Skocz do zawartości
Nowy123

Magnat mr780

Recommended Posts

Ja na ten przykład w ogóle zapomniałem że mam amplituner. Z tunera nie korzystam w ogóle, słabo trochę u mnie z zasięgiem a radio przestało już być głównym medium do słuch muzyki. Aczkolwiek kupując zależało mi by był tuner, z perspektywy czasu niepotrzebnie. Ogólnie ten nasz magnat często jest polecany więc chyba nie ma tragedii. Choć zawsze mam gdzieś z tyłu głowy, że Piotrek S4home bardzo często poleca te markę wink.png

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, MobyDick napisał:

Za to MR-780 jest lepiej wyposażony. Do MA-1000 trzeba dokupić DAC z bt i tuner radiowy aby uzyskać jego funkcjonalność. To zwiększa różnicę cenową sprzętu.

Dokładnie tak. 

Mi po prostu chodzi o to, że wiele osób straszy, że amplitunery i all-in-one to samo zło I na 100% wzmacniacz zagra lepiej. 

O ile w przypadku amplitunerów kina domowego ma to sens, o tyle w stereo już niekoniecznie. 

Polecam porównać fotki z wnętrza np. Marantzów PM8006 i Pm7000N oraz Arcamów SA20 i SA30. Te all-in-one różnią się od "gołych" wzmacniaczy tylko obecnością dodatkowej płytki z sekcją sieciową i cyfrową. Poza tym to zwykle wzmacniacze. Ok, w przypadku Arcama wzmacniacz w SA30 jest podrasowaną, lepszą wersją tego z SA20, znowu w przypadku Marantza odwrotnie. Ale już w przypadku Moon 240i i Neo Ace wzmacniacz jest chyba dokładnie ten sam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, Felix1 napisał:

Mi po prostu chodzi o to, że wiele osób straszy, że amplitunery i all-in-one to samo zło I na 100% wzmacniacz zagra lepiej. 

Felix, próżny trud. "Wzmacniacz zawsze zagra lepiej niż amplituner" to jedna z Wielkich Tajemnic Wiary. Tego "na logikę" nikomu nie wyperswadujesz. 

PS najzabawniejsza sytuacja jest ze wzmacniaczami do których można dokupić moduły rozszerzające. Jeszcze nie słyszałem żeby jakiś branżowiec ostrzegał, że po rozbudowaniu funkcjonalności takiego wzmacniacza zagra on gorzej;)  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mimo wszystko będę próbował ;)

Ale masz rację. Zgodnie z dogmatami wiary im bardziej podzielony system, im więcej klocków, tym lepiej. Co prawda mając na uwadze problem "grających" kabli jakoś mi się to gryzie, bo im więcej klocków, tym więcej kabli, ale widocznie tak musi być. Musi być dużo klocków, dużo kabli i wszystko pioruńsko drogie. Inaczej nie może grać :)

A tak poważnie, to coś się chyba jednak zaczyna zmieniać i AIO robią się coraz bardziej popularne, co mnie cieszy. 

Przykład z modularnymi wzmacniaczami świetny - aż mi wstyd, że o tym nie pomyślałem ;)

Zgodnie z dogmatami wiary taki NAD C368 jest dobry tylko do momentu zamontowania w nim karty MDC BlueOS. W momencie zamontowania karty staje się kiepskim AIO. A jak jeszcze ktoś nie daj Boże zamontuje tam kartę HDMI, to już w ogóle ma marny amplituner kina domowego, który z założenia nie może grać i nie nadaje się do muzyki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
28 minut temu, Felix1 napisał:

Zgodnie z dogmatami wiary taki NAD C368 jest dobry tylko do momentu zamontowania w nim karty MDC BlueOS. W momencie zamontowania karty staje się kiepskim AIO. A jak jeszcze ktoś nie daj Boże zamontuje tam kartę HDMI, to już w ogóle ma marny amplituner kina domowego, który z założenia nie może grać i nie nadaje się do muzyki :)

Najważniejsza jest nomenklatura, Za żadne skarby takiego urządzenia branża nie może nazwać AIO lub amplituner. Oto fragment opisu AIO Audiolab 6000A Play ze strony jednego ze sklepów:

"Całkowicie analogowy i cyfrowy obwód zachowany w nagradzanym i wiodącym w swojej klasie zintegrowanym wzmacniaczu audiolab 6000A z wbudowaną technologią bezprzewodowego streamingu"

O co kaman w tym zdaniu to nie wiem, ale udało się uniknąć słowa "AIO", a to najważniejsze;). Mimo Wi-Fi, BT, Ethernetu i sterowania z apki urządzenie oficjalnie nazywa się "Wzmacniacz stereofoniczny Audiolab 6000A Play". Tylko tyle.

