Skocz do zawartości

Hegel H95 - moje przemyślenia i wrażenia z odsłuchu po kilku tygodniach


Recommended Posts

Napisano

Nie wiem na ile inaczej gra Hegel 95 od H90, którego miałem u siebie (podejrzewam, że grają identycznie, ewentualnie H95 jest jeszcze bardziej suchy na średni), ale średnica  H90 a Trigona Exxceed to jednak - dla mnie - dwa różne światy. Na Heglu nigdy ale to nigdy nie angażowała, nie czułem żadnych emocji, średnica wręcz odfiltrowana z muzycznego piękna. Słuchałem Hegla tylko z Dynaudio X14 a one raczej do suchych, konturowych, precyzyjnie grających paczek nie należą więc powinny być idealnym partnerem dla bezdusznych wokali Henia, a jednak nawet Dynaudio to było za mało. Za to same wysokie tony to duża klasa, niesamowita lotność, lekkość, powietrze ale wszystko to  xxxx, gdy średnica jest ale jej ni ma... Oczywiście trzeba pamiętać o cenie H95 i porównywać go z piecykami w jego cenie a nie wzmacniaczami trzykrotnie droższymi. 

Wojtku, nie uważasz, że średnica Hegla ma w sobie tyle piękna co wysokie tony z podstawej serii paczek od ATC? ;)

 

Napisano

Z tą średnicą to jest bardzo różnie. Przyznam szczerze, że nadal jej nie do końca rozgryzłem. Czasami potrafi zaczarować, czasami totalnie odpycha, czasami jest nijaka, po prostu jest, nie ma żadnej barwy i jest wręcz obojętna. Wszystko zależy od utworu. Nadal się z tym nie oswoiłem. Traktuję ten wzmacniacz jako pewnego rodzaju ciekawostkę i coś nowego w mojej skromnej audio przygodzie. W zasadzie nie powinienem go nazywać "następcą" Audiolaba.

Eh, gdyby tak się dało wziąć górę Hegla i dorzucić więcej nasycenia i troszkę czarów na średni... :)

Napisano (edytowany)
9 godzin temu, lpomis napisał:

Eh, gdyby tak się dało wziąć górę Hegla

Powiem Ci, że parę lat temu mój Kolega z forum, który słuchał głównie rocka po wielu, wielu różnych wzmacniaczach kupił w końcu Hegla H80 i... właśnie przez wysokie tony też go ostatecznie sprzedał bo twierdził, że blachy nie mają ciężaru, góra jest właśnie za zwiewna, za lekka, za delikatna. Walczył z tym Heglem różnymi kablami ale się poddał. Dzisiaj znając brzmienie Naim-a poleciłbym mu właśnie taki wzmacniacz ale on już wtedy był po testach Naima i twierdził, że Naim jest przygaszony na samej górze, bez blasku. Pokazuje to tylko jak ciężko jest znaleźć "ideał" .... Może jest nim mój Cyrus? ;) A może jest tak jak to powiedziała Żona Kolegi audiofila widząc nasze poczynania - wy zamiast cieszyć się tym co gra ładnie tylko nasłuchujecie i szukacie wad w brzmieniu. Ciężko się z tym nie zgodzić.

Edytowano przez kaczadupa
Napisano
7 godzin temu, kaczadupa napisał:

 A może jest tak jak to powiedziała Żona Kolegi audiofila widząc nasze poczynania - wy zamiast cieszyć się tym co gra ładnie tylko nasłuchujecie i szukacie wad w brzmieniu. Ciężko się z tym nie zgodzić.

Mądra z praktycznym podejściem do życia kobieta. Czytając forum to chyba czasem sami się nakręcamy.

