Skocz do zawartości
Gość

Wibracje i drgania

Recommended Posts

2 godziny temu, Bogusław Kożyczkowski napisał:

Mówisz o takiej? 

Dokładnie.

Moim zdaniem jakoś nie mogę się przekonać do tych zawieszeń sprężynowych które proponujecie. Może w przypadku gramofonu miałoby to znaczenie. Ale to moje zdanie a niestety nie próbowałem w testach. Ja pozostaje przy podkładkach opartych na gumie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie próbowałem, ale się zastanawiałem, dlaczego mogłoby to działać (z tym, że nie w takiej wersji, jak jest w Twoim linku) :) Wydaje mi się, że podstawki kulkowe, ale takie, w których elementy górny i dolny mogą się przemieszczać między sobą przetaczając kulkę, mogą być w jakiś sposób skuteczne w płaszczyźnie poziomej. Gdy wyobrazimy sobie, że sprzęt stoi na czymś takim na stole, którym zaczniemy trząść (na boki), masa urządzenia, a więc bezwładność ograniczy jego ruch. Co jednak w przypadku bardzo małych drgań? Czy opory toczenia będą wystarczająco małe, aby i w takim wypadku mogło to działać? Czy stosuje się takie rozwiązania w innych dziedzinach oprócz audio? Parę pytań się nasuwa ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@nowy78 piszę, żeby podziękować za rozpropagowanie metody izolowania od drgań za pomocą sprężyn. To jest to co jest najcenniejsze na forach audio, wymiana doświadczeń. A Twój pomysł to zdecydowanie wartość dodana. Przedstawienie i uzasadnienie idei jasne i przejrzyste. Później relacja z testów praktycznych. Wiedziałem, że będę musiał przetestować to rozwiązanie. Wprowadziłem pewne zmiany podyktowane Twoimi próbami, zresztą chyba o tym pisałeś. Mam na myśli płytkie gniazda. U mnie grubość podstawek ma 5 mm a głębokość gniazd 1 mm. Sprężyny kupiłem na Allegro. Trochę kłopotliwe były próby, celem określenia najlepszej ilości sprężyn. I tu pomoc mojej żony była nieodzowna. Mój odtwarzacz, bo on poszedł na pierwszy ogień, jest zlampizowany, z lewej strony są 2 transformatory i finalnie z lewej mam po 7 sprężyn na gniazdo a z prawej po 5. Odtwarzacz teraz "pływa", tłumienie jest niewielkie i ruszony buja się długo. A efekty soniczne, podobnie jak u kolegów, żeby sparafrazować klasyka: zawartość dźwięku w dźwięku zdecydowanie wzrosła. Jedyny minus jaki widzę to właśnie to pływanie , nie da się zastosować jeśli są w okolicy małe dzieci. Mi to nie przeszkadza, choć chyba pomyślę o jakiś ograniczeniach wychyleń w płaszczyźnie poziomej. A tak to wygląda w naturze. Teraz przyjdzie kolej na wzmacniacz.

333.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
33 minuty temu, zetbegie napisał:

A tak to wygląda w naturze. Teraz przyjdzie kolej na wzmacniacz.

Gratuluję ......odwagi :) Wygląda super , ja mimo , że wierzę w wiedzę kolegi Piotra jeszcze się nie zdecydowałem na taki krok . Ale mam w planie ustawienie monobloków na sprężynach , od czegoś trzeba zacząć :) 

Edytowano przez tomek4446

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, zetbegie napisał:

@nowy78 piszę, żeby podziękować za rozpropagowanie metody izolowania od drgań za pomocą sprężyn. To jest to co jest najcenniejsze na forach audio, wymiana doświadczeń. A Twój pomysł to zdecydowanie wartość dodana.

Super! Cieszę się, że moja tu obecność i strony pisania mają jednak jakiś znaczenie, i ktoś to wykorzystuje, a efekt również Tobie przypadł do gustu. Dziękuję za pozytywny odzew i miłe słowo - czuję się naprawdę podbudowany :) 
I rzeczywiście, w przypadku podstawek wielosprężynowych plusem jest możliwość łatwiejszego "dostrojenia do potrzeb, ale za to ustawianie i to jeszcze takie, aby stało w miarę prosto na ręcznie kształtowanych końcach sprężyn może przyprawić o nerwicę. Pływanie też nie jest zbyt fajne, np. trudno się obsługuje bez pilota ;), ale efekt jest wg mnie na tyle dobry, że jakoś znoszę te niedogodności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, tomek4446 napisał:

Gratuluję ......odwagi :) Wygląda super , ja mimo , że wierzę w wiedzę kolegi Piotra jeszcze się nie zdecydowałem na taki krok . Ale mam w planie ustawienie monobloków na sprężynach , od czegoś trzeba zacząć :) 

Jestem przekonany, że będziesz zadowolony, bo to po prostu działa. Relatywnie niewielkim kosztem uzyskujesz świetny efekt.

