem już niejednokrotnie (a nawet cytowałem książkę), że charakterystyka amplitudowa nie jest wystarczająca do jednoznacznego określenia, jak w danym pomieszczeniu będzie odbierany sygnał w postaci muzyki, nie mający nic wspólnego ze stanem ustalonym (jak sam zresztą wspomniałeś). Innymi słowy, muzyka odtwarzana w dwóch pomieszczeniach o jednakowych charakterystykach amplitudowych (w miejscu odsłuchu) niekoniecznie zabrzmi tak samo. Czy zgodzisz się z taką tezą?
Jeżeli chodzi o odpowiedź impulsową, czy może korzystniej mówić w tym przypadku o transmitancji widmowej to można ją uzyskać właśnie przez pomiar stanu wyjścia obiektu (amplitudy i fazy) w odpowiedzi na pobudzenie harmoniczne, w stanie ustalonym.

5 godzin temu, Bartek z Mega-Acoustic napisał:

Na wszystkich Twoich wykresach widać doskonały filtr grzebieniowy od 200 Hz w górę i będzie to widoczne niezależnie od "ilości odbić" (cokolwiek tym nazwiemy). Filtr grzebieniowy powodują pierwsze odbicia, a one są zawsze w konkretnym miejscu i docierają do słuchacza z konkretnym opóźnieniem, bardzo silne i dlatego w dziedzinie czasu mamy zniesienie pewnych częstotliwości zależnych od tego opóźnienia. Instalując jeden panel zlikwidowałeś jedno odbicie. Pozostało jeszcze 5, więc nie ma się co dziwić że na wykresach dalej jest widoczny bałagan.

A czy ten bałagan nie wynika mimo wszystko z rezonansów. Zgadzam się, że filtr grzebieniowy, powodowany przez pierwsze odbicia, w przypadku sygnału rzeczywistego w postaci muzyki rzeczywiście może mieć niebagatelne znaczenie. Mam jednak wątpliwości, czy będzie widoczny na charakterystyce amplitudowej. W stanie ustalonym dołki spowodowane zniesieniami są wypełniane innymi odbiciami, które już zdążyły dotrzeć w miejsce odsłuchu (stan ustalony) - takie luźne tłumaczenie, ale nie dopatrzyłem się w nim braku logiki.

5 godzin temu, Bartek z Mega-Acoustic napisał:

Wykres amplitudowo częstotliwościowy nie daje informacji o pogłosie, nawet jeśli rozszerzycie go o dziedzinę czasu tj. zrobicie spektrogram czy inny wykres wodospadowy, głównie dlatego że jest zależny od amplitudy. Parametr czas pogłosu ma jasną definicję i wyznacza się go z zależności energetycznych, np. metodą całkowania wstecz odpowiedzi impulsowej, aproksymacji krzywej zaniku itd. (trochę tego jest). Żadna z tych metod nie została tu zastosowana. Czas pogłosu ma to do siebie, że jest niezależny od amplitudy użytej do pomiaru, co jest w tym momencie kluczowe.

No i jeszcze pogłos :) W rozważaniach nie chodziło mi o pogłos jako parametr, czyli wymieniony przez Ciebie "czas pogłosu" a o zjawisko. W takim wypadku jest on widoczny o tyle, że zmienia amplitudę sygnału mierzonego. Znowu kluczem jest tu stan ustalony, w którym sygnał bezpośredni, zmieszany z odbiciami ma już niezmienną w czasie wartość. Biorąc pod uwagę, że pochłanianie energii akustycznej w pomieszczeniu może być różne w zależności od częstotliwości mamy realny wpływ pogłosu na charakterystykę amplitudową.

Edytowano przez nowy78

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak pytam, żebym sobie czasem nie kupił tej płyty;)

A na poważnie, to utwór ten ma tak przegięty bas, że jeśli u kogoś choć trochę on nie zadudni, to znaczy, iż w 99% pozostałych nagrań basu będzie zbyt mało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, Kraft napisał:

Tak pytam, żebym sobie czasem nie kupił tej płyty;)

A na poważnie, to utwór ten ma tak przegięty bas, że jeśli u kogoś choć trochę on nie zadudni, to znaczy, iż w 99% pozostałych nagrań basu będzie zbyt mało.

Nie wydaje mi się aby u mnie występowało "dudnienie" (ale może źle rozumiem to pojęcie) ale fkatycznie występuje męczace zjawisko podbicia jakiejś częstotliwości. Niezmiernie rzadko coś takiego słyszę .

