Skocz do zawartości

The Audio Critic - krytyka współczesnego rynku audio


Kraft

Recommended Posts

30 minut temu, Melo-man napisał:

Wyzwaniem dla systemu nie są proste aranżacje jakich jest pełno na YT, ale np. muzyka klasyczna (symfoniczna) czy też właśnie muzyka rockowa.

Prawie nie słucham klasyki i rocka (a także klasyki rocka), więc chyba mogę sobie gonienie króliczka odpuścić. Człowiek wstaje rano i od razu dobra wiadomość.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

44 minuty temu, Kraft napisał:

Prawie nie słucham klasyki i rocka (a także klasyki rocka), więc chyba mogę sobie gonienie króliczka odpuścić. Człowiek wstaje rano i od razu dobra wiadomość.

Nie rozumiem. Przecież po pierwsze nikomu nie narzucam czego ma słuchać. Po drugie - jeżeli system zagra dobrze muzykę klasyczną i rocka, to zagra już wszystko dobrze. Wiem - uproszczenie, ale się sprawdza... 😉

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, Melo-man napisał:

Nie rozumiem. Przecież po pierwsze nikomu nie narzucam czego ma słuchać. Po drugie - jeżeli system zagra dobrze muzykę klasyczną i rocka, to zagra już wszystko dobrze. Wiem - uproszczenie, ale się sprawdza... 😉

W muzyce klasycznej paradoksalnie ciężko odwzorować jej naturalnie wysoki DR i szybkie, duże zmiany głośności. U mnie pierwszy wzmacniacz który nadążał z dynamiką to był Atoll 100, pewnie ze względu na monstrualne zasilanie (2 trafa). Nie mówię już o natłoku dźwięków i chaosie przy dużych składach. W rocku/metalu z kolei ciężko moim zdaniem oddać ładne brzmienia gitar, no i podobnie jak w klasyce, często się wszystko zlewa w papkę na słabym sprzęcie. Paradoksalnie audiofilskie kanony (tzw plumki 😉) grają dobrze na każdym sprzęcie ku uciesze audiofili (mój sprzęt jest super, tylko do metalu się nie nadaje, fuj ale tam niski DR i kiepskie realizacje , więc on za bardzo obnaża to kiepskie 😂

Słabości sprzętu obnaża klasyka i metal/rock 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Kraft napisał:

Nie pisałem ironicznie. Przyjmuję Twój wpis za dobrą monetę. 

Przepraszam. Źle Cię zrozumiałem.
Wracając do moich dygresji. Sprawa jest niby skomplikowana, ale tak naprawdę prosta. Niektóre płyty na poprzednich systemach nie grały bo nie było wystarczającej analityczności. Te płyty zaczęły grać, kiedy ta analityczność się pojawiła. Po termin analityczność można w zasadzie wpisać wszystko - dynamikę, melodyjność, wypełnienie, przestrzenność, naturalność itp.

5 godzin temu, marcinmarcin napisał:

Słabości sprzętu obnaża klasyka i metal/rock 

Na pierwszym Technicsie dobrze grały mi płyty jak "Bring 'em all in" Mike Scotta, gdzie jest tylko jego wokal i gitara akustyczna.  Tam nawet nie za bardzo byłoby bas ocenić. 😛

5 godzin temu, marcinmarcin napisał:

Paradoksalnie audiofilskie kanony (tzw plumki 😉) grają dobrze na każdym sprzęcie ku uciesze audiofili (mój sprzęt jest super, tylko do metalu się nie nadaje, fuj ale tam niski DR i kiepskie realizacje , więc on za bardzo obnaża to kiepskie 😂

Tutaj myślę bardzo podobnie. W mojej ocenie zwalanie winy na jakość nagrań to zwykłe tłumaczenie z wad systemu, który się posiada. Ale to naturalnie. Tacy jesteśmy. Trudno nam się pogodzić, że to coś u nas jest nie tak. Lepiej winy szukać gdzie indziej.

Niejaki Pan Pacuła wielokrotnie wspominał, że płyty rockowe są źle nagrane. Wszyscy mogą spojrzeć na system jaki posiada, ale też i na jego warunki odsłuchowe. Jego systemu w jego warunkach nie słyszałem, ale jeżeli ktoś stawia taką tezę, to należy się jednak zastanowić się - jaka jest geneza takiej opinii, bo na pewno nie wynika z płyt rockowych, zwłaszcza tych nagrywanych w latach 80-tych czy 90-tych. 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przez analityczność rozumie się zwykle możliwość dokładnej analizy nagrania. Takie analityczne brzmienie często jest utożsamiane z niezbyt muzykalnym i jak to określasz melodyjnym. Z tego względu analityczny sprzęt studyjny często niezbyt dobrze nadaje się do słuchania muzyki dla przyjemności.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W utworze "Daniel Castro - I'll Play The Blues For You" mamy swietny zwarty bas, uderzenia w talerze z zarysowanym pogłosem i mocnym sugestywnym wokalem okraszony bardzo melodyjnymi rifami gitary... jednak jest coś jeszcze. W tle harmoni dodaje organy hamonda. Jest muzykalnie ale również bez trudu mozna rozkoszować sie tymi zmianami melodyjnymi organ mimo iż sa na planoe dalszym. Czy to można "podciągnąć" pod analityczne granie? Niby tak bo wszystko podane jest na "tacy" a mimo to "zszywa" się wspólnie tworząc niebywały spektakl. Magia? Hmm... dla mnie jak najbardziej :)

 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dnia 27.11.2021 o 08:20, Melo-man napisał:

. Aż udało się złożyć system, na którym praktycznie każdej płyty da się słuchać w sposób akceptowalny. Nie oznacza to, że każda płyta zabrzmi REFERENCYJNIE, CUDOWNIE, ale na tyle dobrze, że nie ma problemu z jej odsłuchem.