  • 2 months later...
Napisano

Poheglowałem sobie ostatnio. Do porównania z moim H95 miałem jeszcze przez kilka dni model H120 i H190. Audio choroba domagała się więcej i lepiej. Na szczęście zwyciężył (chyba) zdrowy rozsądek i zostałem przy podstawowym modelu Heńka, czyli H95. Dlaczego? Bardzo w skrócie:

H95 vs H120: Naprawdę usłyszeć różnicę między jednym a drugim było mi niezwykle ciężko. Wzmacniacze te różnią niuanse. Nie chcę tutaj pisać co mi się wydaje, że było lepiej, a co gorzej bo to totalnie bez sensu. Nie czuję się na tyle dobry w te klocki żeby wyłapać przewagę w brzmieniu jednego lub drugiego. Jeśli chodzi o wygląd to H120 ma już solidny metalowy panel przedni, świetnie wykonany metalowy pilot umożliwiający przy okazji ustawienie kilku bajerów we wzmacniaczu jak np. głośność startową czy limit głośności. Posiada też kilka dodatkowych bajerów sieciowych i możliwe wykończenie w białym kolorze. Cena oczywiście odpowiednio wyższa.

H95 vs H190: Tutaj sprawa jest już dużo bardziej złożona. Ogólny charakter grania jest dość podobny i czuć, że jedno i drugie to Hegel. H190 oferuje większe wypełnienie w szczególności środka pasma. Czuć, że dzieje się więcej. Wyższa średnica bardziej daje o sobie znać. Wysokie tony są bardziej otwarte i mocniej zarysowane, talerze perkusji mają większą masę. Ale to właśnie ta napowietrzona i wygładzona góra H95 rozkochała mnie w sobie. H190 grał dla mnie za mocno w wysokich partiach, a na dłuższą metę bywał nieco męczący. Moje kolumny jednak delikatnie idą w stronę jasności więc podejrzewam, że gdy dobrze sparujemy ten wzmacniacz to będzie wymiatał. Jak widać, H190 ze względu na to nie można nazwać już tak bardzo uniwersalnym jak niższe modele. Widać tutaj, że nowsze modele producenta jak H95 czy H120 zmieniły nieco kierunek w stronę delikatnego złagodzenia, muzykalności. Odnośnie wykonania: 20kg solidnego piecura i potężne transformatory robią wrażenie. Pilot i funkcjonalność sieciowa - podobnie jak w H120 czyli bardzo dobrze.

No i tak to się kręci. Na razie nie szukam dalej i oszukuję się, że cieszę się muzyką :D

h95 h120 6000a dc block.jpg

h95 h190.jpg

Napisano
11 godzin temu, lpomis napisał:

Poheglowałem sobie ostatnio

Jak ten Audiolab ze zdjęcia wypada na tle Hegli? 

Rozwalcowany? 

Widzę w kącie DC bloker Audiolaba. Jakieś pozytywy z użycia są? 

Pozdrawiam. 

Napisano
12 godzin temu, lpomis napisał:

H190 grał dla mnie za mocno w wysokich partiach, a na dłuższą metę bywał nieco męczący. Moje kolumny jednak delikatnie idą w stronę jasności więc podejrzewam, że gdy dobrze sparujemy ten wzmacniacz to będzie wymiatał.

O tak.

Napisano

@lpomis przyznam , że nie byłem fanem Hegla. Słuchałem niższych modeli i jak dla mnie zawsze było za dużo tranzystora w tranzystorze :) Nie nazwał bym tego grania suchością , jak dla mnie jest to taki przekaz bez emocji , na zasadzie gram ...bo muszę :)

Nasze spotkanie w Warszawie pokazało mi , że ten przekaz może być wartościowy , wszystko zależy z jakimi kolumnami zepniemy wzmacniacz. Hegel zagrał bardzo dobrze uwidoczniając charakterystykę kolumn , taka właściwość jest cenna , nie ufam sprzętom ,które ze wszystkim grają dobrze. A , że wymaga z naszej strony wysiłku doboru kolumn , to nikt wszak nie obiecywał ....

Napisano
43 minuty temu, tomek4446 napisał:

Nie nazwał bym tego grania suchością , jak dla mnie jest to taki przekaz bez emocji , na zasadzie gram ...bo muszę :)

A czy czasami nie powinno tak właśnie być? Nie wiem, nie mi to oceniać, ale często spotykam się z podobnymi opiniami, że jakiś wzmacniacz nie "porywa", lub coś w tym stylu. Czy jest gdzieś napisane, że ma "porywać"? To jest chyba trochę takie myślenie życzeniowe, żeby nie było zbyt "nudno".