Ale moze to byc też efekt basrefleksu ...? Ciekawe jak pracowałyby kolumny zamknięte

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak pytam, żebym sobie czasem nie kupił tej płyty;)
A na poważnie, to utwór ten ma tak przegięty bas, że jeśli u kogoś choć trochę on nie zadudni, to znaczy, iż w 99% pozostałych nagrań basu będzie zbyt mało.
Nie prawda, ten utwór słuchałem na wielu kolumnach i nie ma prawa zadudnic, jeśli tak jest to znaczy że masz złą akustykę. Na potwierdzenie tego jest to że u mnie pomogło ustawienie kolumn i panele akustyczne. Ten utwór powinien zabrzmieć bez zbędnego wzbudzania się basu. Ale zdaję sobie sprawę że upodobania są różne.

Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Fafniak napisał:

Ale odbierasz ten bas jako naturalny ? 

Jeśli to do mnie pytanie to jak najbardziej naturalny. Chodzi mi o to że normalnie w moim systemie było tak że

 

11 godzin temu, Fafniak napisał:

Nie wydaje mi się aby u mnie występowało "dudnienie" (ale może źle rozumiem to pojęcie) ale fkatycznie występuje męczace zjawisko podbicia jakiejś częstotliwości. Niezmiernie rzadko coś takiego słyszę . 

Ale moze to byc też efekt basrefleksu ...? Ciekawe jak pracowałyby kolumny zamknięte

czyli niezmiernie rzadko. Natomiast występuje co mnie doprowadzało do szału. Ten utwór jest takim wzornikiem, wiem doskonale że nie ma prawa dudnić a skoro tak jest to oznacza że coś jest nie tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@strefa ciszy - chyba się nie zrozumieliśmy :)

Ale nie ważne.

edytka:

Mi to przypomina mikrofon ustawiony bezpośrednio w "strumieniu powietrza" wydobywającego się z takiego otwartego bębna

 

Edytowano przez Fafniak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pytanie z cyklu "Zapytajmy @Bartek z Mega-Acoustic, bo nikt inny nam nie pomoże". Jak rozumieć wartość współczynnika pochłaniania dźwięku "alfa p"? Powiedzmy, że jeden panel (A) ma dla częstotliwości 125 Hz wartość tego współczynnika wynoszącą 0,6. W przypadku drugiego panelu (B) alfa wynosi 0,2. Czy wystarczy zastosować trzykrotnie więcej paneli B, by uzyskać taki sam poziom pochłanianie w podanym paśmie? Np. 3 m2 zamiast 1 m2? Czy to tak nie działa? Dało mi do myślenia to, że podwojenie grubości panela wcale nie daje zdwojenia jego właściwości pochłaniających, a znacznie większą poprawę, np. 5 cm =02, 10 cm =0,7. Ciekaw jestem, jak to wygląda w przypadku powierzchni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No dobra, czas na wykład :D 

Przede wszystkim, jeśli mówisz o częstotliwości 125 Hz i potem o "alfa p", czyli praktycznym współczynniku pochłaniania dźwięku (czasem może też być "alfa w", ważony współczynnik) to mamy niekonsekwencję, bo jeśli dany panel ma alfa p 0.6 to nie znaczy że rzeczywiście pochłania 0.6. "Alfa p" albo "alfa w" to współczynniki jednoliczbowe, które oblicza się przesuwając krzywą korekcji  (według norm) do dopasowania pomiarów realnej wielkości, czyli normalnej alfy, alfa r (random incidence) albo coś takiego. Alfa p używają "nie akustycy" bo łatwiej, tak samo jak wszelkich klas pochłaniania dźwięku - czyli nie podaje się ich w funkcji częstotliwości. A w ogóle to alfa p dla 125 Hz nie istnieje bo wyznacza się go z zakresu 250-4000 Hz :D najlepiej trzymać się normalnych alf podawanych w zależności od częstotliwości, ale tak jak mówię - trzeba do tego trochę zrozumienia. Rozbieżności między rzeczywistą alfa w danej częstotliwości a alfa p jednoliczbowym mogą być spore.

