Skocz do zawartości

The Audio Critic - krytyka współczesnego rynku audio


Kraft

Recommended Posts

1 godzinę temu, MariuszZ napisał:

Zwróć uwagę, że THD+N na poziomie - 120dB ma tylko top DACków. Większość to przedział od - 90dB do - 110dB

Topping D90SE, SMSL M400, Octo Research DAC8 Pro, SMS SU-9, Gustard X16 MQA, Loxjie D50, Topping D90, Topping D70s MQA, Topping D30 Pro, Soncoz SGD1, Topping DX7 Pro, Sabaj D5, Topping D10b, SMSL Sanskrit 10th MK2, RME ADI-2 FS DAC V2, Soncoz LA-QXD1, Loxjie D30, SMSL D1, Topping D10s, Topping E30.
- Wszystkie mają SINAD powyżej 110dB (THD+N poniżej -110dB).

Nawet mój legendarnie słaby 😉 DAC w amplitunerze KD ma SINAD ~100dB. Oczywiście są też DACi poniżej 100 i poniżej 90, ale czy warto się nimi zajmować, skoro np. Toppinga D10s (113dB) można kupić za $100, a Toppinga D10b (118dB) za $130? To przecież mniej niż 1/4 ceny drewnianego klocka pod kabel Thunder Melody Escalade Black 😁

Edytowano przez TomekN
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mam zboczenie aktywnymi pierdziawkami?

Skąd taki pomysł? Ponieważ mam Edifiery? Chciałem kupić budżetowe kolumienki, z możliwością grania poprzez bluetooth, i S3000 Pro wydawały się całkiem w porządku.

Chyba, że miałeś na myśli Kii, Dutch, i Grimm, to wtedy xD.

Edytowano przez Adi777
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wchodzę na forum, w ten wątek, otwieram stronę i czytam o podwójnych ślepych testach. Przewijam myszką kto to i... no jakże by inaczej, tenże sam obywatel. Podziwiam upór i chęć prowadzenia tej krucjaty. Przecież tu piszą ciągle te same osoby i każdy już ze sto razy widział ten sam wykład. Jak to Karolak często w filmach "to jest normalnie masakra jakaś".

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Wito76 To jest wątek o tzw. bzdurach w audio, a podwójnie ślepe testy są prostą metodą wykrywania takich właśnie bzdur z użyciem przyrządu (tj. narządu - słuchu) w pełni honorowanego przez audiofilskie środowiska. Też mi się nie podoba, że po raz kolejny musimy dyskutować na ten sam temat, ale część osób niezmiennie wyraża niezrozumienie tej metody, a nawet podważa jej skuteczność ("ślepe testy niczego nie dowodzą"). Jednak mam wrażenie że z każdą taką dyskusją tych osób jest mniej, więc być może ma to sens.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, TomekN napisał:

dałbyś radę się w ogóle nie odzywać w takich tematach? Wszyscy byliby zadowoleni. Dzięki z góry.

Myślę, że większość byłaby zadowolona, gdybyś to ty przestał się odzywać w każdym wątku nachalnie wracając do ślepych testów i Amirów.

Możesz mi wierzyć …

 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

51 minut temu, TomekN napisał:

A dałbyś radę się w ogóle nie odzywać w takich tematach? Wszyscy byliby zadowoleni. Dzięki z góry.

Tomek, kilka razy poruszałem temat ślepych testów i moich obaw dotyczących ich niezawodności. Nie otrzymałem żadnych konkretnych odpowiedzi na moje obawy i mam prawo uważać, że takie testy są nierzetelne. 

Po pierwsze odczulanie sensoryczne. Przykład próbowania smaku wina omawiany kilkanaście postów wyżej. Czy uważasz, że przy dziewiątej próbie smaku trzech próbek język tak samo oceni i prawidłowo wyda wyrok co lepiej smakuje? Ja mam obawy, że nie.

Odczulanie sensoryczne dotyczy wszystkich zmysłów, w tym słuchu. Warto by zbadać zagadnienie by rozwiać moje wątpliwości. Może masz namiary na takie badania? Odczulanie sensoryczne słuchu w kontekście wielokrotnego słuchania tych samych utworów muzycznych.