Raczej muzyka powinna nas porwać.

Napisano (edytowany)
3 godziny temu, MariuszZ napisał:

Jak ten Audiolab ze zdjęcia wypada na tle Hegli? 

Rozwalcowany? 

Widzę w kącie DC bloker Audiolaba. Jakieś pozytywy z użycia są? 

Pod względem precyzji, neutralności, kontroli basu, jakości wysokich tonów i tworzenia tej przestrzeni która potrafią tworzyć Hegle odstaje. Przełączasz wzmacniacze i po prostu czujesz od razu, że to spora różnica klas. Audiolab z kolei gra bardziej do przodu, wypycha mocniej wokal, potrafi zagrać np. starszego rocka z większym pazurem i wykopem. Uważam więc, że to nadal fajny piecyk jak za takie pieniądze. Funkcjonalny, z przyzwoitym przetwornikiem C/A.

Jeśli chodzi natomiast o DC blockera. Nie chciało mi się zbytnio wierzyć w takie czary mary, ale jednak. Ta skrzyneczka potrafi sporo zdziałać! I wcale nie trzeba się zbytnio wsłuchiwać bo zmiany odczuwalne są praktycznie od razu. Wzmacniacz zdecydowanie gra równiej, nie szarżuje tak mocno, nie wzbudza się. Na basie dochodzi nieco lepsza kontrola. I NAJWAŻNIEJSZE - dzięki skrzyneczce mogłem w końcu powiedzieć brumiącemu transformatorowi PAPA :) Ten gadżet powinien być w zestawie ;)

2 godziny temu, tomek4446 napisał:

wszystko zależy z jakimi kolumnami zepniemy wzmacniacz. Hegel zagrał bardzo dobrze uwidoczniając charakterystykę kolumn

Dzięki za miłe słowa. Tak, to prawda co piszesz. Hegel jest faktycznie dość przezroczysty i pozwala pokazać się kolumnom jakie są naprawdę. To nie jest tak, że nie dodaje nic od siebie tu i ówdzie, ale ze wzmacniaczy które słyszałem jest wg mnie zdecydowanie wśród tych najmniej ingerujących w brzmienie.

Edytowano przez lpomis
Napisano
12 minut temu, lpomis napisał:

Ten gadżet powinien być w zestawie ;)

Obowiązkowo. Mój Audiolab też burczał. Nie było to coś co spędzało mi sen z powiek, bo w miejscu siedzenia nie było słychać ale gdzieś z tyłu głowy przeszkadzało mimo wszystko. 

Napisano
Dnia 8.11.2021 o 13:55, lpomis napisał:

Jeśli chodzi natomiast o DC blockera. Nie chciało mi się zbytnio wierzyć w takie czary mary, ale jednak. Ta skrzyneczka potrafi sporo zdziałać! I wcale nie trzeba się zbytnio wsłuchiwać bo zmiany odczuwalne są praktycznie od razu. Wzmacniacz zdecydowanie gra równiej, nie szarżuje tak mocno, nie wzbudza się. Na basie dochodzi nieco lepsza kontrola. I NAJWAŻNIEJSZE - dzięki skrzyneczce mogłem w końcu powiedzieć brumiącemu transformatorowi PAPA :) Ten gadżet powinien być w zestawie ;)

A powiedz mi czy ta skrzyneczka to to brumienie zlikwidowała od razu czy trzeba było czekać? Podłączyłem jakieś 2h temu i póki co jak brumiło ta brumi 🙁

Napisano
4 minuty temu, lpomis napisał:

@slaw0001 - od razu. Podłączyłem i już przy pierwszym włączeniu Audiolaba zamiast solidnego, soczystego BRRRRRRRRRUUUUUUUUUUM usłyszalem jakieś ledwo słyszalne cuś. A pod jaki wzmacniacz podłączyłeś tego DC Blockera?

Nuprime AMG STA. No niestety na mój problem nie działa.