Edytowano przez Kraft

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Kraft napisał:

Całkowicie analogowy i cyfrowy obwód zachowany w nagradzanym i wiodącym w swojej klasie zintegrowanym wzmacniaczu audiolab 6000A z wbudowaną technologią bezprzewodowego streamingu"

Do mojego Audiolaba 6000A dołożyłem Chromecasta na optyku i mam Audiolaba Play za grosze 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Felix1 napisał:

Zgodnie z dogmatami wiary taki NAD C368 jest dobry tylko do momentu zamontowania w nim karty MDC BlueOS. W momencie zamontowania karty staje się kiepskim AIO. A jak jeszcze ktoś nie daj Boże zamontuje tam kartę HDMI, to już w ogóle ma marny amplituner kina domowego, który z założenia nie może grać i nie nadaje się do muzyki :)

Te dwa "ze złota" moduliki :) , zbudowane z kilkunastu elementów elektronicznych, kosztują tyle samo co Yamaha R-N803 lub Onkyo TX-8390. Zdumiewa mnie to okrutnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Wito76 napisał:

Uroki forum. I tak oto ktoś nam obrzydził MR 780. Człowiek szuka kolumn, kabli, źródła a tu jeszcze wzmacniacz do wymiany :)

Nie ma sprzetu który się podoba 100% klientom. No nie ma.

nie ma tez takiego który pozostaje obojętny.

 

13 godzin temu, Wito76 napisał:

Choć zawsze mam gdzieś z tyłu głowy, że Piotrek S4home bardzo często poleca te markę

Pytanie dlaczego?

Wolicie abym polecał sprzęt na którym jest kasa czy ten który po prostu jest dobry w swojej cenie?

9 godzin temu, Kraft napisał:

Felix, próżny trud. "Wzmacniacz zawsze zagra lepiej niż amplituner" to jedna z Wielkich Tajemnic Wiary. Tego "na logikę" nikomu nie wyperswadujesz. 

nie zawsze. Mamy tutaj choćby przykład.

MR 780 to następca MA 600. Ten był wzmacniaczem. A MR 780 gra lepiej.

7 godzin temu, MariuszZ napisał:

Do mojego Audiolaba 6000A dołożyłem Chromecasta na optyku i mam Audiolaba Play za grosze 😉

Jest wiele takich urządzeń. Ale jest masa klientów którzy wolą mieć all in one. Uwierz producent nie wprowadza czegoś na próbę, widzi że jest na to zapotrzebowanie.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Kraft napisał:

Najważniejsza jest nomenklatura, Za żadne skarby takiego urządzenia branża nie może nazwać AIO lub amplituner. Oto fragment opisu AIO Audiolab 6000A Play ze strony jednego ze sklepów:

"Całkowicie analogowy i cyfrowy obwód zachowany w nagradzanym i wiodącym w swojej klasie zintegrowanym wzmacniaczu audiolab 6000A z wbudowaną technologią bezprzewodowego streamingu"

O co kaman w tym zdaniu to nie wiem, ale udało się uniknąć słowa "AIO", a to najważniejsze;). Mimo Wi-Fi, BT, Ethernetu i sterowania z apki urządzenie oficjalnie nazywa się "Wzmacniacz stereofoniczny Audiolab 6000A Play". Tylko tyle.

Żeby oddać sprawiedliwość branży, to jednak częściej użytkownicy forum wygłaszają takie opinie. Branża... cóż, chce sprzedawać, więc musi niejako umieć poruszać się w ramach tej narracji. 