2 minuty temu, nowy78 napisał:

Pływanie też nie jest zbyt fajne, np. trudno się obsługuje bez pilota ;), ale efekt jest wg mnie na tyle dobry, że jakoś znoszę te niedogodności.

Trochę pracy, trochę więcej cierpliwości ale efekt warty zachodu. Wystarczy sprawdzić ceny platform antywibracyjnych . Jak już ustawię wzmacniacz to ponownie zdam relację. Póki co jeszcze raz gratuluję pomysłu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Ten temat jakiś czas temu zgłebiłem i postanowiłem też coś u mnie zmienić. Z tymi sprężynami powiem szczerze nie mam na razie ochoty eksperymentować. Z różnych względów ale nie o tym chciałem napisać. Przez chwilę miałem podkładki z gumy, wycięte kostki o gr. 1cm (z maty wibracyjnej pod pralkę). Ale to na chwilę, bo wizualnie średnio mi się podobało, bo ciężko taką gumę równo uciąć. Wymyśliłem więc coś innego na bazie gumowych simmeringow (8*16*7) i amortyzatora (odbojnika meblowego). Proste, również tanie. Wydaje mi się, że powinno się sprawdzić jako tłumienie. Nie wiem jak w porównaniu do sprężyn. Oba simmeringi skleiłem silikonem, odbojnik na wcisk. A podstawa tego ustrojstwa póki co z kolumną połączona masą mocującą. Dodam, że końcówka odbojnika bardzo gładko przesuwa się po meblach. Muszę wręcz zrobić jakiś mało rzucający się próg na szawce, żeby w razie czego przy sprzątaniu czy innych manewrach kolumna nie ześlizgnęła się :/

O wrażeniach odsłuchowych za bardzo się nie wypowiem, bo po pierwsze dziś to zmontowałem, po drugie sprzęt mam od niedawna i za mało osłuchany z nim jestem. Dopiero co sprzęt wrócił z serwisu (szumy z kolumn, ale to nie wina wzmacniacza, szukam dalej... ) i dwa tygodnie w ogóle byłem bez. 

Na zdjęciu stopki trochę krzywe, bo były tylko na szybko podłożone, bez klejenia. 

 

20200221_113321.jpg

20200221_113251.jpg

Edytowano przez wushu81

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Temat niepożądanych wibracji które degradują dźwięk naszych systemów, zaczyna być coraz częściej eksploatowany. W ramach eksperymentów kilka tygodni temu podłożyłem podstawki ze sprężynami pod odtwarzacz, by sprawdzić co z nimi i jak. Mam za sobą doświadczenia z gumowymi (wszelakiej maści) podkładkami i na efekty nie narzekałem, choć zastrzec trzeba, że zmiany dla jednego będą znaczące a dla innego niewystępujące :).
Zgodnie z radą Kolegi Piotra - mistrza teorii naukowej i praktyki odsprzęgania sprzętu, podłożyłem po zaledwie jednej sprężynie z dostępnych siedmiu na podkładkę, co i tak jak przewidział na podstawie wagi mojego odtwarzacza, było zbyt dużo, by uzyskać właściwy efekt. Dociążyłem dlatego cd kawałkiem kamienia, co było uzasadnione także potrzebą znalezienia sposobu na równomierne rozłożenie nacisku urządzenia, które nie jest wagowo zbalansowane. Przekonałem się że większy kawałek granitu zbytnio dociskał odtwarzacz ale cieńszy robi już odpowiednią robotę.

Osłuchałem się i jakie efekty? Na pewno nie degraduje, a jeżeli coś zmienia, to na korzyść. Mam wrażenie że osadzenie dźwięków, ich wyrazistość są lepsze.
Usprawniłem też podkładki gumowe jakie stosuję pod zewnętrznym transformatorem i również mam niepewne wrażenie że jest lepiej :). Jakoże zabawa taka nie kosztuje majątku, każdy może spróbować sprawdzić odseparować swoje urządzenia i sprawdzić czy coś usłyszy.