 

Napisano

 

5 minut temu, slaw0001 napisał:

Nuprime AMG STA

Kurczę, to te nuprajmy też brumią? Nie wiedziałem. Miałem u siebie STA-9 i DAC-9 i były cichutkie. Nie wiem czy taki kondycjoner może mieć zastosowanie w D klasowych piecykach. Musiałby się wypowiedzieć ktoś bardziej obeznany w takich tematach…

Napisano
51 minut temu, lpomis napisał:

Kurczę, to te nuprajmy też brumią?

Pierwszy testowy nie brumił. Ten już tak. W AMG jest klasyczny transformator toroidalny. Się mi trafił. Na szczęście nie jest bardzo uciażliwy. Gorsza jest sama świadomość niż hałas 🤪

Napisano

Ja mam ten tani z Olx. Z Nad C372 działał, brumienie sporo zredukował. Z Pioneer Lx81 niestety nie działał. Podłączyłem więc go pod komputer stacjonarny i Pionek trochę mniej warczy.

  • 3 weeks later...
Napisano

Zachęcony gorącą dyskusją w wątku założonym przez kolegę @Krafta na temat brzmienia wzmacniaczy postanowiłem na własnej, średnio audiofilskie skórze przekonać się jak duże i czy w ogóle słyszalne są te różnice. Jako że kilka wzmacniaczy miałem już w swoim domowym zaciszu to zdaje sobie sprawę z różnic w "brzmieniu" różnych wzmacniaczy ale żeby nie być gołosłownym postanowiłem wypożyczyć jakiś klocek i porównać go 1:1 z moim wzmacniaczem. Udałem się wiec do lubelskiego top hifi i wypożyczałem opisywanego w tym wątku hegla.

Klocek bardzo przyzwoicie wykonany, solidny, jak pisał Wojtek, nie rzuca się w oczy plastikowy front. Synkowi najbardziej podoba się wyświetlacz 🙂

Jeśli chodzi o brzmienie... podłączyłem i ... kurczę, nie słyszę różnicy 😝 między nim a marantzem. Ale że jestem uparty, nie dałem za wygraną i zacząłem w głowie analizować każde z pasm. 

I tak - bas. Wydaje się, że jest on odrobinę mniejszej wagi niż ten z marantza ale według mnie to podobne brzmienie, dobrze różnicowane, krótkie i zwinne. Takie jak lubię. 

Średnica - tutaj chyba występują największe różnice. Ta prezentowana przez hegla wydaje mi się bardziej klarowna, rozdzielcza, chirurgiczna, elementy są bardziej odseparowane (?). Może się to podobać jednym, inni mogą uznać to za wadę. Moim zdaniem w stosunku do marantza jest ona mniej gęsta. I być może (ale tylko być może)- wokal jest odrobinkę wycofany, ciut, ciut🙂).

Góra - to chyba atut hegla. Rozdzielczość i precyzja. Przy tym nie jest to przejaskrawione. 

I teraz najważniejsze - wszystkie te różnice są wg mnie, mało wprawionego audiofila bardzo subtelne. To nie są różnice, które miażdżą. Gdybym miał wybrać jeden z tych wzmacniaczy, zakładając że ki pearl lite to odpowiednik dzisiejszego 8006, nie potrafiłbym dokonać takiego wyboru. Grają inaczej, ale nie są to - powtórzę jeszcze raz - kolosalne różnice dla mało wprawionego ucha. Marantz 8006 i hegel h95 to podobna półka cenowa i tylko indywidualne preferencje mogą zdecydować o wyborze. A ja, jako że za mojego staruszka zapłaciłem ponad połowę mniej niż za pięknisia hegla a ze starcia z nim wyszedł obronną ręką, zostaję z Japończykiem. 

Ps. Jako że spodobała mi się zabawa w "znajdź różnice" we wzmacniaczach, chyba będę kontynuował tę zabawę 😝

Napisano
1 godzinę temu, seba3002 napisał:

Ps. Jako że spodobała mi się zabawa w "znajdź różnice" we wzmacniaczach, chyba będę kontynuował tę zabawę 😝

Sprawdzaj i dziel się wrażeniami. Słuchałem tego Hegla niedawno i widzisz, miałem bardzo podobne odczucia. Wzmacniacze robią zmianę, nie tak wielką jak kolumny, ale gra jest warta świeczki. Ja też mam zamiar jeszcze kilku posłuchać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...