Ale zdanie jest rzeczywiście piękne :)

3 godziny temu, Marek Muszyński napisał:

Te dwa "ze złota" moduliki :) , zbudowane z kilkunastu elementów elektronicznych, kosztują tyle samo co Yamaha R-N803 lub Onkyo TX-8390. Zdumiewa mnie to okrutnie.

Cena to inna bajka. Mówimy tylko o tym, że dodanie tych dwóch modułów magicznie zmienia dobry wzmacniacz w beznadziejny amplituner :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widzę, że wywołałem burzę tym, że jako laik posłużyłem się stereotypem, w który powoli zacząłem wierzyć, czytając rózne opinie. Aczkolwiek kupując Magnata w ciemno cały czas miałem przekonanie, że ten amplituner będzie grał lepiej niż większość innych w tej klasie cenowej. I myślę, że tak jest i cieszę się z jakości dźwięku, jak za te pieniądze. Pozostaje tylko kwestia trudności w obsłudze tego urządzenia. Dla mnie teraz wydaję się podstawą, to aby wzmacniacz miał jasny i intuicyjny wybór źródła dźwięku. I bardziej z tej przyczyny będę myślał kiedyś o zmianie. W magnacie z tym jest tragedia, więc będę chciał przejśc na coś co ma tylko kilka uporządkowanych wejść, a na panelu mam diody/wyswietlacz, który mi jasno wskazuje, którego źródła treraz słucham. W MR-780 jest tych wejść za dużo. Nawet nie staram się żonie wytłumaczyć jak go obsługiwać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, klavikort napisał:

I myślę, że tak jest i cieszę się z jakości dźwięku, jak za te pieniądze. 

Ja również jestem bardzo zadowolony z Magnata. U mnie gra z Aurorami 700, MCD 750 Magnata i gramofonem Denona. Co ważne, radość ze słuchania czerpią też pozostali członkowie rodziny (często o tym mówiąc) 😄

2 godziny temu, klavikort napisał:

Pozostaje tylko kwestia trudności w obsłudze tego urządzenia. Dla mnie teraz wydaję się podstawą, to aby wzmacniacz miał jasny i intuicyjny wybór źródła dźwięku. I bardziej z tej przyczyny będę myślał kiedyś o zmianie. W magnacie z tym jest tragedia, więc będę chciał przejśc na coś co ma tylko kilka uporządkowanych wejść, a na panelu mam diody/wyswietlacz, który mi jasno wskazuje, którego źródła treraz słucham. W MR-780 jest tych wejść za dużo. Nawet nie staram się żonie wytłumaczyć jak go obsługiwać.

No i gdyby nie Twój post, to nawet nad tym bym się nie zastanawiał. Chyba trochę przesadzasz. Przesiadłem się z Denona, który miał dedykowane przyciski do wyboru źródła dźwięku i nie jest to dla mnie jakiś problem. Przecież wyświetlacz jasno pokazuje jakie jest aktualne żródło dźwięku. Zmiana źródła odbywa się jednym przyciskiem i trwa 3 sekundy (przeskok z CD na Optical 1). U mnie nie ma z tym problemu nawet 10 letni syn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ergonomia mogłaby być lepsza ale to jak z każdym sprzętem, kwestia przyzwyczajenia, zdobycia wprawy i nawyków. Przesiadka z Magnata na inny sprzęt też byłaby bolesna, tak jak np z samochodami. W jednym włączasz światła z manetki kierunków, w innym po lewej stronie kierownicy na desce a jeszcze w innym jest auto-light.
Co do brzmienia to jest to wypadkowa całego systemu. Teraz z Monitor Audio też mam trochę wrażenie, że dźwięk jest trochę ciasny, mniej głęboki, skupiony na średnicy, z nutą płaskości nawet. Poprzednie klipsche grały bardzo dynamicznie, brzmienie wypełniało pomieszczenie, wręcz podłoga drżała. Klipsche miały coś czego brakuje anglikom, takiej energii, dźwięczności ale z brakami w średnicy. Za to MA grają dużo bardziej rozdzielczo, audiofilsko i teraz pytanie jak w takich warunkach ocenić MR 780? Potrafi zagrać i dynamicznie z V-ką i rozdzielczo. Dać mu dobre kolumny i powinien wymiatać.