Tekst zamieściłem także na sąsiednim forum może wątek wzbudzi zainteresowanie.

http://audiomaniacy.pl/index.php?topic=305.new#new

P1100499.JPG

P1100340.JPG

00002.MTS

Edytowano przez Pboczek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Uffff. Udało mi się przeczytać wszystkie wpisy i niczego chyba nie pominąć bo temat niezwykle ciekawy. Bardzo fajne rozwiazania technologiczne i to za "psie pieniądze" ;)

Mam pytanie odnośnie kolumn na "układach sprezynowych". Nie jestem pewny czy takowe zostało napisane (możliwe że przeoczyłem), a mianowicie.

Czy kolumny na w/w układzie podczas grania "bujają się"? Generalnie chodzi mi o to czy np. bardzo silnie pracujące przetworniki niskotonowe podczas ciężkich brzmień gitar basowych w tle z kotłami czy też wariacjach dubstep-owych (bo czasami też mnie nachodzi taka ochota), mogą wprawić w ruch kolumny i niejako "rozbujać" kolumny przy bardzo niskich czestotliwosciach? Bo po szturchnieciu "ruchają się" (widziałem na filmikach).

Pytanie o tyle istotne z mojej strony spowodowane tym iż mam dzieci biegajace po pokoju. Chodzi tylko o czas odsłuchu, bo kiedy nie były by używane można zrobić patent na docisk sprężyn maxymalny, dzieki czemu będą stabilne tak jak np. na kolcach bez sprężyn. Zwłaszcza że w moim przypadku rozstaw kolców pod kolumnami jest o wiele szerszy niż kolumny. Co daje spore pole do manewroeania z "dociskami".

Pozdrawiam

Edytowano przez Chyba Miro 84

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Moje po szturchnięciu się bujają i to bardzo długo. I także mam dziecko - w tej chwili 3 lenie. Po pierwsze - kwestia tresury, że tak nieładnie to określę. Synek wie, że sprzęt audio to świętość (zabawki taty :) ) i nie można tam nawet podchodzić :) Oczywiście wypadki się zdarzają. Dość niedawno, biegnąc wyrobił zakręt właśnie przy pomocy kolumny. Na szczęście on waży nieco ponad 13 kg, a kolumna blisko 60 :) Trochę się bujała, ale do wywrócenia było daleko. Inna sprawa, nie wiem czy zwróciłeś uwagę, ale sprężyny mam dobrane w taki sposób, że elementy podstawek (górny i dolny) są oddalone od siebie bardzo nieznacznie. To dość mocno ogranicza ruch, jako że już niewielkie wychylenie powoduje oparcie się części o siebie, a to bardzo znacznie zwiększa siłę potrzebną do dalszego wychylania.

Podczas grania, także bardzo głośnego oczywiście się nie bujają :) - fizyka.

Naprawdę przebrnąłeś przez 35 stron? 😲 - szacun :)

Edytowano przez nowy78

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
18 minut temu, nowy78 napisał:

Po pierwsze - kwestia tresury, że tak nieładnie to określę. Synek wie, że sprzęt audio to świętość (zabawki taty :) ) i nie można tam nawet podchodzić :) Oczywiście wypadki się zdarzają. 

Ja nie zdążyłem "wytresowac" syna. Stwierdził ze bawiac się w chowanego najlepiej jest schowac sie za kolumną i jak to dziecko przewrócił ją na "twarz" a tam klocki drewniane twarde i inne zabawki. Efekt na zdjeciu. Mimo iż wygląda to makabrycznie to na szczescie nic sie nie stało powaznego poza uszkodzeniem forniru i lekko hdf-u (zdjecie zoomowane mocno). Zabezpieczylem to lakierem bezbarwnym w miejscu uszkodzenia co by nie nabrało wilgoci i na słuch nie zauważyłem deformacji brzmienia miedzy prawa a lewa kolumna. Tak wiec już ich nie sprzedam bo kto by kupił tak uszkodzone zestawy. Dobrze ze mi pasuja dzwiekowo ;) .

Dlatego to bujanie tak mnie niepokoi....