no dobra, ale pytanie rozumiem i jest uzasadnione. To, że zdwojenie grubości nie daje podwójnej wartości jest oczywiste, to jak zmieniają sie współczynniki pochłaniania jest znacznie bardziej skomplikowane... Jeśli chodzi o Twoje pytanie do powierzchni, to przede wszystkim zwróć uwagę na to, że alfa to wartość bezwymiarowa, nie jest zależna od powierzchni. 1 m2 panela A będzie miał współczynnik 0.6 dla 125 Hz, 3 m2 też będą miały 0.6, 1 mm2 też będzie miał 0.6 bo to jest parametr definiujący materiał, technologię. Ty pytasz o coś zupełnie innego, czyli parametr chłonności akustycznej A, który podaje się w m2. Najprościej oblicza się to mnożąc powierzchnię razy alfę, A = alfa * s, i wtedy jak masz 1 m2 panela A to dostaniesz 0.6 m2 chłonności akustycznej dla 125 Hz, a jak będziesz miał 3 m2 - 1.8 m2 chłonności akustycznej. Więc, jeżeli masz materiał A o alfie 0.6 i materiał B o alfie 0.2, to zamontowanie 1m2 panela A da taką samą chłonność akustyczną jak 3 m2 panela B, ale współczynniki pochłaniania będą jakie będą, tu się nic nie zmienia.

Teraz będzie śmieszniej, bo zazwyczaj w akustyce małych pomieszczeń w zagadnieniach które nas interesują chłonność akustyczna ma drugorzędne znaczenie. Stosując ją chodzi o zależności energetyczne, przede wszystkim obliczenia pogłosu w pomieszczeniach większych gabarytów (sale konferencyjne, wykładowe, budynki użyteczności publicznej). W małych pomieszczeniach rozpatrujesz zwykle problem pierwszych odbić, ja przy projektowaniu pogłosu zazwyczaj nie ruszam chyba że jest on problemem. Pogłos jest jaki jest, a raczej powinien być taki jak ktoś lubi. Wracając do pierwszych odbić - chłonność akustyczna raczej Cię nie interesuje. Panel powinien mieć jak największą alfę, a i tak montujesz go raptem kawałek, 60x120 cm i tyle, grunt żeby w dobrym miejscu stał - chyba że zależy na szerszym kącie działania no to wtedy więcej paneli. Bo jak panel nie ma odpowiedniej alfy to wiesz, stosujesz go punktowo i nie da się tego nadrobić powierzchnią bo i tak w punkcie padania pierwszego odbicia liczy sie alfa panelu, nie może być niska. Możesz to przełożyć na to co też co jakiś czas powtarzam, że to nie prowadzi do problemów z przetłumieniem pomieszczenia - nawet jak zamontujesz bardzo mocny panel o wysokiej alfie, to będzie to mała powierzchnia np. 0.72 m2 (panel 120x60 cm), a więc chłonność akustyczna będzie mała i energetycznie pomieszczenie nie ucierpi. Ale to co chciałeś osiągniesz, czyli wsadzisz na pierwsze odbicie panel o bardzo wysokiej alfie i o to chodzi. Jak masz odbicie padające na ścianie, możemy to zredukować do punktu (punkt pierwszego odbicia) to najprościej mówiąc energia odbita = energia padająca * alfa, więc tylko alfa ma znaczenie.

Mam nadzieję że wyłożyłem to w miarę jasno, jak coś trzeba doprecyzować to piszcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dziękuję z wyczerpującą odpowiedź.

6 godzin temu, Bartek z Mega-Acoustic napisał:

Przede wszystkim, jeśli mówisz o częstotliwości 125 Hz i potem o "alfa p", czyli praktycznym współczynniku pochłaniania dźwięku (czasem może też być "alfa w", ważony współczynnik) to mamy niekonsekwencję, bo jeśli dany panel ma alfa p 0.6 to nie znaczy że rzeczywiście pochłania 0.6. "Alfa p" albo "alfa w" to współczynniki jednoliczbowe, które oblicza się przesuwając krzywą korekcji  (według norm) do dopasowania pomiarów realnej wielkości, czyli normalnej alfy, alfa r (random incidence) albo coś takiego. Alfa p używają "nie akustycy" bo łatwiej, tak samo jak wszelkich klas pochłaniania dźwięku - czyli nie podaje się ich w funkcji częstotliwości. A w ogóle to alfa p dla 125 Hz nie istnieje bo wyznacza się go z zakresu 250-4000 Hz :D najlepiej trzymać się normalnych alf podawanych w zależności od częstotliwości, ale tak jak mówię - trzeba do tego trochę zrozumienia. Rozbieżności między rzeczywistą alfa w danej częstotliwości a alfa p jednoliczbowym mogą być spore.