Kolejna moja obawa to dysonans poznawczy. Nie dotyczy obiektywistów oczywiście. Jeżeli jestem kabloentuzjastą i ktoś na forum mi wmawia, że nie słyszę kabli to pojawi się napięcie gdy musiałbym poddać się nieznanym mi testom, ślepym testom, ABX czy innym testom które już z założenia miałyby obalić moje wrażenia, bo ja słyszę, ty mówisz, że to bzdura i sugerujesz testy na potwierdzenie tego kto ma rację.

Niesłyszący na luzie podejdzie do testu bo przecież nie słyszy ale słyszący będzie podlegał innym uwarunkowaniom. Słyszę i będę chciał udowodnić, że słyszę. Pojawiają się pytania. W jakich warunkach. Moich czyli na luziku, po lampce wina, w ciszy i spokoju czy z zakrytymi oczętami, z palcem na przełączniku, ze stoperem w ręce gdy jeszcze dwie osoby mnie obserwują czy czasem nie oszukuję podglądając.

Wg mnie tak się nie da. Mózg pracuje jak DSP. Jak nie zapewnisz luzu i spokoju to będzie filtrował. Bodźce słuchowe będą inaczej odbierane w lekkim stresie niż te w spokoju po lampeczce wina. 

Odwoływanie się do ślepych testów na rympał. Kable sieciowe? Jak? Kolumny? Jak? Nawet dwa daki to już problem bo potrzeba podłączyć do tej samej dziurki wzmacniacza, a się nie da bo potrzeba jakiś słiczer co poprzełącza ale to już dodatkowa impedancja więc nie bardzo się nada. Testy ABX można robić na plikach muzycznych wykorzystując odpowiednie oprogramowanie inaczej to zawsze będą typowo mechaniczne przeszkody i dodatkowe pytania czy test był wiarygodny. 

Dla mnie to słabe jest. Zawsze będę miał obiekcje czy było fair ;) 

 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Och Mariusz Mariusz... ja juz w innych tematach dałem odpowiedzi do powyższych Twych "niepewnosci". 

Nie chce mi sie tego ponownie pisać (bo znajda sie osoby ktore uznają ze znów pisze o tym samym), wiec może lepiej poszukać "tych" moich odpowiedzi i zalinkować tutaj🤔 pytanie czy chce sie Tobie szukać? Bo mi nie :P

mowa oczywiscie o kontrargumentach na wpisy typu

1 godzinę temu, MariuszZ napisał:

Odczulanie sensoryczne

Czy też

 

1 godzinę temu, MariuszZ napisał:

dysonans poznawczy

Więc nie zgadzam sie jakoby

 

1 godzinę temu, MariuszZ napisał:

Nie otrzymałem żadnych konkretnych odpowiedzi na moje obawy i mam prawo uważać, że takie testy są nierzetelne. 

 

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowany)
5 godzin temu, MariuszZ napisał:

Tomek, kilka razy poruszałem temat ślepych testów i moich obaw dotyczących ich niezawodności.

Zakładam Mariusz, że masz jakąś procedurę pozwalającą Ci rozróżniać brzmienie, np. dwóch kabli (na swój własny, audiofilski użytek), której poprawności jesteś pewien. Jeśli tak, to wystarczy ją powtórzyć podczas ślepego testu. Wszystko tak samo, z wyjątkiem tego, że nie wiesz, co gra. Odczulenie sensoryczne? Żaden problem. Próby możesz powtarzać co godzinę, tydzień, miesiąc. Możesz mieć dowolną ilość czasu na regenerację swoich zmysłów. Ważne jedynie, żeby przeprowadzić ich istotną statystycznie ilość. Ile to będzie trwało, to mniejsza. Stres też możemy wyeliminować. Test możesz przeprowadzić tylko na swój użytek. Żaden "sceptyk" nie musi o nim nawet wiedzieć. Itd. Wszystko da się urządzić tak, żebyś miał pełen komfort i warunki analogiczne z testem widzialnym. Powiesz, że nie chce Ci się, że za dużo zachodu. Ok. Rozumiem. Ale nie pisz, że się nie da.

Edytowano przez Kraft
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...