Dobrze że to dodałeś. Ale pozwól, że jako menda forumowa, przyczepię się do sformułowania 

 

Dnia 27.11.2021 o 08:20, Melo-man napisał:

sposób akceptowalny.

Po pierwsze, każdy ma inny próg akceptacji i tym samym może okazać się że niestety nawet ten fajny system który gra 95% realizacji w sposób dobry i akceptowalny nie zagra tych 5% w sposób akceptowalny dla mnie. Co nie oznacza że ty nie zaakceptujesz bo lubisz zespół, bo cokolwiek. Jesteśmy na szczęście inni. 

Po drugie "akceptacja" nie powoduje że nie widzimy wad (które mogą być tylko wadami DLA NAS - bo zamysł realizatora mógł być dokładnie taki właśnie- tego nie wiemy)

 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Fafniak napisał:

Po pierwsze, każdy ma inny próg akceptacji i tym samym może okazać się że niestety nawet ten fajny system który gra 95% realizacji w sposób dobry i akceptowalny nie zagra tych 5% w sposób akceptowalny dla mnie. Co nie oznacza że ty nie zaakceptujesz bo lubisz zespół, bo cokolwiek. Jesteśmy na szczęście inni. 

Po drugie "akceptacja" nie powoduje że nie widzimy wad (które mogą być tylko wadami DLA NAS - bo zamysł realizatora mógł być dokładnie taki właśnie- tego nie wiemy)

 

Oczywiście - pisałem o tym, również tutaj, że każdy inaczej stawia poprzeczkę.

Wady będzie miał każdy system. Tak mi się przynajmniej wydaje, bo nie użytkowałem systemów za milion i więcej.

Ale wiem jedno. Im lepszy system tym więcej płyt gra lepiej. Nie odwrotnie.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Melo-man napisał:

Oczywiście - pisałem o tym, również tutaj, że każdy inaczej stawia poprzeczkę.

Wady będzie miał każdy system. Tak mi się przynajmniej wydaje, bo nie użytkowałem systemów za milion i więcej.

Ale wiem jedno. Im lepszy system tym więcej płyt gra lepiej. Nie odwrotnie.

Stąd najczęściej wynikają różnice w odczuciach użytkowników sprzętu. To co dla jednego jest sufitem, dla drugiego podłogą. Zgadzam się w 100% że im lepszy system, odpowiednio zestawiony, tym więcej gatunków brzmi dobrze lub bardzo dobrze 😊

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Melo-man napisał:

Im lepszy system tym więcej płyt gra lepiej. Nie odwrotnie.

To po za sporem. Skoro lepszy system to taki, który lepiej odtwarza nagrania, to na lepszym systemie nagrania muszą brzmieć lepiej. Nie ma innej możliwości. Logicznie to samospełniająca się przepowiednia;)

Edytowano przez Kraft
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To czemu wszyscy recenzenci piszą, że słabsze nagrania przyjemniej i zwyczajnie ładniej zabrzmią na systemach, które nie idą w kierunku wysokiej  precyzji, neutralności, rozdzielczości? Przecież to też jest logiczne wytłumaczenie... 

Czemu na precyzyjnych, rozdzielczych paczkach PMC czy Audiovectorach zgrzytałem zębami przy słuchaniu niektórych płyt (było za sucho, za twardo, za szkieletowo, za ostro) a na paczkach stawiających na wypełnienie, nasycenie, gładkość, miękkość jak Dali czy Dynaudio każde nagranie gra mniej lub bardziej ale jednak zawsze strawnie, przyjemnie? Czy to oznacza, że Dali i Dynaudio to lepsze głośniki niż bardziej rozdzielcze i dynamiczne Audiovectory czy PMC? 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przed chwilą, kaczadupa napisał:

Inaczej, dobre realizacje najlepiej zabrzmią na Audiovector i PMC a gorsze lepiej zabrzmią na Dynaudio i Dali. Co lepsze? 

A że jeszcze teraz większość z nas leci na strimingu to robi się jeszcze ciekawej co wybrać... 

Przed chwilą, seba3002 napisał:

ATC 😝

No nie, góra naszych ATC nie jest mistrzostwem świata, chyba się zgodzisz? 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, kaczadupa napisał:

Inaczej, dobre realizacje najlepiej zabrzmią na Audiovector i PMC a gorsze lepiej zabrzmią na Dynaudio i Dali. Co lepsze? 

Nie ma tak prosto. To wszystko jest uznaniowe. Skąd mamy wiedzieć, że to dobra realizacja, skoro zabrzmiała słabo (na jednych kolumnach). A czemu nazywać słabą tę, która brzmi dobrze (na innych). To tylko zabawa słowami, dlatego proponuję nie przywiązywać się tak do swoich sądów.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...