A teraz uwagi. "Alfy p" przecież sobie nie wymyśliłem. Wziąłem ją ze słynnej tabelki właściwości wełny PT80.

1079706000_1358431517.gif.a8bfb80ce22d26a4a4f2a0ae875382c6.gif

No jak byk stoi "alfa p" dla 125 Hz. Czy to nie ty dokonywałeś tych pomiarów? A tak w ogóle, to najpierw szeroko pojmowana branża akustyczna robi totalną rozpierduchę w standardach podawanych informacji, a potem dziwicie się, że konsumenci nie mogą się w tym połapać. Przecież dwóch materiałów nie sposób nawet porównać, bo każdy był mierzony przy pomocy innej procedury i standardu (lub nawet bez). Totalny chaos.

6 godzin temu, Bartek z Mega-Acoustic napisał:

Wracając do pierwszych odbić - chłonność akustyczna raczej Cię nie interesuje. Panel powinien mieć jak największą alfę, a i tak montujesz go raptem kawałek, 60x120 cm i tyle, grunt żeby w dobrym miejscu stał - chyba że zależy na szerszym kącie działania no to wtedy więcej paneli. Bo jak panel nie ma odpowiedniej alfy to wiesz, stosujesz go punktowo i nie da się tego nadrobić powierzchnią bo i tak w punkcie padania pierwszego odbicia liczy sie alfa panelu, nie może być niska. Możesz to przełożyć na to co też co jakiś czas powtarzam, że to nie prowadzi do problemów z przetłumieniem pomieszczenia - nawet jak zamontujesz bardzo mocny panel o wysokiej alfie, to będzie to mała powierzchnia np. 0.72 m2 (panel 120x60 cm), a więc chłonność akustyczna będzie mała i energetycznie pomieszczenie nie ucierpi.

Przekładając to na przykład praktyczny. Czy jak zamontuję panele B (z mojego przykładu) w miejscach trzech pierwszych odbić na trzech ścianach, to uzyskam dla 125 Hz takie samo pochłanianie, jak w przypadku zastosowania pojedynczego panelu A w miejscu jednego pierwszego odbicia? Pomijam w tym przykładzie zmianę pochłaniania dla wyższych częstotliwości.

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Jasiek88 napisał:

@Bartek z Mega-Acoustic Z jakiego materiału jest SKYLINE 58x58x10? czy jest to solidny produkt?

bardoz solidny, MDF i waży kilkanaście kilo

 

5 godzin temu, Kraft napisał:

Bardzo dziękuję z wyczerpującą odpowiedź.

A teraz uwagi. "Alfy p" przecież sobie nie wymyśliłem. Wziąłem ją ze słynnej tabelki właściwości wełny PT80.

1079706000_1358431517.gif.a8bfb80ce22d26a4a4f2a0ae875382c6.gif

No jak byk stoi "alfa p" dla 125 Hz. Czy to nie ty dokonywałeś tych pomiarów? A tak w ogóle, to najpierw szeroko pojmowana branża akustyczna robi totalną rozpierduchę w standardach podawanych informacji, a potem dziwicie się, że konsumenci nie mogą się w tym połapać. Przecież dwóch materiałów nie sposób nawet porównać, bo każdy był mierzony przy pomocy innej procedury i standardu (lub nawet bez). Totalny chaos.

Przekładając to na przykład praktyczny. Czy jak zamontuję panele B (z mojego przykładu) w miejscach trzech pierwszych odbić na trzech ścianach, to uzyskam dla 125 Hz takie samo pochłanianie, jak w przypadku zastosowania pojedynczego panelu A w miejscu jednego pierwszego odbicia? Pomijam w tym przykładzie zmianę pochłaniania dla wyższych częstotliwości.

przede wszystkim, wypraszam sobie takie teksty o robieniu rozpierduchy itd. Wiesz dlaczego nie możesz się połapać? Bo nie jesteś akustykiem. Wszelkie współczynniki jednoliczbowe, praktyczne, ważone, dokładanie norm to krok w stronę właśnie nie akustyków którym łatwiej sie posługiwać mniejsza ilością informacji nie wymagającej szerszej wiedzy, a Ty na siłę próbujesz i potem tworzą się takie pytania a ja mimo najszczerszych chęci nie jestem w stanie streścić wszystkich norm gdzie pojawia sie współczynnik pochłaniania. To zależy kto sobie co zmierzył i po co, tutaj jako alfa p isover oznaczył coś co tak naprawdę jest oznacza alfa r, kiedyś w starych wersjach normy mogło to byc inaczej np. zanim wprowadzono alfa w i klasy pochłaniania... dlatego własnie ja chyba przestanę pisać cokolwiek konkretnego bo potem dostaję takie odpowiedzi "A TUTAJ BYŁO COŚTAM COŚTAM", interpretacja informacji to również część wiedzy.

