Skocz do zawartości

Audio Physic Classic 5 - Kraftest


Kraft

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 279
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Jestem już po zapowiadanym odsłuchu porównawczym Classic 5 i Lagune.

34146572_APC505.png.1c8ea33cc3236b4a39f48765728f8d6b.png

 

Utwory: The Alan Parsons Project "I Robot" i"Total Eclipse", Cohen "Slow" i "Nevermind", Maanam "Hamlet 1979" i "Chcę ci powiedzieć", Jopek "Przypływ, Odpływ, Oddech Czasu" i Kraftwerk "The Robots".

Przesłuchany cały pakiet, potem przepięcie kolumn, ustawienie następnych na tym samym miejscu i wyrównanie głośności szumem różowym szerokopasmowym oraz miernikiem w telefonie (na ile się dało wyregulować analogowym potencjometrem Marantza).

Wnioski. Obie konstrukcje grają w zaskakująco zbliżony sposób. Taki sam balans tonalny, lekkość grania, tak samo szeroka stereofonia, bardzo podobny, niedudniący bas, szczegółowość, dynamika itd. Classic wydają się jednak odrobinę bardziej zrelaksowane niż Lagune, które wychodzą z dźwiękiem nieco bardziej w kierunku słuchacza. Nie można jednak powiedzieć, że Classic grają relaksująco, a Lagune ofensywnie. Tylko jakbyśmy wyobrazili sobie suwak "Relaks-Ożywienie", to będzie on troszeczkę bardziej przesunięty w jedną lub w drugą stronę.

Czy zatem grają niemal identycznie. No (niestety) nie. Muzyka płynąca z Lagune jest, w zależności od nagrania, mniej lub więcej, ale bardziej namacalna. Nie znaczy to, że Classic 5 nie potrafią grać namacalnie. Tylko Lagune są w tym elemencie lepsze, co przekłada się na większy i częstszy banan na twarzy przy ich słuchaniu. Druga różnica. Lagune grają trochę bardziej gładko (nie wiem, czy to dobre słowo, ale nie znalazłem lepszego) . Ale jak to odczucie gładkości przełożyć na właściwości fizyczno-akustyczne, co to jest w istocie, to nie wiem. Trzecia różnica jest taka (jeśli w ogóle jest, bo do końca nie jestem tego pewien), że w Lagune nieco bardziej dają o sobie znać sybilanty.

Obie konstrukcje wpasowują się w mój gust. Wychodzi jednak, że Lagune są lepsze. Problem w tym, że są też prawie dwa razy droższe. Jak komuś podoba się takie granie, jakie prezentują te podłogówki, a ma do wydania tylko 6000 zł, to sprawa jest prosta. Jeśli jednak ten ktoś nie jest tak bardzo ograniczony budżetem, to ma problem. Warto dopłacić, czy nie warto?

 

 

 

 

Edytowano przez Kraft
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Świetne porównanie Kraft.

Zainteresowałem się Audio Phisics jak i Impuls Lagune. Wygląda na to, że mam kandydatów na przyszłe zastępstwo. 
 

PS: „Chcę Ci powiedzieć coś” to Kora a nie Maanam. A "Przypływ, Odpływ, Oddech Czasu" to bardziej Pat Metheny a nie AMJ - choć przy tym drugim to już się czepiam... ;)

Edytowano przez sonique
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, sonique napisał:

PS: „Chcę Ci powiedzieć coś” to Kora a nie Maanam. 

Mam go na płycie Maanam "Single".

Utwór został zarejestrowany w 1979 r. (lub trochę wcześniej) przez zespół, jeszcze pod nazwą Maanam Elektryczny Prysznic, w składzie Kora, Jackowski i Porter.

Edytowano przez Kraft
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Kraft napisał:

Mam go na płycie Maanam "Single".

Utwór został zarejestrowany w 1979 r. (lub trochę wcześniej) przez zespół, jeszcze pod nazwą Maanam Elektryczny Prysznic, w składzie Kora, Jackowski i Porter.

Później ukazał się na Kora, Złota Kolekcja. Twoje wydawnictwo dużo wcześniejsze. Ciekawe :)

Edytowano przez sonique
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

57 minut temu, Kraft napisał:

Wezmę SMSL Q5 PRO. Wszyscy na forum polecają, to chyba nareszcie skończą się docinki, że mam słaby wzmacniacz.

SMSL Q5 PRO akurat wypada bardzo miernie pod każdym względem w porównaniu do Twojego wzmacniacza. Wysoki poziom zniekształceń, max moc jedynie 26W@4Ohm i 15W@8ohm. Skoro on jest tak chwalony to Ty posiadasz Hi-End :) 

EDIT:
Jak chcesz przetestować z czymś porządnym w klasie D (i powszechnie dostępnym) to wypożycz końcówkę NADa C298.