20200223_002307.jpg

18 minut temu, nowy78 napisał:

 

Naprawdę przebrnąłeś przez 35 stron? 😲 - szacun :)

Tak ale musialem to "wziasc" na dwa wieczory bo temat ciekawy.... oczywiscie nie ze wszystkim sie tu zgadzam ale co tam..... nie będę "burzyć" w tak zacnym temacie :D

Edytowano przez Chyba Miro 84

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Ojej 😲 Na fotce wygląda dość poważnie. Ale jeżeli padła na twarz, to szczęście w nieszczęściu, że klocek znalazł się w miejscu mniej znaczącym dla funkcjonalności i ucierpiała jedynie estetyka. Gorzej gdyby trafił na... ,brrrr,  nawet nie będę pisał - aż mnie ciarki przebiegły.

A jeżeli chodzi o "burzenie" to nie krępuj się proszę. Być może coś ważnego nie zostało wzięte pod uwagę i będzie można poprawić - zalety forum :).

Edytowano przez nowy78

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
34 minuty temu, nowy78 napisał:

Ojej 😲 Na fotce wygląda dość poważnie. Ale jeżeli padła na twarz, to szczęście w nieszczęściu, że klocek znalazł się w miejscu mniej znaczącym dla funkcjonalności i ucierpiała jedynie estetyka. Gorzej gdyby trafił na... ,brrrr,  nawet nie będę pisał - aż mnie ciarki przebiegły.

 

W pierwszej chwili sprawdzilem czy nie dostały membrany ale na szczęście przetworniki całe. Gram juz tak ponad rok i nic złego sie nie dzieje.

Ps: przy okazji tego watku dowiedzialem sie ze Jestes riderem podobnie jak Ja :) (post z amortyzatorami i ustawianiem tzw. tłumienia powrotnego).

Edytowano przez Chyba Miro 84

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
9 godzin temu, nowy78 napisał:

 

Podczas grania, także bardzo głośnego oczywiście się nie bujają :) - fizyka.

 

Czytając wpisy, wiele osób potwierdziło że szturchniecie dosyć długo utrzymuje to bujanie tzn. nie wygaszają się w sekunde. 

Jesli w typowej kolumnie przetworniki sa na froncie a basreflex z tyłu to jestem w stanie uwierzyć ze nie dojedzie do wzbudzania sie,  ponieważ działanie portu i przetwornikow mimo iż pracuja w "zgodnosci" to jednak "dmuchaja" jeden do przodu a tunel do tyłu równoważąc siły. Natomiast w sytuacji gdy przetworniki i basreflex są umieszczone na przedniej sciance, teoretycznie mogły by rozbujać paczki grając z bardzo wysokimi amplitudami (wiadomo jak br potrafi dmuchać np. W dupstep-e). 

Tak wiec moim zdaniem umieszczenie basreflexu (z przodu lub z tyłu) może mieć bardzo duże znaczenie w rozbujaniu kolumn.  To są Rozważania czysto teoretyczne.

Czy miał ktoś zestawy z z przetwornikami i br z przodu i mógłby się wypowiedzieć (najlepiej w przypadku kolumny stojącej) ?

Pozdrawiam

Edytowano przez Chyba Miro 84

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

U mnie dla przykładu narazie stoją na kolcach. Kolce umieszczone są w takich siodełkach specjalnych z bliżej nieokreslonego materiału co by podłogi nie porysować (po uderzeniu w cos twardego brzmią jakoś tak jak ceramika), i podklejone podwójnie korkiem.

20200223_102325.jpg

Sorki że wyszło tak post pod postem, ale myślałem że sie posty połączą w jeden.

 

Edytowano przez Chyba Miro 84

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Chyba Miro 84 napisał:

Czy miał ktoś zestawy z z przetwornikami i br z przodu i mógłby się wypowiedzieć (najlepiej w przypadku kolumny stojącej) ?

Akurat mam kolumny podłogowe z br z przodu ustawione na miękkich (na ile to był możliwe) sprężynach - nie drgają ;)

Żeby dobrze zobrazować, dlaczego to nic dziwnego, podam przykład głośnika niskotonowego, którego próbowalibyśmy zmusić do odtwarzania wysokich częstotliwości. Jak wiadomo to niemożliwe, a to dlatego, że jego jego względnie ciężka membrana nie jest w stanie uzyskać odpowiednio dużych przyspieszeń pod wpływem siły z jaką działa na nią cewka (a = F/m). Podobną sytuację mamy w przypadku kolumny, która jest zbyt ciężka, aby mógł ją poruszyć w znaczący sposób otwór br, lub siła reakcji pochodząca od przetworników.