Tylko pytanie, jakie to te dobre kolumny? Miałem zajawkę na Fyne 501, ale piszecie że szału nie ma a sporo trzeba dopłacić.
Mając w pamięci granie Klipschów myślę też o RP 6000. Wcześniej miałem zwykłą serię Reference i według wszelkich źródeł seria RP jest sporo lepsza od R. Kiedyś chętnie posłucham tych rp 6000, ciągnie wilka do lasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, S4Home napisał:

Jest wiele takich urządzeń. Ale jest masa klientów którzy wolą mieć all in one. Uwierz producent nie wprowadza czegoś na próbę, widzi że jest na to zapotrzebowanie.

14 godzin temu, Kraft napisał:

Najważniejsza jest nomenklatura, Za żadne skarby takiego urządzenia branża nie może nazwać AIO lub amplituner. Oto fragment opisu AIO Audiolab 6000A Play ze strony jednego ze sklepów:

Kurde teraz w domu mam Rega Brio ( zupełnie analogowy wzmacniacz, nawet ma oldskulowy Alps z silniczkiem), CA MinxXi (AIO) i Cyrusa 82DACQX ( takie coś pomiędzy bo „skażony” modułem DAC QX). Każdy gra inaczej i każdy cieszy. Chyba to jest ważne a czy to AIO czy nie...

Pytanie jak jest zrobione i czy ktoś nie poszedł na zbyt wiele kompromisów przy robocie.

i tak jak @MariuszZ pisze do zwykłego wzmacniacza można dołożyć Chromecast i jest AIO 😁 i jak to wtedy ugryźć 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Co racja to racja:) U mnie przy połączeniu malinki przez USB-B są problemy, np że Spotify Connect nie zawsze jest aktywny po przełączeniu źródła w Magnacie na USB-AUDIO. Chyba warto dodac HIFI-BERRY, aby mieć połączenie bezsesyjne.

1 godzinę temu, EnumaElish napisał:

Chyba trochę przesadzasz. Przesiadłem się z Denona, który miał dedykowane przyciski do wyboru źródła dźwięku i nie jest to dla mnie jakiś problem. Przecież wyświetlacz jasno pokazuje jakie jest aktualne żródło dźwięku. 

Jestem trochę perfekcjonistą i doceniam minimalizm. Lubię jak ktoś posiedział i pomyślał jak tu użytkownikowi uprościć korzystanie z urządzenia. Jak byłem dzieckiem to mnie "jarały" skomplikowane sprzęty z dużą ilością wejść. Teraz jak już się trochę zestarzałem to zacząłem doceniać podejście firmy APPLE mimo, że takie podejscie nas ogranicza.

 