Edytowano przez kukocz
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, kukocz napisał:

SMSL Q5 PRO akurat wypada bardzo miernie pod każdym względem w porównaniu do Twojego wzmacniacza. Wysoki poziom zniekształceń, max moc jedynie 26W@4Ohm i 15W@8ohm. Skoro on jest tak chwalony to Ty posiadasz Hi-End :) 

EDIT:
Jak chcesz przetestować z czymś porządnym w klasie D (i powszechnie dostępnym) to wypożycz końcówkę NADa C298.

Ty tak na serio? ;)

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, kacper.kaps napisał:

Ty tak na serio? ;)

Już potwierdziłeś, że inaczej patrzymy na pewne sprawy związane z audio, natomiast musiałbyś rozwinąć swoją uszczypliwość bo na tym forum bywają ludzie o szerokim przekroju poglądów i nie mam pewności w jakim kontekście odebrać Twój merytoryczny komentarz. :) 

Edytowano przez kukocz
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, kukocz napisał:

Już potwierdziłeś, że inaczej patrzymy na pewne sprawy związane z audio, natomiast musiałbyś rozwinąć swoją uszczypliwość bo na tym forum bywają ludzie o szerokim przekroju poglądów i nie mam pewności w jakim kontekście odebrać Twój merytoryczny komentarz. :) 

Nic wielce uszczypliwego. Kraft zwyczajnie ironizował :) 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Problem z tym, że aby zmienić Marantza PM8005 na coś wyraźnie lepszego to trzeba dużo głębiej sięgnąć do portfela.

Bo Marantz 8005 jak również jego następca to moim zdaniem wzmacniacz referencyjny wśród wzmacniaczy w okolicach 5tys. Tu nic lepszego się nie dostanie.

Nie bez kozery, gdy swego czasu wędrowałem po salonach HiFi w poszukiwaniu kolumn - początkowo jeszcze bez swojego wzmacniacza - w każdym z 5-ciu odwiedzonych słuchanie zaczynało się na „pewniaku” PM8006. Jako streamer zaś zawsze podłączali Cambridge Audio CXN (w jednym wypadku źródłem był ND8006). Wcale ich o to nie prosiłem, niczego też nie sugerowałem.

Czyżby przypadek?

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A ja bym poczytał recenzje Kraft-a na temat Lagun i Classic sprzegnietych w tescie porownawczym pm8006 vs smsl q5 pro.

Padła juz nawet informacja w innym temacie tu na forum, że Q5 nie jest tak zmulony jak Cyrus One!!!!! I że generalnie oscyluje pomiedzy yamaha a audiolab. Wiec kto wie????

A że Kraft potrafi opisac to i owo, mogło by być ciekawiej....

Co Ty na to @Kraft????? Może się skusisz???

Edytowano przez Chyba Miro 84
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Chyba Miro 84 napisał:

Padła juz nawet informacja w innym temacie tu na forum, że Q5 nie jest tak zmulony jak Cyrus One!!!!! I że generalnie oscyluje pomiedzy yamaha a audiolab. Wiec kto wie????

 

No i ta informacja mnie zabiła 😛. Myślałem, że mój Cyrus to całkiem fajny wzmak a tu taki klops. Chyba zaraz przeszukam aliexpress i zamówię tego smsla.

A tak na poważne to muszę gdzieś dorwać ten wzmacniacz i porównać go bezpośrednio z Cyrusem. Skoro wszyscy go chwalą, coś w nim musi być. 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Chyba Miro 84 napisał:

Padła juz nawet informacja w innym temacie tu na forum, że Q5 nie jest tak zmulony jak Cyrus One!!!!! I że generalnie oscyluje pomiedzy yamaha a audiolab. Wiec kto wie????

"Jeśli ktoś szuka dociązenia , zamulenia to nie ten kierunek i od razu może sobie odpuścić tą w 100 % brytyjską markę" - to o Cyrus One z innego forum.

Potwierdzam to nie jest zamulony wzmacniacz- Cyrus One. Chyba że cenowo w porównaniu z Q5

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czy chodzi o te znieksztalcenia skrośne? Bo jesli tak to (poszperałem nieco w sieci bo nie jestem elektronikiem), i znalazłem informacje ze obecnie dobrze zaprojektowany układ klasy AB jest wstanie wyeliminować najwieksza bolączkę tej klasy czyli w/w znieksztalcenia aplikujac rezystory lub diody wstepnie polaryzujace. 

Jak już pisałem nie znam sie ale od kiedy ktoś mi zwrócił uwagę że slucham zniekształceń skrośnych, postanowiłem nieco przygladac sie temu zjawisku. 

Sorki za OT.

Edytowano przez Chyba Miro 84
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czas na podsumowanie testu Classic 5

Porównanie względem kolumn z przedziału 5500-9000 zł. 

Wsad technologiczny - 7/10

Nieźle, ale... Przetworniki tylko dwa. Firmy przyzwoitej, ale raczej nierozpalającej audiofilskich fantazji. Plusik, że nie seryjne, lecz modyfikowane według koncepcji Audio Physica. Woofer z plecionki włókna szklanego, z oryginalnym korektorem fazy. Ładny z wyglądu. Ciekawie w środku. Nietypowo zrealizowane wytłumienie przestrzeni wokół woofera. Porządna zwrotnica na antywibracyjnym mocowaniu. I doświadczony konstruktor, mający niewątpliwy talent do strojenia kolumn.