Poza tym, jeżeli byłoby to jednak możliwe, to ustawienie na twardych podporach i tak byłoby niewystarczająco sztywne, aby takim drganiom zapobiegać :) Jak ktoś nie wierzy, niech delikatnie pchnie swoją kolumnę, ustawioną np na kolcach. Czy zachowuje się jak skała i nie drgnie choćby o mm? Nie sądzę :)

Trzeba także mieć na uwadze różnicę pomiędzy drganiem całego obiektu, a drganiami przenoszonymi w materiałach z którego został zbudowany i dalej na otoczenie poprzez sprzężenia mechaniczne w postaci podstaw, nóżek, etc.. na których stoi (w naszym przypadku).

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Odbojniki, jak ktoś już tutaj napisał, to dobry pomysł. Ja sam kupiłem 8 sztuk takich do drzwi. Zwykłe, wykonane z czarnej gumy, każdy kosztował coś 5 PLN. Mam kolumny podstawkowe z możliwością przykręcenia ich np. do standów. Tak więc przykręciłem je poprzez te odbojniki, ale tak, że śruby nie są dociągnięte do końca. Zauważyłem, że kiedy całość była mocno skręcona, to drgania przenosiły się bardziej na samą podstawkę/stand. Dodatkowo standy są zasypane. Całość stoi na płytach granitowych, a te na podkładkach antywibracyjnych. Zarówno odbojniki jak i podkładki antywibracyjne kupiłem w jednym ze składów budowlanych. W efekcie cała konstrukcja nie wibruje prawie w ogóle, a drgania nie przenoszą się na podłogę wyłożoną panelami, co miało miejsce wcześniej bez mojego "systemu". Co do słyszalnych różnic, to cóż, z tym było u mnie gorzej. 🙂

Myślę, że stosowanie gumy to dobry trop - vide izolacja antywibracyjna maszyn lub poduszki pod silnikeim i skrzynią biegów w samochodach. Można pokombinować z twardością gumy. Dla mnie, ze względu na chyba niezbyt dużą czułość słuchu, wystraczy to, co zrobiłem.

Edytowano przez ahndriej
Literówka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Przede wszystkim aby magnesy się odpychały musza być względem siebie ustawione jednakowymi biegunami do siebie. Na trochę większej odległości ich pola magnetyczne znoszą się. Dlatego mimo że są to zapewne silne magnesy to ich wpływ pola magnetycznego na zewnątrz powinien być raczej niewielki.

Edytowano przez MobyDick

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Niestety nie moge sie zgodzić z Toba. Magnesy które są ustawione tymi samymi biegunami np. N-N odpychajac się "sieją" polem magnetycznym bardziej niz gdy sa ustawione np. S-N. Dlatego ze przyciagajace sie pola przeciwnych biegunów dążą do "zwarcia" pola magnetycznego tym bardziej im są bliżej siebie. Niejako pola magnetyczne "zaciesniaja się". Natomiast po odwroceniu polaryzacji jednego z nich pola rozpraszaja się i z stąd moja teza. Tak wiec w przypadku gdy tak jak na filmie zostaje mocno obciążony układ, magnesy bardziej rozpraszaja wiązke magnetyczna.

1 godzinę temu, MobyDick napisał:

Dlatego mimo że są to zapewne silne magnesy to ich wpływ pola magnetycznego na zewnątrz powinien być raczej niewielki.

 

Taka platforma mogła by zaistnieć co najwyżej pod kolumnami w ktorych nie ma zwrotnicy umieszczonej na dnie zestawu głośnikowego. W przypadku użycia platformy pod sprzetem elektronicznym obawialbym się wpływu silnego pola magntycznego.

Magnesem mozna bardzo łatwo zniszczyć nosnik jakim jest kaseta magnetofonowa. Zapis utracony/znieksztalcony bezpowrotnie!

Edytowano przez Chyba Miro 84

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja stwierdzam  że się mylisz. Złożenie 2 lub więcej magnesów w pakiet zwiększa natężenie pola magnetycznego na ich biegunach zewnętrznych. Znoszenie się pól magnetycznych magnesów ustawionych do siebie przeciwnymi biegunami od dawna stosuje się w ekranowaniu magnetycznym głośników. ... i to działa.

A w tej podstawie trochę nie podoba mi się to że są tu elementy ustalające położenie płyt względem siebie w postaci kołków w otworach. Można tego uniknąć stosując układ magnesów pod kątem. Takie rozwiązania stosuje się jako podstawy do gramofonów.  ... i mimo  że są tam bardzo czułe układy magnetyczne wkładek ponoć się to sprawdza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Poprzedni post został zachowany.   Wyczyść edytor.

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Utwórz nowe...