Odnośnie Twojego przykładu jest on bardzo naciągany, odbicia na różnych ścianach mogą mieć różną siłę a ostatecznie nie wychodzi to liniowo. Zakładając przypadke 100% teoretyczny zapewne tak by było że na 3 odbiciach materiał 0.2 alfy dałby to samo co na jednym 0.6, ale i tak nie ma to za bardzo sensu takie porównanie bo ani jedno odbicie mocno pochłonięte, ani 3 słabo nie rozwiążą tutaj problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Bartek z Mega-Acoustic napisał:

To zależy kto sobie co zmierzył i po co, tutaj jako alfa p isover oznaczył coś co tak naprawdę się oznacza alfa r, kiedyś w starych wersjach normy mogło to byc inaczej np. zanim wprowadzono alfa w i klasy pochłaniania

I to jest właśnie rozpierducha w standardach. Sam wielokrotnie na forum negowałeś wyniki różnych pomiarów akustycznych, i nie chodzi o próby amatorskie ale certyfikowane (niby). Ba, nawet o pomiarach które sam przeprowadzasz czasem piszesz, że wychodzą w nich głupoty. Nie irytuj się więc, że amatorowi trudno się w tym połapać. Akustycy trochę przypominają mi lekarzy. Trzecim najpopularniejszym zwrotem lekarskim po "proszę się rozebrać" i "oddychać, nie oddychać" jest "kto panu to przepisał?";)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I dlatego właśnie ja zmierzam coraz bardziej do tego żeby w ogóle wywalić pomiary ze strony Mega-Acoustic bo potem muszę się kłócić o to. U nas na stronie masz np. fizyczny współczynnik pochłaniania dźwięku, czyli jeszcze zupełnie co innego niż te o których tutaj mówisz. Wybierając akurat ten zdecydowałem, że będzie najbardziej obiektywny do porównania dwóch materiałów między sobą na naszej stronie bo jest względnie odporny na różne zakłócenia i metody pomiaru jak się to zrobi dobrze, ale ostatecznie alfa fizyczny jest zawsze sporo gorszy niż praktyczny czy inny pogłosowy, w zakresie niskich częstotliwości różnice są bardzo znaczące... i potem z tego się tłumaczę. Bo możesz porównać dwa materiały, nasz gdzie będziesz miał alfa fizyczny i jakiś inny, gdzie będzie alfa praktyczny... no i nasz wyjdzie gorszy. A sory, chyba aktualnie w Polsce żadnej firmy nie stać żeby robić komplet badań na wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I dlatego przydałby się standard podawania informacji o parametrach akustycznych, a nie, że każda firma mierzy i podaje co uzna za stosowne i jak uzna za stosowne. I nie jest to zarzut do Ciebie osobiście, ale - tak jak pisałem - do całej szeroko pojętej branży. Na dzień dzisiejszy praktycznie nie sposób porównać dwóch materiałów, które były mierzone w dwóch różnych badaniach. Pozostaje jedynie porównywanie materiałów z pomiarów zbiorowych, gdzie kilka próbek było mierzonych w tych samych okolicznościach i tą samą metodą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 13.12.2018 o 20:11, Kraft napisał:

A na poważnie, to utwór ten ma tak przegięty bas, że jeśli u kogoś choć trochę on nie zadudni, to znaczy, iż w 99% pozostałych nagrań basu będzie zbyt mało.

Ten utwór rzeczywiście ma mocno wysycony bas, ale do dudnienia wg mnie mu daleko (przynajmniej u mnie). Aż sprawdzałem, czy aby na pewno dobry kawałek włączyłem, bo spodziewałem się czegoś gorszego.

W takim razie posłuchajcie u siebie kawałków U2: Love Is Blindness z płyty "Achtung Baby", albo Mothers Of The Disappeared z płyty "The Joshua Tree".

Edytowano przez wallace

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...