Edytowano przez klavikort

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nic się nie dzieje w Magnatowym wątku więc trochę go odświeżę. Czytam sporo, jakie kolumny by w przyszłości sobie sprawić, ale z nudów poszedłem jeszcze inną drogą. Zmieniłem kable. Moje Bronze 6 i kabelki Chord Clearway trochę jasno mam wrażenie grają, czasem coś syknie na górze, czasem zbyt metalicznie jest. Po majowych odsłuchach w salonie zauważyłem, że mój zestaw w salonie i w domu gra sporo inaczej. W salonie były kable Chord Epic a ja mam sporo tańsze Clearway. Obczytałem się i nastawiłem się na Tellurium jako te, które powinny utemperować mi górę pasma i ogólnie poprawić brzmienie. Tydzień temu wróciłem do tematu i intensywnie zacząłem czytać i dużo – niekoniecznie na naszym forum – pozytywnych opinii zbierają kable Van Damme. Na angielskich forach jest sporo materiałów o nich. W Polsce mniej popularne, nawet trochę egzotyczne się wydają. Jest jednak kilka sklepów, które nimi handlują. Jest kilka serii: Black, Blue i np. VAN DAMME UP-LCOFC HI-FI czyli Ultra Pure OFC. Obczytałem się i tak trochę pod wpływem impulsu kupiłem sobie te ostatnie w grubości 4mm2. Bardzo chwalone i jednocześnie z kuriozalną ceną 25zł/mb. Duże obawy, bo to trochę jakby kupować parówki za 9zł /kg. Ale z drugiej strony pełno pozytywnych opinii, ludzie zmienili Chordy czy QED na te właśnie VanDammy i chwalą sobie. A chust, kupuję. Dzisiaj przyszły, grubaski trochę. Podłączam i… jest świetnie. Poprawa w każdym zakresie. Jak to jeden angol napisał, to tak jakby napić  się kawy w mglisty poranek. Rzeczywiście wszystko dostało energii, otworzyło się. Gdy sprzęt gra jasno ma się wrażenie płaskości. Każdy kiedyś dał gałkę Treble na maksa i wtedy wiadomo, brzmienie jest syczące i wypłaszcza się. To w przesadzie, ale gdy tak jak było u mnie z Chord Clearway całość była po jaśniejsze stronie mocy też miałem wrażenie delikatnej płaskości. Zmiana na VanDammy i wielki banan na buzi. Za tak śmieszne pieniądze tak wielka poprawa brzmienia. Sceptycznie byłem nastawiony, ale postanowiłem zaryzykować. Za 5m dałem 138zł z kurierem (ze szpuli kabel). Pomyślałem, że najwyżej wystawię to na olx-a za stówę i może komuś się przyda. Kabel zostaje u mnie a zdecydowanie w odstawkę idzie Clearway. Bałem się trochę, że będzie efekt jak z jakąś melodiką, że zamuli albo coś, a tu odwrotnie. Góra się osłodziła, ale nie wycieło jej. Jest taka jak powinna wreszcie być, talerze, trójkąty, syntezatory są wreszcie dźwięczne a wokale bez zbędnych sybilantów. Średnica dźwięczna, energiczniejsza, bas twardszy trochę. Jedne z najlepiej wydanych pieniędzy. Miałem kupić tellurium za kilka stów, ale ryzyko się opłaciło. Wreszcie pozbyłem się tej a’la płaskości wynikającej z trochę zbyt jasnego brzmienia i jest pięknie. Wszystko oczywiście słuchane na trzeźwo. Więcej już chyba nie wycisnę ze swojego sprzętu, chyba że z tych tańszych pomysłów, zmienię źródło. Zamiast chromecasta pomyślę o jakiejś malinie. Ale to w kolejnych miesiącach, póki co nie mam trochę czasu.

Wątek o Magnacie a jest o kablach. Żeby się nikt nie czepiał, kable podpięte do Magnata oczywiście : ).

A inni magnatowicze, jakie kable macie teraz w swoim systemie? Jak ktoś ma ochotę to niech podzieli się informacją.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Clearway to dobry kabel. Bardzo często wybierany co nie oznacza że idealny.

VanDomme to bardzo dobre kable. Super że go sprawdziłeś i Ci spasował. Chorda sprzedaż bez problemów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Wito76 napisał:

 

A inni magnatowicze, jakie kable macie teraz w swoim systemie? Jak ktoś ma ochotę to niech podzieli się informacją.

 

 

Ja używam Van Den Hul the Wind zastąpiłem nimi kimber 4pr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Długo używałem sam Kimbera 4PR

A jeszcze dłużej....... taniego Oehlbach . to był type 1008 chyba. Nie wiem chyba zmienili mu oznaczenie ostatnio. 2x2,5mm

Także PROCAB LS 25 i Melodika. Fioletowy był u mnie najkrócej.

Teraz testuje droższe kabelki, niekonicznie lepsze. ale nie przywiązuje się już konkretnie do żadnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Wito76 napisał:

Sorry, za ten mój przydługi opis o zakupie kabli ale cieszę się jak dziecko. Interes życia.

Nic ino cieszyć że podzieliłeś się takimi spostrzeżeniami to dobra wskazówka dla innych 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
23 godziny temu, Wito76 napisał:

Jest kilka serii: Black, Blue i np. VAN DAMME UP-LCOFC HI-FI czyli Ultra Pure OFC. Obczytałem się i tak trochę pod wpływem impulsu kupiłem sobie te ostatnie w grubości 4mm2.

Ale ktore to kupiłeś? Bo zainteresowany jestem :D chodzi o ultra pure ofc?

 

Edytowano przez Chyba Miro 84

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...