Wzornictwo/wykonanie/detale - 9/10 

Wzornictwo proste, bez smaczków, ale z klasą. Kolumny są bardzo zgrabne, cieszące oko. Plus za naturalny fornir. Maskownica niestety na kołki, choć sprytnie umiejscowione. Dość wygodna w użyciu. Mi się te skromne z wyglądu kolumny bardzo spodobały. Mają audiofilski sznyt.

Balans tonalny - 10/10

Dla mnie idealny. Wszystko na swoim miejscu. Jest neutralnie, ale wcale nie nudno. 

Stereo - 8/10

Solidna. Przy dobrych nagraniach potrafią pokazać klasę i spowodować, że pomieszczenie znika. Oddanie efektów fazowych, wyjście z dźwiękiem do przodu, przyzwoite, ale bez fajerwerków. Poczucie namacalności chyba adekwatne do ceny kolumn. To jeszcze nie poziom hi-endowych cymesów. W sumie jednak nieźle,, z oderwaniem dźwięku od głośników, szerokim wyjściem na boki, precyzją.  

Bas - 9/10

Proporcjonalny. I to wbrew pozorom jest wielki komplement. W moim pomieszczeniu kolumny zupełnie niekłopotliwe pod tym względem. Niemal nie dające się sprowokować do dudnienia. Do tego bas jest szybki i potrafiący zejść nisko i z wystarczającą energią. Na odpowiednich utworach potrafi się nawet subwooferowo ścielić po podłodze. Zważywszy na umiarkowany rozmiar przetwornika i samych kolumn - szacunek za tak uniwersalne i efektowne zestrojenie. Aż 10 punktów nie dam, ale 9 w pełni zasłużone.

Wokale/średnica - 8/10 

Znowu solidne. Wszystko brzmi naturalnie, tak jak się tego spodziewamy. Trochę brakuje, żeby artyści zmaterializowali nam się w pomieszczeniu, ale po raz wtóry - jak na te pieniądze, to klasa. Wyjątkowej aury wokół wokalistów nie poczujemy, ale głosy brzmią przyjemnie, wyraźnie, z smaczkami. Sybilanty są, ale niedokuczliwe. Brzmienie gitar czy dęciaków nie jeży włosków na rękach, ale przyczepić się też nie ma do czego. Jest precyzyjnie, dźwięcznie, muzykalnie.

Wysokie/detaliczność - 8/10

Precyzyjne, detaliczne, ale bez napinki na zaprezentowanie absolutnie wszystkiego. Żywe, ale nienatarczywe. Ogólnie bardzo dobrze zbalansowane. Mikrodynamika standardowa. Bardzo ładne brzmienie talerzy perkusyjnych. Jakbym nie widział, że gra kopułka tekstylna, to w ciemno obstawiałbym metalową (choć w metaliczność wcale nie popada). Przejrzystość, wgląd w nagranie, oddanie mikrosmaczków dobre, ale oczywiście mogłoby być jeszcze lepsze. Znowu - jeszcze nie ta półka.

Muzykalność/komfort odsłuchu - 10/10

I dochodzimy do sedna. Classiców po prostu chce się słuchać.  Grają radośnie i bez przymulania. Nie nudzą, ale też i nie męczą przy długim odsłuchu. Dostarczają w odpowiednich dawkach wszystkich składników potrzebnych do cieszenia się muzyką. Niby nic wielkiego, a jednak nie wszystkie kolumny to potrafią. Zero problemów - dużo frajdy. Tylko miłośnicy jakiś czarów na średnicy, dodatkowych klimatów mogą być nie do końca usatysfakcjonowani. Bez magi, ale z przyjemnością. 


Mi się Classic 5 bardzo spodobały. Miałem spore oczekiwania rozbudzone renomą marki i nie zawiodłem się. Niby małe i niepozorne, ale nie czuć tego w ich grze. Grają pełnym pasmem i z rozmachem. Bardzo mocny kandydat do odsłuchu, jeśli szukacie kolumn w okolicach 6000 zł i nie macie do nagłośnienia wielkiego salonu. Cena jeszcze znośna, a dźwięk już audiofilski. Jeszcze nie taki żeby wyciskać łzy z oczu, ale pamiętajmy, że to sam początek portfolio Audio Physica. Za pełne doświadczenie muzycznej nirwany trzeba wysupłać więcej. Taki bezwzględny jest ten świat audio.

 

Edytowano przez Kraft
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pozwoliłem sobie podliczyć punkty. W związku z tym matematyczny ranking kolumn biorących udział w Kraftestach wygląda na razie tak:

Impuls Audio Lagune: 72/80
Audio Physic Classic 5: 69/80
Opera Grand Mezza 2012: 68/80
KEF Q750: 66/80
Bowers & Wilkins 603: 64/80
Fyne Audio F501: 62/80

Edytowano przez Wojtek M
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.




×
×
  • Utwórz nowe...