Skocz do zawartości

Boski napar czyli nasza ulubiona kawa


Asia

Recommended Posts

To brawo!

Ja tylko raz w życiu piłem dobre espresso, spod ręki Świdra w Coffedesk na Bajkowym, gdy byłem w Kołobrzegu. 

Była to Kolumbia sezonowa kawka, nawet później za 2÷3 miesiące, również Świder za ladą, ale już na ten czas z innych ziarenek, tak dobrze nie było. 

Fajnie wspominam ten pierwszy raz w Coffedesk, Świder zobaczył, że siorbię kawę z łyżeczki, zawołał mnie i zaproponował cuppingową łyżeczkę. 

Od tamtej pory piję kawę tylko z takiej (srebrzonej) w pracy stalówka 😁

Pzdr

 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest to najlepsze espresso jakie można zamówić, ale na pewno niezłe w porównaniu do tego co zdarzyło mi się pić w różnych miejscach, w różnych krajach.

Jak gdzieś idę, do lokalu, to instynktownie zerkam na ekspres i młynek - czego mogę się spodziewać.

W Polsce znakomite espresso piłem w dwóch miejscach, niestety nie potrafię przypomnieć sobie nazw. W jednym podawano espresso z kawy Mauro. Mieszanka, ale dobra, lekko orzechowa.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A ja wielokrotnie piłem w Polsce bardzo dobre espresso, co więcej nawet w domu zdarzy mi się całkiem niezłe przygotować ;) Przy okazji rzuciłem okiem na zeszłoroczny wpis @sonique, o którym była wcześniej mowa. I uważam, że kolega dodał do ristretto i espresso zbyt dużo wody. To pierwsze powinno raczej mieć 15-20 ml, zaś caffe 25-30. Przy 50 ml to już mamy lungo, z rzeczywiście znacznie większą ilością kofeiny.

Edytowano przez maxredaktor
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Highlander_now napisał:

W jednym podawano espresso z kawy Mauro. Mieszanka, ale dobra, lekko orzechowa.

Zbieg okoliczności? Jedyne espresso pite w lokalu po którym wykrzyknąłem „wow” i poprosiłem kelnera o zdradzenie marki kawy to właśnie te z kawy Mauro. A było to we Wrocławiu w niczego nie obiecującym miejscu…

Edytowano przez sonique
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dnia 22.03.2023 o 16:01, sonique napisał:

Zbieg okoliczności? Jedyne espresso pite w lokalu po którym wykrzyknąłem „wow” i poprosiłem kelnera o zdradzenie marki kawy to właśnie te z kawy Mauro. A było to we Wrocławiu w niczego nie obiecującym miejscu…

To Mauro było inne, dlatego zwróciło moją uwagę, choć nie było najlepszym. Najlepsze espresso piłem w Pałacu Łagów koło Zgorzelca. Tak pachnącego i bezbłędnego w smaku do ostatniej kropli nie piłem jak dotąd nigdy w Polsce czy we Włoszech.

To Mauro to chyba było w Opolu w jakiejś włoskiej restauracji .

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, maxredaktor napisał:

@Highlander_now może opolska La Finestra? W zeszłym miesiącu byłem po raz pierwszy w Opolu, właśnie w tamtej restauracji, i mieli bardzo dobre espresso, muszę przyznać. Choć włoskich knajpek pewnie tam trochę jest.

Pogrzebałem i znalazłem. Była to "Trattoria Antica". Rozpoznałem ekspres obok którego się przechodzi do sali.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 weeks later...

Kupiłem na święta kawę Mauro de Luxe. No niestety, ale to już nie jest to. Po pierwsze zmieniło się opakowanie, nie jest już to równomiernie pomarańczowe. Po drugie ziarna są nierówno palone, niektóre przepalone zbyt mocno, jakby chciano ukryć w wypaleniu ich kiepską jakość. Kawa jest mieszanką, ale widać to zbyt bardzo.

Generalnie więcej nie kupię.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To zawsze była bardzo dobra kawa. Dałbym jej drugą szansę. Zmiana szaty graficznej opakowania to kiepski pomysł moim zdaniem. Gdybyś nie napisał, sądziłbym, że to inna kawa. Zawsze kupowałem ją „oczami” bez zapamiętywania jej nazwy. Szkoda gdyby wypadła z listy lubionych.

Edytowano przez sonique
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dobra, lepsza od obecnej Mauro de Luxe, była kawa z Blue Orca Caffee i nazywała się po prostu "India" 100% Arabica.

obraz.png.44492f27bb45ad80e2ad683c01a729d2.png

Teraz niestety jej też nie ma. Poczekam, może znowu się pojawi. Parzona w 90 st. C nie wykazywała śladu goryczy czy kwasowości.

Wracając do Mauro to ta którą kupiłem pozbawiona jest tego charakterystycznego smaczku. To nie ta kawa co kiedyś. Przez dłuższy czas w ogóle jej nie było na rynku. Może coś się pozmieniało w procesie produkcji?

Edytowano przez Highlander_now
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...